ELEKTROTIM S.A.

Elektrotim - analiza

465

Cześć,
Elektrotim to spółka, która dostarcza kompleksowe rozwiązania na rynku budownictwa elektroenergetycznego, przemysłowego oraz wojskowego. ELEKTROTIM tworzy Grupę Kapitałową wraz z OSTOYA – Data System Sp. z o.o., specjalizującą się w integracji systemów bezpieczeństwa.

Patrząc na spółkę jak na wykonawcę projektów elektroenergetycznych i automatyki dla przemysłu, kolei, infrastruktury publicznej i resortów obronnych, widać firmę dobrze osadzoną w długim cyklu inwestycyjnym państwa (stacje i linie WN/SN, trakcja kolejowa, systemy bezpieczeństwa, lotniska). To ekspozycja na transformację energetyczną i modernizację infrastruktury – a więc rynek z wysoką podażą przetargów w kolejnych latach. Potwierdza to komunikacja spółki po wynikach, w którym zarząd mówi o ożywieniu postępowań od lipca oraz podpisywaniu kontraktów na oczekiwanej rentowności, wskazując perspektywy m.in. w energetyce (w tym jądrowej), magazynach energii i obronności. Rentowność brutto sprzedaży w I półroczu 2025 r. wyniosła 11,9% vs 14,8% rok wcześniej.

W danych za I półrocze 2025 r. Elektrotim pokazał wzrost przychodów do 202,7 mln zł (+17% r/r), ale jednocześnie mocne schłodzenie zysków: EBIT spadł do 10,6 mln zł (z 16,6 mln zł r/r), a zysk netto dla akcjonariuszy do 7,3 mln zł (z 29,1 mln zł r/r). Najbardziej niepokoi silnie ujemny przepływ operacyjny (-64,9 mln zł), co sugeruje istotne związanie gotówki w kapitale obrotowym przy realizacji kontraktów. Zadłużenie krótkoterminowe wzrosło (122,4 mln zł vs 106,1 mln zł rok wcześniej), a kapitał własny obniżył się do 116,7 mln zł, ale bilans pozostaje zrównoważony na tle skali biznesu.

Czynniki wspierające wycenę to przede wszystkim bardzo solidny portfel zamówień i nowe kontrakty o wysokiej widoczności. Backlog na koniec lipca 2025 r. wynosił 676,3 mln zł, z czego ok. 357,8 mln zł przypada na realizację w 2025 r., a 318,6 mln zł na lata 2026–2027.

Elektrotim ma dobrą pozycję strategiczną i wysoką widoczność przychodów, ale najnowszy półroczny raport pokazuje wyraźne pogorszenie rentowności i silny drenaż gotówki przez kapitał obrotowy. Jeżeli spółka – realizując świeżo pozyskane, lepiej wycenione kontrakty – ustabilizuje marżę i przepływy, narracja inwestycyjna może znów przejść w tryb wzrostowy; jeśli nie, rynek może wyceniać premię za backlog ostrożniej.

Wracając do wykresu, możemy zauważyć, że od 2022 roku spółka jest w silnym trendzie wzrostowym, w którym kurs urósł o przeszło 850%, natomiast teraz jest w okolicy 780%.

Wykres W1 (silny trend wzrostowy):
snapshot

To co możemy zauważyć jednak od początku roku, to to, że trend (nadal wzrostowy) powoli zaczyna zwalniać i słabnąć. Po mocnym wzroście poruszamy się w przedziale między 43,55-54,3 zł. Mimo, że nie jestem fanem kanałów, to możemy tutaj taki wyrysować. Obecnie kurs ma problem z przejściem przez środek kanału równoległego, co może sugerować powrót do przetestowania ostatniego dołka, lub wsparcia na poziomie 49,1 zł. Jeżeli niedźwiedzie wybiją kanał wzrostowy to celem ich będzie okolica 41 zł natomiast warto zwrócić uwagę, że byki mają jeszcze kilka ważnych tygodniowych wsparć.

Wykres D1 (kanał wzrostowy):
snapshot

Po osiągnięciu szczytu w rejonie 55–56 zł spółka kilkukrotnie testowała ten poziom, jednak bez trwałego wybicia, co sugeruje, że stanowi on silny opór techniczny. Aktualna cena w okolicach 50,5 zł oznacza spadek o około 10%, co wpisuje się w korekcyjny ruch w ramach wspomnianego trendu bocznego. Najbliższe wsparcie dzienne mamy na poziomie 49,1 zł, natomiast widać po profilu wolumenu, że węzły między 49-53 są dość silne i w tej strefie inwestorzy chętnie wymieniają się papierem. POC natomiast jest w okolicy 46,5 zł i to wsparcie warto zaznaczyć obecnie jako kluczowe do wyznaczenia dalszego trendu. Z drugiej strony opory, które warto obserwować, to okolice 52,5 zł oraz kluczowy poziom 54,3–55,8 zł – przełamanie tego zakresu przy rosnącym wolumenie otworzyłoby drogę do kontynuacji trendu wzrostowego w kierunku nowych maksimów.

Wykres D1 (profil wolumenu):
snapshot

Na razie jednak rynek pokazuje pewne osłabienie momentum – wskaźniki oscylacyjne, takie jak RSI, są w zakresie 50 punktów, sugerując brak wyraźnej przewagi żadnej ze stron. MACD również pokazywał próbę odbicia po wcześniejszym przecięciu linii sygnału, jednak obecnie w najbliższych sesja może dojść do kolejnej próby utworzenia sygnału sprzedaży. Co może negatywnie wpłynąć na kurs.

Wykres D1 (oscylatory):
snapshot

Podsumowując kurs i pęd trendu wzrostowego powoli słabnie. Znajdujemy się obecnie w dość szerokiej konsolidacji, w której dolnym ograniczeniem jest poziom 43,5 zł natomiast górnym 54,3 zł. Obecnie kluczowym wsparciem będzie poziom 46,5 zł w którym mamy równowagę cenową natomiast przebicie ostatniego szczytu powinno otworzyć nam drogę na maksima.

Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.

Wyłączenie odpowiedzialności

Informacje i publikacje nie stanowią i nie powinny być traktowane jako porady finansowe, inwestycyjne, tradingowe ani jakiekolwiek inne rekomendacje dostarczane lub zatwierdzone przez TradingView. Więcej informacji znajduje się w Warunkach użytkowania.