LPP: odbicie czy kontynuacja spadku?Na wykresie tygodniowym LPP znajduje się obecnie w bardzo ważnym miejscu technicznym, ponieważ kurs wrócił do strefy, która wcześniej była oporem wielomiesięcznej konsolidacji. Ten obszar jest zaznaczony w rejonie około 17 860–18 500 zł. W przeszłości cena kilkukrotnie miała problem z trwałym przejściem tej strefy, natomiast po wybiciu w górę stała się ona potencjalnym wsparciem. Aktualny kurs 18 800 zł znajduje się tuż nad tą strefą, więc z perspektywy tygodniowej jest to klasyczny retest wcześniejszego oporu. Mimo wszystko warto pamiętać, że był on już raz testowany po koniec marca 26 roku.
Najbliższe wsparcie to właśnie okolice 18 500 zł i 17 860 zł. Dopóki kurs utrzymuje się powyżej tego zakresu, można mówić o próbie obrony wybitego wcześniej oporu konsolidacji. Utrata 17 860 zł pogorszyłaby obraz techniczny, bo oznaczałaby powrót ceny pod wcześniejszy opór i zwiększałaby ryzyko zejścia w kierunku 16 740 zł, a następnie 15 810 zł. Niżej na wykresie widoczna jest szeroka strefa popytowa w rejonie około 13 500–14 000 zł, która wcześniej była miejscem reakcji kupujących i pozostaje istotnym obszarem długoterminowego wsparcia.
Po stronie oporów pierwszym ważnym poziomem jest 19 540 zł. To najbliższy poziom, który kurs musi pokonać, aby odbicie z obecnej strefy zaczęło wyglądać bardziej wiarygodnie. Wyżej oporem jest 20 800 zł, czyli rejon wcześniejszej konsolidacji po wybiciu i jednocześnie poziom, pod którym rynek załamał się w czerwcu. Kolejne opory to 22 660 zł oraz 24 080 zł. Historyczne maksimum na wykresie znajduje się przy 24 480 zł. Na tę chwilę kurs jest jednak wyraźnie poniżej tych stref, więc mówienie o powrocie do maksimów byłoby przedwczesne.
Interwał tygodniowy - wsparcia opory i konsolidacja
Na interwale dziennym widać, że od połowy 2025 r. kurs poruszał się w szerokim kanale wzrostowym. Dolne ograniczenie kanału było respektowane przez rynek przez dłuższy czas, a górne ograniczenie wyznaczało tempo trendu wzrostowego. W czerwcu 2026 r. doszło jednak do wybicia dołem z tego kanału. To jest istotna zmiana techniczna, ponieważ cena nie tylko zeszła poniżej dolnej bandy, ale zrobiła to dynamicznie, z zejściem przez poziomy 20 800 zł i 19 540 zł.
Potencjalny zasięg wybicia, zaznaczony na wykresie pomarańczową projekcją, wskazuje okolice 15 800–15 500 zł. To nie jest pewna prognoza, tylko techniczna projekcja wynikająca z szerokości kanału i miejsca wybicia. Na razie kurs nie zrealizował pełnego zasięgu spadku, ponieważ zatrzymał się w strefie wcześniejszego oporu konsolidacji, czyli w rejonie 17 860–18 500 zł, a następnie odbił do 18 800 zł. To oznacza, że rynek broni pierwszego ważnego wsparcia, ale samo odbicie po wybiciu z kanału nie anuluje jeszcze negatywnego sygnału.
Aby sytuacja techniczna zaczęła się poprawiać, kurs powinien najpierw odzyskać 19 540 zł, a następnie wrócić w okolice dolnego ograniczenia dawnego kanału. Dopiero powrót nad wybity kanał byłby mocniejszym sygnałem negacji wybicia dołem. Jeżeli natomiast obecna strefa 17 860–18 500 zł zostanie przełamana, scenariusz zejścia w stronę 16 740 zł, a później 15 810–15 490 zł, pozostanie technicznie otwarty.
Interwał dzienny - potencjalny zasięg wybicia kanału
Układ średnich EMA potwierdza pogorszenie krótkoterminowego obrazu. Na wykresie widoczne są średnie EMA 20, 50, 100 i 200. Kurs na poziomie 18 800 zł znajduje się poniżej wszystkich tych średnich, co oznacza, że rynek pozostaje pod presją zarówno w krótkim, jak i średnim terminie.
Najbliższą barierą jest EMA 20 przy około 19 162 zł. To pierwsza średnia, którą kurs powinien odzyskać, aby odbicie miało techniczne potwierdzenie. Powyżej znajduje się EMA 200 przy około 19 674 zł, a dalej EMA 50 i EMA 100 w rejonie 20 100–20 300 zł. Ten układ tworzy gęstą strefę podaży nad aktualnym kursem. Dopóki cena pozostaje poniżej tych średnich, odbicie należy traktować ostrożnie jako odreagowanie po mocnym spadku, a nie jako potwierdzony powrót do trendu wzrostowego.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu pokazuje, że najważniejsze obszary akceptacji ceny znajdują się powyżej obecnego kursu oraz niżej, przy wcześniejszych zakresach konsolidacji. Szczególnie widoczny jest obszar dużego wolumenu w rejonie około 20 800 zł, czyli tam, gdzie wcześniej rynek długo handlował przed mocniejszym ruchem spadkowym. To wzmacnia znaczenie tego poziomu jako oporu, ponieważ jest to miejsce, w którym wielu uczestników rynku zawierało transakcje.
Obecny kurs znajduje się między ważnymi węzłami wolumenowymi. Strefa 17 860–18 500 zł ma znaczenie jako wcześniejszy opór konsolidacji i obecne wsparcie, ale profil nie pokazuje tutaj tak silnego skupienia obrotu jak w rejonie 20 800 zł. To oznacza, że utrzymanie tej strefy jest technicznie ważne, natomiast mocniejszym testem dla kupujących będzie dopiero próba powrotu powyżej 19 540 zł i później 20 800 zł. Jeżeli kurs nie zdoła wrócić do tych poziomów, profil wolumenu będzie wspierał interpretację, że wyższe zakresy cenowe stały się strefą podaży.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Oscylatory pokazują próbę krótkoterminowego odreagowania, ale nie dają jeszcze pełnego potwierdzenia zmiany trendu. MACD znajduje się poniżej linii zero, co oznacza, że momentum średnioterminowe nadal jest słabe. Jednocześnie linia MACD zaczęła zawracać w górę i pojawił się dodatni histogram, co sygnalizuje poprawę krótkoterminowego impetu po wcześniejszej przecenie. To jest pozytywny element, ale na razie ma charakter odbicia z niskich poziomów, a nie pełnego sygnału siły.
RSI wynosi około 40,9 i odbił od okolic wyprzedania, ale nadal pozostaje poniżej neutralnego poziomu 50. To oznacza, że presja spadkowa osłabła, lecz kupujący nie przejęli jeszcze kontroli nad rynkiem. Linia Accumulation/Distribution po wcześniejszym spadku ustabilizowała się w okolicach 421 tys., ale nie widać na niej jeszcze zdecydowanego powrotu akumulacji. Innymi słowy, oscylatory wspierają scenariusz krótkiego odbicia, lecz nie potwierdzają jeszcze trwałego odwrócenia trendu po wybiciu z kanału.
Interwał dzienny - oscylatory
Podsumowując, LPP znajduje się obecnie w kluczowej strefie technicznej. Z jednej strony kurs broni ważnego wsparcia 17 860–18 500 zł, które wcześniej było oporem konsolidacji na wykresie tygodniowym. Z drugiej strony na interwale dziennym doszło do wybicia dołem z kanału wzrostowego, a cena pozostaje poniżej wszystkich istotnych średnich EMA. Najbliższy pozytywny sygnał pojawiłby się po powrocie powyżej 19 540 zł, a mocniejsze potwierdzenie dopiero po odzyskaniu rejonu 20 800 zł. Negatywnym sygnałem byłaby utrata 17 860 zł, bo wtedy otworzyłaby się droga do 16 740 zł oraz potencjalnie do strefy 15 810–15 490 zł. Obecnie układ można określić jako próbę obrony ważnego wsparcia po mocnym technicznym uszkodzeniu trendu dziennego.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Akcje
CD Projekt przed kluczowym testem. Byki walczą o powrót ponad 23Cześć,
notowania CD Projekt znajdują się obecnie w bardzo istotnym technicznie miejscu. Po dynamicznej fali spadkowej z okolic 290 zł kurs podjął próbę odbicia i wrócił w rejon 233–235 zł, jednak jest to strefa, która wcześniej pełniła rolę wsparcia, a po jej wybiciu stała się pierwszym ważnym oporem. Z punktu widzenia analizy technicznej najbliższe sesje będą miały duże znaczenie dla określenia, czy obecne odbicie jest początkiem nowego impulsu wzrostowego, czy jedynie ruchem korekcyjnym w trwającym trendzie spadkowym.
Na interwale tygodniowym widać, że od wielu miesięcy kurs porusza się w szerokiej konsolidacji ograniczonej od góry strefą 265,5–285,7 zł, natomiast od dołu wsparciami w okolicach 217,5 zł oraz 200,8 zł. W ostatnich tygodniach sprzedającym udało się sprowadzić kurs właśnie do poziomu 217,5 zł, jednak popyt skutecznie obronił tę strefę, co potwierdzają dłuższe dolne cienie świec oraz późniejsze odbicie. Na obecnym etapie można więc stwierdzić, że wsparcie na poziomie 217,5 zł pozostaje utrzymane i nadal stanowi najważniejszą barierę chroniącą kurs przed pogłębieniem korekty. Dopóki ten poziom nie zostanie trwale przełamany na zamknięciu tygodniowej świecy, przewaga długoterminowej struktury konsolidacyjnej pozostaje zachowana. Dopiero utrata tego wsparcia otwierałaby drogę w kierunku kolejnego istotnego poziomu przy 200,8 zł.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Dodatkowym argumentem jest tygodniowy profil wolumenu, który pokazuje wyraźną koncentrację obrotu w rejonie około 250 zł. Oznacza to, że właśnie tam znajduje się obszar największej historycznej aktywności uczestników rynku i jednocześnie strefa równowagi. Aktualny kurs znajduje się poniżej tego obszaru, co oznacza, że popyt musi odzyskać kontrolę nad tym poziomem, aby zwiększyć prawdopodobieństwo powrotu do górnej części wielomiesięcznej konsolidacji. Jednocześnie poniżej obecnych notowań profil wolumenu staje się wyraźnie płytszy, co sugeruje, że w przypadku trwałego wybicia wsparcia przy 217,5 zł rynek może poruszać się szybciej w kierunku niższych poziomów ze względu na mniejszą liczbę historycznych transakcji zawartych w tym przedziale cenowym.
Interwał tygodniowy - profil wolumenu
Na interwale dziennym uwagę zwraca przede wszystkim strefa 233–235 zł. Jest to obecnie kluczowy obszar dla strony popytowej, ponieważ wcześniej stanowił wsparcie, następnie został zdecydowanie wybity, a obecnie kurs próbuje do niego powrócić od dołu. Tego typu zachowanie rynku często decyduje o dalszym kierunku ruchu. Jeżeli kupującym uda się trwale odzyskać poziomy 233–235 zł i utrzymać notowania powyżej tej strefy, obecne odbicie może zostać rozwinięte w kierunku kolejnych oporów przy 238,7 zł oraz 250,9 zł. Jeżeli jednak kurs zostanie odrzucony od tej bariery, będzie to potwierdzenie, że wcześniejsze wsparcie zamieniło się w opór. Taki scenariusz zwiększałby ryzyko, że obecne odbicie było jedynie ruchem powrotnym do miejsca wcześniejszego wybicia, co w klasycznej analizie technicznej często wpisuje się w proces dystrybucji przed kolejną falą spadkową. Sam fakt pojawienia się takiego ryzyka nie oznacza jednak, że dystrybucja już występuje – obecnie można jedynie wskazać, że zachowanie kursu w tej strefie będzie miało kluczowe znaczenie dla dalszego układu technicznego.
Interwał dzienny - kluczowa strefa do powrotu dla byków
Układ średnich kroczących EMA również wskazuje na etap przejściowy. Kurs odbił od lokalnego dołka i zdołał wrócić ponad najszybszą średnią EMA, która zaczyna zmieniać kierunek na wzrostowy. Jednocześnie cena dochodzi obecnie do średnich o dłuższym okresie, które pozostają nachylone w dół i tworzą naturalną strefę oporu. Oznacza to, że krótkoterminowy sentyment poprawił się względem końca czerwca, jednak aby mówić o wyraźniejszym odwróceniu trendu, konieczne byłoby wybicie ponad pakiet średnich oraz ich późniejsze przejście w układ wzrostowy. Na ten moment średnie długoterminowe nadal wskazują, że dominujący trend z ostatnich tygodni pozostaje spadkowy.
Interwał dzienny - średnie EMA
Również oscylatory pokazują poprawę nastrojów, choć jeszcze bez jednoznacznego sygnału zakończenia korekty. MACD wygenerował sygnał kupna poprzez przecięcie linii sygnałowej, a histogram przeszedł na dodatnie wartości, co świadczy o stopniowym odbudowywaniu krótkoterminowego momentum. RSI odbił z okolic strefy wyprzedania i wzrósł w pobliże poziomu 50 punktów, co oznacza powrót do neutralnego układu i daje przestrzeń do kontynuacji ruchu w obu kierunkach. Jednocześnie wskaźnik siły względnej nie wszedł jeszcze w strefę wykupienia, dlatego nie generuje obecnie sygnałów ostrzegających przed przegrzaniem rynku. Pozostałe oscylatory również poprawiają swoje położenie względem ostatnich minimów, jednak nadal nie potwierdzają pełnego przejęcia kontroli przez kupujących.
Interwał dzienny - oscylatory
Podsumowując, sytuacja techniczna CD Projekt uległa poprawie po skutecznej obronie wsparcia na poziomie 217,5 zł, jednak rynek nadal znajduje się przed najważniejszym testem. Kluczowym zadaniem kupujących jest odzyskanie i utrzymanie strefy 233–235 zł, która obecnie decyduje o krótkoterminowym kierunku notowań. Jeżeli ten poziom zostanie skutecznie pokonany, wzrośnie prawdopodobieństwo ruchu w stronę 250,9 zł. Jeżeli natomiast strefa ponownie zatrzyma wzrosty, zwiększy się ryzyko, że obecne odbicie okaże się jedynie korektą w dominującym trendzie spadkowym, a rynek ponownie skieruje się w stronę wsparcia przy 217,5 zł. Obecny układ należy więc określić jako punkt decyzyjny, w którym najbliższe zachowanie ceny będzie miało znacznie większe znaczenie niż same sygnały płynące z oscylatorów czy średnich kroczących.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Cyfrowy Polsat na ważnym oporzeCześć,
po bardzo silnym odbiciu od długoterminowej strefy popytu w rejonie 10,65–10,90 zł kurs znajduje się obecnie w fazie testowania jednego z najważniejszych oporów z ostatnich kilkunastu miesięcy. Wybicie z okolic 11 zł nastąpiło przy wysokiej dynamice i pozwoliło odzyskać wszystkie średnioterminowe średnie kroczące. Aktualnie rynek przeszedł z fazy odrabiania strat do fazy weryfikacji, czy rozpoczynający się trend wzrostowy będzie miał charakter długoterminowy.
Na wykresie tygodniowym wyraźnie widać, że najważniejszą strefą popytu pozostaje obszar 10,65–10,90 zł. Jest to poziom, który był kilkukrotnie broniony zarówno w 2024, jak i w 2026 roku. Dwukrotne skuteczne zatrzymanie spadków zwiększa znaczenie tej strefy jako długoterminowego wsparcia.
Po dynamicznym odbiciu kurs bardzo szybko wrócił ponad 14,13 zł, które wcześniej stanowiło istotny opór, a obecnie pełni rolę pierwszego średnioterminowego wsparcia.
Najbliższym poziomem technicznym jest strefa 15,79 zł. Na wykresie została oznaczona jako poziom pełniący jednocześnie funkcję wsparcia i oporu. Obecna cena znajduje się nieznacznie powyżej tego poziomu, dlatego jego utrzymanie będzie miało duże znaczenie dla kontynuacji wzrostów.
Kolejne opory znajdują się odpowiednio przy:
16,49 zł,
16,96 zł,
17,52–17,76 zł,
19,02 zł.
Szczególnie strefa 16,49–16,96 zł ma obecnie największe znaczenie. To właśnie tutaj zatrzymały się ostatnie wzrosty i pojawiła się realizacja zysków. Dopiero trwałe wybicie ponad 16,96 zł otworzyłoby drogę do testu okolic 17,75 zł.
Interwał tygodniowy wsparcia i opory
Układ średnich EMA uległ wyraźnej poprawie.
Cena znajduje się powyżej wszystkich obserwowanych średnich, a krótsze EMA pozostają ponad średnimi długoterminowymi. Oznacza to, że średnioterminowy trend pozostaje wzrostowy. Najkrótsza EMA zaczyna oddalać się od średnich średnioterminowych, co świadczy o utrzymującym się impulsie wzrostowym. Jednocześnie wszystkie średnie posiadają dodatnie nachylenie. Warto jednak zauważyć, że kurs znajduje się już wyraźnie powyżej średnich, dlatego ewentualny ruch powrotny w okolice EMA nie oznaczałby jeszcze pogorszenia obrazu technicznego. Byłaby to naturalna próba schłodzenia wcześniejszego, bardzo dynamicznego impulsu.
Interwał tygodniowy średnie EMA
Profil wolumenu bardzo dobrze pokazuje, gdzie historycznie zawierano najwięcej transakcji.
Największa koncentracja wolumenu przypada obecnie na okolice:
16,40–16,50 zł,
około 15,30 zł,
około 13,55 zł,
około 11,70 zł.
Największy bieżący węzeł wolumenowy znajduje się praktycznie w miejscu, gdzie obecnie handlowany jest kurs. Oznacza to, że rynek prowadzi walkę pomiędzy kupującymi i sprzedającymi właśnie w tej strefie. Jeżeli kurs utrzyma się powyżej tego obszaru, będzie to oznaczało akceptację wyższych cen przez rynek. Natomiast trwałe zejście poniżej największego klastra wolumenu zwiększyłoby prawdopodobieństwo powrotu w okolice 15,30 zł.
Interwał dzienny Profil wolumenu
Wykorzystując rozszerzone zniesienie Fibonacciego bazujące na trendzie, to aktualnie kurs znajduje się powyżej poziomu 23,6%, który wypada w okolicach 15,93 zł. Jest to pierwsza oznaka utrzymywania przewagi kupujących.
Kluczowym warunkiem aktywacji kolejnej fali wzrostowej pozostaje wybicie ostatniego szczytu w rejonie 16,93–16,99 zł.
Jeżeli taki scenariusz zostanie zrealizowany, kolejne projekcje Fibonacciego wskazują potencjalne cele przy:
17,91 zł (50% długości poprzedniego impulsu),
18,87 zł (61,8%),
około 20,32 zł (78,6%), które pokrywają się z oporami z poprzedniego wykresu.
Interwał dzienny rozszerzone zniesienie Fibonacciego
Obraz oscylatorów pozostaje korzystny, choć część z nich zaczyna sygnalizować stopniowe schładzanie bardzo silnego impulsu.
MACD pozostaje ponad linią sygnału oraz powyżej poziomu równowagi. Histogram nadal jest dodatni, jednak jego wysokość maleje względem wcześniejszych sesji. Oznacza to, że momentum wzrostowe utrzymuje się, lecz jego dynamika zaczyna słabnąć.
RSI utrzymuje się w okolicach 60 punktów. Nie osiągnął jeszcze klasycznej strefy wykupienia, dlatego sam wskaźnik nie daje obecnie sygnału zakończenia trendu. Nadal wskazuje przewagę kupujących.
Linia Accumulation/Distribution nadal rośnie. Oznacza to, że pomimo niewielkiej realizacji zysków kapitał w dalszym ciągu pozostaje w spółce, a ostatnie wzrosty nie noszą cech klasycznej dystrybucji.
ATR pozostaje podwyższony względem początku roku, co jest naturalną konsekwencją bardzo dynamicznego impulsu wzrostowego. Jednocześnie wskaźnik nie wykazuje gwałtownego przyspieszenia, dlatego obecna zmienność pozostaje pod kontrolą rynku i nie sugeruje paniki.
Interwał dzienny oscylatory
Podsumowując obraz techniczny Cyfrowego Polsatu pozostaje pozytywny zarówno na interwale tygodniowym, jak i dziennym. Kurs utrzymuje się powyżej kluczowych średnich EMA, obronił wielomiesięczne wsparcie w okolicach 10,65 zł i znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie najważniejszego oporu przy 16,5–17,0 zł. Profil wolumenu wskazuje, że właśnie w tej strefie koncentruje się obecnie największa aktywność inwestorów, dlatego wybicie ponad ostatni szczyt byłoby technicznie istotnym sygnałem kontynuacji trendu. W takim scenariuszu projekcje Fibonacciego wskazują kolejne potencjalne cele w rejonie 17,9 zł, 18,9 zł oraz około 20,3 zł. Z kolei utrata poziomu 15,79 zł zwiększyłaby prawdopodobieństwo pogłębienia korekty w kierunku 15,30 zł, a następnie 14,13 zł. Oscylatory nadal sprzyjają stronie popytowej, choć malejąca dynamika MACD sugeruje, że rynek może potrzebować krótkiej fazy konsolidacji przed próbą ataku na nowe lokalne maksima.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
IFL zadebiutuje 17 czerwca na rynku NewConnectIFL zadebiutuje 17 czerwca na rynku NewConnect
Internetowy Fundusz Leasingowy S.A. (dalej: IFL), czyli specjalistyczna spółka leasingowa oraz emitent obligacji notowanych na Catalyst zadebiutuje w środę 17 czerwca w alternatywnym systemie obrotu (ASO) na rynku NewConnect. Będzie to 356. emitent notowany na tym rynku i zarazem piąty tegoroczny debiutant. Akcje notowane będą w systemie notowań ciągłych i oznaczone nazwą skróconą „IFLEASING” oraz oznaczeniem „IFL”. Kurs odniesienia w pierwszym dniu obrotu wyniesie 1,35 zł.
Uchwałą Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. do obrotu - poza akcjami zwykłymi na okaziciela serii A, B, C, D i E o wartości nominalnej 0,10 zł każda - wprowadzone zostaną 2.187.892 akcje zwykłe na okaziciela serii F, obejmowane w pierwszym kwartale tego roku przez w sumie 140 inwestorów po cenie emisyjnej 1,35 zł w ramach pierwszej publicznej oferty akcji (IPO).
Spółka IFL w IPO pozyskała blisko 3 mln zł z przeznaczeniem na zakup pojazdów leasingowych i skokowy wzrost skali prowadzonej działalności. Pierwsza publiczna oferta akcji cieszyła się dużym zainteresowaniem inwestorów, którzy złożył zapisy na kwotę 3,2 mln zł, przekraczające zaoferowaną pulę, co spowodowało konieczność redukcji na poziomie 7,31%.
„Debiut na NewConnect to kolejny ważny krok, który stawiamy na publicznym rynku kapitałowym. Od przeszło 1,5 roku nasze obligacje notowane są na Catalyst, teraz przyszedł czas na rynek akcyjny, na którym chcemy mocno zaistnieć w świadomości inwestorów jako podmiot w pełni transparentny, skalowalny i o wysokim zwrocie z kapitału. Naszym celem jest ciągłe eksplorowanie niszy rynkowej i budowa pozycji lidera leasingu alternatywnego w Polsce. Wynikowo priorytetem pozostaje utrzymanie dwucyfrowej dynamiki wzrostu przychodów i portfela leasingowego przy zachowaniu bardzo wysokiej rentowności” - komentuje Paweł Bator, Prezes Zarządu IFL.
W 2025 roku IFL odnotowało 6,67 mln zł przychodów ze sprzedaży oraz 2,75 mln zł EBITDA i 1,96 mln zł zysku netto. Jak podkreśla spółka osiągnięcie imponującego 81,5% wzrostu zysku netto przy 24% wzroście przychodów to dowód na dynamiczny rozwój oraz kontrolę kosztów operacyjnych. Rentowność sprzedaży za poprzedni rok skokowo wzrosła do poziomu 29,4% wobec 20,1% rok wcześniej, co potwierdza wysoką marżowość nowych kontraktów.
Prognoza wynikowa na 2026 rok zakłada osiągnięcie przychodów ze sprzedaży 9,5 mln zł, EBITDA 3,8 mln zł oraz zysku netto 2,4 mln zł. Wypełnienie założeń na ten rok będzie oznaczało wzrost w stosunku do wyników finansowych wypracowanych w roku ubiegłym odpowiednio o 42,4%, 38,2% i 22,4%.
---
Internetowy Fundusz Leasingowy S.A. (dalej: IFL) to specjalistyczna spółka leasingowa oraz emitent obligacji na rynku Catalyst. Koncentruje się na leasingu pojazdów (samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych). IFL kieruje swoją ofertę przede wszystkim do klientów z negatywną historią kredytową, do klientów z brakiem historii kredytowej (nowe firmy) oraz do obcokrajowców. Spółka działa na terenie całego kraju wyróżniając się szybkim procesem decyzyjnym oraz minimum formalności - uruchomienie leasingu możliwe nawet w ciągu 24h.
ILong
Wittchen S.A.: Kurs przy wieloletnich minimach.Cześć,
Sytuacja techniczna Wittchen wygląda obecnie bardzo słabo i trudno znaleźć na wykresie argumenty przemawiające za zakończeniem trendu spadkowego. Na interwale tygodniowym kurs znajduje się w długoterminowej bessie trwającej od szczytu w okolicach 45 zł. Obecna cena 13,10 zł oznacza spadek o około 71% od historycznego maksimum zaznaczonego na wykresie. Taka skala przeceny nie jest efektem pojedynczego wydarzenia, lecz konsekwencją trwającego od kilku lat procesu obniżania wycen przez rynek. Każda próba odbicia kończyła się utworzeniem niższego szczytu, a kolejne wsparcia były systematycznie łamane.
Interwał tygodniowy - spadek o 70%
Na wykresie dziennym szczególnie istotne jest to, że kurs właśnie przebił strefę wsparcia w rejonie 15,16–16,12 zł, która przez ostatnie miesiące pełniła funkcję lokalnej równowagi rynku. Obecne zejście do 13,10 zł oznacza wybicie dołem z wielomiesięcznej konsolidacji. Najbliższym wsparciem pozostaje obszar 12,88–13,28 zł, który został zaznaczony na wykresie jako strefa popytowa. W poniedziałek rynek praktycznie przetestował jej dolne ograniczenie na poziomie 13,02 zł. Jeżeli ta strefa nie zostanie obroniona, kolejnym technicznym celem podaży będzie obszar około 11 zł, gdzie znajduje się następny historyczny poziom wsparcia. Z kolei ewentualne odbicie napotka pierwsze istotne opory przy 15,16 zł, następnie 16,12 zł, 16,48 zł oraz 17,30 zł. Dopiero powrót powyżej 17,30 zł pozwoliłby mówić o zanegowaniu ostatniego wybicia w dół.
Interwał dzienny - wsparcia / opory
Interesująco wygląda roczny profil wolumenu. Największa aktywność inwestorów koncentrowała się w strefie 16–17,5 zł. Oznacza to, że znaczna część akcjonariuszy posiada pozycje właśnie w tym przedziale cenowym. Obecny kurs znajduje się wyraźnie poniżej tego obszaru, co oznacza, że większość uczestników rynku z ostatnich kilkunastu miesięcy znajduje się pod wodą. Z punktu widzenia analizy wolumenowej strefa 16–17,3 zł będzie więc stanowiła bardzo silny obszar podaży przy każdym większym odbiciu.
Interwał dzienny - roczny profil wolumenu
Oscylatory również nie pokazują jeszcze oznak trwałego odwrócenia trendu. RSI spadł w okolice poziomu 20, co oznacza skrajne wyprzedanie rynku. W praktyce nie oznacza to jednak automatycznego sygnału kupna. W silnych trendach spadkowych wskaźnik może pozostawać w strefie wyprzedania przez wiele tygodni. MACD pozostaje poniżej linii sygnałowej, histogram jest ujemny, a momentum nadal wskazuje przewagę podaży. Krótkoterminowo można więc oczekiwać technicznego odbicia wynikającego z wyprzedania rynku, ale na obecnym etapie nie widać sygnałów potwierdzających zmianę trendu średnioterminowego.
Interwał dzienny - oscylatory
Patrząc na fundamenty, rynek otrzymał niedawno argument uzasadniający dalszą słabość kursu. W pierwszym kwartale 2026 roku Grupa Wittchen zanotowała 85,8 mln zł przychodów wobec 93,8 mln zł rok wcześniej, co oznacza spadek o około 8%. Jeszcze mocniej pogorszyły się wyniki rentowności. EBITDA spadła do 4,7 mln zł z 11,8 mln zł rok wcześniej, wynik operacyjny przeszedł ze zysku 3,9 mln zł do straty 3,4 mln zł, a wynik netto wyniósł -5,1 mln zł wobec +4,2 mln zł rok wcześniej. Był to pierwszy od dłuższego czasu kwartał zakończony stratą netto.
Spółka wskazywała, że negatywnie wpłynęły na wyniki słabszy ruch w sklepach stacjonarnych, niekorzystne warunki pogodowe oraz wyraźne osłabienie sprzedaży walizek i akcesoriów podróżnych po wzroście napięć geopolitycznych i spadku ruchu turystycznego. Przychody detaliczne spadły o 11% r/r, choć segment B2B wzrósł o 27%.
Warto jednak zauważyć, że słaby pierwszy kwartał nie przekreśla całego obrazu spółki. Jeszcze za 2025 rok Wittchen osiągnął rekordowe przychody 476,7 mln zł, EBITDA około 80 mln zł oraz 35,3 mln zł zysku netto. Motorami wzrostu pozostawały sprzedaż zagraniczna i e-commerce, którego udział przekroczył połowę przychodów grupy.
Z perspektywy inwestora kluczowe jest dziś pytanie, czy pierwszy kwartał był jedynie przejściowym pogorszeniem wyników, czy początkiem głębszego problemu biznesowego. Zarząd komunikuje oczekiwanie poprawy wyników w drugiej połowie roku oraz dalszy rozwój kanału internetowego.
Podsumowując, technika pozostaje jednoznacznie negatywna. Kurs znajduje się przy wieloletnich minimach, właśnie wybił ważne wsparcie i nadal porusza się w silnym trendzie spadkowym. Fundamentalnie spółka nie jest w kryzysie płynnościowym ani strukturalnym, ale ostatni raport znacząco osłabił zaufanie rynku. Obecna strefa 12,88–13,28 zł jest najważniejszym poziomem do obserwacji. Jeżeli zostanie utrzymana, może stać się podstawą do technicznego odbicia. Jeżeli zostanie trwale przełamana, rynek prawdopodobnie zacznie dyskontować ruch w kierunku okolic 11 zł. Na dziś przewaga argumentów pozostaje po stronie podaży.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Cyfrowy Polsat - Od upadku, po 56% wzrostu w 2 miesiąceW mediach huczało, a wykres i tak swoje :)
Było tanio to i mnóstwo negatywnych informacji, by wycisnąć z ulicy ostatnie akcje po kilkudziesięcioprocentowych spadkach.
Dziś spokojnie czekamy na korektę by się dołączyć. Jeśli pojawi się teraz zejście w okolice 14-13zł to będzie to atrakcyjne miejsce do szukania sygnału na wejście.
Jeśli wybiją szczyt z maja tamtego roku, będę aktualizował strefy
Beton jako zwiastun następującego trenduArlen to spółka, która bardzo krótko jest na rynku. Jeszcze nie wiemy czy jest tanio - rozładowany współczynnik RSI bazuje na ostatnich 20 świeczkach. Jeżeli jednak tych świeczek jest nie więcej niż 50, to nie można na tych danych polegać.
Falowości też nie mamy co szukać, ponieważ historycznie żadne fale jeszcze się nie utworzył, a polskie spółki mają tendencję do sporych spadków po wejściu na GPW. Wystraszenie inwestorów, którzy inwestują w ciemno i wykresu na oczy nie widzieli jest proste - wystarczy wykazać w ich depozycie -50% i chętnie pozbędą się "inwestycji".
Co więc może być przesłanką za zatrzymaniem nieustających spadków?
Formacja zmiany trendu.
Wirtualne kasyno - czy zarabianie na uzależnieniach jest moralneTak samo jak zarabianie na szczepionkach, pytanie brzmi, czy inwestując w wirtualne kasyno sprawiasz, że konsument ma mniej frajdy z hazardu, czy właściciel biznesu i instytucje zgarną mniej z rynku?
Zarabianie jak zarabianie, w inwestowaniu nie ma moralności - albo zarabiasz Ty, albo ktoś inny - to układ zamknięty - cena nie rośnie, gdy ktoś nie kupuje, ani nie spada, gdy ktoś nie sprzedaje.
Evolution AB obserwuję od ponad roku i jest to wykres, który zachowuje się całkiem technicznie.
Niebieska strefa to potencjalne zakończenie globalnej korekty.
Pojawił się pierwszy ruch wzrostowy. Korekta tego ruchu, zanim cena dotrze do oporów, będzie okazją na dołączenie.
Można również poczekać na złamanie oporów i dopiero uruchomić handel.
Obserwuję nadal i wyczekuję wejścia.
Spółka dywidendowa, a więc analizuję na wykresie uwzględniającym wypłacone dywidendy.
LPP: technika nadal po stronie bykówCześć,
wykres LPP w średnim i długim terminie potwierdza utrzymanie trendu wzrostowego mimo podwyższonej zmienności z ostatnich tygodni. Na interwale tygodniowym bardzo dobrze widoczna jest wielomiesięczna konsolidacja, która budowała się mniej więcej w przedziale 14–18,5 tys. zł. Rynek przez długi czas nie był w stanie trwale sforsować górnego ograniczenia tej strefy, jednak finalnie doszło do wybicia górą, co technicznie otworzyło drogę do dynamicznego impulsu wzrostowego w kierunku 24–25 tys. zł. Sam charakter wybicia był wiarygodny — został poparty wzrostem wolumenu oraz utrzymaniem ceny powyżej wcześniejszego oporu, który po wybiciu stał się wsparciem. Obecnie kurs znajduje się wyraźnie powyżej historycznej strefy konsolidacji, co z perspektywy price action nadal przemawia za przewagą kupujących.
Interwał tygodniowy - konsolidacja i wybicie
Na interwale dziennym szczególnie interesująco wygląda profil wolumenu. Największa aktywność rynku koncentruje się obecnie w rejonie około 20,0–20,8 tys. zł, co tworzy bardzo istotną strefę równowagi i jednocześnie kluczowe wsparcie średnioterminowe. Rynek kilkukrotnie reagował w tym obszarze popytowo, a ostatnie odbicie również rozpoczęło się właśnie z tej strefy. Z punktu widzenia market profile oznacza to, że uczestnicy rynku akceptują obecne ceny jako atrakcyjne do budowania pozycji. Powyżej kursu profil staje się relatywnie „cieńszy”, co oznacza, że po trwałym wybiciu ponad 22,6 tys. zł przestrzeń do ruchu w kierunku 24–24,5 tys. zł pozostaje technicznie otwarta.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Układ wsparć i oporów jest obecnie bardzo klarowny. Najbliższym oporem pozostaje strefa 22,6–22,7 tys. zł, gdzie rynek zatrzymał ostatnią próbę odbicia. Wyżej znajduje się strategiczny opór przy 24,0–24,5 tys. zł, czyli okolice ostatnich maksimów. Dopiero trwałe wybicie tego zakresu mogłoby otworzyć drogę do kontynuacji długoterminowego trendu wzrostowego. Po stronie wsparć kluczowy pozostaje obszar 20,8 tys. zł, następnie 19,5 tys. zł, a niżej bardzo mocna strefa 17,8–18,5 tys. zł, która wcześniej pełniła rolę wielomiesięcznego sufitu konsolidacji. Z technicznego punktu widzenia dopiero zejście poniżej tej strefy byłoby pierwszym poważniejszym sygnałem osłabienia średnioterminowej struktury wzrostowej.
Interwał dzienny - wsparcia i opory
Bardzo dobrze wygląda również geometria trendu. Na wykresie dziennym kurs od wielu miesięcy porusza się w szerokim kanale wzrostowym. Ostatnia korekta sprowadziła notowania w okolice dolnej części kanału, po czym rynek dynamicznie odbił. Aktualnie kurs wrócił w pobliże środkowej linii kanału równoległego, która często działa jako techniczna strefa decyzyjna. To ważny moment, ponieważ utrzymanie ceny nad 20,8 tys. zł zwiększa szanse na ponowny ruch w kierunku górnego ograniczenia kanału. Jednocześnie brak siły do wybicia ponad 22,6 tys. zł może oznaczać dalszą konsolidację wewnątrz kanału.
Interwał dzienny - kanał wzrostowy
Oscylatory pokazują umiarkowaną poprawę sentymentu, ale bez wejścia w strefę euforii. RSI odbił z neutralnych poziomów i kieruje się w górę, co sugeruje poprawę momentum po wcześniejszym schłodzeniu rynku. MACD pozostaje blisko sygnału kupna i jednocześnie histogram wyraźnie ograniczył negatywną dynamikę. Nie widać obecnie klasycznych oznak skrajnego wykupienia rynku, co technicznie pozostawia przestrzeń do dalszego ruchu wzrostowego. Jednocześnie oscylatory nie pokazują jeszcze pełnego impulsu trendowego, dlatego najbliższe sesje mogą być próbą budowy nowego momentum pod ponowny atak na lokalne szczyty.
Interwał dzienny - oscylatory
Technika pozostaje dodatkowo wspierana przez ostatnie informacje fundamentalne. LPP opublikowało bardzo mocne wstępne dane operacyjne za I kwartał roku obrotowego 2026. Spółka zanotowała wzrost przychodów o 10% r/r w walutach stałych mimo trudniejszych warunków pogodowych oraz słabszego otoczenia konsumenckiego. Szczególnie pozytywnie rynek odebrał rekordową marżę brutto w przedziale 58–59%, co potwierdza skuteczne zarządzanie ceną i kosztami.
Najważniejszym silnikiem wzrostu pozostaje Sinsay, który odpowiada za agresywną ekspansję grupy. W samym I kwartale otwarto 102 nowe sklepy tej marki, a plan na cały 2026 rok zakłada około 900 nowych lokalizacji. Rynek zwraca uwagę, że mimo słabszego wskaźnika LFL i wymagającego otoczenia makro, spółka nadal poprawia rentowność, co dla inwestorów jest obecnie ważniejsze niż sam wzrost sprzedaży porównywalnej.
W szerszym obrazie fundamentalnym LPP nadal pokazuje bardzo mocny trend wzrostu biznesu. Przychody grupy wzrosły z około 17,4 mld zł w 2023 roku do ponad 23 mld zł w 2025 roku, a spółka utrzymuje wysoką rentowność operacyjną i regularnie zwiększa skalę działalności. Zarząd zakłada na 2026 rok dalszy wzrost przychodów do 28–29 mld zł oraz utrzymanie wysokiej marży brutto.
Połączenie techniki i fundamentów wskazuje obecnie na scenariusz utrzymania średnioterminowego trendu wzrostowego, choć po bardzo silnym ruchu z poprzednich miesięcy rynek wszedł w etap większej selektywności. Technicznie dopóki kurs utrzymuje się nad strefą 20,0–20,8 tys. zł, przewaga pozostaje po stronie kupujących. Kluczowym sygnałem kontynuacji hossy byłoby trwałe wybicie ponad 22,6 tys. zł i następnie atak na historyczne maksima w rejonie 24–24,5 tys. zł.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
PXM pod presją wsparcia. Analiza.Cześć,
Polimex Mostostal znajduje się obecnie w bardzo ciekawym momencie zarówno fundamentalnie, jak i technicznie. Z jednej strony spółka weszła w 2026 rok po rekordowym 2025 roku pod względem przychodów, EBITDA i backlogu, z drugiej natomiast wykres pokazuje wyraźne schłodzenie sentymentu po bardzo silnym impulsie wzrostowym z drugiej połowy 2025 roku. Fundamenty nadal pozostają relatywnie mocne, ale rynek zaczął wyceniać ryzyka związane z cyklem inwestycyjnym, marżami w budowlance oraz tempem realizacji dużych kontraktów energetycznych.
Wyniki za 2025 rok były bardzo mocne. Grupa osiągnęła 4,13 mld zł przychodów, 243 mln zł EBITDA oraz 134 mln zł zysku netto wobec straty rok wcześniej. Backlog wzrósł do około 10,1 mld zł, najwyżej od dekady. Największy udział mają segmenty energetyki oraz nafty/gazu/chemii. Spółka podkreśla również aktywny udział w przetargach związanych z energetyką, infrastrukturą ochronną, CPK czy potencjalnie energetyką jądrową.
Patrząc pod kątem Q1 2026, rynek będzie miał jednak bardzo wysoką bazę odniesienia. Q1 2025 był dla Polimeksu rekordowy — 875 mln zł przychodów, EBITDA około 52 mln zł oraz 27 mln zł zysku netto. Zarząd sam określał ten okres jako najlepszy pierwszy kwartał od lat. Oznacza to, że nawet przy solidnych liczbach rynek może być bardziej wymagający wobec dynamiki rok do roku. Dodatkowo branża budowlano-energetyczna nadal funkcjonuje pod presją kosztów pracy, niestabilności cen materiałów, wysokiej konkurencji przetargowej oraz ryzyka opóźnień administracyjnych przy dużych inwestycjach infrastrukturalnych. Dla sektora wyzwaniem pozostają również wysokie koszty finansowania oraz potencjalne opóźnienia części projektów publicznych po stronie procedur i rozliczeń unijnych. Jednocześnie długoterminowo sektor energetyczny i infrastrukturalny w Polsce nadal pozostaje wspierany przez transformację energetyczną, inwestycje w sieci, gaz, offshore i potencjalnie atom.
Technicznie obraz zaczyna się robić bardziej wymagający niż jeszcze kilka tygodni temu.
Na interwale tygodniowym kurs pozostaje w szerokim trendzie wzrostowym rozpoczętym w drugiej połowie 2024 roku, jednak od marca 2026 widoczna jest wyraźna utrata momentum. Kluczowy opór pozostaje w strefie 8,98–9,81 zł. To właśnie tam rynek dwukrotnie został zatrzymany, tworząc lokalne podwójne maksimum. Widać, że podaż aktywuje się agresywnie przy podejściu pod 9 zł i wyżej. Najbliższe kluczowe wsparcie znajduje się natomiast w rejonie 7,43–7,60 zł. Jest to obecnie najważniejsza strefa dla średnioterminowego układu. Rynek wielokrotnie reagował tam popytowo i właśnie w ten obszar kurs ponownie schodzi. Niżej znajduje się kolejna istotna strefa 6,96 zł, a następnie szeroki obszar popytowy 5,70–5,94 zł, który historycznie był miejscem silnej akumulacji.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Na wykresie dziennym bardzo dobrze widać pogorszenie struktury względem średnich EMA. Jeszcze w kwietniu kurs utrzymywał się nad wszystkimi głównymi średnimi i korzystał z dynamicznego trendu wzrostowego. Obecnie cena znajduje się pod krótkoterminowymi EMA, a średnie zaczynają się spłaszczać i przechodzić w układ negatywny. Szczególnie istotne jest to, że rynek oddał średnią średnioterminową i nie potrafił odzyskać kontroli po ostatnim odbiciu spod 7,4 zł. To wskazuje na wyraźne osłabienie momentum. Dopóki kurs nie wróci trwale nad rejon 7,82–8,10 zł, przewaga pozostaje po stronie podaży.
Interwał dzienny - średnie EMA
Analizując strukturę BOS i CHOCH na D1, widać klasyczną zmianę charakteru rynku po wcześniejszym impulsie wzrostowym. W pierwszym kwartale dominowały bycze BOS-y potwierdzające kontynuację trendu. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak serię słabszych szczytów oraz lokalne CHOCH-e wskazujące przejęcie kontroli przez sprzedających. Szczególnie ważne było nieudane wybicie powyżej 8,98 zł, po którym rynek bardzo szybko wrócił poniżej wcześniejszych swingów. Aktualnie kurs znajduje się praktycznie na granicy kluczowej strefy wsparcia. Negatywną sytuacją jest wczorajsza sesja, która przełamała strukturę (BOS). Brak szybkiego odzyskania jej może spowodować, że poziom 7,43 zł nie utrzyma kursu i może zostać wybity. Jeśli tak się stanie przy zwiększonym wolumenie, struktura średnioterminowa wyraźnie pogorszyłaby się i otworzyłaby drogę w kierunku 6,96 zł.
Interwał dzienny - struktura
Profil wolumenu dodatkowo potwierdza wagę obecnych poziomów. Największa koncentracja obrotu znajduje się właśnie w rejonie około 7,8–8,1 zł, co oznacza, że rynek traktował ten obszar jako fair value przez ostatnie miesiące. Aktualnie kurs znajduje się poniżej POC i balansuje przy dolnej granicy strefy akumulacyjnej. To zwiększa znaczenie obecnego miejsca. Obrona 7,4–7,6 zł mogłaby doprowadzić do technicznego odbicia w kierunku 8 zł. Natomiast trwałe zejście poniżej tej strefy oznaczałoby, że uczestnicy rynku akceptują niższe poziomy wyceny.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Oscylatory również zaczynają wskazywać przewagę słabości nad siłą. MACD pozostaje w układzie spadkowym i znajduje się poniżej linii sygnałowej. Histogram nadal pokazuje ujemne momentum. RSI osunął się w okolice neutralno-słabe i nie generuje jeszcze klasycznej dywergencji byczej. Oscylatory momentum pokazują, że rynek wszedł w fazę schłodzenia po wcześniejszym wykupieniu. Jednocześnie nie ma jeszcze wyraźnego sygnału kapitulacji, co oznacza, że rynek może jeszcze przez jakiś czas pozostawać w konsolidacji lub pod presją podaży.
Interwał dzienny - oscylatory
Całościowo techniczny obraz Polimeksu pozostaje długoterminowo lepszy niż w latach wcześniejszych, ponieważ kurs nadal utrzymuje się powyżej kluczowych wsparć, a fundamentalnie spółka poprawiła wyniki oraz backlog. Jednak krótkoterminowo i średnioterminowo rynek wszedł w fazę korekty i testowania zaufania inwestorów po bardzo mocnym ruchu wzrostowym. Strefa 7,43–7,60 zł jest obecnie absolutnie kluczowa. Obrona tego obszaru może pozwolić na próbę powrotu pod 8–9 zł. Jej trwałe utracenie znacząco zwiększyłoby ryzyko zejścia do 6,96 zł, a nawet ponownego testu szerokiej strefy 5,9–5,2 zł. Fundamentalnie natomiast inwestorzy będą teraz przede wszystkim obserwować jakość marż w Q1 2026, dalszy rozwój backlogu oraz nowe kontrakty energetyczne i infrastrukturalne.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
XTB - technika i fundamenty nadal wspierają trend wzrostowy.Cześć,
XTB znajduje się obecnie w jednym z najmocniejszych technicznie układów na GPW. Na interwale tygodniowym kurs pozostaje w długoterminowym trendzie wzrostowym, który rozpoczął się jeszcze w 2023 roku i od tamtej pory konsekwentnie tworzy układ wyższych dołków oraz wyższych szczytów. Obecnie kluczową strefą oporu pozostaje obszar 110–114 zł, czyli historyczne maksimum kursu oraz zaznaczona na wykresie tygodniowym strefa podaży. To właśnie tam pojawiła się realizacja części zysków po bardzo dynamicznym impulsie wzrostowym z pierwszych miesięcy 2026 roku. Warto jednak zauważyć, że rynek nie zanegował wybicia, a jedynie wszedł w fazę krótkoterminowej konsolidacji pod oporem, co z technicznego punktu widzenia często jest oznaką siły rynku, a nie słabości.
Po stronie wsparć najważniejsze poziomy pozostają bardzo czytelne. Pierwszym istotnym wsparciem jest obszar 105–106 zł, który na profilu wolumenu pokrywa się z lokalnym zwiększeniem aktywności inwestorów. Kolejne strategiczne wsparcie znajduje się w rejonie 96,90 zł. Ten poziom ma szczególne znaczenie techniczne, ponieważ po wybiciu wcześniejszego szczytu kurs właśnie tam wykonał klasyczny retest wybitego oporu. Tego typu zachowanie rynku często wzmacnia wiarygodność trendu wzrostowego. Niżej znajdują się kolejne ważne strefy: 91,21 zł, a następnie szeroka strefa popytowa 70–72 zł, która wcześniej wielokrotnie zatrzymywała korekty na wykresie tygodniowym.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Oscylatory tygodniowe nadal wspierają scenariusz przewagi kupujących, choć pokazują już bardziej dojrzałą fazę trendu. RSI utrzymuje się wysoko, jednak po wcześniejszym wejściu w strefę wykupienia doszło do lekkiego schłodzenia wskaźnika bez głębszego cofnięcia ceny. To oznacza, że rynek oddaje część impetu bardziej czasem niż skalą spadku. MACD pozostaje nad linią sygnału i nadal generuje układ prowzrostowy, choć dynamika histogramu zaczęła się zmniejszać. Nie widać natomiast klasycznych sygnałów odwrócenia trendu na interwale tygodniowym.
Interwał tygodniowy - oscylatory
Na wykresie dziennym sytuacja wygląda bardzo interesująco z perspektywy price action. XTB najpierw wybiło historyczne maksimum w okolicy 114 zł, po czym doszło do szybkiego cofnięcia w okolice 96 zł. To cofnięcie nie wygląda jednak na zmianę trendu, lecz bardziej na techniczny retest wybitego wcześniej oporu. Reakcja popytu była bardzo wyraźna – kurs szybko wrócił ponad średnie krótkoterminowe i ponownie podszedł pod strefę ATH. Obecnie rynek znajduje się ponownie przy oporze i próbuje budować bazę pod potencjalne wybicie historycznych szczytów.
Interwał dzienny - test wybicia sczytu z marca
Bardzo dobrze wygląda układ średnich EMA na interwale dziennym. Kurs znajduje się powyżej EMA20, EMA50, EMA100 i EMA200, a same średnie są ułożone wzrostowo. To klasyczny układ silnego trendu. Co istotne, podczas ostatniej korekty cena zatrzymała się w pobliżu EMA50 i bardzo szybko wróciła wyżej. Dopóki kurs utrzymuje się nad EMA50 i strefą 96–100 zł, przewaga techniczna pozostaje po stronie kupujących.
Interwał dzienny - średnie EMA
Profil wolumenu również wspiera obecny trend. Największy wolumen historycznych transakcji znajduje się obecnie w rejonie około 70 zł, natomiast drugi z koleji przy 91 zł co tworzy bardzo mocną strefę równowagi rynku. Oznacza to, że ewentualne głębsze korekty mogłyby tam ponownie aktywować popyt. Jednocześnie nad obecnym kursem profil wolumenu staje się relatywnie pusty, co technicznie oznacza, że po trwałym wybiciu 114 zł rynek może poruszać się dynamiczniej ze względu na mniejszą liczbę historycznych transakcji i potencjalnie niższą podaż.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Rozszerzone zniesienie Fibonacciego bazujące na ostatnim impulsie wzrostowym pokazuje bardzo ciekawe zależności. Obecny kurs znajduje się w pobliżu poziomu 0,5 oraz poniżej 0,618 rozszerzenia. W przypadku trwałego wybicia ATH kolejnymi potencjalnymi celami technicznymi mogłyby być okolice 119,6 zł, a następnie 126–127 zł wynikające z kolejnych projekcji Fibonacciego. Są to jednak wyłącznie techniczne poziomy wynikające z dynamiki trendu, a nie prognozy gwarantowanego ruchu.
Interwał dzienny - rozszerzone zniesienie Fibonacciego bazujące na trendzie
Fundamentalnie XTB pozostaje obecnie jedną z najmocniejszych spółek wzrostowych na GPW. W maju 2026 roku spółka przekroczyła poziom 1 mln rachunków maklerskich w Polsce, stając się pierwszym brokerem w kraju z takim wynikiem. Według danych KDPW XTB odpowiada już za ponad 37% wszystkich rachunków inwestycyjnych w Polsce.
Wyniki za pierwszy kwartał 2026 roku były rekordowe praktycznie pod każdym względem. Spółka osiągnęła około 1,094 mld zł przychodów oraz 535 mln zł zysku netto, co oznaczało wzrost odpowiednio o około 88% i 176% rok do roku. Tak silne wyniki były jednak w dużej mierze efektem wyjątkowego otoczenia rynkowego. Pierwszy kwartał 2026 przyniósł bardzo wysoką zmienność na rynku złota, srebra, ropy, gazu i indeksów giełdowych. Klienci XTB bardzo aktywnie handlowali instrumentami CFD opartymi właśnie o surowce, które odpowiadały za ponad 88% przychodów segmentu tradingowego.
To niezwykle ważne w kontekście oceny przyszłych wyników. Powtórzenie tak mocnego kwartału może być trudne, ponieważ wyniki XTB są silnie zależne od zmienności rynkowej oraz aktywności klientów. Zarówno zarząd, jak i rynek zdają sobie sprawę, że Q1 2026 był częściowo kwartałem „idealnym” dla modelu biznesowego spółki. Nie oznacza to jednak osłabienia długoterminowej historii wzrostowej. Fundamentem rozwoju pozostaje bardzo szybki przyrost klientów, rosnąca liczba aktywnych użytkowników, ekspansja produktowa oraz skalowanie biznesu poza Polską. XTB coraz mocniej rozwija ofertę inwestowania pasywnego, akcji, ETF-ów oraz nowych produktów finansowych, dzięki czemu stopniowo uniezależnia się wyłącznie od rynku CFD.
Technicznie XTB pozostaje więc w silnym trendzie wzrostowym, a fundamentalnie spółka nadal korzysta z bardzo mocnej pozycji rynkowej i efektu skali. Kluczowym momentem dla rynku będzie obecnie próba trwałego wybicia strefy 110–114 zł. Jeśli popyt zdoła przejąć kontrolę nad historycznym oporem, rynek może wejść w kolejną fazę przyspieszenia trendu. Jeśli natomiast pojawi się głębsza korekta, najważniejszym poziomem obrony pozostaje obecnie strefa 96 zł, która z technicznego punktu widzenia stała się kluczowym pivotem średnioterminowego trendu, następnie poziom 91 zł, który również jest bardzo ważny.
Analiza nie jest rekomendacją tyko moją subiektywną opinią.
Allegro - kluczowy test wsparcia po nieudanym wybiciu 31 złTechnicznie Allegro znajduje się obecnie w bardzo istotnym miejscu na wykresie dziennym. Po dynamicznym odbiciu ze strefy popytowej 25,5–26,4 zł kurs wykonał silny ruch wzrostowy, jednak został zatrzymany dokładnie w rejonie kluczowej strefy podażowej 30,8–31,2 zł. Jest to poziom, który na przestrzeni ostatnich miesięcy wielokrotnie pełnił rolę zarówno wsparcia, jak i oporu, dlatego reakcja podaży w tym miejscu nie jest przypadkowa. Aktualnie kurs ponownie zszedł poniżej tej strefy, co krótkoterminowo pogarsza obraz techniczny i sugeruje, że rynek nie był jeszcze gotowy do trwałego wybicia wyżej.
Najbliższym wsparciem pozostaje obecnie poziom 28,2 zł. To istotna strefa techniczna wynikająca zarówno z wcześniejszych reakcji ceny, jak i lokalnego profilu wolumenu. Poniżej rynek ma jeszcze wsparcie w rejonie 27,3 zł, natomiast kluczową średnioterminową strefą obrony pozostaje szeroki obszar popytowy 25,5–26,4 zł. Właśnie z tego miejsca pojawił się ostatni silny impuls wzrostowy. Dopóki ten obszar pozostaje broniony, można mówić o próbie budowy średnioterminowego dna po wielomiesięcznym trendzie spadkowym.
Od góry najważniejszym oporem pozostaje wspomniana strefa 30,8–31,2 zł. Jej trwałe wybicie otworzyłoby drogę do kolejnych poziomów przy 32,6 zł oraz 34,1 zł. Dopiero wyjście powyżej 36,5–38,7 zł oznaczałoby pełną zmianę średnioterminowego sentymentu i powrót rynku do wyraźniejszego trendu wzrostowego. Obecnie jednak kurs nadal znajduje się poniżej głównej strefy podaży.
Układ średnich EMA pokazuje mieszany obraz rynku. Kurs spadł poniżej EMA20 i EMA50, co krótkoterminowo jest sygnałem słabości. Jednocześnie EMA100 i EMA200 pozostają wyżej, odpowiednio w okolicach 29,5 zł i 30,7 zł, tworząc dodatkowy opór techniczny. W praktyce oznacza to, że Allegro nadal pozostaje w średnioterminowym układzie neutralno-spadkowym, mimo ostatniego odbicia. Pozytywnym elementem jest jednak fakt, że kurs zdołał wcześniej wrócić ponad EMA20 i EMA50 po odbiciu od minimów marcowo-kwietniowych. Rynek próbował zmienić strukturę, ale obecnie pojawiła się realizacja zysków i ponowny test siły kupujących.
Profil wolumenu bardzo dobrze pokazuje, gdzie rynek akumulował największe pozycje. Największy obrót koncentruje się obecnie w rejonie 30–31 zł, co potwierdza znaczenie tej strefy jako kluczowego obszaru decyzyjnego dla dalszego kierunku ruchu. Poniżej widoczny jest również istotny wolumen przy 28–28,5 zł, dlatego reakcja ceny w tym miejscu będzie bardzo ważna. Jeżeli popyt utrzyma ten poziom, możliwa będzie kolejna próba ataku na 31 zł. Jeśli jednak wsparcie pęknie, rynek prawdopodobnie zacznie ponownie dyskontować ruch w stronę 27,3 zł i strefy 26 zł.
Oscylatory krótkoterminowo zaczynają potwierdzać schłodzenie rynku. Na MACD pojawił się sygnał sprzedaży — linia MACD przecięła linię sygnałową od góry, a histogram przeszedł w wartości ujemne. To klasyczny sygnał utraty momentum po dynamicznym odbiciu. RSI również schodzi z wysokich poziomów i obecnie kieruje się w okolice neutralne. Co istotne, RSI nie jest jeszcze wyprzedane, więc teoretycznie rynek nadal ma przestrzeń do dalszej korekty. Oscylatory nie pokazują obecnie pozytywnej dywergencji, dlatego krótkoterminowo przewaga pozostaje po stronie podaży.
Struktura price action również nie daje jeszcze pełnego potwierdzenia zmiany trendu. Ostatnie odbicie pozwoliło utworzyć lokalny higher high względem wcześniejszych minimów, jednak po dojściu do strefy 31 zł pojawił się wyraźny lower high względem wcześniejszych szczytów z lutego i marca. Rynek nadal porusza się więc w szerokiej strukturze niższych szczytów widocznej od drugiej połowy 2025 roku. Aby mówić o trwałej zmianie trendu, Allegro musiałoby nie tylko wybić 31,2 zł, ale również utrzymać się ponad tym poziomem i zacząć budować kolejne higher lows.
Fundamentalnie sytuacja spółki pozostaje stabilna. Allegro w marcu przedstawiło prognozy zakładające wzrost GMV grupy o 10–12% w 2026 roku oraz wzrost EBITDA o 9–13%. Spółka zakłada również dalszy rozwój segmentu międzynarodowego i utrzymanie wysokiej rentowności w Polsce. Wyniki za 2025 rok pokazały dalszy wzrost EBITDA, poprawę EBIT oraz wzrost liczby aktywnych kupujących do 21 mln użytkowników. Fundamentalnie rynek nadal widzi Allegro jako spółkę wzrostową, jednak technicznie inwestorzy pozostają ostrożni z uwagi na wielomiesięczny trend spadkowy i konkurencję w e-commerce.
Podsumowując, Allegro znajduje się obecnie w technicznym punkcie równowagi. Długoterminowa strefa popytowa została obroniona, ale rynek nie potwierdził jeszcze trwałej zmiany trendu. Krótkoterminowo przewagę odzyskała podaż po odrzuceniu strefy 31 zł i pojawieniu się sygnału sprzedaży na MACD. Dla byków kluczowe będzie utrzymanie 28,2 zł oraz obrona strefy 26 zł. Dopiero trwałe wybicie ponad 31,2 zł poprawiłoby wyraźnie średnioterminowy obraz techniczny i otworzyło drogę do ruchu w kierunku 34–36 zł.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
[AKTUALIZACJA] Dino Polska - kluczowy test wsparciaCześć, dotarliśmy do wspomnianej strefy 29-39 zł na Dino z ostatniej analizy, więc warto zajrzeć co tam piszczy w trawie :)
Techniczny obraz Dino Polska SA w ciągu ostatnich dwóch tygodni wyraźnie się pogorszył względem poprzedniej analizy. Wówczas rynek znajdował się jeszcze w fazie technicznego odbicia od dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego. Obecnie to odbicie zostało zanegowane, a kurs ponownie zszedł w okolice strategicznej strefy wsparcia 29–31 PLN. Co istotne, ruch spadkowy nastąpił dynamicznie, przy wzroście zmienności i bez wyraźnych oznak akumulacji, co potwierdza utrzymującą się przewagę podaży.
Na interwale tygodniowym nadal dominuje struktura niższych szczytów i niższych dołków. Kurs pozostaje pod wszystkimi kluczowymi strefami oporu, które wcześniej pełniły rolę wsparć. Najbliższa istotna bariera podażowa znajduje się obecnie w rejonie 35,17–36,70 PLN. To strefa, z której rozpoczęło się ostatnie przyspieszenie spadków i która z technicznego punktu widzenia stanowi pierwszy poziom wymagający odzyskania przez kupujących. Wyżej znajduje się kolejna ważna strefa 37,9–38,5 PLN, a następnie obszar 41,9–45,3 PLN, gdzie historycznie dochodziło do największej aktywności podaży. Dopiero trwałe wybicie powyżej 38,5 PLN zaczęłoby neutralizować średnioterminową strukturę spadkową, natomiast powrót ponad 41,9 PLN byłby pierwszym realnym sygnałem zmiany trendu. Z drugiej strony obecna strefa 29–31 PLN pozostaje ostatnim silnym wsparciem wynikającym zarówno z wcześniejszych reakcji popytowych, jak i historycznej struktury ceny. Jej utrzymanie ma kluczowe znaczenie psychologiczne i techniczne. Przełamanie tego obszaru otworzyłoby przestrzeń do dalszego ruchu spadkowego, ponieważ poniżej rynek nie posiada już wyraźnych lokalnych struktur obronnych.
Na wykresie tygodniowym widać również, że po wielomiesięcznej konsolidacji w szerokim zakresie 35–45 PLN rynek przeszedł w fazę przyspieszonej przeceny. Wcześniejsza konsolidacja miała charakter dystrybucyjny, ponieważ kolejne próby wybicia w górę były szybko gaszone, a wolumen nie potwierdzał trwałego napływu kapitału. Z perspektywy price action obecna struktura bardziej przypomina kontynuację rynku niedźwiedzia niż klasyczną formację odwrócenia.
Analiza średnich EMA na interwale tygodniowym dodatkowo wzmacnia negatywny obraz techniczny. Kurs znajduje się poniżej EMA20, EMA50, EMA100 oraz EMA200, a same średnie zaczynają układać się w pełną sekwencję spadkową. EMA20 znajduje się wyraźnie poniżej EMA50, a obie średnie kierują się na południe. Szczególnie istotny jest fakt, że kurs utracił EMA200, która przez długi czas stanowiła dynamiczne wsparcie trendu wzrostowego. Obecnie EMA200 przebiega w rejonie około 38–39 PLN i staje się silnym oporem średnioterminowym. Taki układ średnich historycznie na Dino pojawiał się głównie w okresach dłuższej słabości rynku i potwierdza, że dominującym trendem pozostaje trend spadkowy.
Na interwale dziennym profil wolumenu pokazuje bardzo wyraźnie, gdzie rynek posiada największe obszary równowagi. Największy High Volume Node nadal znajduje się w rejonie około 39–42 PLN. To oznacza, że właśnie tam historycznie dochodziło do największej wymiany pozycji pomiędzy kupującymi a sprzedającymi. Rynek pozostaje jednak znacząco poniżej tej strefy, co pokazuje skalę utraty kontroli przez stronę popytową. Niżej widoczny jest kolejny istotny obszar wolumenowy w strefie 34–35 PLN. Obecnie pełni on rolę najbliższego technicznego oporu po wybiciu w dół. Warto zwrócić uwagę, że ostatni impuls spadkowy odbył się relatywnie szybko przez obszary o niższym wolumenie, co jest charakterystyczne dla sytuacji, w której rynek „traci grunt” i nie znajduje wystarczającego popytu do absorpcji podaży.
Oscylatory na interwale dziennym pozostają słabe, choć krótkoterminowo rynek jest już mocno wyprzedany. RSI spadł w okolice 25–30 punktów, co historycznie na Dino często prowadziło do technicznych odbić. Nie jest to jednak sygnał zmiany trendu, a jedynie informacja o dużej skali krótkoterminowej presji sprzedażowej. MACD pozostaje poniżej linii równowagi. Histogram maleje pod względem dynamiki spadków i chociaż mamy sygn przecięcia się na zakup to nie stanowi to przeszkody dla niedźwiedzi póki co. RSX również znajduje się w strefie wyprzedania i historycznie taki układ często poprzedzał krótkie ruchy odreagowujące. Problem polega jednak na tym, że wskaźnik akumulacji/dystrybucji nadal konsekwentnie spada. To jeden z ważniejszych elementów całego obrazu technicznego, ponieważ sugeruje, że mimo wyprzedania rynek nadal doświadcza odpływu kapitału, a nie akumulacji przez większych uczestników rynku.
Podsumowując, techniczny obraz Dino Polska SA pozostaje negatywny zarówno w średnim, jak i krótkim terminie. Rynek znajduje się w dojrzałej fazie trendu spadkowego, kurs pozostaje pod wszystkimi kluczowymi średnimi EMA, a profil wolumenu i wskaźniki przepływu kapitału nie pokazują jeszcze oznak trwałej akumulacji. Strefa 29–31 PLN jest obecnie najważniejszym technicznym obszarem obrony dla strony popytowej. Jeżeli zostanie utrzymana, możliwe jest techniczne odbicie w kierunku 35–36 PLN. Natomiast trwałe przełamanie tej strefy wsparcia byłoby bardzo negatywnym sygnałem i mogłoby otworzyć drogę do dalszej przeceny w średnim terminie.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
MA: Mastercard w strefie akumulacji. Czas na powrót do hossy?Teza:
Podczas gdy kapitał goni za zmiennymi spółkami technologicznymi, ja spoglądam w stronę jednego z najbardziej stabilnych i dochodowych biznesów na świecie. Mastercard (MA) razem z Visą kontroluje globalny przepływ pieniądza. Przy marżach operacyjnych sięgających niemal 60%, ta spółka to po prostu maszyna do generowania wolnej gotówki.
Obecna korekta i przejście w ruch boczny tworzą świetną okazję dla cierpliwych inwestorów średnio- i długoterminowych.
Analiza Techniczna (Interwał Dzienny - 1D):
Szary Boks (Strefa Decyzyjna): Kurs od dłuższego czasu konsoliduje się w szerokim przedziale. Obecna cena (~$494) zbliża się do dolnej granicy tego obszaru, co historycznie było świetnym miejscem do zakupów.
Kluczowe Poziomy:
Wsparcie ($458,79): Nasza linia obrony i absolutny "beton" na wykresie.
Opory ($513,20 i $533,60): Przebicie tych poziomów na podwyższonym wolumenie będzie technicznym triggerem potwierdzającym, że faza akumulacji została zakończona.
Cel (Target): Po wyjściu z boksu celuję wysoko – powrót do trendu wzrostowego i ruch w kierunku $610+ (zgodnie z narysowaną strzałką).
Mój plan: Rozpoczynam powolne budowanie pozycji (DCA) w obecnym przedziale cenowym ($480 - $500). Jeśli rynek da nam prezent w postaci głębszego zejścia w stronę $460 – chętnie powiększę pozycję.
Czy Waszym zdaniem Mastercard utrzyma obecny szary boks i ruszy na nowe szczyty, czy czeka nas jeszcze jedno uderzenie w dół, by przetestować wsparcie na $458? Dajcie znać w komentarzach! 👇
MSFT: Strategiczna Reakumulacja - Gigant AI w promocjiTeza inwestycyjna:
Microsoft (MSFT) przechodzi obecnie przez fazę zdrowej korekty po silnych wzrostach napędzanych euforią AI. Zamiast gonić cenę w euforii, czekam na powrót do „strefy wartości”. Moim głównym obszarem zainteresowania jest przedział $350 - $400, który łączy w sobie silne wsparcie techniczne z atrakcyjną wyceną fundamentalną.
Dlaczego strefa $350 - $400 jest kluczowa?
1. Analiza Techniczna (Wykres Tygodniowy):
Fundament Trendu: Dolna granica strefy (~$356) to kluczowy poziom, który wielokrotnie służył jako baza dla nowych impulsów wzrostowych.
Boks Reakumulacji: Obecne "mielenie" ceny w szarym boksie to klasyczne wytrząsanie słabych rąk. Dopóki cena utrzymuje się w tym przedziale, trend długoterminowy pozostaje bezpieczny.
Wolumen: Szukam oznak wyhamowania podaży (mniejsze świece, knoty od dołu) właśnie w tym przedziale cenowym.
2. Analiza Fundamentalna (Wartość):
Margin of Safety: Przy cenie poniżej $400, Microsoft staje się niezwykle rentowny w relacji do ryzyka. Azure rośnie o ~40% r/r, a biznes AI generuje już realne miliardy dolarów przychodu.
Inwestycje (CapEx): Rynek chwilowo karze spółkę za wysokie wydatki na infrastrukturę, ale to właśnie te wydatki budują fosę ekonomiczną na kolejną dekadę.
Budimex: czy ponowimy test strefy wsparcia?Na wykresie dziennym Budimeksu widoczna jest wyraźna zmiana charakteru rynku, która nastąpiła po dynamicznym trendzie wzrostowym trwającym od IV kwartału 2025 do połowy lutego 2026 roku. W tym okresie kurs przeszedł z rejonów ok. 500 PLN do szczytu w okolicy 814 PLN, co potwierdza silną dominację strony popytowej. Ruch ten był uporządkowany, z czytelną sekwencją wyższych dołków i szczytów.
Interwał tygodniowy - ruch wzrostowy - wsparcia opory
Obecnie jednak rynek wszedł w fazę korekcyjną, co potwierdza odrzucenie strefy podażowej w rejonie 736–760 PLN oraz utworzenie lokalnego szczytu niższego niż historyczne maksimum (poprzedni szczyt, który przebił o 1 zł ATH z maja 24 roku). Odbicie się od tej strefy 736 PLN, który wcześniej pełnił funkcję wsparcia – jest pierwszym technicznym sygnałem osłabienia trendu wzrostowego w krótkim terminie. Aktualna cena znajduje się poniżej tej bariery, co oznacza, że rynek testuje teraz niższe poziomy równowagi.
Kluczową rolę odgrywa obecnie strefa 613-650 PLN, oznaczona na wykresie jako „strefa wsparcia / dawny opór”. Jest to klasyczny przykład zmiany biegunów – poziom, który wcześniej ograniczał wzrosty, po wybiciu stał się wsparciem. Reakcja ceny w tym obszarze będzie determinować dalszy kierunek. Na ten moment widać próbę obrony, który miał miejsce w marcu, ale brak ponownej wyraźnej i dynamicznej reakcji popytowej sugerować będzie raczej słabnący impet kupujących.
Interwał dzienny - wsparcia i opory
Profil wolumenu (VPVR) wskazuje, że największa koncentracja obrotu znajduje się w przedziale 545 PLN oraz 633 PLN. Oznacza to, że w przypadku pogłębienia korekty i przebicia zielonej strefy, rynek może dążyć właśnie do obszaru POC jako naturalnej strefy równowagi, gdzie historycznie zawierano najwięcej transakcji. Po drodze istotnym przystankiem jest poziom ok. 575 PLN, który już wcześniej pełnił funkcję wsparcia.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Wskaźniki momentum potwierdzają osłabienie trendu. MACD generuje sygnał spadkowy po wcześniejszym przecięciu linii sygnałowej, a histogram przechodzi w wartości ujemne. RSI z kolei zszedł z poziomów neutralnych i kieruje się w stronę wyprzedania, jednak oscylatory sugerują przestrzeń do dalszej korekty bez natychmiastowej potrzeby odbicia.
Interwał dzienny - oscylatory
Struktura rynku w krótkim terminie przeszła więc z trendu wzrostowego w fazę korekty lub potencjalnej konsolidacji. Dopóki kurs pozostaje poniżej 736 PLN, przewaga leży po stronie podaży. Powrót powyżej tego poziomu byłby pierwszym sygnałem odzyskiwania kontroli przez kupujących i otwierałby drogę do ponownego testu strefy 760–810 PLN. Z kolei trwałe wybicie w dół z rejonu 670 PLN zwiększa prawdopodobieństwo ruchu w kierunku 600 PLN, a nawet niżej, do głównej strefy wolumenowej.
Podsumowując, Budimex znajduje się obecnie w technicznej fazie schłodzenia po silnym trendzie wzrostowym. Kluczowe najbliższe sesje rozstrzygną, czy mamy do czynienia jedynie z korektą w trendzie wzrostowym, czy początkiem szerszej zmiany sentymentu.
PKN Orlen przy historycznych maksimach - analizaCześć, #pknorlen w ciągu tego roku urósł o ponad 30%. W ujęciu tygodniowym kurs znajduje się w silnym trendzie wzrostowym, co potwierdza sekwencja wyższych dołków i szczytów oraz fakt, że cena znajduje się przy historycznych maksimach w rejonie 136–137 zł. Ten poziom stanowi obecnie kluczowy opór długoterminowy, wynikający bezpośrednio z ostatniego szczytu. Poniżej widać czytelne, wielokrotnie testowane strefy oporu, które po wybiciu zmieniają swoją rolę na wsparcia – pierwsze z nich to 121 zł, które zostało już testowane oraz 113–114 zł. Ich znaczenie potwierdza również fakt, że wcześniejsze analizy rynkowe wskazują okolice 122 zł jako istotny opór, a 112–113 zł jako ważne wsparcie wynikające z poprzednich szczytów. Niżej kolejne istotne strefy popytowe to okolice 105 zł oraz szeroka strefa 97–91 zł, gdzie wcześniej następowała konsolidacja.
Interwał tygodniowy - wsparcia i opory
Jeżeli chodzi o średnie kroczące w interwale tygodniowym, układ EMA (20/50/100/200) jest jednoznacznie prowzrostowy. Cena znajduje się powyżej wszystkich średnich, a ich nachylenie jest dodatnie i uporządkowane (EMA20 > EMA50 > EMA100 > EMA200), co jest klasyczną definicją trendu wzrostowego. Same średnie działają jako dynamiczne wsparcia, szczególnie EMA20 i EMA50, które w przeszłości wielokrotnie zatrzymywały korekty.
Interwał tygodniowy - średnie EMA
Na interwale dziennym bardzo istotnym elementem jest profil wolumenu. Największa koncentracja obrotu (HVN) znajduje się w rejonie około 90–100 zł oraz niżej POC w okolicach 80 zł, co oznacza, że tam historycznie dochodziło do największej wymiany akcji. W praktyce są to silne strefy wsparcia średnioterminowego. Powyżej aktualnej ceny wolumen wyraźnie maleje, co oznacza, że rynek znajduje się w tzw. „low volume area” – strefie, w której ruch ceny może być szybki i dynamiczny, ale jednocześnie bardziej podatny na korekty, ponieważ brakuje tam „zakotwiczonego” kapitału.
Interwał dzienny - profil wolumenu
Średnie EMA na interwale dziennym również potwierdzają trend wzrostowy, ale jednocześnie sygnalizują jego schłodzenie. Cena nadal utrzymuje się powyżej EMA50 i w okolicy EMA20, jednak dystans między ceną a średnimi był wcześniej znaczący i obecnie ulega zmniejszeniu poprzez konsolidację. EMA100 i EMA200 znajdują się wyraźnie niżej (okolice ~115 i ~103 zł), co dodatkowo potwierdza, że średnioterminowy trend pozostaje nienaruszony. Tego typu układ jest typowy dla fazy kontynuacji trendu po dynamicznym impulsie.
Interwał dzienny - średnie EMA
Podsumowując, struktura trendu na PKN Orlen pozostaje jednoznacznie wzrostowa zarówno w ujęciu tygodniowym, jak i dziennym. Kluczowe wsparcia znajdują się na 121 zł oraz 113 zł i dopiero ich trwałe złamanie zmieniłoby obraz rynku na niedźwiedzi. Gdzie celem byłby test wybicia szczytu z listopada 25 roku. Czyli żółty boks. Dopóki jednak cena utrzymuje się powyżej tych poziomów, trend is your friend :)
Interwał dzienny - cel dla niedźwiedzia, jeśli zostanie przełamane 113 / 121 zł.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Dino Polska – korekcyjne odbicie w silnym trendzie spadkowym.Spółka Dino Polska znajduje się nadal w strukturze średnioterminowego trendu spadkowego, mimo prób krótkoterminowego odreagowania.
Kanał spadkowy jest czytelnie zdefiniowany na interwale dziennym i obejmuje sekwencję coraz niższych szczytów oraz coraz niższych dołków, co jest klasyczną definicją trendu spadkowego. Cena porusza się w jego obrębie od okolic przełomu 2025 roku, a ostatnie odbicie od dolnego ograniczenia kanału (okolice 31–32 PLN) ma charakter technicznego pullbacku. Istotne jest to, że kurs nie zdołał trwale wybić górnego ograniczenia kanału, które obecnie przebiega w rejonie 35–36 PLN. Dopóki ten poziom nie zostanie przekroczony z potwierdzeniem wolumenowym, obowiązującym scenariuszem pozostaje kontynuacja trendu spadkowego, a obecny ruch należy traktować jako korektę w trendzie.
Wykres D1 (kanał spadkowy):
pbs.twimg.com
Jeśli chodzi o strefy wsparcia, rynek bardzo wyraźnie reaguje na kilka poziomów. Najbliższa, krótkoterminowa strefa wsparcia znajduje się w przedziale około 34,5–35 PLN i obecnie pełni rolę pivotu – kurs wielokrotnie testował ten poziom zarówno od góry, jak i od dołu. Niżej mamy kolejną, silniejszą strefę w rejonie 36,7–37,9 PLN, która wcześniej działała jako wsparcie, a obecnie pełni funkcję oporu po wybiciu w dół. Kluczowym wsparciem średnioterminowym pozostaje jednak obszar 29–31 PLN, gdzie rynek ustanowił ostatnie minimum i gdzie pojawiła się wyraźna reakcja popytowa. To jest poziom, który w przypadku powrotu presji podażowej będzie testowany jako ostatnia linia obrony kupujących.
Wykres D1 (strefy wsparcia):
pbs.twimg.com
Analiza profilu wolumenu wskazuje, że największa koncentracja obrotu (HVN – High Volume Node) znajduje się w rejonie około 39–41 PLN. To oznacza, że jest to obszar równowagi rynkowej, gdzie historycznie dochodziło do największej wymiany pozycji. Z tego powodu poziom ten stanowi silną barierę podażową – i rzeczywiście, obecna struktura ceny potwierdza, że każda próba podejścia pod ten obszar spotyka się z reakcją sprzedających. Niżej widoczna jest również strefa zwiększonego wolumenu w okolicach 34–35 PLN, co tłumaczy aktualną konsolidację. Brak wyraźnego wolumenu wzrostowego przy ostatnim odbiciu sugeruje, że popyt nie ma jeszcze wystarczającej siły, by odwrócić trend.
Wykres D1 (profil wolumenu):
pbs.twimg.com
Oscylatory wspierają ten obraz rynku. RSI znajduje się w neutralnej strefie, lekko powyżej poziomów wyprzedania, co wskazuje na odreagowanie po wcześniejszej presji spadkowej, ale bez wejścia w fazę przewagi kupujących. MACD pokazuje próbę wygenerowania sygnału kupna (zbliżenie linii i malejące ujemne histogramy), jednak sygnał ten jest jeszcze słaby i niewystarczająco potwierdzony. Dodatkowo oscylator RSX sugeruje wychodzenie z lokalnego wyprzedania, co historycznie na tym walorze często prowadziło do krótkoterminowych odbić, a nie trwałych zmian trendu. Warto też zwrócić uwagę na wskaźnik akumulacji/dystrybucji, który pozostaje w trendzie spadkowym, co oznacza, że kapitał wciąż raczej opuszcza spółkę niż ją akumuluje.
Wykres D1 (oscylatory):
pbs.twimg.com
Podsumowując, techniczny obraz Dino Polska SA pozostaje negatywny w średnim terminie. Obecne odbicie ma charakter korekcyjny w ramach kanału spadkowego i dopiero trwałe wybicie powyżej 36–38 PLN, najlepiej z rosnącym wolumenem, mogłoby zmienić sentyment na bardziej neutralny. W przeciwnym razie należy liczyć się z ponownym testem strefy 31–30 PLN, a jej przełamanie otworzyłoby przestrzeń do dalszej przeceny.
Cognor: odbicie z konsolidacji w cieniu trendu spadkowegoCześć, spółka Cognor staje się coraz bardziej popularna na portalach, więc warto zerknąć na szerszą perspektywę. Na interwale tygodniowym widać wyraźnie, że Cognor pozostaje w długoterminowym trendzie spadkowym po szczycie w okolicach 11,20 zł, który stanowi historyczny opór i punkt odniesienia dla całej struktury rynku. Obecna cena oscyluje w rejonie 5,3–5,5 zł, czyli w dolnej połowie szerokiego zakresu 4,3–8,3 zł obserwowanego w ostatnich 12 miesiącach.
Kluczowe poziomy techniczne, które mamy na wykresie to wsparcie strategiczne w rejonie 4,6–4,7 zł (ostatnia konsolidacja i reakcje popytowe), a wyżej strefa 5,3–5,5 zł pełniąca obecnie rolę pivotu. Nad rynkiem znajduje się rozbudowana strefa podażowa 6,3–7,1 zł oraz wyżej 8,3 zł jako kolejny opór średnioterminowy. Układ średnich EMA na tygodniowym (krótkie poniżej długich, nachylenie w dół) potwierdza, że struktura trendu pozostaje spadkowa, a obecne odbicie ma charakter korekcyjny. Cena znajduje się wciąż poniżej długoterminowych średnich (ok. EMA200), co ogranicza wiarygodność ruchów wzrostowych, co nie oznacza, że nie ma szans na odbicie.
Wykres - interwał tygodniowy (wsparcia / opory / EMA)
Na interwale dziennym rynek przeszedł w fazę stabilizacji po silnym impulsie spadkowym z końcówki 2025 roku, który był zgodny z pogorszeniem sentymentu po wynikach finansowych. Widzimy klasyczną strukturę budowania bazy w przedziale ok. 4,7–5,6 zł. Którą Rafał opisał, jako możliwy scenariusz akumulacji Wyckoffa.
Profil wolumenu wskazuje wyraźnie największą aktywność w okolicy 5,24-5,4zł (POC), natomiast równie silny jest niżej od okolic 4,8 zł. Co to oznacza? Jest to strefa równowagi – rynek akceptuje tu cenę. Jednocześnie wyraźnie zaznacza się luka cenowa / strefa nierównowagi w rejonie 5,6–6,3 zł, gdzie wolumen jest niższy – to potencjalna przestrzeń szybszego ruchu po wybiciu.
Wykres - interwał dzienny (profil wolumenu)
W kontekście price action dziennego mamy czytelną konsolidację horyzontalną (oznaczoną na wykresie), gdzie minima są relatywnie stabilne (4,6–4,7 zł), a maksima stopniowo testowane (5,5–5,6 zł). Obecne podejście pod górne ograniczenie tej struktury odbywa się przy poprawie dynamiki świec wzrostowych. Wybicie powyżej 5,6 zł byłoby technicznie istotne – oznaczałoby wyjście z konsolidacji i aktywację scenariusza wzrostowego z pierwszym celem w rejonie ok. 6,3–6,6 zł, czyli dolnej części wcześniejszej strefy podaży oraz obszaru o niższym wolumenie. Ten target wynika bezpośrednio z szerokości konsolidacji oraz widocznej „luki wolumenowej”.
Wykres - interwał dzienny (konsolidacja i możliwy zasięg)
Oscylatory na interwale dziennym wspierają scenariusz krótkoterminowego odbicia. RSI wychodzi z poziomów neutralnych w kierunku 60+, co oznacza rosnącą siłę momentum, ale bez wejścia w wykupienie – jest jeszcze przestrzeń do ruchu. MACD wygenerował świeże przecięcie w górę i rosnący histogram na początku kwietnia, co jest klasycznym sygnałem zmiany krótkoterminowego trendu. Najciekawszy jest jednak wskaźnik akumulacji/dystrybucji – po wcześniejszej fazie odpływu kapitału widać stabilizację i pierwsze oznaki akumulacji, co koreluje z budowaniem bazy cenowej. To nie jest jeszcze silna akumulacja, ale sygnał, że presja podażowa słabnie.
Wykres - interwał dzienny (oscylatory)
Podsumowując, Cognor znajduje się w długoterminowym trendzie spadkowym, ale jednocześnie buduje średnioterminową bazę w rejonie 4,7–5,6 zł. Technika krótkoterminowa zaczyna się poprawiać – momentum rośnie, a struktura rynku sprzyja wybiciu. Kluczowym warunkiem zmiany sentymentu jest trwałe wybicie powyżej 5,6 zł, które otwiera drogę w kierunku 6,3–6,6 zł. Dopóki jednak kurs pozostaje poniżej strefy 6,3–7,0 zł i długoterminowych średnich, cały ruch należy traktować jako odbicie w trendzie spadkowym, a nie jego odwrócenie.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
IFL w 2025 r. z EBITDA 2,75 mln zł i zyskiem netto 1,96 mln złIFL w 2025 r. z EBITDA 2,75 mln zł i zyskiem netto 1,96 mln zł. Debiut na NewConnect coraz bliżej.
Internetowy Fundusz Leasingowy S.A. (dalej: IFL), czyli specjalistyczna spółka leasingowa oraz emitent obligacji notowanych na Catalyst wypracował w 2025 roku rekordowe wyniki finansowe, wykazując że model leasingu alternatywnego jest nie tylko odporny na zawirowania rynkowe, ale przede wszystkim skalowalny i wysoce rentowny. Spółka konsekwentnie skupia się na bezpiecznym finansowaniu „zdolności do pracy”, a nie jedynie „historii kredytowej” swoich klientów, skutecznie zagospodarowując tym samym zyskowną niszę rynkową pozostawioną przez sektor bankowy.
„Wyniki za 2025 r. w pełni potwierdzają efektywność modelu biznesowego IFL. Osiągnięcie imponującego 81,5% wzrostu zysku netto przy 24% wzroście przychodów to dowód na dynamiczny rozwój oraz kontrolę kosztów operacyjnych. Ten rok traktujemy jako czas dalszego przyśpieszenia biznesu - prognozujemy 2,4 mln zł zysku netto oraz przychody 9,5 mln zł. Niezmiennie budujemy solidną bazę kapitałową, która pozwali na stabilne zwiększanie skali finansowania” - komentuje wyniki finansowe Paweł Bator, Prezes Zarządu IFL.
Jak podkreśla Zarząd IFL skoncentrowanie się na dyscyplinie kosztowej oraz finansowaniu płynnych aktywów generujących dochód przełożyło się na historycznie najlepsze wyniki finansowe. Kluczowe było zachowanie dyscypliny kosztowej oraz optymalizacja procesów, dzięki czemu spółka zamknęła 2025 rok wynikami, które przewyższyły pierwotne prognozy finansowe. Rentowność sprzedaży za poprzedni rok skokowo wzrosła do poziomu 29,42% wobec 20,1% w roku 2024, co jednoznacznie potwierdza optymalizację kosztów oraz wysoką marżowość nowych kontraktów.
W raportowanym okresie zysk netto wyniósł 1.961.057,39 zł wobec 1.081.051,82 zł rok wcześniej, co stanowi imponujący wzrost o 81,4% w ujęciu rok do roku.
Zysk z działalności operacyjnej (EBIT) osiągnął poziom 2.738.330,24 zł wobec 1.816.684,51 zł w analogicznym okresie poprzedniego roku, rosnąc o 50,73% . Natomiast EBITDA (wyniki operacyjny + amortyzacja) wyniosła 2,75 mln zł wobec 1,9 mln zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o ponad 44% r/r.
Przychody ogółem wzrosły o 40,71% do kwoty 9.448.555,07 zł wobec 6.714.690,25 zł w 2024 roku, natomiast przychody netto ze sprzedaży wyniosły 6.667.104,64 zł i były wyższe o 23,97% r/r.
Spółka poinformowała przy tym, iż jakość portfela kontraktów leasingowych za poprzedni rok osiągnęła poziom 92%.
„Obserwujemy konsekwentną poprawę jakości portfela leasingowego, którego zróżnicowanie pod kątem leasingobiorcy i przedmiotu leasingu pozostaje na podobnym poziomie w ujęciu rok do roku. Skupiamy się na aktywach szybkorotowalnych i wysokopłynnych, takich jak auta dostawcze i inne pojazdy pracujące. To sprawia, że nasz wskaźnik zabezpieczenia kontraktów pozostaje na bardzo bezpiecznym poziomie” - zwraca uwagę CEO IFL.
W pierwszym kwartale br. IFL przeprowadził pierwszą publiczną ofertę akcji, w której objętych zostało w sumie 2.222.222 akcji zwykłych na okaziciela serii F po cenie emisyjnej 1,35 zł za akcję, a spółka pozyskała kapitał rozwojowy prawie 3 mln zł. Co istotne IPO cieszyło się dużym zainteresowaniem inwestorów, którzy złożyli całościowo zapisy na kwotę 3,2 mln zł - przekraczającą zaoferowaną pulę - co przełożyło się na redukcję na poziomie 7,31%. Krótko potem spółka złożyła wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu na rynku NewConnect i oczekuje obecnie na jego rozpatrzenie przez GPW i wyznaczenie daty debiutu giełdowego.
„Zainteresowanie IPO przerosło nasze pierwotne założenia. Zamknięcie oferty z ponad 7% redukcją jest dla nas wyraźnym sygnałem, że inwestorzy rozumieją i doceniają unikalność modelu IFL. Rynek dostrzega potencjał w finansowaniu klientów wykluczonych z sektora bankowego, gdzie zabezpieczeniem jest realne i generujące dochód aktywo. Zgodnie z deklaracjami środki z emisji trafią bezpośrednio do naszego portfela leasingowego, finansując zakup kolejnych pojazdów i maszyn z przeznaczeniem dla klientów. Każda pozyskana od inwestorów złotówka bezpośrednio przełoży się na aktywa spółki i wygeneruje marżę odsetkową” - ocenia IPO Paweł Bator.
„Proces debiutu na rynku NewConnect postępuje zgodnie z harmonogramem. Akcje objęte w IPO zostały już zarejestrowane w KRS, a wraz z pozostałymi seriami również zdeponowane w KDPW. Obecnie prowadzimy konsultacje z GPW w zakresie Dokumentu Informacyjnego, a naszym celem pozostaje jak najszybsze zapewnienie inwestorom płynności obrotu akcjami w ASO NewConnect. Oczekujemy debiutu giełdowego jeszcze w tym półroczu” - przybliża przygotowania do debiutu na NewConnect Prezes IFL.
IFL zakłada zwiększanie wolumenu sprzedaży o około 30% rocznie, przy ścisłym utrzymaniu wysokiej marży netto. Jak podkreśla Zarząd celem jest ciągłe eksplorowanie niszy rynkowej i ugruntowanie pozycji lidera leasingu alternatywnego w Polsce. Prognoza wynikowa spółki na 2026 rok zakłada osiągnięcie przychodów ze sprzedaży 9,5 mln zł, EBITDA 3,8 mln zł oraz zysku netto 2,4 mln zł. Wypełnienie założeń na ten rok będzie oznaczało wzrost w stosunku do wyników finansowych wypracowanych w roku ubiegłym odpowiednio o 42,43%, 38,18% i 22,45%.
---
Internetowy Fundusz Leasingowy S.A. (dalej: IFL) to specjalistyczna spółka leasingowa oraz emitent obligacji na rynku Catalyst. Koncentruje się na leasingu pojazdów (samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych). IFL kieruje swoją ofertę przede wszystkim do klientów z negatywną historią kredytową, do klientów z brakiem historii kredytowej (nowe firmy) oraz do obcokrajowców. Spółka działa na terenie całego kraju wyróżniając się szybkim procesem decyzyjnym oraz minimum formalności - uruchomienie leasingu możliwe nawet w ciągu 24h.
ILong
IFL złożył wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu ASO NewConnectIFL złożył wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu w ASO NewConnect
Internetowy Fundusz Leasingowy S.A. (dalej: IFL), czyli specjalistyczna spółka leasingowa oraz emitent obligacji notowanych na Catalyst złożył wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu w alternatywnym systemie obrotu (ASO) na rynku NewConnect, prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. Wnioskiem objęto m.in. akcje zwykłe na okaziciela serii F, będące przedmiotem zakończonej niedawno pierwszej publicznej oferty akcji (IPO). To ważny krok przybliżający spółkę do zapowiadanego debiutu na rynku NewConnect.
„W ostatnich tygodniach koncentrowaliśmy się przede wszystkim na szybkim procedowaniu kwestii formalnych, związanych z zakończoną pierwszą publiczną ofertą naszych akcji. W ramach IPO pozyskaliśmy 3 mln zł z przeznaczeniem na zakup pojazdów leasingowych, co pozwoli na skokowy wzrost skali prowadzonej działalności. Naszym celem jest stać się firmą pierwszego wyboru w obszarze alternatywnego leasingu online w Polsce, a priorytetem utrzymanie dwucyfrowej dynamiki wzrostu przychodów i portfela leasingowego przy zachowaniu bardzo wysokiej rentowności. Aktualnie budujemy skalowalną i stabilną spółkę finansową o wysokim zwrocie z kapitału, a w perspektywie 2-3 lat zamierzamy zintensyfikować działania w obszarze ekspansji zagranicznej na rynki ościenne. W tym kontekście złożenie wniosku o wprowadzenie akcji IFL do obrotu na rynku NewConnect to naturalny krok rozwojowy i wypełnienie zobowiązania wobec naszych akcjonariuszy. Zakładamy debiut giełdowy w możliwie najkrótszym czasie, wierząc że nastąpi to jeszcze w tym półroczu” - komentuje Paweł Bator, Prezes Zarządu IFL.
W ramach pierwszej publicznej oferty akcji IFL objętych zostało w sumie 2.222.222 akcji zwykłych na okaziciela serii F po cenie emisyjnej 1,35 zł za akcję. IPO cieszyło się dużym zainteresowaniem inwestorów, którzy złożyli zapisy na kwotę 3,2 mln zł, a więc przekraczającą zaoferowaną pulę, co w efekcie spowodowało konieczność redukcji na poziomie 7,31%.
Złożenie wniosku o wprowadzenie akcji do obrotu na rynku NewConnect to nie jedyna w ostatnim czasie aktywność IFL w obszarze kapitałowym. Spółka ubiega się również o wprowadzenie na Catalyst obligacji zwykłych na okaziciela serii A2 o wartości 3 mln zł, objętych w grudniu ubiegłego roku w ramach subskrypcji prywatnej. Była to kolejna transza I Programu Emisji Obligacji, zakładającego pozyskanie 30 mln zł z przeznaczeniem na finansowanie bieżącej działalności. Pierwsza emisja obligacji serii A1, notowana od końca 2024 roku na Catalyst, opiewała na kwotę 6 mln zł. Celem IFL jest obecnie doprowadzenie do asymilacji obu serii obligacji i notowania ich pod jednym kodem ISIN.
Na polu korporacyjnym, mając na uwadze szczególne wymogi rynku NewConnect, IFL uzupełniło skład Rady Nadzorczej do oczekiwanego przez GPW poziomu pięciu członków organu nadzorczego. Złożono także wniosek do KRS o rejestrację podwyższenia kapitału zakładowego o akcje serii F, po czym planowane jest ubieganie o zdeponowanie wszystkich serii akcji w KDPW.
Zgodnie z szacunkami wynikowymi za 2025 rok IFL spodziewa się przychodów ze sprzedaży na poziomie 6,8 mln zł, EBITDA 2,5 mln zł oraz zysku netto 1,7 mln zł. Prognoza wynikowa na 2026 rok zakłada osiągnięcie przychodów ze sprzedaży 9,5 mln zł, EBITDA 3,8 mln zł oraz zysku netto 2,4 mln zł. Wypełnienie założeń na ten rok będzie oznaczało wzrost w stosunku do szacunków za rok ubiegły odpowiednio o 40%, 52% i 41%.
---
Internetowy Fundusz Leasingowy S.A. (dalej: IFL) to specjalistyczna spółka leasingowa oraz emitent obligacji na rynku Catalyst. Koncentruje się na leasingu pojazdów (samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych). IFL kieruje swoją ofertę przede wszystkim do klientów z negatywną historią kredytową, do klientów z brakiem historii kredytowej (nowe firmy) oraz do obcokrajowców. Spółka działa na terenie całego kraju wyróżniając się szybkim procesem decyzyjnym oraz minimum formalności - uruchomienie leasingu możliwe nawet w ciągu 24h.
ILong
Pepco: trend wzrostowy trwa, ale kurs walczy z kluczowym oporemCześć,
Pepco Group po silnym ruchu wzrostowym rozpoczętym w okolicach kwietniowego minimum 2025 roku wszedł w spowolnienie, gdzie obecnie rozgrywa się walka na poziomach 26-27 zł oraz 30-31 zł.
Od momentu ustanowienia lokalnego maksimum cena nie weszła w agresywny trend spadkowy, lecz buduje szeroką konsolidację pomiędzy około 27 zł a 31 zł. Struktura HH–HL widoczna na wykresie została lekko naruszona według wskaźnika, mimo to, jeśli patrzymy tylko na ostatni dołek z listopada, to dalej obecne LL jest dla nas HL i póki co tak to traktuję, ponieważ ostatni dołek został obroniony powyżej poprzedniego istotnego minimum. Oznacza to, że na obecnym etapie rynek znajduje się raczej w korekcie trendu wzrostowego niż w odwróceniu trendu, jednak kluczowe jest zaznaczenie HH i wybicie 31 zł.
Wykres D1 (HH/HL):
Profil wolumenowy pokazuje największą koncentrację obrotu w przedziale 22–23 zł, który pełni rolę długoterminowego punktu równowagi rynku. Dopóki kurs pozostaje wyraźnie powyżej tego obszaru, przewaga średnioterminowa pozostaje po stronie kupujących. Aktualna cena około 29,9 zł znajduje się natomiast blisko górnej części bieżącego zakresu rotacji, co naturalnie zwiększa prawdopodobieństwo krótkoterminowych cofnięć zamiast natychmiastowej kontynuacji impulsu. Warto zwrócić uwagę, że profil wolumenu w okolicy ostatniego wsparcia 27-27,5 zł jest podobnej wielkości jak POC i stanowi obecnie silne wsparcie. Przełamanie go mogłoby rozpocząć dynamiczny i silny ruch w kierunku 24 zł.
Wykres D1 (profil wolumenu):
Średnie kroczące zachowują układ prowzrostowy – krótsze średnie pozostają nad długimi, a cena utrzymuje się powyżej średniej długoterminowej, co potwierdza utrzymanie trendu bazowego. Wskaźnik MACD ponownie generuje sygnał wzrostowy poprzez przecięcie linii sygnałowej od dołu, jednak znajduje się jeszcze relatywnie blisko poziomu równowagi, co sugeruje raczej początek lokalnego odbicia niż silną fazę momentum. RSI oscyluje w neutralno-wzrostowym zakresie około 60 pkt., bez dywergencji spadkowej, co oznacza brak technicznych oznak wyczerpania trendu, ale jednocześnie brak przestrzeni do gwałtownego przyspieszenia bez wcześniejszego resetu impetu.
Wykres D1 (średnie kroczące i oscylatory):
Najważniejszym elementem bieżącej sytuacji jest fakt, że kurs testuje górną granicę konsolidacji pod silnym oporem 31–32 zł. Rynek kilkukrotnie reagował tam podażą, co potwierdza obecność sprzedających. Technicznie dopiero wybicie i utrzymanie ceny powyżej tej strefy otworzyłoby przestrzeń do kolejnej fazy trendu wzrostowego wynikającej z kontynuacji struktury wyższych szczytów.
Wykres D1 (strefa oporu):
Podsumowując, Pepco pozostaje w średnioterminowym trendzie wzrostowym, lecz krótkoterminowo znajduje się w fazie równoważenia po wcześniejszym impulsie. Struktura rynku nie wskazuje obecnie na odwrócenie trendu, lecz na korektę lub akumulację pod oporem. Dopóki kurs utrzymuje się powyżej strefy 26,5–27 zł, scenariusz bazowy pozostaje neutralno-wzrostowy z możliwością ponownego ataku na maksimum. Utrata tej strefy zwiększyłaby prawdopodobieństwo pogłębionej korekty w kierunku głównych poziomów równowagi rynku w rejonie 23–24 zł.
Powoli kurs zaczyna przypominać ten z 2023 roku, ale to tylko czysta obserwacja i ciekawostka.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
PKN Orlen - czy mamy pierwsze sygnały słabości w trendzie wzrostNa interwale tygodniowym kurs PKN Orlen pozostaje w wyraźnym, średnioterminowym trendzie wzrostowym, który rozpoczął się po uformowaniu dołka w rejonie 45 zł. Struktura rynku od wielu miesięcy budowana jest poprzez sekwencję coraz wyższych dołków i szczytów, co stanowi klasyczną definicję trendu wzrostowego i znajduje potwierdzenie w prowadzeniu ceny wewnątrz rosnącego kanału równoległego widocznego na wykresie. Notowania konsekwentnie respektują zarówno dolne, jak i górne ograniczenie tego kanału, a także środek kanału co wskazuje na uporządkowany charakter ruchu, a nie fazę spekulacyjnego wybicia.
Obecnie kurs znajduje się w górnej części tego kanału, w pobliżu historycznej strefy podażowej w rejonie około 110–112 zł, gdzie wcześniej pojawiła się reakcja sprzedających. Ostatnie świece tygodniowe pokazują spowolnienie dynamiki wzrostów oraz przejście w fazę konsolidacji po silnym impulsie wzrostowym. Nie widać jednak strukturalnego złamania trendu – korekty mają charakter płytki i zatrzymują się powyżej wcześniejszych stref równowagi rynku.
Wykres W1 (opory i wsparcia / kanał równoległy):
Profil wolumenu widoczny po prawej stronie wykresu wskazuje największą historyczną akumulację pozycji w obszarze około 82-84zł, natomiast niższe, ale nadal spore znajdują się w strefie 80-87 zł, co oznacza silną strefę wartości (value area). Dopóki cena pozostaje wyraźnie powyżej tego zakresu, dominującym scenariuszem pozostaje kontynuacja trendu wzrostowego w ujęciu strategicznym.
Wykres W1 (profil wolumenu):
Oscylatory na tygodniowym ujęciu nie pokazują skrajnego wykupienia – momentum wzrostowe wyhamowało, lecz nie pojawiła się jeszcze jednoznaczna dystrybucja charakterystyczna dla końca cyklu.
Wykres W1 (oscylatory):
Na wykresie dziennym sytuacja jest bardziej dynamiczna i pokazuje bieżącą fazę korekty w ramach trendu nadrzędnego. Po osiągnięciu lokalnego maksimum w rejonie 112,5 zł kurs wszedł w ruch cofający, który zatrzymał się w pobliżu zniesienia Fibonacciego 0,236, a po 2 dniach przebił go.
Istotnym elementem jest utrzymanie notowań powyżej rosnącej linii trendu oraz powyżej strefy 101–102 zł, gdzie kumuluje się kilka technicznych odniesień: wcześniejszy opór zamieniony we wsparcie (pomarańczowy boks), środek wcześniejszej konsolidacji oraz okolice zniesienia 0,5. Dopiero trwałe zejście poniżej tego obszaru oznaczałoby pogłębienie korekty w kierunku 95, a nawet 90 zł, czyli kolejnej wyraźnej strefy wsparcia.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego):
Wskaźniki momentum na interwale dziennym sygnalizują schłodzenie rynku po wcześniejszym wykupieniu. RSI obniża się z wysokich poziomów bez generowania jeszcze dywergencji spadkowej względem ostatnich szczytów, co sugeruje raczej reset impetu niż zmianę trendu.
Wykres D1 (oscylatory):
Podsumowując, obraz techniczny PKN Orlen pozostaje konstruktywny, chociaż może zacząć niepokoić dywergencja na RSI na interwale tygodniowym i warto obserwować jak się będzie dalej zachowywać. W ujęciu tygodniowym spółka nadal znajduje się w stabilnym trendzie wzrostowym kontrolowanym przez kupujących, a obecne zachowanie ceny należy interpretować jako naturalną korektę po dotarciu do silnej strefy oporu. Interwał dzienny pokazuje fazę równoważenia rynku po dynamicznym ruchu wzrostowym, przy czym kluczowym warunkiem utrzymania scenariusza prowzrostowego jest obrona strefy około 101–102 zł oraz dolnej granicy pomarańczowego Boksa czyli 97 zł. Dopiero utrata tych poziomów zmieniłaby strukturę rynku z korekty w potencjalne odwrócenie trendu.
Analiza nie jest rekomendacja tylko moja subiektywną opinią






















