Wittchen S.A.: Kurs przy wieloletnich minimach.Cześć,
Sytuacja techniczna Wittchen wygląda obecnie bardzo słabo i trudno znaleźć na wykresie argumenty przemawiające za zakończeniem trendu spadkowego. Na interwale tygodniowym kurs znajduje się w długoterminowej bessie trwającej od szczytu w okolicach 45 zł. Obecna cena 13,10 zł oznacza spadek o około 71% od historycznego maksimum zaznaczonego na wykresie. Taka skala przeceny nie jest efektem pojedynczego wydarzenia, lecz konsekwencją trwającego od kilku lat procesu obniżania wycen przez rynek. Każda próba odbicia kończyła się utworzeniem niższego szczytu, a kolejne wsparcia były systematycznie łamane.
Interwał tygodniowy - spadek o 70%
Na wykresie dziennym szczególnie istotne jest to, że kurs właśnie przebił strefę wsparcia w rejonie 15,16–16,12 zł, która przez ostatnie miesiące pełniła funkcję lokalnej równowagi rynku. Obecne zejście do 13,10 zł oznacza wybicie dołem z wielomiesięcznej konsolidacji. Najbliższym wsparciem pozostaje obszar 12,88–13,28 zł, który został zaznaczony na wykresie jako strefa popytowa. W poniedziałek rynek praktycznie przetestował jej dolne ograniczenie na poziomie 13,02 zł. Jeżeli ta strefa nie zostanie obroniona, kolejnym technicznym celem podaży będzie obszar około 11 zł, gdzie znajduje się następny historyczny poziom wsparcia. Z kolei ewentualne odbicie napotka pierwsze istotne opory przy 15,16 zł, następnie 16,12 zł, 16,48 zł oraz 17,30 zł. Dopiero powrót powyżej 17,30 zł pozwoliłby mówić o zanegowaniu ostatniego wybicia w dół.
Interwał dzienny - wsparcia / opory
Interesująco wygląda roczny profil wolumenu. Największa aktywność inwestorów koncentrowała się w strefie 16–17,5 zł. Oznacza to, że znaczna część akcjonariuszy posiada pozycje właśnie w tym przedziale cenowym. Obecny kurs znajduje się wyraźnie poniżej tego obszaru, co oznacza, że większość uczestników rynku z ostatnich kilkunastu miesięcy znajduje się pod wodą. Z punktu widzenia analizy wolumenowej strefa 16–17,3 zł będzie więc stanowiła bardzo silny obszar podaży przy każdym większym odbiciu.
Interwał dzienny - roczny profil wolumenu
Oscylatory również nie pokazują jeszcze oznak trwałego odwrócenia trendu. RSI spadł w okolice poziomu 20, co oznacza skrajne wyprzedanie rynku. W praktyce nie oznacza to jednak automatycznego sygnału kupna. W silnych trendach spadkowych wskaźnik może pozostawać w strefie wyprzedania przez wiele tygodni. MACD pozostaje poniżej linii sygnałowej, histogram jest ujemny, a momentum nadal wskazuje przewagę podaży. Krótkoterminowo można więc oczekiwać technicznego odbicia wynikającego z wyprzedania rynku, ale na obecnym etapie nie widać sygnałów potwierdzających zmianę trendu średnioterminowego.
Interwał dzienny - oscylatory
Patrząc na fundamenty, rynek otrzymał niedawno argument uzasadniający dalszą słabość kursu. W pierwszym kwartale 2026 roku Grupa Wittchen zanotowała 85,8 mln zł przychodów wobec 93,8 mln zł rok wcześniej, co oznacza spadek o około 8%. Jeszcze mocniej pogorszyły się wyniki rentowności. EBITDA spadła do 4,7 mln zł z 11,8 mln zł rok wcześniej, wynik operacyjny przeszedł ze zysku 3,9 mln zł do straty 3,4 mln zł, a wynik netto wyniósł -5,1 mln zł wobec +4,2 mln zł rok wcześniej. Był to pierwszy od dłuższego czasu kwartał zakończony stratą netto.
Spółka wskazywała, że negatywnie wpłynęły na wyniki słabszy ruch w sklepach stacjonarnych, niekorzystne warunki pogodowe oraz wyraźne osłabienie sprzedaży walizek i akcesoriów podróżnych po wzroście napięć geopolitycznych i spadku ruchu turystycznego. Przychody detaliczne spadły o 11% r/r, choć segment B2B wzrósł o 27%.
Warto jednak zauważyć, że słaby pierwszy kwartał nie przekreśla całego obrazu spółki. Jeszcze za 2025 rok Wittchen osiągnął rekordowe przychody 476,7 mln zł, EBITDA około 80 mln zł oraz 35,3 mln zł zysku netto. Motorami wzrostu pozostawały sprzedaż zagraniczna i e-commerce, którego udział przekroczył połowę przychodów grupy.
Z perspektywy inwestora kluczowe jest dziś pytanie, czy pierwszy kwartał był jedynie przejściowym pogorszeniem wyników, czy początkiem głębszego problemu biznesowego. Zarząd komunikuje oczekiwanie poprawy wyników w drugiej połowie roku oraz dalszy rozwój kanału internetowego.
Podsumowując, technika pozostaje jednoznacznie negatywna. Kurs znajduje się przy wieloletnich minimach, właśnie wybił ważne wsparcie i nadal porusza się w silnym trendzie spadkowym. Fundamentalnie spółka nie jest w kryzysie płynnościowym ani strukturalnym, ale ostatni raport znacząco osłabił zaufanie rynku. Obecna strefa 12,88–13,28 zł jest najważniejszym poziomem do obserwacji. Jeżeli zostanie utrzymana, może stać się podstawą do technicznego odbicia. Jeżeli zostanie trwale przełamana, rynek prawdopodobnie zacznie dyskontować ruch w kierunku okolic 11 zł. Na dziś przewaga argumentów pozostaje po stronie podaży.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Gielda
LPP: technika nadal po stronie bykówCześć,
wykres LPP w średnim i długim terminie potwierdza utrzymanie trendu wzrostowego mimo podwyższonej zmienności z ostatnich tygodni. Na interwale tygodniowym bardzo dobrze widoczna jest wielomiesięczna konsolidacja, która budowała się mniej więcej w przedziale 14–18,5 tys. zł. Rynek przez długi czas nie był w stanie trwale sforsować górnego ograniczenia tej strefy, jednak finalnie doszło do wybicia górą, co technicznie otworzyło drogę do dynamicznego impulsu wzrostowego w kierunku 24–25 tys. zł. Sam charakter wybicia był wiarygodny — został poparty wzrostem wolumenu oraz utrzymaniem ceny powyżej wcześniejszego oporu, który po wybiciu stał się wsparciem. Obecnie kurs znajduje się wyraźnie powyżej historycznej strefy konsolidacji, co z perspektywy price action nadal przemawia za przewagą kupujących.
Interwał tygodniowy - konsolidacja i wybicie
Na interwale dziennym szczególnie interesująco wygląda profil wolumenu. Największa aktywność rynku koncentruje się obecnie w rejonie około 20,0–20,8 tys. zł, co tworzy bardzo istotną strefę równowagi i jednocześnie kluczowe wsparcie średnioterminowe. Rynek kilkukrotnie reagował w tym obszarze popytowo, a ostatnie odbicie również rozpoczęło się właśnie z tej strefy. Z punktu widzenia market profile oznacza to, że uczestnicy rynku akceptują obecne ceny jako atrakcyjne do budowania pozycji. Powyżej kursu profil staje się relatywnie „cieńszy”, co oznacza, że po trwałym wybiciu ponad 22,6 tys. zł przestrzeń do ruchu w kierunku 24–24,5 tys. zł pozostaje technicznie otwarta.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Układ wsparć i oporów jest obecnie bardzo klarowny. Najbliższym oporem pozostaje strefa 22,6–22,7 tys. zł, gdzie rynek zatrzymał ostatnią próbę odbicia. Wyżej znajduje się strategiczny opór przy 24,0–24,5 tys. zł, czyli okolice ostatnich maksimów. Dopiero trwałe wybicie tego zakresu mogłoby otworzyć drogę do kontynuacji długoterminowego trendu wzrostowego. Po stronie wsparć kluczowy pozostaje obszar 20,8 tys. zł, następnie 19,5 tys. zł, a niżej bardzo mocna strefa 17,8–18,5 tys. zł, która wcześniej pełniła rolę wielomiesięcznego sufitu konsolidacji. Z technicznego punktu widzenia dopiero zejście poniżej tej strefy byłoby pierwszym poważniejszym sygnałem osłabienia średnioterminowej struktury wzrostowej.
Interwał dzienny - wsparcia i opory
Bardzo dobrze wygląda również geometria trendu. Na wykresie dziennym kurs od wielu miesięcy porusza się w szerokim kanale wzrostowym. Ostatnia korekta sprowadziła notowania w okolice dolnej części kanału, po czym rynek dynamicznie odbił. Aktualnie kurs wrócił w pobliże środkowej linii kanału równoległego, która często działa jako techniczna strefa decyzyjna. To ważny moment, ponieważ utrzymanie ceny nad 20,8 tys. zł zwiększa szanse na ponowny ruch w kierunku górnego ograniczenia kanału. Jednocześnie brak siły do wybicia ponad 22,6 tys. zł może oznaczać dalszą konsolidację wewnątrz kanału.
Interwał dzienny - kanał wzrostowy
Oscylatory pokazują umiarkowaną poprawę sentymentu, ale bez wejścia w strefę euforii. RSI odbił z neutralnych poziomów i kieruje się w górę, co sugeruje poprawę momentum po wcześniejszym schłodzeniu rynku. MACD pozostaje blisko sygnału kupna i jednocześnie histogram wyraźnie ograniczył negatywną dynamikę. Nie widać obecnie klasycznych oznak skrajnego wykupienia rynku, co technicznie pozostawia przestrzeń do dalszego ruchu wzrostowego. Jednocześnie oscylatory nie pokazują jeszcze pełnego impulsu trendowego, dlatego najbliższe sesje mogą być próbą budowy nowego momentum pod ponowny atak na lokalne szczyty.
Interwał dzienny - oscylatory
Technika pozostaje dodatkowo wspierana przez ostatnie informacje fundamentalne. LPP opublikowało bardzo mocne wstępne dane operacyjne za I kwartał roku obrotowego 2026. Spółka zanotowała wzrost przychodów o 10% r/r w walutach stałych mimo trudniejszych warunków pogodowych oraz słabszego otoczenia konsumenckiego. Szczególnie pozytywnie rynek odebrał rekordową marżę brutto w przedziale 58–59%, co potwierdza skuteczne zarządzanie ceną i kosztami.
Najważniejszym silnikiem wzrostu pozostaje Sinsay, który odpowiada za agresywną ekspansję grupy. W samym I kwartale otwarto 102 nowe sklepy tej marki, a plan na cały 2026 rok zakłada około 900 nowych lokalizacji. Rynek zwraca uwagę, że mimo słabszego wskaźnika LFL i wymagającego otoczenia makro, spółka nadal poprawia rentowność, co dla inwestorów jest obecnie ważniejsze niż sam wzrost sprzedaży porównywalnej.
W szerszym obrazie fundamentalnym LPP nadal pokazuje bardzo mocny trend wzrostu biznesu. Przychody grupy wzrosły z około 17,4 mld zł w 2023 roku do ponad 23 mld zł w 2025 roku, a spółka utrzymuje wysoką rentowność operacyjną i regularnie zwiększa skalę działalności. Zarząd zakłada na 2026 rok dalszy wzrost przychodów do 28–29 mld zł oraz utrzymanie wysokiej marży brutto.
Połączenie techniki i fundamentów wskazuje obecnie na scenariusz utrzymania średnioterminowego trendu wzrostowego, choć po bardzo silnym ruchu z poprzednich miesięcy rynek wszedł w etap większej selektywności. Technicznie dopóki kurs utrzymuje się nad strefą 20,0–20,8 tys. zł, przewaga pozostaje po stronie kupujących. Kluczowym sygnałem kontynuacji hossy byłoby trwałe wybicie ponad 22,6 tys. zł i następnie atak na historyczne maksima w rejonie 24–24,5 tys. zł.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
PXM pod presją wsparcia. Analiza.Cześć,
Polimex Mostostal znajduje się obecnie w bardzo ciekawym momencie zarówno fundamentalnie, jak i technicznie. Z jednej strony spółka weszła w 2026 rok po rekordowym 2025 roku pod względem przychodów, EBITDA i backlogu, z drugiej natomiast wykres pokazuje wyraźne schłodzenie sentymentu po bardzo silnym impulsie wzrostowym z drugiej połowy 2025 roku. Fundamenty nadal pozostają relatywnie mocne, ale rynek zaczął wyceniać ryzyka związane z cyklem inwestycyjnym, marżami w budowlance oraz tempem realizacji dużych kontraktów energetycznych.
Wyniki za 2025 rok były bardzo mocne. Grupa osiągnęła 4,13 mld zł przychodów, 243 mln zł EBITDA oraz 134 mln zł zysku netto wobec straty rok wcześniej. Backlog wzrósł do około 10,1 mld zł, najwyżej od dekady. Największy udział mają segmenty energetyki oraz nafty/gazu/chemii. Spółka podkreśla również aktywny udział w przetargach związanych z energetyką, infrastrukturą ochronną, CPK czy potencjalnie energetyką jądrową.
Patrząc pod kątem Q1 2026, rynek będzie miał jednak bardzo wysoką bazę odniesienia. Q1 2025 był dla Polimeksu rekordowy — 875 mln zł przychodów, EBITDA około 52 mln zł oraz 27 mln zł zysku netto. Zarząd sam określał ten okres jako najlepszy pierwszy kwartał od lat. Oznacza to, że nawet przy solidnych liczbach rynek może być bardziej wymagający wobec dynamiki rok do roku. Dodatkowo branża budowlano-energetyczna nadal funkcjonuje pod presją kosztów pracy, niestabilności cen materiałów, wysokiej konkurencji przetargowej oraz ryzyka opóźnień administracyjnych przy dużych inwestycjach infrastrukturalnych. Dla sektora wyzwaniem pozostają również wysokie koszty finansowania oraz potencjalne opóźnienia części projektów publicznych po stronie procedur i rozliczeń unijnych. Jednocześnie długoterminowo sektor energetyczny i infrastrukturalny w Polsce nadal pozostaje wspierany przez transformację energetyczną, inwestycje w sieci, gaz, offshore i potencjalnie atom.
Technicznie obraz zaczyna się robić bardziej wymagający niż jeszcze kilka tygodni temu.
Na interwale tygodniowym kurs pozostaje w szerokim trendzie wzrostowym rozpoczętym w drugiej połowie 2024 roku, jednak od marca 2026 widoczna jest wyraźna utrata momentum. Kluczowy opór pozostaje w strefie 8,98–9,81 zł. To właśnie tam rynek dwukrotnie został zatrzymany, tworząc lokalne podwójne maksimum. Widać, że podaż aktywuje się agresywnie przy podejściu pod 9 zł i wyżej. Najbliższe kluczowe wsparcie znajduje się natomiast w rejonie 7,43–7,60 zł. Jest to obecnie najważniejsza strefa dla średnioterminowego układu. Rynek wielokrotnie reagował tam popytowo i właśnie w ten obszar kurs ponownie schodzi. Niżej znajduje się kolejna istotna strefa 6,96 zł, a następnie szeroki obszar popytowy 5,70–5,94 zł, który historycznie był miejscem silnej akumulacji.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Na wykresie dziennym bardzo dobrze widać pogorszenie struktury względem średnich EMA. Jeszcze w kwietniu kurs utrzymywał się nad wszystkimi głównymi średnimi i korzystał z dynamicznego trendu wzrostowego. Obecnie cena znajduje się pod krótkoterminowymi EMA, a średnie zaczynają się spłaszczać i przechodzić w układ negatywny. Szczególnie istotne jest to, że rynek oddał średnią średnioterminową i nie potrafił odzyskać kontroli po ostatnim odbiciu spod 7,4 zł. To wskazuje na wyraźne osłabienie momentum. Dopóki kurs nie wróci trwale nad rejon 7,82–8,10 zł, przewaga pozostaje po stronie podaży.
Interwał dzienny - średnie EMA
Analizując strukturę BOS i CHOCH na D1, widać klasyczną zmianę charakteru rynku po wcześniejszym impulsie wzrostowym. W pierwszym kwartale dominowały bycze BOS-y potwierdzające kontynuację trendu. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak serię słabszych szczytów oraz lokalne CHOCH-e wskazujące przejęcie kontroli przez sprzedających. Szczególnie ważne było nieudane wybicie powyżej 8,98 zł, po którym rynek bardzo szybko wrócił poniżej wcześniejszych swingów. Aktualnie kurs znajduje się praktycznie na granicy kluczowej strefy wsparcia. Negatywną sytuacją jest wczorajsza sesja, która przełamała strukturę (BOS). Brak szybkiego odzyskania jej może spowodować, że poziom 7,43 zł nie utrzyma kursu i może zostać wybity. Jeśli tak się stanie przy zwiększonym wolumenie, struktura średnioterminowa wyraźnie pogorszyłaby się i otworzyłaby drogę w kierunku 6,96 zł.
Interwał dzienny - struktura
Profil wolumenu dodatkowo potwierdza wagę obecnych poziomów. Największa koncentracja obrotu znajduje się właśnie w rejonie około 7,8–8,1 zł, co oznacza, że rynek traktował ten obszar jako fair value przez ostatnie miesiące. Aktualnie kurs znajduje się poniżej POC i balansuje przy dolnej granicy strefy akumulacyjnej. To zwiększa znaczenie obecnego miejsca. Obrona 7,4–7,6 zł mogłaby doprowadzić do technicznego odbicia w kierunku 8 zł. Natomiast trwałe zejście poniżej tej strefy oznaczałoby, że uczestnicy rynku akceptują niższe poziomy wyceny.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Oscylatory również zaczynają wskazywać przewagę słabości nad siłą. MACD pozostaje w układzie spadkowym i znajduje się poniżej linii sygnałowej. Histogram nadal pokazuje ujemne momentum. RSI osunął się w okolice neutralno-słabe i nie generuje jeszcze klasycznej dywergencji byczej. Oscylatory momentum pokazują, że rynek wszedł w fazę schłodzenia po wcześniejszym wykupieniu. Jednocześnie nie ma jeszcze wyraźnego sygnału kapitulacji, co oznacza, że rynek może jeszcze przez jakiś czas pozostawać w konsolidacji lub pod presją podaży.
Interwał dzienny - oscylatory
Całościowo techniczny obraz Polimeksu pozostaje długoterminowo lepszy niż w latach wcześniejszych, ponieważ kurs nadal utrzymuje się powyżej kluczowych wsparć, a fundamentalnie spółka poprawiła wyniki oraz backlog. Jednak krótkoterminowo i średnioterminowo rynek wszedł w fazę korekty i testowania zaufania inwestorów po bardzo mocnym ruchu wzrostowym. Strefa 7,43–7,60 zł jest obecnie absolutnie kluczowa. Obrona tego obszaru może pozwolić na próbę powrotu pod 8–9 zł. Jej trwałe utracenie znacząco zwiększyłoby ryzyko zejścia do 6,96 zł, a nawet ponownego testu szerokiej strefy 5,9–5,2 zł. Fundamentalnie natomiast inwestorzy będą teraz przede wszystkim obserwować jakość marż w Q1 2026, dalszy rozwój backlogu oraz nowe kontrakty energetyczne i infrastrukturalne.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
XTB - technika i fundamenty nadal wspierają trend wzrostowy.Cześć,
XTB znajduje się obecnie w jednym z najmocniejszych technicznie układów na GPW. Na interwale tygodniowym kurs pozostaje w długoterminowym trendzie wzrostowym, który rozpoczął się jeszcze w 2023 roku i od tamtej pory konsekwentnie tworzy układ wyższych dołków oraz wyższych szczytów. Obecnie kluczową strefą oporu pozostaje obszar 110–114 zł, czyli historyczne maksimum kursu oraz zaznaczona na wykresie tygodniowym strefa podaży. To właśnie tam pojawiła się realizacja części zysków po bardzo dynamicznym impulsie wzrostowym z pierwszych miesięcy 2026 roku. Warto jednak zauważyć, że rynek nie zanegował wybicia, a jedynie wszedł w fazę krótkoterminowej konsolidacji pod oporem, co z technicznego punktu widzenia często jest oznaką siły rynku, a nie słabości.
Po stronie wsparć najważniejsze poziomy pozostają bardzo czytelne. Pierwszym istotnym wsparciem jest obszar 105–106 zł, który na profilu wolumenu pokrywa się z lokalnym zwiększeniem aktywności inwestorów. Kolejne strategiczne wsparcie znajduje się w rejonie 96,90 zł. Ten poziom ma szczególne znaczenie techniczne, ponieważ po wybiciu wcześniejszego szczytu kurs właśnie tam wykonał klasyczny retest wybitego oporu. Tego typu zachowanie rynku często wzmacnia wiarygodność trendu wzrostowego. Niżej znajdują się kolejne ważne strefy: 91,21 zł, a następnie szeroka strefa popytowa 70–72 zł, która wcześniej wielokrotnie zatrzymywała korekty na wykresie tygodniowym.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Oscylatory tygodniowe nadal wspierają scenariusz przewagi kupujących, choć pokazują już bardziej dojrzałą fazę trendu. RSI utrzymuje się wysoko, jednak po wcześniejszym wejściu w strefę wykupienia doszło do lekkiego schłodzenia wskaźnika bez głębszego cofnięcia ceny. To oznacza, że rynek oddaje część impetu bardziej czasem niż skalą spadku. MACD pozostaje nad linią sygnału i nadal generuje układ prowzrostowy, choć dynamika histogramu zaczęła się zmniejszać. Nie widać natomiast klasycznych sygnałów odwrócenia trendu na interwale tygodniowym.
Interwał tygodniowy - oscylatory
Na wykresie dziennym sytuacja wygląda bardzo interesująco z perspektywy price action. XTB najpierw wybiło historyczne maksimum w okolicy 114 zł, po czym doszło do szybkiego cofnięcia w okolice 96 zł. To cofnięcie nie wygląda jednak na zmianę trendu, lecz bardziej na techniczny retest wybitego wcześniej oporu. Reakcja popytu była bardzo wyraźna – kurs szybko wrócił ponad średnie krótkoterminowe i ponownie podszedł pod strefę ATH. Obecnie rynek znajduje się ponownie przy oporze i próbuje budować bazę pod potencjalne wybicie historycznych szczytów.
Interwał dzienny - test wybicia sczytu z marca
Bardzo dobrze wygląda układ średnich EMA na interwale dziennym. Kurs znajduje się powyżej EMA20, EMA50, EMA100 i EMA200, a same średnie są ułożone wzrostowo. To klasyczny układ silnego trendu. Co istotne, podczas ostatniej korekty cena zatrzymała się w pobliżu EMA50 i bardzo szybko wróciła wyżej. Dopóki kurs utrzymuje się nad EMA50 i strefą 96–100 zł, przewaga techniczna pozostaje po stronie kupujących.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu również wspiera obecny trend. Największy wolumen historycznych transakcji znajduje się obecnie w rejonie około 70 zł, natomiast drugi z koleji przy 91 zł co tworzy bardzo mocną strefę równowagi rynku. Oznacza to, że ewentualne głębsze korekty mogłyby tam ponownie aktywować popyt. Jednocześnie nad obecnym kursem profil wolumenu staje się relatywnie pusty, co technicznie oznacza, że po trwałym wybiciu 114 zł rynek może poruszać się dynamiczniej ze względu na mniejszą liczbę historycznych transakcji i potencjalnie niższą podaż.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Rozszerzone zniesienie Fibonacciego bazujące na ostatnim impulsie wzrostowym pokazuje bardzo ciekawe zależności. Obecny kurs znajduje się w pobliżu poziomu 0,5 oraz poniżej 0,618 rozszerzenia. W przypadku trwałego wybicia ATH kolejnymi potencjalnymi celami technicznymi mogłyby być okolice 119,6 zł, a następnie 126–127 zł wynikające z kolejnych projekcji Fibonacciego. Są to jednak wyłącznie techniczne poziomy wynikające z dynamiki trendu, a nie prognozy gwarantowanego ruchu.
Interwał dzienny - rozszerzone zniesienie Fibonacciego bazujące na trendzie
Fundamentalnie XTB pozostaje obecnie jedną z najmocniejszych spółek wzrostowych na GPW. W maju 2026 roku spółka przekroczyła poziom 1 mln rachunków maklerskich w Polsce, stając się pierwszym brokerem w kraju z takim wynikiem. Według danych KDPW XTB odpowiada już za ponad 37% wszystkich rachunków inwestycyjnych w Polsce.
Wyniki za pierwszy kwartał 2026 roku były rekordowe praktycznie pod każdym względem. Spółka osiągnęła około 1,094 mld zł przychodów oraz 535 mln zł zysku netto, co oznaczało wzrost odpowiednio o około 88% i 176% rok do roku. Tak silne wyniki były jednak w dużej mierze efektem wyjątkowego otoczenia rynkowego. Pierwszy kwartał 2026 przyniósł bardzo wysoką zmienność na rynku złota, srebra, ropy, gazu i indeksów giełdowych. Klienci XTB bardzo aktywnie handlowali instrumentami CFD opartymi właśnie o surowce, które odpowiadały za ponad 88% przychodów segmentu tradingowego.
To niezwykle ważne w kontekście oceny przyszłych wyników. Powtórzenie tak mocnego kwartału może być trudne, ponieważ wyniki XTB są silnie zależne od zmienności rynkowej oraz aktywności klientów. Zarówno zarząd, jak i rynek zdają sobie sprawę, że Q1 2026 był częściowo kwartałem „idealnym” dla modelu biznesowego spółki. Nie oznacza to jednak osłabienia długoterminowej historii wzrostowej. Fundamentem rozwoju pozostaje bardzo szybki przyrost klientów, rosnąca liczba aktywnych użytkowników, ekspansja produktowa oraz skalowanie biznesu poza Polską. XTB coraz mocniej rozwija ofertę inwestowania pasywnego, akcji, ETF-ów oraz nowych produktów finansowych, dzięki czemu stopniowo uniezależnia się wyłącznie od rynku CFD.
Technicznie XTB pozostaje więc w silnym trendzie wzrostowym, a fundamentalnie spółka nadal korzysta z bardzo mocnej pozycji rynkowej i efektu skali. Kluczowym momentem dla rynku będzie obecnie próba trwałego wybicia strefy 110–114 zł. Jeśli popyt zdoła przejąć kontrolę nad historycznym oporem, rynek może wejść w kolejną fazę przyspieszenia trendu. Jeśli natomiast pojawi się głębsza korekta, najważniejszym poziomem obrony pozostaje obecnie strefa 96 zł, która z technicznego punktu widzenia stała się kluczowym pivotem średnioterminowego trendu, następnie poziom 91 zł, który również jest bardzo ważny.
Analiza nie jest rekomendacją tyko moją subiektywną opinią.
Allegro - kluczowy test wsparcia po nieudanym wybiciu 31 złTechnicznie Allegro znajduje się obecnie w bardzo istotnym miejscu na wykresie dziennym. Po dynamicznym odbiciu ze strefy popytowej 25,5–26,4 zł kurs wykonał silny ruch wzrostowy, jednak został zatrzymany dokładnie w rejonie kluczowej strefy podażowej 30,8–31,2 zł. Jest to poziom, który na przestrzeni ostatnich miesięcy wielokrotnie pełnił rolę zarówno wsparcia, jak i oporu, dlatego reakcja podaży w tym miejscu nie jest przypadkowa. Aktualnie kurs ponownie zszedł poniżej tej strefy, co krótkoterminowo pogarsza obraz techniczny i sugeruje, że rynek nie był jeszcze gotowy do trwałego wybicia wyżej.
Najbliższym wsparciem pozostaje obecnie poziom 28,2 zł. To istotna strefa techniczna wynikająca zarówno z wcześniejszych reakcji ceny, jak i lokalnego profilu wolumenu. Poniżej rynek ma jeszcze wsparcie w rejonie 27,3 zł, natomiast kluczową średnioterminową strefą obrony pozostaje szeroki obszar popytowy 25,5–26,4 zł. Właśnie z tego miejsca pojawił się ostatni silny impuls wzrostowy. Dopóki ten obszar pozostaje broniony, można mówić o próbie budowy średnioterminowego dna po wielomiesięcznym trendzie spadkowym.
Od góry najważniejszym oporem pozostaje wspomniana strefa 30,8–31,2 zł. Jej trwałe wybicie otworzyłoby drogę do kolejnych poziomów przy 32,6 zł oraz 34,1 zł. Dopiero wyjście powyżej 36,5–38,7 zł oznaczałoby pełną zmianę średnioterminowego sentymentu i powrót rynku do wyraźniejszego trendu wzrostowego. Obecnie jednak kurs nadal znajduje się poniżej głównej strefy podaży.
Układ średnich EMA pokazuje mieszany obraz rynku. Kurs spadł poniżej EMA20 i EMA50, co krótkoterminowo jest sygnałem słabości. Jednocześnie EMA100 i EMA200 pozostają wyżej, odpowiednio w okolicach 29,5 zł i 30,7 zł, tworząc dodatkowy opór techniczny. W praktyce oznacza to, że Allegro nadal pozostaje w średnioterminowym układzie neutralno-spadkowym, mimo ostatniego odbicia. Pozytywnym elementem jest jednak fakt, że kurs zdołał wcześniej wrócić ponad EMA20 i EMA50 po odbiciu od minimów marcowo-kwietniowych. Rynek próbował zmienić strukturę, ale obecnie pojawiła się realizacja zysków i ponowny test siły kupujących.
Profil wolumenu bardzo dobrze pokazuje, gdzie rynek akumulował największe pozycje. Największy obrót koncentruje się obecnie w rejonie 30–31 zł, co potwierdza znaczenie tej strefy jako kluczowego obszaru decyzyjnego dla dalszego kierunku ruchu. Poniżej widoczny jest również istotny wolumen przy 28–28,5 zł, dlatego reakcja ceny w tym miejscu będzie bardzo ważna. Jeżeli popyt utrzyma ten poziom, możliwa będzie kolejna próba ataku na 31 zł. Jeśli jednak wsparcie pęknie, rynek prawdopodobnie zacznie ponownie dyskontować ruch w stronę 27,3 zł i strefy 26 zł.
Oscylatory krótkoterminowo zaczynają potwierdzać schłodzenie rynku. Na MACD pojawił się sygnał sprzedaży — linia MACD przecięła linię sygnałową od góry, a histogram przeszedł w wartości ujemne. To klasyczny sygnał utraty momentum po dynamicznym odbiciu. RSI również schodzi z wysokich poziomów i obecnie kieruje się w okolice neutralne. Co istotne, RSI nie jest jeszcze wyprzedane, więc teoretycznie rynek nadal ma przestrzeń do dalszej korekty. Oscylatory nie pokazują obecnie pozytywnej dywergencji, dlatego krótkoterminowo przewaga pozostaje po stronie podaży.
Struktura price action również nie daje jeszcze pełnego potwierdzenia zmiany trendu. Ostatnie odbicie pozwoliło utworzyć lokalny higher high względem wcześniejszych minimów, jednak po dojściu do strefy 31 zł pojawił się wyraźny lower high względem wcześniejszych szczytów z lutego i marca. Rynek nadal porusza się więc w szerokiej strukturze niższych szczytów widocznej od drugiej połowy 2025 roku. Aby mówić o trwałej zmianie trendu, Allegro musiałoby nie tylko wybić 31,2 zł, ale również utrzymać się ponad tym poziomem i zacząć budować kolejne higher lows.
Fundamentalnie sytuacja spółki pozostaje stabilna. Allegro w marcu przedstawiło prognozy zakładające wzrost GMV grupy o 10–12% w 2026 roku oraz wzrost EBITDA o 9–13%. Spółka zakłada również dalszy rozwój segmentu międzynarodowego i utrzymanie wysokiej rentowności w Polsce. Wyniki za 2025 rok pokazały dalszy wzrost EBITDA, poprawę EBIT oraz wzrost liczby aktywnych kupujących do 21 mln użytkowników. Fundamentalnie rynek nadal widzi Allegro jako spółkę wzrostową, jednak technicznie inwestorzy pozostają ostrożni z uwagi na wielomiesięczny trend spadkowy i konkurencję w e-commerce.
Podsumowując, Allegro znajduje się obecnie w technicznym punkcie równowagi. Długoterminowa strefa popytowa została obroniona, ale rynek nie potwierdził jeszcze trwałej zmiany trendu. Krótkoterminowo przewagę odzyskała podaż po odrzuceniu strefy 31 zł i pojawieniu się sygnału sprzedaży na MACD. Dla byków kluczowe będzie utrzymanie 28,2 zł oraz obrona strefy 26 zł. Dopiero trwałe wybicie ponad 31,2 zł poprawiłoby wyraźnie średnioterminowy obraz techniczny i otworzyło drogę do ruchu w kierunku 34–36 zł.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
[AKTUALIZACJA] Dino Polska - kluczowy test wsparciaCześć, dotarliśmy do wspomnianej strefy 29-39 zł na Dino z ostatniej analizy, więc warto zajrzeć co tam piszczy w trawie :)
Techniczny obraz Dino Polska SA w ciągu ostatnich dwóch tygodni wyraźnie się pogorszył względem poprzedniej analizy. Wówczas rynek znajdował się jeszcze w fazie technicznego odbicia od dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego. Obecnie to odbicie zostało zanegowane, a kurs ponownie zszedł w okolice strategicznej strefy wsparcia 29–31 PLN. Co istotne, ruch spadkowy nastąpił dynamicznie, przy wzroście zmienności i bez wyraźnych oznak akumulacji, co potwierdza utrzymującą się przewagę podaży.
Na interwale tygodniowym nadal dominuje struktura niższych szczytów i niższych dołków. Kurs pozostaje pod wszystkimi kluczowymi strefami oporu, które wcześniej pełniły rolę wsparć. Najbliższa istotna bariera podażowa znajduje się obecnie w rejonie 35,17–36,70 PLN. To strefa, z której rozpoczęło się ostatnie przyspieszenie spadków i która z technicznego punktu widzenia stanowi pierwszy poziom wymagający odzyskania przez kupujących. Wyżej znajduje się kolejna ważna strefa 37,9–38,5 PLN, a następnie obszar 41,9–45,3 PLN, gdzie historycznie dochodziło do największej aktywności podaży. Dopiero trwałe wybicie powyżej 38,5 PLN zaczęłoby neutralizować średnioterminową strukturę spadkową, natomiast powrót ponad 41,9 PLN byłby pierwszym realnym sygnałem zmiany trendu. Z drugiej strony obecna strefa 29–31 PLN pozostaje ostatnim silnym wsparciem wynikającym zarówno z wcześniejszych reakcji popytowych, jak i historycznej struktury ceny. Jej utrzymanie ma kluczowe znaczenie psychologiczne i techniczne. Przełamanie tego obszaru otworzyłoby przestrzeń do dalszego ruchu spadkowego, ponieważ poniżej rynek nie posiada już wyraźnych lokalnych struktur obronnych.
Na wykresie tygodniowym widać również, że po wielomiesięcznej konsolidacji w szerokim zakresie 35–45 PLN rynek przeszedł w fazę przyspieszonej przeceny. Wcześniejsza konsolidacja miała charakter dystrybucyjny, ponieważ kolejne próby wybicia w górę były szybko gaszone, a wolumen nie potwierdzał trwałego napływu kapitału. Z perspektywy price action obecna struktura bardziej przypomina kontynuację rynku niedźwiedzia niż klasyczną formację odwrócenia.
Analiza średnich EMA na interwale tygodniowym dodatkowo wzmacnia negatywny obraz techniczny. Kurs znajduje się poniżej EMA20, EMA50, EMA100 oraz EMA200, a same średnie zaczynają układać się w pełną sekwencję spadkową. EMA20 znajduje się wyraźnie poniżej EMA50, a obie średnie kierują się na południe. Szczególnie istotny jest fakt, że kurs utracił EMA200, która przez długi czas stanowiła dynamiczne wsparcie trendu wzrostowego. Obecnie EMA200 przebiega w rejonie około 38–39 PLN i staje się silnym oporem średnioterminowym. Taki układ średnich historycznie na Dino pojawiał się głównie w okresach dłuższej słabości rynku i potwierdza, że dominującym trendem pozostaje trend spadkowy.
Na interwale dziennym profil wolumenu pokazuje bardzo wyraźnie, gdzie rynek posiada największe obszary równowagi. Największy High Volume Node nadal znajduje się w rejonie około 39–42 PLN. To oznacza, że właśnie tam historycznie dochodziło do największej wymiany pozycji pomiędzy kupującymi a sprzedającymi. Rynek pozostaje jednak znacząco poniżej tej strefy, co pokazuje skalę utraty kontroli przez stronę popytową. Niżej widoczny jest kolejny istotny obszar wolumenowy w strefie 34–35 PLN. Obecnie pełni on rolę najbliższego technicznego oporu po wybiciu w dół. Warto zwrócić uwagę, że ostatni impuls spadkowy odbył się relatywnie szybko przez obszary o niższym wolumenie, co jest charakterystyczne dla sytuacji, w której rynek „traci grunt” i nie znajduje wystarczającego popytu do absorpcji podaży.
Oscylatory na interwale dziennym pozostają słabe, choć krótkoterminowo rynek jest już mocno wyprzedany. RSI spadł w okolice 25–30 punktów, co historycznie na Dino często prowadziło do technicznych odbić. Nie jest to jednak sygnał zmiany trendu, a jedynie informacja o dużej skali krótkoterminowej presji sprzedażowej. MACD pozostaje poniżej linii równowagi. Histogram maleje pod względem dynamiki spadków i chociaż mamy sygn przecięcia się na zakup to nie stanowi to przeszkody dla niedźwiedzi póki co. RSX również znajduje się w strefie wyprzedania i historycznie taki układ często poprzedzał krótkie ruchy odreagowujące. Problem polega jednak na tym, że wskaźnik akumulacji/dystrybucji nadal konsekwentnie spada. To jeden z ważniejszych elementów całego obrazu technicznego, ponieważ sugeruje, że mimo wyprzedania rynek nadal doświadcza odpływu kapitału, a nie akumulacji przez większych uczestników rynku.
Podsumowując, techniczny obraz Dino Polska SA pozostaje negatywny zarówno w średnim, jak i krótkim terminie. Rynek znajduje się w dojrzałej fazie trendu spadkowego, kurs pozostaje pod wszystkimi kluczowymi średnimi EMA, a profil wolumenu i wskaźniki przepływu kapitału nie pokazują jeszcze oznak trwałej akumulacji. Strefa 29–31 PLN jest obecnie najważniejszym technicznym obszarem obrony dla strony popytowej. Jeżeli zostanie utrzymana, możliwe jest techniczne odbicie w kierunku 35–36 PLN. Natomiast trwałe przełamanie tej strefy wsparcia byłoby bardzo negatywnym sygnałem i mogłoby otworzyć drogę do dalszej przeceny w średnim terminie.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Budimex: czy ponowimy test strefy wsparcia?Na wykresie dziennym Budimeksu widoczna jest wyraźna zmiana charakteru rynku, która nastąpiła po dynamicznym trendzie wzrostowym trwającym od IV kwartału 2025 do połowy lutego 2026 roku. W tym okresie kurs przeszedł z rejonów ok. 500 PLN do szczytu w okolicy 814 PLN, co potwierdza silną dominację strony popytowej. Ruch ten był uporządkowany, z czytelną sekwencją wyższych dołków i szczytów.
Interwał tygodniowy - ruch wzrostowy - wsparcia opory
Obecnie jednak rynek wszedł w fazę korekcyjną, co potwierdza odrzucenie strefy podażowej w rejonie 736–760 PLN oraz utworzenie lokalnego szczytu niższego niż historyczne maksimum (poprzedni szczyt, który przebił o 1 zł ATH z maja 24 roku). Odbicie się od tej strefy 736 PLN, który wcześniej pełnił funkcję wsparcia – jest pierwszym technicznym sygnałem osłabienia trendu wzrostowego w krótkim terminie. Aktualna cena znajduje się poniżej tej bariery, co oznacza, że rynek testuje teraz niższe poziomy równowagi.
Kluczową rolę odgrywa obecnie strefa 613-650 PLN, oznaczona na wykresie jako „strefa wsparcia / dawny opór”. Jest to klasyczny przykład zmiany biegunów – poziom, który wcześniej ograniczał wzrosty, po wybiciu stał się wsparciem. Reakcja ceny w tym obszarze będzie determinować dalszy kierunek. Na ten moment widać próbę obrony, który miał miejsce w marcu, ale brak ponownej wyraźnej i dynamicznej reakcji popytowej sugerować będzie raczej słabnący impet kupujących.
Interwał dzienny - wsparcia i opory
Profil wolumenu (VPVR) wskazuje, że największa koncentracja obrotu znajduje się w przedziale 545 PLN oraz 633 PLN. Oznacza to, że w przypadku pogłębienia korekty i przebicia zielonej strefy, rynek może dążyć właśnie do obszaru POC jako naturalnej strefy równowagi, gdzie historycznie zawierano najwięcej transakcji. Po drodze istotnym przystankiem jest poziom ok. 575 PLN, który już wcześniej pełnił funkcję wsparcia.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Wskaźniki momentum potwierdzają osłabienie trendu. MACD generuje sygnał spadkowy po wcześniejszym przecięciu linii sygnałowej, a histogram przechodzi w wartości ujemne. RSI z kolei zszedł z poziomów neutralnych i kieruje się w stronę wyprzedania, jednak oscylatory sugerują przestrzeń do dalszej korekty bez natychmiastowej potrzeby odbicia.
Interwał dzienny - oscylatory
Struktura rynku w krótkim terminie przeszła więc z trendu wzrostowego w fazę korekty lub potencjalnej konsolidacji. Dopóki kurs pozostaje poniżej 736 PLN, przewaga leży po stronie podaży. Powrót powyżej tego poziomu byłby pierwszym sygnałem odzyskiwania kontroli przez kupujących i otwierałby drogę do ponownego testu strefy 760–810 PLN. Z kolei trwałe wybicie w dół z rejonu 670 PLN zwiększa prawdopodobieństwo ruchu w kierunku 600 PLN, a nawet niżej, do głównej strefy wolumenowej.
Podsumowując, Budimex znajduje się obecnie w technicznej fazie schłodzenia po silnym trendzie wzrostowym. Kluczowe najbliższe sesje rozstrzygną, czy mamy do czynienia jedynie z korektą w trendzie wzrostowym, czy początkiem szerszej zmiany sentymentu.
PKN Orlen przy historycznych maksimach - analizaCześć, #pknorlen w ciągu tego roku urósł o ponad 30%. W ujęciu tygodniowym kurs znajduje się w silnym trendzie wzrostowym, co potwierdza sekwencja wyższych dołków i szczytów oraz fakt, że cena znajduje się przy historycznych maksimach w rejonie 136–137 zł. Ten poziom stanowi obecnie kluczowy opór długoterminowy, wynikający bezpośrednio z ostatniego szczytu. Poniżej widać czytelne, wielokrotnie testowane strefy oporu, które po wybiciu zmieniają swoją rolę na wsparcia – pierwsze z nich to 121 zł, które zostało już testowane oraz 113–114 zł. Ich znaczenie potwierdza również fakt, że wcześniejsze analizy rynkowe wskazują okolice 122 zł jako istotny opór, a 112–113 zł jako ważne wsparcie wynikające z poprzednich szczytów. Niżej kolejne istotne strefy popytowe to okolice 105 zł oraz szeroka strefa 97–91 zł, gdzie wcześniej następowała konsolidacja.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Jeżeli chodzi o średnie kroczące w interwale tygodniowym, układ EMA (20/50/100/200) jest jednoznacznie prowzrostowy. Cena znajduje się powyżej wszystkich średnich, a ich nachylenie jest dodatnie i uporządkowane (EMA20 > EMA50 > EMA100 > EMA200), co jest klasyczną definicją trendu wzrostowego. Same średnie działają jako dynamiczne wsparcia, szczególnie EMA20 i EMA50, które w przeszłości wielokrotnie zatrzymywały korekty.
Interwał tygodniowy - średnie EMA
Na interwale dziennym bardzo istotnym elementem jest profil wolumenu. Największa koncentracja obrotu (HVN) znajduje się w rejonie około 90–100 zł oraz niżej POC w okolicach 80 zł, co oznacza, że tam historycznie dochodziło do największej wymiany akcji. W praktyce są to silne strefy wsparcia średnioterminowego. Powyżej aktualnej ceny wolumen wyraźnie maleje, co oznacza, że rynek znajduje się w tzw. „low volume area” – strefie, w której ruch ceny może być szybki i dynamiczny, ale jednocześnie bardziej podatny na korekty, ponieważ brakuje tam „zakotwiczonego” kapitału.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Średnie EMA na interwale dziennym również potwierdzają trend wzrostowy, ale jednocześnie sygnalizują jego schłodzenie. Cena nadal utrzymuje się powyżej EMA50 i w okolicy EMA20, jednak dystans między ceną a średnimi był wcześniej znaczący i obecnie ulega zmniejszeniu poprzez konsolidację. EMA100 i EMA200 znajdują się wyraźnie niżej (okolice ~115 i ~103 zł), co dodatkowo potwierdza, że średnioterminowy trend pozostaje nienaruszony. Tego typu układ jest typowy dla fazy kontynuacji trendu po dynamicznym impulsie.
Interwał dzienny - średnie EMA
Podsumowując, struktura trendu na PKN Orlen pozostaje jednoznacznie wzrostowa zarówno w ujęciu tygodniowym, jak i dziennym. Kluczowe wsparcia znajdują się na 121 zł oraz 113 zł i dopiero ich trwałe złamanie zmieniłoby obraz rynku na niedźwiedzi. Gdzie celem byłby test wybicia szczytu z listopada 25 roku. Czyli żółty boks. Dopóki jednak cena utrzymuje się powyżej tych poziomów, trend is your friend :)
Interwał dzienny - cel dla niedźwiedzia, jeśli zostanie przełamane 113 / 121 zł.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Dino Polska – korekcyjne odbicie w silnym trendzie spadkowym.Spółka Dino Polska znajduje się nadal w strukturze średnioterminowego trendu spadkowego, mimo prób krótkoterminowego odreagowania.
Kanał spadkowy jest czytelnie zdefiniowany na interwale dziennym i obejmuje sekwencję coraz niższych szczytów oraz coraz niższych dołków, co jest klasyczną definicją trendu spadkowego. Cena porusza się w jego obrębie od okolic przełomu 2025 roku, a ostatnie odbicie od dolnego ograniczenia kanału (okolice 31–32 PLN) ma charakter technicznego pullbacku. Istotne jest to, że kurs nie zdołał trwale wybić górnego ograniczenia kanału, które obecnie przebiega w rejonie 35–36 PLN. Dopóki ten poziom nie zostanie przekroczony z potwierdzeniem wolumenowym, obowiązującym scenariuszem pozostaje kontynuacja trendu spadkowego, a obecny ruch należy traktować jako korektę w trendzie.
Wykres D1 (kanał spadkowy):
pbs.twimg.com
Jeśli chodzi o strefy wsparcia, rynek bardzo wyraźnie reaguje na kilka poziomów. Najbliższa, krótkoterminowa strefa wsparcia znajduje się w przedziale około 34,5–35 PLN i obecnie pełni rolę pivotu – kurs wielokrotnie testował ten poziom zarówno od góry, jak i od dołu. Niżej mamy kolejną, silniejszą strefę w rejonie 36,7–37,9 PLN, która wcześniej działała jako wsparcie, a obecnie pełni funkcję oporu po wybiciu w dół. Kluczowym wsparciem średnioterminowym pozostaje jednak obszar 29–31 PLN, gdzie rynek ustanowił ostatnie minimum i gdzie pojawiła się wyraźna reakcja popytowa. To jest poziom, który w przypadku powrotu presji podażowej będzie testowany jako ostatnia linia obrony kupujących.
Wykres D1 (strefy wsparcia):
pbs.twimg.com
Analiza profilu wolumenu wskazuje, że największa koncentracja obrotu (HVN – High Volume Node) znajduje się w rejonie około 39–41 PLN. To oznacza, że jest to obszar równowagi rynkowej, gdzie historycznie dochodziło do największej wymiany pozycji. Z tego powodu poziom ten stanowi silną barierę podażową – i rzeczywiście, obecna struktura ceny potwierdza, że każda próba podejścia pod ten obszar spotyka się z reakcją sprzedających. Niżej widoczna jest również strefa zwiększonego wolumenu w okolicach 34–35 PLN, co tłumaczy aktualną konsolidację. Brak wyraźnego wolumenu wzrostowego przy ostatnim odbiciu sugeruje, że popyt nie ma jeszcze wystarczającej siły, by odwrócić trend.
Wykres D1 (profil wolumenu):
pbs.twimg.com
Oscylatory wspierają ten obraz rynku. RSI znajduje się w neutralnej strefie, lekko powyżej poziomów wyprzedania, co wskazuje na odreagowanie po wcześniejszej presji spadkowej, ale bez wejścia w fazę przewagi kupujących. MACD pokazuje próbę wygenerowania sygnału kupna (zbliżenie linii i malejące ujemne histogramy), jednak sygnał ten jest jeszcze słaby i niewystarczająco potwierdzony. Dodatkowo oscylator RSX sugeruje wychodzenie z lokalnego wyprzedania, co historycznie na tym walorze często prowadziło do krótkoterminowych odbić, a nie trwałych zmian trendu. Warto też zwrócić uwagę na wskaźnik akumulacji/dystrybucji, który pozostaje w trendzie spadkowym, co oznacza, że kapitał wciąż raczej opuszcza spółkę niż ją akumuluje.
Wykres D1 (oscylatory):
pbs.twimg.com
Podsumowując, techniczny obraz Dino Polska SA pozostaje negatywny w średnim terminie. Obecne odbicie ma charakter korekcyjny w ramach kanału spadkowego i dopiero trwałe wybicie powyżej 36–38 PLN, najlepiej z rosnącym wolumenem, mogłoby zmienić sentyment na bardziej neutralny. W przeciwnym razie należy liczyć się z ponownym testem strefy 31–30 PLN, a jej przełamanie otworzyłoby przestrzeń do dalszej przeceny.
Cognor: odbicie z konsolidacji w cieniu trendu spadkowegoCześć, spółka Cognor staje się coraz bardziej popularna na portalach, więc warto zerknąć na szerszą perspektywę. Na interwale tygodniowym widać wyraźnie, że Cognor pozostaje w długoterminowym trendzie spadkowym po szczycie w okolicach 11,20 zł, który stanowi historyczny opór i punkt odniesienia dla całej struktury rynku. Obecna cena oscyluje w rejonie 5,3–5,5 zł, czyli w dolnej połowie szerokiego zakresu 4,3–8,3 zł obserwowanego w ostatnich 12 miesiącach.
Kluczowe poziomy techniczne, które mamy na wykresie to wsparcie strategiczne w rejonie 4,6–4,7 zł (ostatnia konsolidacja i reakcje popytowe), a wyżej strefa 5,3–5,5 zł pełniąca obecnie rolę pivotu. Nad rynkiem znajduje się rozbudowana strefa podażowa 6,3–7,1 zł oraz wyżej 8,3 zł jako kolejny opór średnioterminowy. Układ średnich EMA na tygodniowym (krótkie poniżej długich, nachylenie w dół) potwierdza, że struktura trendu pozostaje spadkowa, a obecne odbicie ma charakter korekcyjny. Cena znajduje się wciąż poniżej długoterminowych średnich (ok. EMA200), co ogranicza wiarygodność ruchów wzrostowych, co nie oznacza, że nie ma szans na odbicie.
Wykres - interwał tygodniowy (wsparcia / opory / EMA)
Na interwale dziennym rynek przeszedł w fazę stabilizacji po silnym impulsie spadkowym z końcówki 2025 roku, który był zgodny z pogorszeniem sentymentu po wynikach finansowych. Widzimy klasyczną strukturę budowania bazy w przedziale ok. 4,7–5,6 zł. Którą Rafał opisał, jako możliwy scenariusz akumulacji Wyckoffa.
Profil wolumenu wskazuje wyraźnie największą aktywność w okolicy 5,24-5,4zł (POC), natomiast równie silny jest niżej od okolic 4,8 zł. Co to oznacza? Jest to strefa równowagi – rynek akceptuje tu cenę. Jednocześnie wyraźnie zaznacza się luka cenowa / strefa nierównowagi w rejonie 5,6–6,3 zł, gdzie wolumen jest niższy – to potencjalna przestrzeń szybszego ruchu po wybiciu.
Wykres - interwał dzienny (profil wolumenu)
W kontekście price action dziennego mamy czytelną konsolidację horyzontalną (oznaczoną na wykresie), gdzie minima są relatywnie stabilne (4,6–4,7 zł), a maksima stopniowo testowane (5,5–5,6 zł). Obecne podejście pod górne ograniczenie tej struktury odbywa się przy poprawie dynamiki świec wzrostowych. Wybicie powyżej 5,6 zł byłoby technicznie istotne – oznaczałoby wyjście z konsolidacji i aktywację scenariusza wzrostowego z pierwszym celem w rejonie ok. 6,3–6,6 zł, czyli dolnej części wcześniejszej strefy podaży oraz obszaru o niższym wolumenie. Ten target wynika bezpośrednio z szerokości konsolidacji oraz widocznej „luki wolumenowej”.
Wykres - interwał dzienny (konsolidacja i możliwy zasięg)
Oscylatory na interwale dziennym wspierają scenariusz krótkoterminowego odbicia. RSI wychodzi z poziomów neutralnych w kierunku 60+, co oznacza rosnącą siłę momentum, ale bez wejścia w wykupienie – jest jeszcze przestrzeń do ruchu. MACD wygenerował świeże przecięcie w górę i rosnący histogram na początku kwietnia, co jest klasycznym sygnałem zmiany krótkoterminowego trendu. Najciekawszy jest jednak wskaźnik akumulacji/dystrybucji – po wcześniejszej fazie odpływu kapitału widać stabilizację i pierwsze oznaki akumulacji, co koreluje z budowaniem bazy cenowej. To nie jest jeszcze silna akumulacja, ale sygnał, że presja podażowa słabnie.
Wykres - interwał dzienny (oscylatory)
Podsumowując, Cognor znajduje się w długoterminowym trendzie spadkowym, ale jednocześnie buduje średnioterminową bazę w rejonie 4,7–5,6 zł. Technika krótkoterminowa zaczyna się poprawiać – momentum rośnie, a struktura rynku sprzyja wybiciu. Kluczowym warunkiem zmiany sentymentu jest trwałe wybicie powyżej 5,6 zł, które otwiera drogę w kierunku 6,3–6,6 zł. Dopóki jednak kurs pozostaje poniżej strefy 6,3–7,0 zł i długoterminowych średnich, cały ruch należy traktować jako odbicie w trendzie spadkowym, a nie jego odwrócenie.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
IFL złożył wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu ASO NewConnectIFL złożył wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu w ASO NewConnect
Internetowy Fundusz Leasingowy S.A. (dalej: IFL), czyli specjalistyczna spółka leasingowa oraz emitent obligacji notowanych na Catalyst złożył wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu w alternatywnym systemie obrotu (ASO) na rynku NewConnect, prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. Wnioskiem objęto m.in. akcje zwykłe na okaziciela serii F, będące przedmiotem zakończonej niedawno pierwszej publicznej oferty akcji (IPO). To ważny krok przybliżający spółkę do zapowiadanego debiutu na rynku NewConnect.
„W ostatnich tygodniach koncentrowaliśmy się przede wszystkim na szybkim procedowaniu kwestii formalnych, związanych z zakończoną pierwszą publiczną ofertą naszych akcji. W ramach IPO pozyskaliśmy 3 mln zł z przeznaczeniem na zakup pojazdów leasingowych, co pozwoli na skokowy wzrost skali prowadzonej działalności. Naszym celem jest stać się firmą pierwszego wyboru w obszarze alternatywnego leasingu online w Polsce, a priorytetem utrzymanie dwucyfrowej dynamiki wzrostu przychodów i portfela leasingowego przy zachowaniu bardzo wysokiej rentowności. Aktualnie budujemy skalowalną i stabilną spółkę finansową o wysokim zwrocie z kapitału, a w perspektywie 2-3 lat zamierzamy zintensyfikować działania w obszarze ekspansji zagranicznej na rynki ościenne. W tym kontekście złożenie wniosku o wprowadzenie akcji IFL do obrotu na rynku NewConnect to naturalny krok rozwojowy i wypełnienie zobowiązania wobec naszych akcjonariuszy. Zakładamy debiut giełdowy w możliwie najkrótszym czasie, wierząc że nastąpi to jeszcze w tym półroczu” - komentuje Paweł Bator, Prezes Zarządu IFL.
W ramach pierwszej publicznej oferty akcji IFL objętych zostało w sumie 2.222.222 akcji zwykłych na okaziciela serii F po cenie emisyjnej 1,35 zł za akcję. IPO cieszyło się dużym zainteresowaniem inwestorów, którzy złożyli zapisy na kwotę 3,2 mln zł, a więc przekraczającą zaoferowaną pulę, co w efekcie spowodowało konieczność redukcji na poziomie 7,31%.
Złożenie wniosku o wprowadzenie akcji do obrotu na rynku NewConnect to nie jedyna w ostatnim czasie aktywność IFL w obszarze kapitałowym. Spółka ubiega się również o wprowadzenie na Catalyst obligacji zwykłych na okaziciela serii A2 o wartości 3 mln zł, objętych w grudniu ubiegłego roku w ramach subskrypcji prywatnej. Była to kolejna transza I Programu Emisji Obligacji, zakładającego pozyskanie 30 mln zł z przeznaczeniem na finansowanie bieżącej działalności. Pierwsza emisja obligacji serii A1, notowana od końca 2024 roku na Catalyst, opiewała na kwotę 6 mln zł. Celem IFL jest obecnie doprowadzenie do asymilacji obu serii obligacji i notowania ich pod jednym kodem ISIN.
Na polu korporacyjnym, mając na uwadze szczególne wymogi rynku NewConnect, IFL uzupełniło skład Rady Nadzorczej do oczekiwanego przez GPW poziomu pięciu członków organu nadzorczego. Złożono także wniosek do KRS o rejestrację podwyższenia kapitału zakładowego o akcje serii F, po czym planowane jest ubieganie o zdeponowanie wszystkich serii akcji w KDPW.
Zgodnie z szacunkami wynikowymi za 2025 rok IFL spodziewa się przychodów ze sprzedaży na poziomie 6,8 mln zł, EBITDA 2,5 mln zł oraz zysku netto 1,7 mln zł. Prognoza wynikowa na 2026 rok zakłada osiągnięcie przychodów ze sprzedaży 9,5 mln zł, EBITDA 3,8 mln zł oraz zysku netto 2,4 mln zł. Wypełnienie założeń na ten rok będzie oznaczało wzrost w stosunku do szacunków za rok ubiegły odpowiednio o 40%, 52% i 41%.
---
Internetowy Fundusz Leasingowy S.A. (dalej: IFL) to specjalistyczna spółka leasingowa oraz emitent obligacji na rynku Catalyst. Koncentruje się na leasingu pojazdów (samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych). IFL kieruje swoją ofertę przede wszystkim do klientów z negatywną historią kredytową, do klientów z brakiem historii kredytowej (nowe firmy) oraz do obcokrajowców. Spółka działa na terenie całego kraju wyróżniając się szybkim procesem decyzyjnym oraz minimum formalności - uruchomienie leasingu możliwe nawet w ciągu 24h.
ILong
Pepco: trend wzrostowy trwa, ale kurs walczy z kluczowym oporemCześć,
Pepco Group po silnym ruchu wzrostowym rozpoczętym w okolicach kwietniowego minimum 2025 roku wszedł w spowolnienie, gdzie obecnie rozgrywa się walka na poziomach 26-27 zł oraz 30-31 zł.
Od momentu ustanowienia lokalnego maksimum cena nie weszła w agresywny trend spadkowy, lecz buduje szeroką konsolidację pomiędzy około 27 zł a 31 zł. Struktura HH–HL widoczna na wykresie została lekko naruszona według wskaźnika, mimo to, jeśli patrzymy tylko na ostatni dołek z listopada, to dalej obecne LL jest dla nas HL i póki co tak to traktuję, ponieważ ostatni dołek został obroniony powyżej poprzedniego istotnego minimum. Oznacza to, że na obecnym etapie rynek znajduje się raczej w korekcie trendu wzrostowego niż w odwróceniu trendu, jednak kluczowe jest zaznaczenie HH i wybicie 31 zł.
Wykres D1 (HH/HL):
Profil wolumenowy pokazuje największą koncentrację obrotu w przedziale 22–23 zł, który pełni rolę długoterminowego punktu równowagi rynku. Dopóki kurs pozostaje wyraźnie powyżej tego obszaru, przewaga średnioterminowa pozostaje po stronie kupujących. Aktualna cena około 29,9 zł znajduje się natomiast blisko górnej części bieżącego zakresu rotacji, co naturalnie zwiększa prawdopodobieństwo krótkoterminowych cofnięć zamiast natychmiastowej kontynuacji impulsu. Warto zwrócić uwagę, że profil wolumenu w okolicy ostatniego wsparcia 27-27,5 zł jest podobnej wielkości jak POC i stanowi obecnie silne wsparcie. Przełamanie go mogłoby rozpocząć dynamiczny i silny ruch w kierunku 24 zł.
Wykres D1 (profil wolumenu):
Średnie kroczące zachowują układ prowzrostowy – krótsze średnie pozostają nad długimi, a cena utrzymuje się powyżej średniej długoterminowej, co potwierdza utrzymanie trendu bazowego. Wskaźnik MACD ponownie generuje sygnał wzrostowy poprzez przecięcie linii sygnałowej od dołu, jednak znajduje się jeszcze relatywnie blisko poziomu równowagi, co sugeruje raczej początek lokalnego odbicia niż silną fazę momentum. RSI oscyluje w neutralno-wzrostowym zakresie około 60 pkt., bez dywergencji spadkowej, co oznacza brak technicznych oznak wyczerpania trendu, ale jednocześnie brak przestrzeni do gwałtownego przyspieszenia bez wcześniejszego resetu impetu.
Wykres D1 (średnie kroczące i oscylatory):
Najważniejszym elementem bieżącej sytuacji jest fakt, że kurs testuje górną granicę konsolidacji pod silnym oporem 31–32 zł. Rynek kilkukrotnie reagował tam podażą, co potwierdza obecność sprzedających. Technicznie dopiero wybicie i utrzymanie ceny powyżej tej strefy otworzyłoby przestrzeń do kolejnej fazy trendu wzrostowego wynikającej z kontynuacji struktury wyższych szczytów.
Wykres D1 (strefa oporu):
Podsumowując, Pepco pozostaje w średnioterminowym trendzie wzrostowym, lecz krótkoterminowo znajduje się w fazie równoważenia po wcześniejszym impulsie. Struktura rynku nie wskazuje obecnie na odwrócenie trendu, lecz na korektę lub akumulację pod oporem. Dopóki kurs utrzymuje się powyżej strefy 26,5–27 zł, scenariusz bazowy pozostaje neutralno-wzrostowy z możliwością ponownego ataku na maksimum. Utrata tej strefy zwiększyłaby prawdopodobieństwo pogłębionej korekty w kierunku głównych poziomów równowagi rynku w rejonie 23–24 zł.
Powoli kurs zaczyna przypominać ten z 2023 roku, ale to tylko czysta obserwacja i ciekawostka.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
PKN Orlen - czy mamy pierwsze sygnały słabości w trendzie wzrostNa interwale tygodniowym kurs PKN Orlen pozostaje w wyraźnym, średnioterminowym trendzie wzrostowym, który rozpoczął się po uformowaniu dołka w rejonie 45 zł. Struktura rynku od wielu miesięcy budowana jest poprzez sekwencję coraz wyższych dołków i szczytów, co stanowi klasyczną definicję trendu wzrostowego i znajduje potwierdzenie w prowadzeniu ceny wewnątrz rosnącego kanału równoległego widocznego na wykresie. Notowania konsekwentnie respektują zarówno dolne, jak i górne ograniczenie tego kanału, a także środek kanału co wskazuje na uporządkowany charakter ruchu, a nie fazę spekulacyjnego wybicia.
Obecnie kurs znajduje się w górnej części tego kanału, w pobliżu historycznej strefy podażowej w rejonie około 110–112 zł, gdzie wcześniej pojawiła się reakcja sprzedających. Ostatnie świece tygodniowe pokazują spowolnienie dynamiki wzrostów oraz przejście w fazę konsolidacji po silnym impulsie wzrostowym. Nie widać jednak strukturalnego złamania trendu – korekty mają charakter płytki i zatrzymują się powyżej wcześniejszych stref równowagi rynku.
Wykres W1 (opory i wsparcia / kanał równoległy):
Profil wolumenu widoczny po prawej stronie wykresu wskazuje największą historyczną akumulację pozycji w obszarze około 82-84zł, natomiast niższe, ale nadal spore znajdują się w strefie 80-87 zł, co oznacza silną strefę wartości (value area). Dopóki cena pozostaje wyraźnie powyżej tego zakresu, dominującym scenariuszem pozostaje kontynuacja trendu wzrostowego w ujęciu strategicznym.
Wykres W1 (profil wolumenu):
Oscylatory na tygodniowym ujęciu nie pokazują skrajnego wykupienia – momentum wzrostowe wyhamowało, lecz nie pojawiła się jeszcze jednoznaczna dystrybucja charakterystyczna dla końca cyklu.
Wykres W1 (oscylatory):
Na wykresie dziennym sytuacja jest bardziej dynamiczna i pokazuje bieżącą fazę korekty w ramach trendu nadrzędnego. Po osiągnięciu lokalnego maksimum w rejonie 112,5 zł kurs wszedł w ruch cofający, który zatrzymał się w pobliżu zniesienia Fibonacciego 0,236, a po 2 dniach przebił go.
Istotnym elementem jest utrzymanie notowań powyżej rosnącej linii trendu oraz powyżej strefy 101–102 zł, gdzie kumuluje się kilka technicznych odniesień: wcześniejszy opór zamieniony we wsparcie (pomarańczowy boks), środek wcześniejszej konsolidacji oraz okolice zniesienia 0,5. Dopiero trwałe zejście poniżej tego obszaru oznaczałoby pogłębienie korekty w kierunku 95, a nawet 90 zł, czyli kolejnej wyraźnej strefy wsparcia.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego):
Wskaźniki momentum na interwale dziennym sygnalizują schłodzenie rynku po wcześniejszym wykupieniu. RSI obniża się z wysokich poziomów bez generowania jeszcze dywergencji spadkowej względem ostatnich szczytów, co sugeruje raczej reset impetu niż zmianę trendu.
Wykres D1 (oscylatory):
Podsumowując, obraz techniczny PKN Orlen pozostaje konstruktywny, chociaż może zacząć niepokoić dywergencja na RSI na interwale tygodniowym i warto obserwować jak się będzie dalej zachowywać. W ujęciu tygodniowym spółka nadal znajduje się w stabilnym trendzie wzrostowym kontrolowanym przez kupujących, a obecne zachowanie ceny należy interpretować jako naturalną korektę po dotarciu do silnej strefy oporu. Interwał dzienny pokazuje fazę równoważenia rynku po dynamicznym ruchu wzrostowym, przy czym kluczowym warunkiem utrzymania scenariusza prowzrostowego jest obrona strefy około 101–102 zł oraz dolnej granicy pomarańczowego Boksa czyli 97 zł. Dopiero utrata tych poziomów zmieniłaby strukturę rynku z korekty w potencjalne odwrócenie trendu.
Analiza nie jest rekomendacja tylko moja subiektywną opinią
Asseco - czy byki powalczą o strefę wsparcia?Cześć,
Asseco Poland pozostaje jedną z najbardziej stabilnych fundamentalnie spółek technologicznych notowanych na GPW. Model biznesowy oparty na własnym oprogramowaniu, długoterminowych kontraktach oraz konsekwentnej strategii akwizycji pozwala generować powtarzalne przychody i relatywnie odporne marże nawet w trudniejszym otoczeniu makroekonomicznym.
Wyniki finansowe za 2024 rok oraz kolejne kwartały 2025 potwierdzają systematyczny wzrost skali działalności oraz poprawę zyskowności operacyjnej, przy jednoczesnym zwiększaniu portfela zamówień. Jedocześnie mimo wzrostu r/r, III kwartał 2025 był mieszany względem oczekiwań analityków.
Przychody były gorsze o 6% oraz EBITDA o 15,7% według konsnensusu, natomiast zysk netto został lekko przebity.
Spółka nie jest typowym beneficjentem boomu technologicznego o wysokiej dynamice wzrostu — rozwija się wolniej niż globalny sektor software, co wynika z koncentracji na projektach enterprise i sektorze publicznym oraz integracyjnym charakterze działalności. Rozbieżności względem konsensusów w III kwartale 2025 pokazują, że krótkoterminowa dynamika wyników może być nierówna, choć nie wskazuje to na pogorszenie fundamentów.
Strategicznie Asseco próbuje zwiększać ekspozycję na obszary przyszłościowe — chmurę, cyberbezpieczeństwo i AI — jednak transformacja ta ma charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Największą wartością spółki pozostaje przewidywalność biznesu, globalna dywersyfikacja oraz wysoka widoczność przychodów wynikająca z backlogu.
Wracając do analizy technicznej, na wykresie dziennym Asseco Poland widać, że kurs jest obecnie w fazie wyraźnej korekty po wcześniejszym silnym trendzie wzrostowym. Piątkowa świeca zamyknęła się na 178,4 zł przy dziennym zakresie mniej więcej 174,3–182,0 PLN, co potwierdza, że rynek testuje strefę popytową „od góry” po dynamicznym zrzucie z wyższych poziomów.
Wykres D1 (wsparcia i opory):
Z perspektywy struktury ceny kluczowe jest to, że kurs po okresie wzrostów wszedł w rozległą strefę wahań, a następnie zszedł poniżej ważnych poziomów, które wcześniej działały jako wsparcie. W trakcie spadku rynek przebił i odrzucił poziomy 0,382 oraz 0,5 zniesienia Fibonacciego, co jest technicznie niekorzystne, bo oznacza, że korekta przestała być „płytka”, a zaczęła przyjmować charakter głębszego ruchu spadkowego. Najbliższe wsparcie wynikające Fibo to 0,618, czyli 172,8 zł. To poziom, który z punktu widzenia klasycznej analizy technicznej często jest broniony, ale warto podkreślić fakt z wykresu, że zejście poniżej ~178–180 otwiera drogę do testu 172 czy 160 zł nawet, a przy braku reakcji popytowej kolejnym ważnym obszarem jest dopiero 0,786, czyli 150,7 zł. Z kolei od góry najbliższym oporem do odbudowy struktury jest 186-188 zł, to obszar, który po wybiciu w dół ma tendencję do zmiany roli na opór. Dopiero powrót ponad 200 zł poprawiałby obraz średnioterminowy na tyle, żeby mówić o wyjściu ze strefy presji podaży.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego):
Aktualnie kurs znajduje się bardzo blisko strefy 183-188, w której analizując profil wolumenu jest koncentracja obrotu POC. Tego typu miejsce często działa jak punkt równowagi rynku: jeżeli popyt go obroni, kurs ma przestrzeń do technicznego odbicia, ale jeżeli zostanie wybite w dół, spadek zwykle przyspiesza, bo rynek „wpada” w obszar o mniejszym historycznym obrocie. Poniżej 178 zł mamy zdecydowanie mniejsze klastry co może wywołać szybszy ruch w dół, przy ewentualnym wybiciu ceny.
Wykres D1 (profil wolumenu):
MACD jest poniżej zera i zbiega w dół, co zwykle oznacza, że ruch spadkowy ma jeszcze „impet”, a nie jest jedynie pojedynczym zrywem. RSI znajduje się poniżej neutralnych poziomów i schodzi w kierunku strefy słabości, co statystycznie częściej towarzyszy trendom spadkowym niż konsolidacji. Jednocześnie sama obecność wsparcia wolumenowego w okolicach 178–180 sprawia, że technicznie rynek może próbować „odbić z warstwy popytowej”, ale na dziś jest to scenariusz kontrujący dominujący kierunek, więc jego wiarygodność zależy od tego, czy kurs zacznie zamykać się wyżej i odzyska co najmniej 188,4.
Wykres D1 (oscylatory):
Część osób pisało o wyckoffie. Jeżeli chodzi o niego, na tym wykresie da się logicznie rozważyć dystrybucję w schemacie 2, ale ostrożnie, bo to zawsze jest interpretacja struktury, a nie „pewnik”. Dodatkowo, nie jest on tak precyzyjny. Po wyraźnym trendzie wzrostowym pojawił się szeroki zakres wahań z wielokrotnymi testami górnej strefy (rejony 230–250+), a następnie rynek wykonał mocniejszy zrzut, który przebił istotne poziomy (204 i 188,4) i sprowadził cenę w okolice dużego węzła wolumenowego 180 zł. Taki przebieg często pasuje do narracji Wyckoffa: faza budowania podaży w przedziale cenowym, potencjalny „upthrust”/pułapka na wybiciu w górnej części range’u i późniejszy „sign of weakness” z zejściem w dół. Żeby jednak mówić o schemacie 2 z większą pewnością, rynek musiałby utrzymać charakterystyczne zachowanie po wybiciu wsparć: słabe odbicia zatrzymywane na nowych oporach (np. 188,4 i 204) oraz kontynuację sekwencji niższych szczytów i niższych dołków. Na dziś ta logika jest spójna z tym, co widać, ale jej „potwierdzeniem” byłaby reakcja ceny na wskazane poziomy w kolejnych sesjach.
Wykres D1 (wyckoff):
Łącząc to z kontekstem fundamentalnym, warto pamiętać, że Asseco jako biznes ma charakter bardziej defensywny i przewidywalny (duży udział software’u i usług, widoczność przychodów, backlog), natomiast wykres pokazuje, że rynek w krótkim terminie prowadzi wycenę pod presją podaży niezależnie od jakości spółki. W praktyce oznacza to, że technicznie teraz liczy się przede wszystkim zachowanie ceny na 178–180 oraz 172,8 zł, bo to są poziomy, na których rozstrzyga się, czy mamy „tylko” głębszą korektę w dłuższym horyzoncie, czy wejście w bardziej uporządkowany trend spadkowy. Jeśli popyt obroni obecny rejon i kurs odzyska 188,4, będzie to pierwszy sygnał, że rynek przestaje sprzedawać „w panice” i przechodzi do odbicia. Jeśli jednak wsparcie pęknie i notowania utrzymają się poniżej 172,8, statystycznie rośnie ryzyko zejścia w kierunku 150,7, bo tam wypada kolejny wyraźny poziom techniczny z Twojej siatki.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Allego: presja podażowa mimo silnego rynkuCześć,
Kurs Allegro znajduje się w średnioterminowej strukturze korekcyjnej po wcześniejszym ruchu wzrostowym, który rozpoczął się w strefie popytowej w rejonie 25,60–26,60 zł. Z tego obszaru cena wygenerowała sekwencję wyższych dołków i wyższych szczytów, co pozwoliło wyznaczyć rosnący kanał trendowy. Ruch ten został jednak zatrzymany na oporze tygodniowym 38,50 zł, gdzie wcześniej dochodziło do silnych reakcji sprzedających. Brak zdolności do trwałego wybicia tej strefy potwierdził jej techniczne znaczenie i doprowadził do odwrócenia ruchu w dół.
Wykres W1 (wsparcia i opory):
Aktualnie kurs znajduje się poniżej środkowej części wcześniejszego impulsu wzrostowego i porusza się w kierunku dolnych ograniczeń korekty. Cena przebiła w dół zniesienie Fibonacciego 0,618 całego ruchu wzrostowego, co technicznie zwiększa prawdopodobieństwo pogłębienia korekty. W tej chwili notowania testują obszar w rejonie 28 zł, który pełni rolę lokalnego wsparcia wynikającego zarówno z wcześniejszych reakcji ceny, jak i 0,786 zniesienia Fibonacciego. Jest to istotny poziom decyzyjny, ponieważ jego utrzymanie może prowadzić do budowy średnioterminowego dołka, natomiast jego trwałe przełamanie otwiera drogę do ponownego testu głównej strefy popytowej w okolicach 25,60 PLN.
Wykres W1 (zniesienie Fibonacciego):
Wskaźniki momentum wspierają obecnie stronę podażową, ale bez oznak skrajnego wyprzedania (z wyjątkiem RSX). MACD znajduje się poniżej linii sygnałowej i poniżej zera, co potwierdza przewagę trendu spadkowego w średnim terminie, jednak histogram nie przyspiesza spadków, co sugeruje raczej uporządkowaną korektę niż paniczną wyprzedaż. RSI porusza się w dolnych rejonach neutralnego zakresu, nie wchodząc jeszcze w strefę silnego wyprzedania, co z jednej strony pozostawia przestrzeń do dalszego ruchu w dół bez technicznego napięcia, natomiast z drugiej strony, jeśli przyjrzymy się utworzonym dołkom na wykresie oraz RSI możemy zauważyć początki dywergencji byczej. Oczywiście pod warunkiem założenia, że obecny poziom jest lokalnym dołkiem.
Wykres D1 (oscylatory):
Od strony strukturalnej kluczowym elementem jest fakt, że ostatni impuls spadkowy zanegował sekwencję wyższych dołków, co oznacza przerwanie lokalnego trendu wzrostowego. Dopiero powrót kursu powyżej strefy 32,50, gdzie przebiegają istotne poziomy Fibonacciego i wcześniejsze reakcje ceny, mógłby być interpretowany jako próba odbudowy struktury wzrostowej. Bez tego ruchy wzrostowe należy traktować technicznie jako korekcyjne.
Profil wolumenu wyraźnie pokazuje, że największa koncentracja obrotu w analizowanym horyzoncie znajduje się w szerokim zakresie pomiędzy około 30,8 a 34,50 zł. Jest to klasyczna strefa równowagi rynkowej, w której przez dłuższy czas następowała akumulacja i dystrybucja akcji, co potwierdza jej techniczne znaczenie jako obszaru „uczciwej ceny”. Aktualne notowania zeszły poniżej środka tej strefy, co oznacza, że rynek opuścił obszar równowagi i przeszedł w fazę poszukiwania kolejnego poziomu akceptacji cenowej.
Widoczny punkt kontroli (POC), czyli poziom o najwyższym wolumenie, znajduje się w okolicach 30,00–31,00 zł. Z technicznego punktu widzenia jest to kluczowy opór dla ewentualnych ruchów korekcyjnych w górę. Dopóki kurs pozostaje poniżej POC, przewaga strukturalna pozostaje po stronie podaży, a każde odbicie w ten rejon należy traktować jako test podażowy, a nie potwierdzenie zmiany trendu.
Poniżej aktualnych cen (28,2 zł) widać wyraźną lukę wolumenową, gdzie historyczny obrót był istotnie niższy. Tego typu obszary niskiego wolumenu sprzyjają dynamicznym ruchom ceny, ponieważ rynek nie posiada tam „pamięci” transakcyjnej. W praktyce oznacza to, że w przypadku trwałego przełamania wsparcia w rejonie 28,00–29,00 PLN, ruch w kierunku głównej strefy popytowej przy 25,60 PLN może mieć charakter relatywnie szybki i mało skorygowany.
Wykres D1 (profil wolumenu):
Podsumowując, Allegro znajduje się w fazie średnioterminowej korekty po nieudanym ataku na silną strefę oporu w rejonie 38–40 zł. Kluczowym obszarem dla dalszego kierunku notowań jest strefa 28–29 zł. Jej obrona może skutkować stabilizacją i próbą budowy bazy pod przyszłe odbicie, natomiast jej przełamanie zwiększy prawdopodobieństwo powrotu do głównej strefy popytowej w okolicach 25–26 zł. Z technicznego punktu widzenia przewaga pozostaje po stronie podaży, dopóki kurs nie odzyska kluczowych poziomów oporu i nie odbuduje struktury trendu wzrostowego.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinia.
Mirbud – konsolidacja pod presją podaży, kluczowe wsparcie na 13Cześć,
Ostatnia w tym miesiącu analiza będzie spółki #Mirbud. Spółka w grudniu 2024 roku dochodząc do strefy popytowej o której pisałem w tamtym czasie odbiła i przełamała półroczny trend spadkowy oraz korektę do wzrostów. W połowie 2025 roku przebiła poziom 15,7 zł ustanawiając nowe ATH na poziomie 16,28 zł. Od tego czasu kurs wszedł w konsolidację pomiędzy pomarańczową strefą wsparcia (13,00-13,29 zł), a poziomem 15,27 zł co stanowi opór tygodniowy. Mimo konsolidacji od początku roku widać słabość na papierze, a kurs YTD spadł o -11,4%.
Wykres tygodniowy (wsparcia i opory):
Pozostając jeszcze na interwale tygodniowym, w ubiegłym tygodniu MACD wygenerował sygnał sprzedaży, co historycznie na najbliższe tygodnie negatywnie wpływało na kurs, natomiast RSI w długim terminie wybiło ostatnie lokalne dołki, jest skierowane ku dołu jednak ma jeszcze miejsce do zejścia. Warto też zwrócić wolumen z ostatnich dwóch tygodni, ponieważ jest on wyższy przynajmniej o 50% od w porównaniu do poprzednich 5 tygodni.
Wykres tygodniowy (oscylatory):
Jeżeli byki pozwolą na wybicie obecnego wsparcia, to maksymalny zasięg wybicia konsolidacji sięga okolicy 10,8 zł, natomiast pomiędzy zasięgiem mamy jeszcze kilka wsparć na które warto zwrócić uwagę, o których napisze później.
Wykres dzienny (potencjalny zasięg wybicia konsolidacji):
Zerknijmy jeszcze na profil wolumenu. Sentyment po przebiciu POC pozostaje negatywny, mimo wszystko nie jest on tak daleko, aby byki nie skontrowały i wyszły ponad, co jest światełkiem w tunelu. Natomiast poniżej, jeżeli wsparcie zostanie złamane, mamy zdecydowanie niższe klastry co powoduje, że ruch w dół może być dynamiczny i szybki. Pierwszy większy klaster znajduje się w okolicy 12-12,1 zł, czyli wsparcia, które wyciągnęło mocno kurs w kwietniu 25 roku. Powyżej POC, dopiero wyjście ponad 14,6 zł da możliwość większego ruchu dla popytu.
Wykres D1 (profil wolumenu):
Nakładając zniesienie Fibonacciego od dołka z grudnia 24 roku do ATH, kurs obecnie walczy na poziomach 50%, przebijając je w ostatniej sesji. Otwiera to drogę do pierwszego wsparcia 61,8%, które pokrywa się z naszym wsparciem na poziomie 12,6 zł. Zakładając, że strefa zostanie przebita, tutaj mogłaby nastąpić reakcja w celu przetestowania powrotu powyżej pomarańczowego Boksa. Od góry mamy poziom 38,2% na poziomie lokalnego oporu 13,95 zł.
Wykres dzienny (zniesienie Fibonacciego):
Podsumowując Mirbud pozostaje w szerokiej konsolidacji po ustanowieniu ATH, jednak obecna struktura techniczna faworyzuje stronę podażową. Słabość kursu widoczna jest zarówno na interwale tygodniowym, jak i dziennym, co potwierdzają sygnał sprzedaży na MACD, kierunkowość RSI oraz podwyższony wolumen w ostatnich tygodniach. Kluczowa dla dalszego zachowania kursu pozostaje pomarańczowa strefa wsparcia w rejonie 13,00–13,29 zł.
Jej trwałe wybicie może otworzyć drogę do pogłębienia korekty w kierunku kolejnych wsparć, z potencjalnym zasięgiem ruchu nawet w okolice 10,8 zł. Chociaż w mojej ocenie jeśli dotrzemy do 12 zł, trzeba będzie przeanalizować jak zachowa się w tym miejscu popyt. Z drugiej strony, powrót kursu powyżej POC oraz przebicie 14,6 zł, byłby pierwszym sygnałem odzyskiwania kontroli przez popyt. Do tego czasu scenariusz spadkowy pozostaje bazowy, a każda próba odbicia powinna być traktowana jako ruch korekcyjny w ramach trwającej konsolidacji.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
JSW – konsolidacja w kluczowej strefie wolumenowejCześć,
W ujęciu tygodniowym kurs #JSW od wielu kwartałów porusza się w szerokiej konsolidacji. Kluczowa strefa wsparcia znajduje się w rejonie 22,0–22,5 zł, co potwierdzają zarówno wielokrotne reakcje ceny, jak i długoterminowy profil wolumenu wskazujący na istotną akumulację w tym obszarze. Poniżej tej strefy kolejne techniczne wsparcie wypada dopiero w okolicach 20,0–20,3 zł, czyli minimów całego zakresu. Od strony podaży rynek konsekwentnie reaguje na strefę 28,0–29,0 zł. Poziom 28,0 zł jest lokalnym oporem wynikającym z poprzednich szczytów, natomiast 29 zł stanowi górne ograniczenie średnioterminowego range’u i miejsce, gdzie w przeszłości pojawiała się silna presja sprzedających. Dopiero trwałe wybicie tej strefy otwierałoby przestrzeń w kierunku 32,5 zł, a w dalszej perspektywie 36,0 zł, które na wykresie tygodniowym pozostają kluczowym oporem strukturalnym.
Wykres tygodniowy:
Na interwale dziennym analizując krótkoterminowy profil wolumenu pokazuje nam dużą koncentrację obrotu w rejonie 25,2–26,5 zł. Aktualna cena porusza się właśnie w tej strefie, co oznacza, że póki co wsparcie jest mocno bronione przez byki. Powyżej 28 zł widoczna jest luka wolumenowa aż do okolic 29,0 zł, co technicznie sprzyjałoby szybszemu ruchowi w przypadku skutecznego przełamania pierwszego oporu. Z kolei poniżej 25,2 zł wolumen wyraźnie maleje aż do strefy 22,5 zł, co zwiększa ryzyko dynamiczniejszego cofnięcia w razie utraty lokalnego wsparcia.
Wykres dzienny krótkoterminowy profil wolumenu:
Długoterminowy profil wolumenu jednoznacznie wskazuje, że najważniejszym obszarem akumulacji w całym analizowanym okresie pozostaje 22,9 zł. To z tej strefy w przeszłości rozpoczynały się istotniejsze ruchy wzrostowe i tam również wielokrotnie rynek znajdował popyt w momentach pogorszenia sentymentu. W praktyce oznacza to, że dopóki kurs znajduje się powyżej tego obszaru, scenariusz bazowy pozostaje neutralno-konsolidacyjny, a nie trendowo spadkowy. Pierwszym momentem negatywnym, gdzie trzeba będzie uważać jest przełamanie 25,21 zł.
Długoterminowy profil wolumenu:
Jeżeli chodzi o oscylatory, MACD na interwale dziennym wczoraj wygenerował sygnał sprzedaży, co potwierdza zejście histogramu na wartości ujemne i zmianę jego koloru na czerwony. Jest to fakt wynikający bezpośrednio z wykresu i świadczy o słabnięciu krótkoterminowego momentum wzrostowego. Jednocześnie sam poziom MACD jest dość wysoko, co historycznie dla JSW częściej oznaczało fazę schłodzenia często przynajmniej do 22 zł. Obecnie RSI utrzymuje się w strefie neutralnej, bez sygnałów skrajnego wykupienia, co potwierdza brak jednoznacznej przewagi którejkolwiek ze stron rynku.
Oscylatory:
Analiza struktury ceny HH/HL pokazuje, że ostatnie odbicie od strefy 22,0–22,5 zł doprowadziło do ustanowienia wyższego dołka (HL) względem minimów z końcówki poprzedniego roku, co jest technicznie pozytywnym sygnałem. Jednocześnie ostatni szczyt w rejonie 28,5–29,0 zł nie został jednoznacznie wybity, przez co nie można jeszcze mówić o pełnej zmianie struktury na trwały trend wzrostowy. Aktualnie rynek znajduje się w fazie testu, czy sekwencja HL będzie kontynuowana, czy też dojdzie do powrotu w kierunku dolnych ograniczeń konsolidacji.
Struktura HH/HL:
Podsumowując, techniczny obraz JSW jest obecnie neutralny z lekkim krótkoterminowym przechyłem spadkowym wynikającym z sygnału MACD. Kluczowa pozostaje obrona strefy 25,2 zł w krótkim terminie oraz 22,0–22,5 zł w średnim i długim terminie. Dopiero trwałe wybicie powyżej 28,0–30,2 zł, potwierdzone wolumenem, zmieniłoby układ sił na wyraźnie prowzrostowy. Z kolei utrata strefy 22,0 zł otworzyłaby drogę do testu minimów w rejonie 20,0 zł, co byłoby spójne zarówno z profilem wolumenu, jak i historyczną reakcją rynku.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Wielton: aktualizacja analizy
Cześć,
20 grudnia opisywałem spółkę na #TradingView. Zajrzyjmy na wykres ponownie. Pod koniec ubiegłego roku spółka znajdowała się w strefie popytowej, którą wyznaczaliśmy w analizie. Z tego miejsca właśnie kurs odbił na wyższym wolumenie niż w standardowych dniach. W niecałe 2 tygodnie cena akcji urosła o prawie 18%, a od tego czasu konsoliduje między 5,89 - 6,30 zł.
Wykres D1 (wzrost ceny):
Nakładając zniesienie Fibonacciego od ostatniego ruchu spadkowego kurs zrobił korektę do spadków w okolicy 50% fibo, natomiast od dołu broni go wsparcie na poziomie 23,6%. Przebicie poziomu 6,35 zł otworzy drogę do kolejnego oporu w okolicy 6,55 zł.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego):
Przechodząc na chwilę na interwał tygodniowy, kurs nadal jest w trendzie spadkowym tworząc coraz to niższe szczyty, a przebicie linii z pewnością pomogło by popytowi natomiast całą strukturę długoterminową zmienimy dopiero po przebiciu 7,5 zł za akcję. Jeśli byki utrzymają strefę popytu i poprzedni dołek to może oznaczać, że zaczęliśmy tworzyć higher low, a potwierdzeniem będzie właśnie utworzenie HH. Przy założeniu negatywnym, że jest to obecnie tylko korekta do spadków, kurs po przełamaniu ostatniego low z grudnia 24 roku może chcieć zejść nawet w okolicę 78,6% poprzedniego ruchu spadkowego, co oznaczałoby strefę w okolicy 3,86 - 4,06 zł. Natomiast jest to scenariusz mocno negatywny i dużo czynników makro oraz wynikowych musiałoby mieć wpływ na taką przecenę. W krótkim terminie jeśli kurs ponownie zejdzie do strefy popytowej i tam nie nastąpi reakcja pierwszym poziomem wsparcia jest 5 zł, a następnie 4,68 zł.
Wykres interwał tygodniowy wsparcia i opory.
Profil wolumenu od poprzedniej analizy niewiele się zmienił. POC mamy w okolicy 6,85 zł i sentyment w krótkim terminie może być nadal negatywny, a każde mocniejsze podbicie jest szansą do wyjścia na mniejszej stracie. Natomiast to co ważne to obecne wsparcie przy którym znajduje się kurs. Przełamanie strefy 5,89-6,00 zł ma znacznie mniejsze klastry wolumenowe co może sugerować przy okazji zejścia poniżej szybki i dynamiczny ruch. Od góry największy klaster podobny do tego POC mamy w okolicy 6,3-6,4 czyli naszego lokalnego oporu, który póki co nie został przebity przez byki.
Wykres D1 (profil wolumenu):
Podsumowując, informacje jakie napływają do nas dotyczące zmian rejestracji naczep, czy też ostatnich wyników za Q3 są budujące, ale musi to znaleźć przełożenie w kolejnych raportach. Natomiast z punktu technicznego, ważne jest abyśmy utrzymali 5,89 zł i wyszli ponad 6,4. Wtedy możemy mieć próbę ataku na okolicę POC. Jeśli jednak wsparcie nie utrzyma będziemy mieli kolejny test strefy popytu.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Cyfrowy Polsat: aktualizacja analizy CPS.Od połowy grudnia techniczny obraz Cyfrowego Polsatu uległ krótkoterminowej poprawie, ale strukturalnie trend średnioterminowy pozostaje spadkowy. Rynek zrealizował scenariusz, który był bazowy w poprzedniej analizie: obrona strefy 10,0–10,7 zł doprowadziła do dynamicznego odbicia.
Na interwale tygodniowym kurs wciąż pozostaje poniżej kluczowych stref podaży zbudowanych w 2024 i 2025 roku. Struktura wyższych ram czasowych nie została zanegowana: ostatni impuls spadkowy sprowadził cenę w okolice minimów ~10,7 zł, a obecne odbicie nie doprowadziło jeszcze ani do wybicia istotnych oporów, ani do zbudowania sekwencji wyższego dołka i wyższego szczytu. Tygodniowe wsparcia pozostają skoncentrowane w rejonach 11,41–11,74 zł oraz wyżej, w strefach 12,21 zł, 12,99które historycznie wielokrotnie zatrzymywały popyt. Dopóki kurs znajduje się poniżej tych poziomów, dominującą interpretacją jest rynek w fazie schładzania po długim trendzie spadkowym, a nie w nowej fazie wzrostowej.
Wykres Tygodniowy
Zniesienia Fibonacciego od ostatniego impulsu spadkowego (szczyt z okolic 15,3–15,4 zł do dołka ~10,7 zł) pokazują, że rynek dotarł do strefy 0,5–0,618, czyli klasycznego zakresu korekty w trendzie spadkowym. Poziom 0,5 wypada w okolicach 12,99 zł, a 0,618 w rejonie 13,54 zł. To dokładnie pokrywa się z horyzontalnymi oporami oraz obszarem zwiększonej aktywności wolumenowej, co wzmacnia wagę tej strefy. Brak wybicia powyżej 13,55 zł oznacza, że z technicznego punktu widzenia korekta nie została jeszcze przekształcona w impuls wzrostowy.
Wykres D1 (zniesienia Fibonacciego):
Profil wolumenu jest w tej chwili jednym z najważniejszych elementów układanki. Największa koncentracja historycznego obrotu (POC) znajduje się w rejonie ~13,0–13,1 zł, dokładnie tam, gdzie kurs obecnie się zatrzymał. Powyżej tego poziomu wolumen wyraźnie maleje aż do stref 14,5–15,4 zł, co oznacza, że rynek musiałby wykazać się istotnie większą siłą popytową, aby przebić się przez obszar, w którym wcześniej dominowała podaż. Z kolei poniżej aktualnej ceny, aż do okolic 10,7–11,4 zł, wolumen jest relatywnie cieńszy niż w rejonie POC, co sprzyjałoby szybszym ruchom w dół w przypadku ponownej presji sprzedażowej.
Wykres D1 (profil wolumenu):
Na MACD doszło do klasycznego sygnału sprzedaży wczoraj. Analogicznie RSI podniosło się z obszarów wyprzedania w kierunku 50 pkt, co historycznie dla CPS często oznaczało koniec korekcyjnego odbicia, a nie jego początek. RSI nie wszedł w strefę silnej dominacji popytu (>70), co jest spójne z tezą o ruchu korekcyjnym.
Wykres D1 (oscylatory):
Średnie EMA (krótkie i średnie) zostały od dołu dynamicznie zaatakowane i częściowo odzyskane, jednak długoterminowe średnie nadal nachylone są spadkowo, a cena dodatkowo odbiła się od EMA200. To potwierdza, że zmiana trendu nie została jeszcze potwierdzona, a rynek dopiero testuje, czy popyt jest w stanie przejąć kontrolę na dłużej.
Wykres D1 (średnie EMA):
Podsumowując, od połowy grudnia Cyfrowy Polsat zrealizował techniczne odbicie od kluczowej strefy wsparcia 10,7 zł, co było zgodne z wcześniejszym scenariuszem. Odbicie to doprowadziło kurs do obszaru 13,0–13,5 zł, gdzie zbiegają się POC, zniesienia Fibonacciego oraz istotne opory horyzontalne. W tym miejscu rynek wszedł w strefę decyzyjną. Dopóki kurs nie wyjdzie trwale powyżej 13,55 zł i nie zacznie budować wyższych dołków, technicznie bazowym scenariuszem pozostaje traktowanie obecnych wzrostów jako korekty w trendzie spadkowym. Z drugiej strony, utrzymanie się powyżej 12,2–12,4 zł i ponowna próba ataku na 13,5 zł zwiększa szanse na dalsze wygaszanie podaży. Kluczowym ryzykiem pozostaje powrót poniżej 12,2 zł, który otworzyłby drogę do ponownego testu 11,7–11,4 zł, a w dalszej kolejności strefy 10,7–10,0 zł.
Żabka Group – konsolidacja z lokalnym biasem wzrostowym?Kurs akcji Żabki od wielu miesięcy porusza się w szerokiej konsolidacji, której główny zakres wyznaczają okolice 20,0–20,5 zł od dołu oraz 23,7–24,3 zł od góry. Profil wolumenu jednoznacznie wskazuje na najsilniejszy obszar równowagi rynku w rejonie 22,0–22,2 zł. Jest to poziom, przy którym historycznie koncentrował się największy obrót, co czyni go kluczowym punktem odniesienia dla popytu i podaży. Obecna cena znajduje się bardzo blisko tego obszaru, co potwierdza, że rynek traktuje go jako fair value. Powyżej aktualnych notowań widoczna jest strefa oporu w przedziale 22,8–23,3 PLN, wynikająca zarówno z lokalnych szczytów, jak i z istotnych nawarstwień wolumenu, a także znacznemu spadkowi powyżej tej strefy. Jeszcze wyżej znajduje się rozległa strefa podaży w okolicach 23,7–24,3 zł, która wielokrotnie zatrzymywała ruch wzrostowy. Od strony wsparć najbliższym technicznym poziomem pozostaje obszar 22 zł, a poniżej 21,4–21,5 zł, oraz 20,9–20,5 zł, gdzie w przeszłości aktywizował się popyt. Najsilniejsze, długoterminowe wsparcie znajduje się w rejonie 19,6–20,0 PLN, co potwierdza zarówno reakcja ceny.
Wykres D1 (konsolidacja):
Wykres D1 (profil wolumenu):
Średnie kroczące EMA 20, 50, 100 i 200 są obecnie mocno spłaszczone i skupione w wąskim przedziale cenowym wokół 22,1–22,6 PLN. Taki układ świadczy o braku jednoznacznego trendu i potwierdza fazę konsolidacji. Kurs porusza się naprzemiennie powyżej i poniżej krótszych średnich, co wskazuje na krótkoterminową zmienność bez trwałej przewagi kupujących lub sprzedających. EMA 200 przebiega w pobliżu ceny, co dodatkowo podkreśla neutralny, boczny charakter rynku w średnim terminie.
Wykres D1 (średnie EMA):
Analiza struktury rynku w ujęciu HH/HL pokazuje, że w dłuższym horyzoncie sekwencja wyższych szczytów i wyższych dołków nie jest utrzymywana w sposób ciągły. Owszem, w poszczególnych falach wzrostowych pojawiały się lokalne higher highs i higher lows, szczególnie w ruchach od okolic 20 PLN w kierunku 24–25 PLN, jednak każdorazowo struktura ta była łamana przez głębsze korekty. Ostatnie tygodnie przyniosły powstanie niższego szczytu względem maksimum z grudnia, co osłabia protrendowy charakter rynku. Jednocześnie dołki wciąż bronione są powyżej strefy popytowej 21,0–20,5 PLN, co sugeruje, że presja sprzedaży nie ma na razie charakteru trendowego, a rynek pozostaje w fazie równowagi.
Wykres D1 (HH/HL):
Oscylatory potwierdzają neutralne nastawienie rynku. RSI (14) utrzymuje się w przedziale około 40–50 punktów, bez wejścia w strefy wykupienia ani wyprzedania. Taki odczyt jest typowy dla konsolidacji i wskazuje na brak silnego momentum w którąkolwiek stronę. MACD znajduje się poniżej linii zera, a histogram pozostaje ujemny, co sygnalizuje słabnące momentum wzrostowe i przewagę krótkoterminowej korekty, jednak bez dynamicznego impulsu spadkowego. Linie MACD i sygnału poruszają dały w połowie stycznia sygnał sprzedaży.
Wykres D1 (oscylatory):
Niebieska, rosnąca linia trendu wsparcia została poprowadzona od istotnego dołka w okolicach 19,7–19,8 PLN i łączy kolejne coraz wyżej położone minima. Linia ta dobrze koresponduje z zachowaniem ceny w ostatnich miesiącach, kiedy każda głębsza korekta kończyła się powyżej poprzedniego dołka. Aktualnie kurs znajduje się powyżej tej linii, a jej przebieg zbliża się do strefy 22,0 PLN, która jednocześnie jest kluczowym poziomem z profilu wolumenu i przebiegu średnich EMA. Zbieżność tych elementów wzmacnia znaczenie tej linii jako dynamicznego wsparcia. Dopóki kurs respektuje niebieską linię trendu i nie dochodzi do jej wyraźnego, potwierdzonego wolumenem przełamania, struktura krótkoterminowych wyższych dołków pozostaje nienaruszona. Jej złamanie byłoby pierwszym technicznym sygnałem, że rynek traci zdolność do budowania presji popytowej i może ponownie testować dolne ograniczenia konsolidacji.
Wykres D1 (linia trendu):
W ujęciu całościowym mamy jeszcze pomarańczowy boks, który działa u mnie jako statyczna strefa decyzyjna dla krótkiego terminu, a niebieska linia trendu jako dynamiczne wsparcie prowadzące cenę od dołków. Razem tworzą spójny układ, w którym dopóki kurs pozostaje powyżej obu tych elementów, rynek zachowuje konstrukcję sprzyjającą utrzymaniu notowań w górnej połowie konsolidacji. Dopiero jednoczesne zanegowanie pomarańczowego boksu i linii trendu zwiększałoby ryzyko przejścia w wyraźniejszą fazę spadkową.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Analiza AsbisNa interwale tygodniowym kurs Asbisu znajduje się w jednoznacznym trendzie wzrostowym, który pozostaje nienaruszony od dołków z 2022 roku, tworząc coraz wyższe szczyty i dołki. W średnim terminie również po zatrzymaniu się na tygodniowym wsparciu w grudniu 24 roku, kurs powrócił do wzrostów, a w ciągu roku wzrósł o 100%. Ostatnie tygodnie doprowadziły kurs w rejon historycznych maksimów w okolicach 34–34,5 zł. Wybicie ponad wcześniejszą strefę podaży w rejonie 32,20 zł miało charakter impulsowy i nie zostało zanegowane w kolejnych tygodniach. Brak długich górnych cieni oraz utrzymanie ceny blisko maksimum tygodnia wskazują na przewagę strony popytowej, bez widocznych sygnałów dystrybucji. Z perspektywy tygodnia nie pojawiły się formacje odwrócenia trendu ani strukturalne sygnały osłabienia. Nie mnie warto mieć na uwadze to, że RSI oscyluje już w okolicy 72 punktów na interwale tygodniowym.
Wykres W1 (interwał tygodniowy):
Na interwale dziennym widoczna wcześniej szeroka konsolidacja pomiędzy strefą 26,60–27,40 zł a oporem w rejonie 30 zł została definitywnie wybita górą. Zasięg wybicia, mierzony wysokością konsolidacji i odłożony od punktu wybicia, został zrealizowany w całości, co doprowadziło kurs w okolice 34 zł. Po wybiciu cena nie wróciła do wnętrza poprzedniego range’u, co potwierdza techniczną skuteczność ruchu i brak fałszywego wybicia. Aktualne zachowanie ceny ma charakter kontynuacyjny, a nie korekcyjny, co jest spójne z ruchem impulsowym.
Wykres D1 (konsolidacja):
Analiza profilu wolumenu na interwale dziennym pokazuje wyraźną strefę największej akumulacji w rejonie 27–28 zł, która obecnie pełni rolę kluczowego wsparcia średnioterminowego. Powyżej tego obszaru wolumen maleje, co jest typowe dla trendu wzrostowego, w którym cena porusza się w obszarze niższej historycznej wymiany. Brak istotnych węzłów wolumenowych w pobliżu obecnych poziomów cenowych może oznaczać dynamiczne ruchy, czego mogliśmy doświadczyć chociażby 5 stycznia, kiedy kurs spadł o 5%, aby zakończyć sesję prawie +3%. Z punktu widzenia analizy, kluczowym pierwszym wsparciem jest poziom 30 zł, czyli wybicia z konsolidacji.
Wykres D1 (profil wolumenu):
www.tradingview.com
Oscylatory wskazują na siłę trendu, ale jednocześnie wymagają uważnej obserwacji. RSI na interwale dziennym utrzymuje się w górnych rejonach zakresu, zbliżając się do strefy wykupienia, jednak nie generuje jeszcze jednoznacznej dywergencji spadkowej. Ostatnie maksima RSI są zbliżone do poprzednich, a nie wyraźnie niższe, co oznacza, że na tym etapie nie ma potwierdzonego sygnału ostrzegawczego. MACD pozostaje powyżej linii zera, a histogram, mimo spłaszczenia, nie wskazuje na odwrócenie momentum, a raczej na jego stabilizację po silnym impulsie.
Wykres D1 (oscylatory):
Rozszerzone zniesienia Fibonacciego, bazujące na dominującym trendzie wzrostowym, wskazują, że kurs dotarł w okolice rozszerzenia 0,786 ostatniego impulsu wzrostowego, co technicznie uzasadnia możliwość przejścia w fazę konsolidacji lub płytkiej korekty. Jednocześnie brak gwałtownej reakcji podażowej w tym rejonie sugeruje, że rynek akceptuje wyższe poziomy cenowe, a ewentualne cofnięcia mogą mieć charakter techniczny, a nie trendowy. Jeśli kurs pójdzie na północ kolejnym oporem do przejścia będzie poziom 36,5 zł.
Wykres D1 (rozszerzone zniesienie Fibonacciego):
Na interwale dziennym zniesienie Fibonacciego dla wybicia z konsolidacji pokazuje, że poziom 50% korekty ruchu wzrostowego wypada w rejonie dawnego oporu, a obecnie wsparcia, w okolicach 30–30,5 zł. Jest to poziom technicznie logiczny jako potencjalna strefa testu wybicia. Dopiero zejście kursu poniżej tej strefy i powrót do wnętrza wcześniejszej konsolidacji podważałby pozytywny scenariusz techniczny.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego):
Podsumowując, obraz techniczny Asbisu pozostaje spójny i korzystny dla strony popytowej. Trend wzrostowy jest potwierdzony na interwale tygodniowym i dziennym, wybicie z konsolidacji zostało zrealizowane. Istnieje ryzyko przetestowania wybicia z konsolidacji, natomiast dopiero wejście z powrotem do Boksa czerwonego, może dawać negatywne sygnały na wykresie. Ryzyko w krótkim terminie dotyczy głównie zmęczenia trendu i możliwości korekty technicznej, jednak dopóki kluczowe strefy wsparcia pozostają nienaruszone, przewaga strukturalna pozostaje po stronie kupujących.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Vercom test kluczowej bariery popytu.Cześć,
Na wykresie tygodniowym kurs znajduje się obecnie w rejonie 137 zł, czyli przy górnym ograniczeniu szerokiej konsolidacji trwającej od połowy 2024 roku. Górna strefa podażowa jest wyraźnie zaznaczona w okolicach 139,8–151 zł, gdzie w przeszłości pojawiła się się silna presja sprzedających.
MACD na interwale tygodniowym znajduje się powyżej linii sygnału i histogram jest dodatni, co potwierdza, że trwający impuls wzrostowy ma realne wsparcie momentum. RSI utrzymuje się w przedziale około 55–60, a więc nie sygnalizuje wykupienia, co wskazuje, że przestrzeń do dalszych wzrostów wciąż istnieje, o ile kurs skutecznie wybije górne ograniczenie konsolidacji.
Strukturalnie rynek nadal pozostaje jednak w szerokim trendzie bocznym pomiędzy 109–110 zł a 139–151 zł, a aktualne podejście pod opór ma charakter testu wielomiesięcznej bariery podażowej, a nie potwierdzonego wybicia.
Wykres W1 (wsparcia i opory):
Profil wolumenu pokazuje bardzo wyraźną strukturę akumulacyjną pomiędzy 114 a 126 zł. Największy wolumen obrotu w całym badanym zakresie przypada na obszar około 120 zł, który na wykresie oznaczony jest jako strefa POC (Point of Control). Oznacza to, że właśnie tam przez wiele miesięcy następowała wymiana największej liczby akcji pomiędzy kupującymi i sprzedającymi. Tego typu strefy są z punktu widzenia rynku „uczciwą ceną”, w której kapitał instytucjonalny najczęściej buduje lub redukuje pozycje. Fakt, że kurs w ostatnich tygodniach dynamicznie oddalił się od tej strefy w górę, świadczy o tym, że strona popytowa wygrała proces akumulacji i wymusiła wybicie.
W ujęciu profilu wolumenu aktualny układ rynku jasno wskazuje, że strefa 120–125 zł jest kluczowym bastionem popytu, a obecne notowania w okolicach 137–140 zł są testem, czy rynek jest gotowy do zbudowania nowej strefy wartości wyżej. Brak trwałego utrzymania się powyżej tej strefy oznacza wysokie prawdopodobieństwo powrotu do głównego węzła wolumenowego, natomiast jego obrona otworzy drogę do szybkiego ruchu w stronę 150 zł.
Wykres W1 (profil wolumenu):
Na wykresie dziennym kurs znajduje się wyraźnie powyżej wszystkich kluczowych średnich kroczących EMA 20, 50, 100 oraz 200, które skupiają się obecnie w przedziale 122–131 zł. Taki układ średnich, z krótszymi nad dłuższymi, potwierdza obowiązujący trend wzrostowy w średnim terminie. Szczególnie istotne jest to, że strefa 124,2 zł, wcześniej wielokrotnie testowana jako opór, została trwale przełamana i obecnie pełni funkcję wsparcia.
Kurs dotarł do strefy 139–140 zł, która odpowiada lokalnym szczytom z poprzednich miesięcy i jednocześnie górnej bandzie konsolidacji widocznej na interwale tygodniowym. W tym rejonie pojawiają się świece z długimi górnymi cieniami, co wskazuje na aktywność podaży.
Wykres D1 (średnie EMA):
Zniesienia Fibonacciego zostały wyznaczone od dołka w rejonie 97,5 zł do ostatniego szczytu w okolicy 151 zł. Aktualny kurs znajduje się bardzo blisko poziomu 0,786, który wypada przy około 139,2 zł. Ten poziom działa obecnie jako precyzyjny techniczny opór i pokrywa się ze strefą historycznej podaży, co wzmacnia jego znaczenie.
Niżej znajdują się kolejne kluczowe poziomy: 0,618 przy 130,2 zł, który pokrywa się przebiegiem EMA 20, oraz 0,5 przy 124 zł, będący obecnie najważniejszym wsparciem strukturalnym po wybiciu górą z konsolidacji. Głębsze cofnięcie do 0,382 przy 117,8 zł pozostaje scenariuszem korekcyjnym w przypadku zanegowania obecnego trendu wzrostowego.
Dopiero trwałe i potwierdzone zamknięcia świec dziennych powyżej 139–140 zł otworzyłyby drogę w kierunku pełnego zniesienia 1,0 przy 150–151 zł oraz dalej do projekcji 1,272 w rejonie 165 zł, która jest zaznaczona na wykresie jako kolejny techniczny cel.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego):
Vercom znajduje się obecnie w kluczowym momencie technicznym. Trend średnioterminowy jest wzrostowy i potwierdzony układem średnich oraz wskaźnikami momentum, jednak kurs dotarł do bardzo silnej, wielomiesięcznej strefy oporu w rejonie 139–140 zł, dodatkowo wzmocnionej przez poziom 0,786 zniesienia Fibonacciego. Dopóki ta bariera nie zostanie jednoznacznie przełamana, należy liczyć się z podwyższonym ryzykiem lokalnej korekty w kierunku 130–124 zł, które obecnie stanowią najbliższe, technicznie istotne wsparcia. Dopiero trwałe wybicie ponad 140 zł będzie technicznym potwierdzeniem powrotu rynku do pełnego trendu wzrostowego z potencjałem do testu strefy 150–165 zł.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
One More Level, wybicie klina i chwila konsolidacji.Na wykresie dziennym One More Level widoczny jest silny impuls wzrostowy, który rozpoczął się w okolicach 1,15–1,20 zł i wyniósł kurs do strefy 2,80–2,90 zł. Ruch ten miał charakter trendowy, był wspierany przez systematyczne ułożenie średnich kroczących oraz wyraźnie rosnący wolumen, co potwierdzało autentyczność popytu. Ten etap zbudował pełną strukturę wzrostową, która stała się punktem odniesienia dla całej późniejszej korekty.
Po osiągnięciu maksimum w rejonie 2,88 zł rozpoczęła się korekta, która przyjęła uporządkowaną formę klina zniżkującego. Spadki zatrzymały się w strefie 2,00–2,05 zł, co niemal idealnie odpowiada zniesieniu 50% Fibonacciego całego wcześniejszego impulsu wzrostowego, liczonego od 1,15 zł do 2,88 zł. Taka reakcja rynku na poziomie 0,5 jest technicznie istotna, ponieważ często wyznacza koniec korekty w trendzie wzrostowym i potwierdza, że popyt wciąż kontroluje średnioterminową strukturę notowań.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego):
Profil wolumenu pokazuje największą koncentrację obrotu w przedziale 2,10–2,30 zł, (z POC w okolicy 2,24 zł), czyli dokładnie w strefie, w której kurs obecnie się stabilizuje. Taki rozkład wolumenu potwierdza, że rynek akceptuje ten poziom jako nowy punkt równowagi po korekcie i buduje tu bazę pod potencjalny kolejny impuls.
Wskaźnik
Wykres D1 (profil wolumenu):
Wybicie z klina nastąpiło górą przy kursie około 2,20–2,25 zł i zbiegło się w czasie z powrotem ceny powyżej średnich EMA 20, 50 i 100, które skupiły się w wąskim paśmie 2,17–2,23 zł. Jednocześnie EMA200, przebiegająca w rejonie 1,98 zł, pozostała nienaruszona, co potwierdziło, że korekta miała charakter techniczny, a nie strukturalny. Taki układ średnich po wybiciu z formacji jest klasycznym sygnałem powrotu do dominującego wcześniej trendu wzrostowego.
Wykres D1 (klin zniżkujący):
Najbliższą strefą oporu pozostaje obszar 2,40–2,47 zł, który odpowiada lokalnym szczytom korekty oraz pierwszemu istotnemu zniesieniu Fibonacciego ostatniego impulsu spadkowego. Dopiero trwałe wybicie tego zakresu otworzyłoby drogę do ponownego testu 2,70–2,88 zł, gdzie znajduje się maksimum całego ruchu z jesieni. Z drugiej strony utrata wsparcia 2,15–2,00 zł, a w szczególności zejście poniżej EMA200 w rejonie 1,98 zł, zanegowałaby scenariusz kontynuacji wzrostu i zwiększyłaby ryzyko powrotu do strefy 1,80–1,70 zł.
Wykres D1 (strefa oporu):
Obecnie kurs konsoliduje się w rejonie 2,28 zł, dokładnie w obszarze największej koncentracji wolumenu, co wskazuje na proces akumulacji po wybiciu z klina. RSI(14) utrzymuje się w strefie neutralnej, a SMACD generuje dodatnie wartości histogramu, co potwierdza wygaszenie presji podażowej i stopniową odbudowę momentum.
Wykres D1 (oscylatory):
Podsumowując najbliższym technicznym testem dla popytu pozostaje strefa 2,45–2,47 zł, której pokonanie otworzy drogę do ponownego ataku na 2,70–2,88 zł. Dopóki jednak notowania utrzymują się powyżej 2,00 zł oraz EMA200, bazowym scenariuszem pozostaje kontynuacja trendu wzrostowego rozpoczętego wiosną poprzedniego roku.
O






















