Ropa
Iran odpowiedział Komentarz walutowy z dnia 08.01.2020
Wielu komentatorów zastanawiało się, dlaczego Iran nie odpowiedział na działania USA. W nocy poznaliśmy odpowiedź. Atak rakietowy na amerykańskie bazy wojskowe w Iraku nie przeszedł bez echa na rynkach.
Iran straszy rynki
W mediach światowych tematem numer jeden jest odpowiedź Iranu wobec USA. Atak rakietowy nastąpił dzisiejszej nocy i był wycelowany w amerykańskie obiekty w Iraku . Liczba strat zarówno w ludziach, jak i w sprzęcie nie jest jeszcze znana. Znane są natomiast reakcje rynków. Jak to często ma miejsce, groźba eskalacji sytuacji w okolicach Zatoki Perskiej szybko podnosi ceny ropy. Wczoraj w nocy ropa ponownie przekroczyła 70 dolarów za baryłkę według notowań giełdy w Londynie i 65 dolarów według notowań amerykańskich. Na wartości tracą waluty krajów rozwijających się, jak np. złoty. Co ciekawe, w górę idzie dolar względem euro pomimo zaangażowania Amerykanów.
W górę nie tylko ropa
Na rynkach dużo mówi się o tym, że kryptowaluty są wykorzystywane przez kraje mające problem z dostępem do regularnych usług płatniczych. Wiele osób łączy obecne wzrosty cen tych instrumentów z eskalacją konfliktu wokół Iraku. Bitcoin, jako najpopularniejsza z kryptowalut, od początku roku zyskał na wartości z 7000 USD na 8400 USD, czyli odnotował 20% wzrostu. Z drugiej strony zobaczymy, jak stabilny jest taki wzrost, jeżeli miał on na celu tylko przeniesienie wartości, powinniśmy zobaczyć niedługo korektę. Oprócz złota XXI wieku w górę szedł też tradycyjny kruszec, jednak procentowe wzrosty nie były już tak imponujące.
Dane z USA
Wczoraj poznaliśmy dane na temat zamówień w USA. Gorzej wypadły zamówienia na dobra, trochę lepiej, a właściwie mniej źle wypadły zamówienia w przemyśle. Bardzo dobrze wypadł za to indeks ISM dla usług. Indeksy dla usług wypadają ogólnie dużo lepiej niż ich przemysłowe odpowiedniki i często tak, jak w USA, nie potwierdzają potencjalnych problemów gospodarki.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:15 - USA - raport ADP na temat zatrudnienia.
Ciekawiej na złotymKomentarz walutowy z dnia 03.01.2020
Po przeszło dwóch tygodniach nudy na polskim złotym początek roku rozpoczął się całkiem ciekawie. Wczoraj złotówka testowała wielomiesięczne minima względem euro, a dzisiaj w wyniku niepokojów już wróciła na poprzednie poziomy.
Dolar dalej mocny
Wczorajsze dane pokazały, że za oceanem wcale nie dzieje się źle. Dobrze wypadł raport Challengera na temat liczby zwolnień. Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych okazały się symbolicznie lepsze od oczekiwań. Trochę słabiej od oczekiwań wypadł indeks PMI dla przemysłu, ale to w dalszym ciągu wynik wyraźnie powyżej granicy 50 punktów, rozdzielającej rozwój od recesji. W rezultacie dolar wyraźnie umacniał się względem głównych walut, a co za tym szło, również względem złotego.
Chwilowa siła złotego
Wczoraj polska waluta niespodziewanie spadła poniżej 4,24 złotego za euro. Był to najniższy poziom od lipca 2019 roku. Do przebicia tamtego poziomu zabrakło ułamków grosza. Wcześniej tak tanie euro oglądaliśmy w połowie 2018 roku. Nie nacieszyliśmy się jednak długo tanią europejską walutą, gdyż dzisiaj złotówka od rana jest w odwrocie, a euro ponownie kosztuje około 4,2550 zł jak w drugiej połowie grudnia.
Niespokojnie na rynku ropy
Według strony białoruskiej, czemu zaprzeczają Rosjanie, wstrzymane zostały dostawy ropy do białoruskich rafinerii. Jest to wynik fiaska negocjacji z 31 grudnia w sprawie warunków dostaw. Co ważne, dla nas porozumienie takie zostało zawarte w sprawie gazu. Na rynkach w przypadku ropy naftowej niepokój podnoszą doniesienia z Azji, gdzie Amerykanie zabili irańskiego generała na lotnisku w Bagdadzie. Efektem tych działań jest skokowy wzrost cen ropy o 3,5%. Jeżeli dojdzie do dalszej eskalacji, należy spodziewać się kolejnych wzrostów.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
16:00 - USA - indeks ISM dla przemysłu.
Dolar zyskuje przed świętami - Komentarz walutowyKomentarz walutowy z dnia 28.11.2019
Kumulacja danych makroekonomicznych okazała się korzystna dla Amerykanów. Dobre dane spowodowały wzrost wartości dolara względem głównych walut.
Dobre dane przed wolnym
Wczoraj mieliśmy pakiet większych danych z USA, gdyż dzisiaj jest Święto Dziękczynienia. Lepiej od oczekiwań wypadły dane na temat wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. W górę również szły zamówienia na dobra. Lepsza od oczekiwań była także weryfikacja danych na temat PKB. Po przeliczeniu pełnych danych okazało się, że gospodarka amerykańska rośnie znacznie szybciej, niż dotychczas sądzono. Nie może zatem dziwić, że dolar zyskiwał na wartości. Wyrównał on niemal swoje maksima względem euro z listopada.
Miała być ugoda handlowa
Zawieszenie broni w wojnie handlowej pomiędzy USA a Chinami napotkało kolejny problem. Donald Trump poparł protestujących w Hongkongu. O ile państwo, tak mocno popierające rozwój demokracji na świecie, powinno stać po stronie protestujących, o tyle sam moment jest mocno niefortunny. Tym bardziej, że deklaracja pojawiła się tak późno. Strona chińska odpowiedziała oczywiście, jak to zwykle ma w zwyczaju, z pozycji siły. To napięcie z pewnością nie pomaga w negocjacjach tylko podnosząc temperaturę sporu. Gdyby doszło do anulowania porozumień, z pewnością odczujemy to na rynkach walutowych. Byłby to wzrost ryzyk, który powinien negatywnie wpłynąć na złotego.
Negatywne skutki sankcji na Iran
Władze w Teheranie po odcięciu swojego kraju od rynku ropy podjęły niezbędne decyzje, między innymi podwyższyły ceny paliw. Spotkało się to z gwałtownym oporem społecznym. Zamieszki ogarnęły większość miast, a protestujący wyrażali swoją złość bardzo agresywnie. W starciach ulicznych, zdaniem Amnesty International, zginęło ponad 100 osób, spalono imponującą liczbę 731 placówek bankowych i 140 obiektów rządowych. Są to największe demonstracje w Iranie od dekady. W 2009 roku po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich na ulicach wybuchły zamieszki. Protestujący Irańczycy (zwolennicy opozycji) uznali wówczas wybory za sfałszowane.
Dzisiaj Święto Dziękczynienia w USA, natomiast w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
FED za utrzymaniem stóp procentowychKomentarz walutowy z dnia 21.11.2019
Presja, jaką Donald Trump wywiera na Jerome Powella w sprawie obniżek stóp procentowych, okazuje się nieskuteczna. FED wyraźnie nie chce sprzeciwić się swoim celom w trosce o reelekcję prezydenta.
Rynek pracy w Polsce
Po raz trzeci z rzędu spadła liczba osób zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw. Dane te nie mogą oczywiście cieszyć, ale warto zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze w dalszym ciągu jest to wzrost w skali roku o 2,5%, to bardzo dobry wynik. Z drugiej strony wchodzimy w taki czas w roku, kiedy ilość prac sezonowych spada i bezrobocie okresowo rośnie. Wynagrodzenia w dalszym ciągu rosną o 5,9%, co jest wynikiem niewiele niższym od oczekiwań. Pomimo słabszych danych euro wciąż nie przekroczyło psychologicznej bariery 4,30 zł. W ciągu ostatniego tygodnia tylko raz euro nie dotarło powyżej 4,2950 zł, zatem granica ta broni się bardzo sprawnie.
Jak zachowa się FED?
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump gościł w Białym Domu przewodniczącego Rezerwy Federalnej Jerome Powella, a wczoraj poznaliśmy stenogramy z posiedzenia FED. Są one sprzeczne z ostatnimi twittami prezydenta Trumpa. Postulował on wprowadzenie ujemnych stóp procentowych. Taki ruch z pewnością pomógłby w przypadku walki o reelekcję, a jak wiadomo wybory prezydenckie już za niecałe 12 miesięcy. Niskie stopy procentowe spowodowałyby nagły wzrost opłacalności eksportu i zalanie gospodarki tanim kredytem. Wówczas byłaby duża szansa, że wybory zdążyłyby się odbyć, zanim gospodarka wpadłaby w poważne tarapaty po eksplozji bańki spekulacyjnej wywołanej taką polityką monetarną. Co to oznacza dla rynków? FED uważa, że obecne stopy procentowe są na odpowiednim poziomie. W rezultacie dolar idzie w górę, gdyż inwestorzy spodziewali się dalszej serii obniżek. Co więcej, nadal wierzą w przynajmniej jedną obniżkę w 2020 roku, co patrząc na koniunkturę na świecie, nie jest pozbawione podstaw.
Nagły wzrost ropy
Wczorajsze dane na temat zapasów ropy naftowej niespodziewanie doprowadziły do wzrostu cen ropy na rynkach o ponad 2%, a w ciągu całego dnia jeszcze dodatkowy procent. Jest to o tyle dziwne, że zapasy ropy był zaledwie o 0,1 mln baryłek mniejsze od oczekiwań. Wyraźnie większe okazały się natomiast zapasy benzyny. Warto zwrócić uwagę, że większość tego ruchu to spadki z wtorku, kiedy to na rynkach nagle zagościł pesymizm i ropa szła wyraźnie w dół. Zmiany te, jak to często ma miejsce, spowodowały trochę zamieszania na rublu.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
13:30 - Strefa Euro - protokół z posiedzenia EBC,
14:30 - USA - wnioski o zasiłek dla bezrobotnych,
16:00 - USA - sprzedaż domów na rynku wtórnym.
Ropa ( Crude CL ) Możliwe krótkie w okolicach 56,25/50Co prawda dane EIA wsparły dzisiaj kupujących, a umacniający się chiński juan co przekłada się na pozytywny sentyment w końcówce sesji w USA i to podczas sesji azjatyckiej może przynieść kontynuację, to jeśli widoczna strefa utrzyma sie do jutrzejszego otwarcia w USA to pewnie podejmę ryzyko krótkich na ropie:
Sprzedaż ( jutro tylko po 14 czasu polskiego ) 56,25/50
Stop powyżej 57
Cel 54,50/5400
Powodzenia
USOIL "BUY" Odbicie od poprzednich szczytów nie uczyniło nic innego jak zebranie jeszcze większej ilości $$$ ( akumulacja ), spadek jak najbardziej oczywisty, takim spadkiem skusiliśmy również sprzedających którzy czekali na przecięcie TL stawiając swoje SL zapewne nad ostatnim najwyższym szczytem. Kupujący zaś na korekcie (FIBO 50-61%) stawiali swoje SL zapewne pod poziomem 61%... stad moim zdaniem zejście, bardzo często dzieje się tak, że schodzimy tak nisko, iż ludzie się tego nie spodziewają i poddają lub zostali wyrzuceni z rynku... teraz spokojnie można iść do góry ! :)
USD/CADWitam !
Ciekawa formacja harmoniczna z mozliwym zakończeniem na 78.6 lub 88.6 fibo na 78.6 fibo mamy też 127.2 ostatniej zmierzonej fali a więc jest to w miarę silny poziom, natomiast jeszcze silniejszy jest troszkę wyżej czyli na 88.6, tam też mamy 1 do 1 (zielony prostokącik) + wspomniane 88.6 a na dodatek 147.2 jeśli spojrzymy na to troszkę szerzej z perspektywy fal elliotta być może jest to trzecia fala wzrostowa dodatkowo RSI na dosyć niskim poziomie co nie zwiastuje odwrócenia trendu w najbliższym czasie .... ;)
Pozdrawiam
Kamil Kalinowski
Ropa ( CL ) Krótkie blisko coraz bliżej, cierpliwości 59,50/60Blisko było :)
Nie do końca podoba mi się dzisiejsze odrzucenie ale być może to tylko retest i zobaczymy jeszcze wzrosty w kierunku 59,50/60... atm no cóż... tam właśnie krótkie
Teoretycznie cierpliwość "płaci podwójnie" :)
Szczegóły na nagraniu
Powodzenia!
Wielka Brytania bez parlamentu - Komentarz walutowyTermin brexitu zbliża się wielkimi krokami i premier Boris Johnson zdecydował się zagrać va banque. Postanowił zawiesić obrady Izby Gmin do połowy października, gdy królowa Elżbieta II wygłosi coroczne królewskie orędzie (czyli de facto exposé premiera), w którym prawdopodobnie nakreślona zostanie ostateczna ścieżka wyjścia ze Wspólnoty. Jednak wtedy może być już za późno, aby parlament miał jakikolwiek wpływ na kształt tych rozwiązań.
Pokerowe zagranie premiera
Pierwsze pogłoski pojawiły się już w poniedziałek, wzbudzając mocne obawy na Wyspach i równocześnie na rynkach walutowych. Wtorek przyniósł już jednak więcej spokoju w myśl zasady, że pomysł jest zbyt absurdalny, aby mógł być realny. Niestety w środę spekulacje się potwierdziły: prace brytyjskiego parlamentu zostaną zawieszone do 14 października. Premier Boris Johnson ustami królowej (która formalnie akceptuje taki wniosek) zapewnił sobie spokój na następny miesiąc. Opozycja jest w szoku i kolejne osoby publiczne nie szczędzą coraz bardziej gorzkich słów przywódcy partii rządzącej. O jednej rzeczy należy pamiętać, takie zawieszenia zdarzają się w Wielkiej Brytanii regularnie. Mimo wszystko jest ono najdłuższe od 1945 roku, a dodatkowo jest wprowadzane w historycznym i krytycznym momencie. Spiker Izby Gmin John Bercow mówi wprost, że jedynym celem tego ruchu jest odsunięcie demokratycznie wybranego parlamentu od debaty na temat brexitu i wpływu na ostateczne rozwiązania. Liderzy opozycji grzmią o zamachu stanu oraz niebezpiecznym precedensie.
Przecena kryptowalut
Inwestycje alternatywne są obecnie pod czujnym okiem analityków. To przepływ środków w takie miejsca często bywa potwierdzeniem nadchodzącego kryzysu. W tym kontekście coraz częściej wymieniane są nie tylko rynki metali szlachetnych, ale również kryptowaluty. Te jednak nie miały wczoraj najlepszego dnia. W serii silnych przecen najpopularniejsza z nich - bitcoin - staniała z 10200 dolarów do 9400 USD. Podobnie zachowały się inne kryptowaluty, tracąc około 10% na wartości.
Gwałtowny spadek zapasów paliw
Wczoraj Amerykanie poinformowali o wyjątkowo wysokim spadku zapasów paliw. Redukcja rezerw o 10 milionów baryłek to trzeci co do wielkości spadek w ciągu roku. Warto zwrócić uwagę, że dzieje się to przy wciąż bardzo wysokiej produkcji ropy w USA. Zazwyczaj gwałtowne spadki zapasów są sygnałem do kupowania surowca, bo skoro zapasów jest mniej, to ktoś w celu ich uzupełnienia musi zakupić więcej w kolejnym okresie, a tym samym krótkoterminowo można osiągnąć korzystną stopę zwrotu z takiej inwestycji. W tym wypadku pomimo siły ruchu reakcja była niemal niezauważalna.
W kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Ropa - Możliwe krótkie w strefie podaży 58,50/59,50Kurs wreszcie wrócił w kierunku potencjalnej strefy podażowej, która powstała na początku lipca w ramach spadków do okolic poziomu 56.
Jeśli niedźwiedzie mają ten ruch skontrować to wydaje się, że strefa 58,50/59,50 będzie się do tego nadawała idealnie.
Krótkie 58,5/59,5
Stop powyżej 59,7
Pierwszy cel 55/54,40
Ropa - EIA i OPEC raporty - 50 USD kluczowe dla bykówSłabnie bycze momentum przed cotygodniowymi zapasami i miesięcznymi raportami olejowymi z IEA i OPEC. Spodziewamy się, że zapasy będą spadać, co nas nie zdziwi, ponieważ publikacje w ostatnich tygodniach sprzyjały lekko niedźwiedziom. Kolejny niespodziewany wzrost zapasów może być poważnym ciosem dla byków przynajmniej na jakiś czas. W dalszej części tygodnia mamy miesięczne roporty OPEC i IEA, gdzie najważniejszą częścią będzie prognoza popytu. Pytanie brzmi, czy wzrost popytu może dalej wyhamowywać ?
Naszym zdaniem może to z łatwością spowodować obniżenie się ropy naftowej do poziomu 49 w tym tygodniu.. Jeśli jednak szacunki dotyczące zapasów ropy naftowej są słuszne, dalszy spadek zapasów ropy może pomóc przetestować strefę 53.30-54.65 wcześniej, nawet w tym tygodniu.
R2 53,31 USD
R1 51,30 USD
S1 50,00 USD
S2 49,00 dolarów
Ropa - Czy byki zdołają utrzymać 50 USD ?Bykom udało się domknąć dzień powyżej poziomu 50 dolarów ponieważ cięcie produkcji wydaje się realne. Jednak o ile Arabia Saudyjska twierdzi, że zmniejszy wydobycie znacząco to nadchodzi nowa podaż, a głównym źródłem są Stany Zjednoczone gdzie produkcja wciąż wynosi 11,7 M baryłek. Pomimo, że zapasy spadły o 1,7 mln baryłek, do 439,74 mln baryłek, utrzymywały się powyżej pięcioletniej sezonowej średniej wynoszącej 435 mln baryłek.
Druga strona to produkty końcowe, z których zapasy benzyny wzrosły o 8,1 mln baryłek do 248,1 mln baryłek. Według danych EIA był to największy tygodniowy wzrost od grudnia 2016 r. A także zapas destylatów wzrósł o 10,6 mln baryłek, do 140,04 mln baryłek.
Biorąc pod uwagę te dane w połączeniu z obawami, że wpływ wojny handlowej ma dopiero nadejść, wydaje się, że jakikolwiek byczy wysiłek będzie jednak krótkotrwały.
Może on wynikać z realizacji zysków z krótkich pozycji ( co niektórzy mają co realizować :) ), a wyższe poziomy mogą zostać wykorzystane do odnowienia krótkich.
Warto zatem zwrócić uwagę na raporty miesięczne z prognozami popytu + % negatywnych niespodzianek jeśli chodzi o zbliżające się wyniki spółek.
Sądzimy, że jeśli WTI zdoła zamknąć tydzień powyżej 50-51,30 USD, byki mogą próbować dostać się do poprzedniej linii trendu wzrostowego i mogą przetestować strefę w okolicach 60-64 $ w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Ropa [Tygodniowy] Korekta czy zmiana kierunku ?Pierwszy tydzień to imponująca próba powrotu byków, mimo że nie udało się zamknąć powyżej kluczowego poziomu 50 $. Wydaje się, że ropa naftowa została wyprzedana i realizacja zysków nieunikniona ( tzw short covering ). Engulf pattern na wykresie tygodniowym jest oznaką możliwego odwrócenia. Również histogram MACD sygnalizuje słabnące momentum, ponieważ istnieje nadzieja, że negocjacje handlowe między USA i Chinami mogą w znaczący sposób spowodować powrót optymizmu.
Moim zdaniem jednak jakikolwiek byczy entuzjazm jest przedwczesny. Po opublikowaniu raportu o zapasach EIA na marginalnych zmianach w zapasach ropy, zapasy benzyny i destylatu gwałtownie wzrosły i jest to zły znak. Przyczyna, która może doprowadzić do zmniejszenia popytu na produkty rafineryjne w nadchodzących tygodniach, a efekt obniżki produkcji (i dyscypliny OPEC) zobaczymy najwcześniej w najbliższych miesiącach. Spadek liczby tzw rigów jest także znakiem ostrzegawczym, ponieważ niskie ceny ropy powodują, że platformy wiertnicze ( łupkowe ) są mniej opłacalne.
Pomimo niezłej dywergencji na dziennym wykresie, byłbym bardzo ostrożny przy dużych pozycjach ( longach ) na teraz. Jest bardzo prawdopodobne, że zobaczymy kolejny test minimów z końcówki roku, a następny przystanek jest dość niepewny. Pierwsze możliwe agresywne długie wejście mogłoby mieć miejsce w okolicach 46,72 $, a drugie w okolicach ostatniego minimum na 42,36. Trochę więcej optymizmu jeśli chodzi o byki może mieć miejsce gdy WTI zamknie tydzień powyżej poziomu 50 dolarów, ale wtedy tzw Price Action pokaże ewentualny poziom wejścia. Spadki poniżej 42.30 wykorzystam do agresywnych krótkich na bazie momentum z bardzo wąskim stopem.
ROPA - pod linią trendu spadkowegoRopa znajduje się poniżej linii trendu spadkowego, mimo prób strony popytowej do wybicia powyżej błękitnej linii oporu.
Trend pozostaje spadkowy od czasu szczytu na $70.
Mając na uwadze ostanie działania OPEC, jeśli opór nie zostanie wybity, możemy spodziewać się kolejnych spadków.
Ropa (CL dzienny ) Czas na konsolidację ?Ok prezydent Trump chciał niższych cen ropy przed wyborami i to się udało ( dodatkowo w jakim stylu ;) )
Nie podlega wątpliwości kto ma przewagę na rynku ale dzisiejszy powrót może rozpocząć konsolidację pomiędzy 61,50/62,00 a 64,30/64,80.
Strefa wygląda na tzw "ziemię niczyją" i dopiero przełamanie tej strefy może wskazać dalszy kierunek.
Spodziewam się przynajmniej próby wybicia górą z kanału ( w formie realizacji zysków z szortów ) ale jeśli byki złapią wiatr w żagle....






















