WIG_Energia (analiza: PGE, TPE, ENA, CEZ, ZEP)WIG Energia to indeks składający się z 12 spółek gdzie największy udział mają PGE/TPE/ENEA/CEZ i PEP, a pozostałe wnoszą swój wkład poniżej 3%
• PGE (44,89%)
• TPE (TAURONPE) (19,47%)
• ENA (ENEA) (13,09%)
• CEZ (6,92%)
• PEP (6,10%)
• OND (ONDE) (2,67%)
• ZEP (ZEPAK) (2,32%)
• MLS (MLSYSTEM) (1,70%)
• KGN (KOGENERA) (1,40%)
• PEN (PHOTON) (0,91%)
• IRL (INTERAOLT) (0,51%)
• BDZ (BEDZIN) (0,04%)
Indeks został uruchomiony przez GPW w styczniu 2010 roku. W dniu bazowym (31 grudnia 2009) wartość indeksu była równa wartości indeksu WIG i wynosiła 3 998,60 pkt a dzisiaj wartość ta wynosi 2 391 pkt co obrazuje jak bardzo spadła wycena spółek energetycznych.
Wykres 1. Interwał tygodniowy
Dodatkowo można zauważyć, że sam indeks jest w mocnym trendzie spadkowym i po osiągnięciu szczytu w listopadzie 2014 roku na 4.850 pkt nigdy już do tego poziomu nie wrócił.
Wyjście z kanału odbyło się tylko raz i było to w covidowym (03.2020/11.2020) dołku gdzie kurs osiągnął wycenę 940pkt a następnie 1.440pkt. A następnie podążał mocno na północ.
Dzisiaj kurs wyraźnie odbił od górnej krawędzi kanału spadkowego i widać, że podąża w kierunku środka tego kanału tj. 2.100-2.150 pkt choć pierwszym istotnym wsparciem będzie 2.255pkt i przełamanie tego poziomu da sygnał do dalszej korekty właśnie w okolice środka kanału.
Wykres 2. Interwał tygodniowy
Gdyby środek kanału nie wytrzymał to wówczas mamy cel na 2000 pkt, a realną wartością całej fali spadkowej będzie poziom 1.750 pkt.
Odbicie natomiast z okolic 2.255 pkt powinno dać impuls do ponownej korekty wzrostowej w kierunku górnej krawędzi kanału spadkowego.
Na dziennym wykres nie wygląda tak już źle, indeks zbliża się właśnie do ważnego wsparcia na 2.255 pkt, wskaźniki są wychłodzone, co pokazuje, że energetyka może jednak w każdej chwili dostać impuls do odbicia. Jednak 2.250 to nadal realny cel aktualnej fali spadkowej.
Wykres 3. Interwał dzienny
W samym pomyśle przyjrzymy się 4 spółkom głównym z indeksu: PGE (44,89%); TPE (19,47%); ENA (ENEA) (13,09%); CEZ (6,92%) oraz ze względu na duże zainteresowanie dodam również ZEPAK (2,32%)
Polska Grupa Energetyczna S.A. 7,83zł
Kurs akcji jest w silnym trendzie spadkowym i jak widać mamy tutaj podróż notowań od bandy do bandy. Aktualnie kurs podąża w kierunku środka kanału spadkowego na poziomie 7,3-7,4zł i całkiem możliwe, że w tym miejscu nastąpi odbicie w kierunku górnej bandy.
Wykres 4. Interwał tygodniowy
Na wykresie dziennym widać, że kurs jest na wsparciu 61,8% zniesienia Fibonacciego (7,6zł) gdzie już raz nastąpiło odbicie 29/30 listopada.
Wskaźniki pokazują, że powoli budzi się popyt, ale nie ma jeszcze wyraźnego sygnału do odbicia.
Dlatego czekałbym na wybicie 8,4zł jako potwierdzenie końca spadków lub na minimum 7,4zł gdzie mamy środek kanału.
Wsparcie: 7,7 / 7,4 / 6,8 / 5,8zł
Opór: 8,4 / 9,1 / 9,6 / 10,5zł
TAURONPE 2,59zł
Kurs tej od początku debiutu nie jest najszczęśliwszy dla akcjonariuszy. Z poziomu 5zł kurs na początku odbił na 7zł i rozpoczął długoletnią falę spadkową z celem na minimum w okolice 80gr.
Najważniejszym poziomem dla spółki jest 4zł gdzie jeszcze do 2015 roku kurs bronił się tam na wsparciu, ale później już nigdy nie wrócił na ten poziom choć jeszcze w 2017 roku była próba ataku, ale bez sukcesu. Ostatnio kurs dotarł raptem na 3,8zł skąd rozpoczęła się silna fala spadkowa.
Wykres 5. Interwał tygodniowy
Co jednak ciekawe kurs wyszedł z kanału spadkowego co widać na wykresie i obecnie podąża ku górnej jego krawędzi które zostanie potraktowane jako wsparcie dla aktualnej fali spadkowej.
Poziom tego wsparcia to okolice 2,2zł choć już strefa 2,4-2,5zł może dać impuls do odbicia na północ.
Wykres 6. Interwał dzienny
Wsparcie: 2,5 / 2,2 / 1,9zł
Opór:2,8 / 3,3 / 3,85zł
ENEA 8,5zł [-0,64%)
Kolejna spółka podążająca w silnym kanale spadkowym, która odbiła od górnej krawędzi kanału i podąża ku środkowej części podobnie jak poprzednie dwie spółki.
Wykres 7. Interwał tygodniowy
Cena akcji jest aktualnie na wsparciu 8,38zł które było dość istotne w maju i lipcu tego roku jako opór i wsparcie.
Jeśli więc kurs ma odbić to musi to nastąpić teraz, jednak w mojej ocenie kurs jeszcze może lekko skorygować do 7,8-8zł skąd nastąpi dopiero mocniejsze odbicie.
Póki co jednak spółka tylko do obserwacji z alertem na poziomie 9zł gdzie przebicie tego poziomu powinno dać sygnał dla pozostałych graczy, że spółka aktualnie zakończyła swoją korektę.
Wykres 8. Interwał dzienny
Wsparcie: 8,4 / 8 / 7,4zł
Opór: 8,9 / 9,8 / 10,5
GRUPA CEZ 146,5zł
Ta spółka to zintegrowany koncern energetyczny, działający w wielu krajach Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej i Turcji, z siedzibą w Republice Czeskiej. Działalność to głównie produkcja, obrót i dystrybucja energii elektrycznej. Grupa zajmuje się także produkcją, dystrybucją i sprzedażą ciepła, wydobyciem i przerobem surowców (głównie węgla), inżynierią budowlaną, konserwacją i rozszerzaniem elektrowni oraz sieci dystrybucji, jak również technologią informacyjną, telekomunikacją, czy badaniami naukowymi w wybranych gałęziach.
Kurs spółki choć w trendzie spadkowym to jednak od dłuższego czas zachowuje się inaczej w stosunku do poprzednich trzech spółek.
Widać, że mamy kanał spadkowy jednak w 2018 roku nastąpiło wybicie z tego kanału.
Co ciekawe (w mojej opinii) można wyrysować formację ORGR, która niestety jest już na finale wzrostów.
Maksymalny poziom to okolice 155zł gdzie ta wartość była osiągnięta ostatni raz w maju 2015 roku.
Wykres 10. Interwał tygodniowy
Tak więc teraz kurs podąża w kierunku 160-165zł i tutaj należy się spodziewać korekty w okolice 140-145zł a następnie mamy szansę na dalsze wzrosty.
Wykres 11. Interwał dzienny
UWAGA.
Teraz jednak wejście w akcje może wiązać się z ryzykiem. Kurs może osiągnąć poziom 160-165zł jednak istnieje ryzyko, że jeśli nie zostanie przebity ten poziom w dłuższy okresie to mamy szansę na korektę w okolice 115zł gdzie dopiero będzie można szukać możliwości odbicia. Gdyby natomiast 115 się nie wybroniło to kolejnym wsparciem będzie 104zł
I tu należy zachować ostrożność, jeśli bowiem kurs by odbił z 104zł do poziomu 115zł i ponownie zawrócił na południe to mamy formację RGR.
Jednak jest to mało realny scenariusz który jednak warto mieć na uwadze.
Wsparcie: 131 / 115 / 104zł
Opór: 151 / 165zł
ZEPAK 18,6zł
Kurs akcji przez długi czas znajdował się w trendzie spadkowym.
Jednak można wyznaczyć również konsolidację z okresowym wybiciem ponad zakres 9-19zł
Wykres 12. Interwał tygodniowy
Aktualnie kurs próbuje wybić poziom 19zł ale patrząc na wykres tygodniowy może być to trudne i potrzebny będzie duży popyt w tym miejscu. Jest to poziom który w marcu i lipcu 2017 roku był silnym oporem i teraz ten opór powraca.
Dodatkowo wskaźniki też pokazują chęć powrotu na południe i być może zostanie przetestowany poziom 15,5zł w dłuższym okresie czasu.
Wykres 13. Interwał dzienny
Na wykresie dziennym popyt jednak nadal w grze i widać, że byki mają ochotę na przynajmniej jeden rajd w kierunku 20-21zł i jeśli uda się przebić ten poziom to istnieje szansa na ponowny silniejszy impuls w kierunku 24zł.
Na MACD mamy sygnał kupna, RSX wskazuje na silny popyt więc sygnały do wzrostu są. Kwestia tego ile będzie energii do pokonania 21 i dalej 24zł.
Wsparcie: 18,5 / 17 / 16,1zł
Opór: 19,1 / 20,85 / 24zł
Podsumowując:
Sam indeks jest w trakcie korekty jednak tak korekta może zbliżać się ku końcowi.
To co jednak niepokoi inwestorów to obawa o przyszłe zyski związane z wysokimi cenami węgla oraz inflacji która może mieć wpływ na wyniki spółek (w tym wyższe koszty pracy związane z oczekiwaniami podwyżek dla pracowników).
Korekta na poziom 2.250 wydaje się dość możliwa, jednak już teraz warto obserwować wsparcia i opory dla indeksu oraz jego składników.
Wsparcie: 2.390 / 2.300 / 2.250 pkt
Opór: 2.465 / 2.550 / 2.615 pkt
WIG 20
Kontrakty terminowe na WIG20. Byki chcą więcejKontrakty terminowe na WIG20 na początku nowego tygodnia powiększyły ostatnie odbicie wzrostowe w kierunku ważnej zapory na D1: 2260-80. Jeśli środowe posiedzenie RPP nie utrudni nadmiernie bykom kontynuacji ich zamiarów, to wkrótce może dojść do ataku na ową barierę podażową.
Bykom we wtorek udało się prawie w całości zrealizować zasięg wybicia z flagi pro wzrostowej na M15 i H1, która tworzyła się w poprzednich kilku dniach. Do wybicia doszło - w ładnym stylu (z luką) - zaraz po otwarciu sesji.
W rezultacie notowania podeszły finalnie pod poziom 2239. Później kurs zaczął wpisywać się znowu schemat flagi, tyle że znacznie mniejszej. Jej charakter też był pro wzrostowy.
Do końca sesji jednak nie doszło do wybicia. Gdyby to się udało, byki mogłyby podciągnąć notowania w pobliże zniesienia 38,2% na interwale dziennym (poziom 2250). To zniesienie stanowi opór wzmacniający niejako od dołu istotną zaporę na D1: 2260-280.
Dopiero wybicie tej zapory w górę mogłoby spowodować znaczniejszy wzrost, w kierunku 2320-30+. W tym ostatnim miejscu mamy z kolei do czynienia z oporem wzmocnionym za pomocą zniesienia 61,8% na interwale dziennym (poziom 2337).
Trzeba jednak w tym miejscu dodać i wyjaśnić, iż nawet podejście kursu pod 2320-30+ mogłoby być traktowane jako budowa “łącznika” między pierwszą falą spadków korekcyjnych (tworzonych w okresie od połowy października do końca listopada) a ewentualną drugą ich falą. Niekoniecznie zaś traktowane jako powrót do wzrostów.
Na pewno mniej prawdopodobne jest cofanie się popytu już teraz, na większą skalę. Podaż zresztą - ażeby w tym momencie przejąć na dobre inicjatywę - musiałaby spychać kurs głęboko, poniżej 2170+.
Dlaczego jest mniej prawdopodobne? Miedzy innymi dlatego, że omikron już mniej straszy rynki ze względu na wstępne ustalenia co do stosunkowo łagodniejszego przebiegu choroby po zarażeniu nim, niż pierwotnie zakładano.
Z drugiej strony pamiętajmy o środowym posiedzeniu RPP, które - w razie zbyt niskiej podwyżki stóp - mogłoby rozczarować inwestorów.
W czasie wtorkowej sesji nasi gracze – współpracujący z autorem artykułu w ramach programu MentorFinansowy.pl – szukali od razu po otwarciu, w trakcie wybijania przez kurs oporu 2209-14, zagrania na wzrosty, w stronę 2219-21 i 2225-26+27. Oprócz tych dwóch celów od razu też braliśmy pod uwagę, iż może pojawić się w miarę wzrostów ruch w kierunku 2229-34 i 2242+ 43-44.
Ostatecznie rynek – tak, jak była o tym mowa wcześniej - podszedł pod 2239 i w tym miejscu ustanowił wtorkowe maksimum. To mogło spowodować, iż gracze, którzy trzymali dłużej longi (po zaliczeniu przez rynek pierwszych dwóch celów) mogli mieć pewien problem z optymalnym zamknięciem pozycji.
Kontrakty terminowe na WIG20. Strach po danych z USAKontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia w miarę wąsko konsolidowały po wtorkowych dynamicznych wzrostach. Podtrzymywane w związku z tym przez rynek szanse na dalsze zwyżki zostały osłabione w samej końcówce tygodnia, po ważnych danych makro z USA.
Piątkowe nieudane próby wybicia w górę formacji flagi pro wzrostowej na intradayu (tworzonej od kilku dni) - w połączeniu z końcowym spadkiem i wybijaniem w dół wsparcia 2177-83 (wzmocnionego zniesieniem 38,2%) - może być traktowane jako przynajmniej częściowa porażka byków.
To, co jest ciągle atutem byków, to w sumie utrzymująca się nadal stosunkowo wąska konsolidacja po mocnym ruchu wzrostowym z wtorku. Na ich korzyść może też do pewnego stopnia świadczyć to, iż polski rynek raczej próbował wybijać się w piątek w górę, natomiast w efekcie spadków na Zachodzie (po słabych danych z amerykańskiego rynku pracy) doszło ostatecznie do przyłączenia się inwestorów na WIG20 do tych zniżek.
To może zaowocować presją na wsparcie na interwale dziennym 2150+ -180 i próbą ponownego zejścia nawet niżej, do wsparcia na D1 2080+-100+.
Z drugiej strony jednak nie wykluczyłbym obrony piątkowych minimów (i tym samym dolnego boku wspomnianej flagi) lub wsparcia położonego niżej, na wysokości połowy dużego białego korpusu dziennego z wtorku (poziom około 2160) oraz próby odbicia stamtąd w górę.
Tym samym mogłaby tworzyć się nadal struktura "łącznika" między pierwszą falą dużych spadków (zanotowaną między 13. października a 30. listopada na interwale dziennym) a ewentualnie kolejną, która mogłaby dojść do skutku po utworzeniu się owego łącznika.
W rezultacie moglibyśmy mieć do czynienia - w ramach budowania tego "łącznika" - z podejściem kursu ponownie pod 2220-30 lub nawet pod 2250+60-80 i później ewentualnie z kolejnym większym swingiem spadkowym. Wydaje się, że dopiero pokonanie tej drugiej bariery podażowej, wzmocnionej zniesieniem 38,2% na poziomie 2250, zagroziłoby mocniej podaży.
Piątkowa sesja nie była w jej pierwszej fazie najłatwiejsza do rozgrywania sesja dla naszych graczy – współpracujących z autorem artykułu w ramach programu MentorFinansowy.pl - ze względu na stosunkowo małą zmienność. Dopiero w ostatnim fragmencie notowań (po danych z amerykańskiego rynku pracy i po otwarciu w USA) doszło do mocniejszego ruchu na wykresie.
W tym czasie wzięliśmy pod uwagę zagranie na spadki spod 2201-04 w stronę 2190-95 i 2177-83. Pewnym problemem mogło być wejście w trade. Sugerowaliśmy bowiem zoptymalizowanie go poprzez oczekiwanie na "cofkę" w stronę okolicy 2200. Cofka była minimalna - do 2198. Cele zagrania natomiast zostały spełnione precyzyjnie i w miarę szybko.
Kontrakty terminowe na WIG20. Szarża bykówKontrakty terminowe na WIG20 we wtorek odbiły się bardzo mocno, o prawie 100 pkt, od wsparcia 2080+-100+ na D1. Przewyższyły tym samym wyraźnie dokonania kontraktów z rynków bazowych. Te ostatnie ciągle były mocno osłabione informacjami o nowym wariancie koronawirusa.
Wtorkowe mocne podejście naszych byków pod połowę piątkowej luki podażowej (rejon 2200+) - po uprzednim, porannym zbliżeniu się do kluczowego wsparcia na interwale dziennym (2080+ -100+) oraz do wsparcia intra 2103-07 – było w dużym stopniu wynikiem wzmocnienia złotego. Doszło do niego między innymi w związku z opublikowaniem danych dotyczących inflacji, wskazujących na wzrost jej do poziomu 7,7%.
Mocne odbicie na kontraktach na WIG20 było naprawdę spektakularne. Tym bardziej że w tym samym czasie kontrakty niemieckie na DAX30 oraz amerykańskie na S&P500 raczej konsolidowały, a nie odreagowywały mocniej w górę. Było to tym bardziej symptomatyczne, iż w ostatnich dniach mieliśmy do czynienia raczej z korelacją między naszymi kontraktami a tymi na Zachodzie.
Ponadto warto zauważyć, że kontrakt na WIG20 w trakcie tego odbicia od 2080+-100+ zdołał wybić w górę opór będący wcześniej wsparciem na interwale dziennym: 2150+- 180. Ten ostatni opór był związany z tym, iż w tym rejonie cenowym występowało dolne ograniczenie kilkumiesięcznej konsolidacji z okresu maj-sierpień.
Obecnie byki mogłyby jeszcze bardziej przejąć inicjatywę, gdyby zdołały zamknąć lukę piątkową oraz wybić w górę opór 2220-30, który jeszcze jako wsparcie na pewien czas zatrzymał wcześniejsze spadki. Wydaje się jednak, że dopiero pokonanie kolejnej bariery podażowej 2260-80, wzmocnionej zniesieniem 38,2% na interwale dziennym, zagroziłoby mocniej podaży.
Dodam jeszcze, że obronione we wtorek bez problemu wsparcie 2080+-100+ jest wzmocnione przez węzeł di Napolego (zniesienia 38,2% i 61,8% ) w okolicy cenowej 2100-05 oraz przez równość dużych korekt na D1, położoną w okolicy 2080. Warto też na pewno podkreślić, iż wtorkowy ruch wzrostowy wyniósł ponad 90 punktów oraz że powstała piękna formacja dołkowa, pro Bycza, na świecach interwału dziennego (objęcie hossy).
Wtorkowa sesja dla naszych graczy – współpracujących z autorem artykułu w ramach programu MentorFinansowy.pl – mimo dużego ruchu kursu w jej trakcie wcale nie była taka łatwa do rozgrywania.
Braliśmy co prawda pod uwagę podejście pod 2148-51 w związku z utworzeniem się małej flagi pro wzrostowej na M15 o takim zasięgu, jednak późniejsze zaliczenie tego zasięgu oraz szybki ruch wyżej, w kierunku 2164-67, mógł mimo wszystko zaskoczyć. Szczególnie że odbywał on się w porze lunchu.
Dopiero tak naprawdę później można było bezpieczniej szukać zagrania na L: z rejonu 2164-67 do 2177-83 i z rejonu 2177- 83 do 2190-95.
WIG20 - a miało być tak pięknie.WIG20 – w piątek kurs urwał się z środka kanału luką spadkową i podąża w kierunku pierwszego wsparcia na 2.110 pkt. Tym samym zakończyliśmy ciekawy okres wzrostu gdzie kurs dotarł do dawno niewidzianego poziomu 2.477pkt.
Pytanie czy przebijemy psychologiczną barierę 2.000 pkt i czy rynek jest gotowy na tak głęboką korektę, która byłaby trzecim punktem pokrywającym się z tymi korektami z marca i listopada 2020 roku.
Wykres 1. Interwał dzienny
Warto zauważyć, że RSX jest w miejscu w którym często już zawracał dając impuls do wzrostów.
Choć na dziennym widać, że wskaźnik RSX jest wychłodzony to na tygodniowym mamy potencjał do spadków.
Wykres 1. Interwał tygodniowy
Wsparcie: 2110 / 2.042 / 1.996 pkt
Opór: 2.190 / 2.250 / 2.300 pkt
Możliwy scenariusz to: najbliższy tydzień da odreagowanie po spadkach i nawet powrót ponad środek kanału, banki nie tylko wyciągną WIG20 ale ogólnie dadzą odreagowanie na szerokim rynku.
Natomiast po 08.12 nastąpi mocniejsza korekta, która będzie związana z posiedzeniem RPP i być może brakiem podniesienia stóp choćby w związku z tarczą antyinflacyjną. W efekcie wejdziemy w większą korektą, która potrwa do końca roku i dopiero styczeń 2022 da odreagowanie w portfelach inwestorów.
Kontrakty terminowe na WIG20. Pandemiczny strach wracaKontrakty terminowe na WIG20 w piątek zaliczyły potężny spadek. Bezpośrednią przyczyną tych zniżek były obawy związane z nowym wariantem wirusa COViD-19 z Afryki Południowej.
Piątkowa niespełna 50-punktowa luka spadkowa na otwarciu sesji oraz późniejszy atak na wsparcie intra 2148-51 - i jednocześnie na wsparcie na interwale dziennym 2150+-180 - oznaczały w praktyce błyskawiczne zejście kursu do kolejnej ważnej zapory popytowej ma D1. W końcówce sesji doszło do jej ponownej ponownego wybijania, tym razem niedźwiedzie sprawiły się lepiej i de facto wybiły wsparcie.
Jeśli byki błyskawicznie nie wyjdą ponownie ponad 2150+, może dojść do kolejnego kilkudziesięcio punktowego ruchu, w kierunku bariery 2080+-100+, wzmocnionej węzłem di Napolego (zniesienie 38,2%, i 61,8%) na interwale D1. Nieco niżej, w okolicy 2075 znajduje się równość dużych korekt na D1, stanowiąca dodatkowe wzmocnienie.
Nie możemy jednak zupełnie wykluczyć, że po weekendzie dojdzie do nieco odmiennej oceny sytuacji pandemicznej, w kontekście pojawienia się nowej groźnej odmiany wirusa, i rynek będzie próbował się jednak odbijać mocniej w górę. W takiej sytuacji mogłoby dojść do ruchu w kierunku 2180+, gdzie mamy dolną strefę piątkowej luki, i do ewentualnego ataku na tę lukę (jej połowa notabene wypada kilka punktów nad poziomem 2200).
Trzeba jednak mieć przede wszystkim jasność co do tego, że na koniec piątkowych notowań kolejne istotne wsparcie na D1 (2150+-180) zostało wybite w dół i otworzyła się droga do zapory 2080-100+.
Dla graczy współpracujących z autorem tego artykułu - w ramach programu MentorFinansowy.pl - sytuacja na rynku w piątek była sprzyjająca zagraniom, gdyż zaraz po otwarciu sesji doszło jedynie do lekkiego wybicia w dół wsparcia intra 2177-83, zejścia do mini bariery popytowej 2172-74, potem zaś do "cofki" do pierwszej z wymienionych barier i wreszcie do ruchu spadkowego w stronę 2148-51.
Taki scenariusz zagrania na spadki przedstawiliśmy z drobnym wyprzedzeniem, a rynek jak się później okazało, w miarę precyzyjnie się “odniósł” do tego scenariusza. Sprawy toczyły się jednak na tyle szybko, że optymalne wejście i wyjście z trade'u nie musiało być wcale łatwe.
Wig20 perspektywy na druga połowę 2021rDruga połowa roku nie zapowiada się zbyt optymistycznie dla rynków akcji. Na przełomie lipca i sierpnia dojdzie prawdopodobnie do zmiany aktualnie obowiązującego reżimu. Będziemy mieli przejście z reflacyjnej narracji na deflacyjną. Co to znaczy? Aktualnie znajdujemy się prawdopodobnie w szczycie dynamiki zarówno PKB jak i inflacji lub ten szczyt osiągniemy w lipcu, natomiast sierpień powinien być pierwszym miesiącem kiedy ta dynamika w obu przypadkach zacznie słabnąć. Będzie to miało charakter globalny i dotknie również nasz rynek. Spowolnienie gospodarcze może potrwać do końca roku i może też objąć 1Q 2022roku.
Aktualnie po osiągnieciu poziomu 2250 na wig20 zgodnie z planem zamknąłem wszytkie długie pozycje na akcjach (patrz linki do powiązanych pomysłów).
Tworząc portfel inwestycyjny na najbliższe 6-9 miesięcy będę miał na uwadzę fakt iż faza spadku dynamiki inflacji i PKB która jest przed nami charakteryzuje się alokacją kapitału w takie aktywa jak USD, złoto, w spółki dywidendowe z niską Betą, obligacje. Ucierpieć mogą szczególnie towary, waluty rynków EM, spółki energetyczne, sektora finansowego i generalnie wszystkie spółki cykliczne z wysoką betą.
WIG20 - 1900 punktów - najniższe wsparciewitam, nie będę odkrywczy... powielę co MC Hammer napisał, mamy mocny trend spadkowy, mam nadzieję że wyhamujemy przy 1900 punktów w najgorszym wypadku.
zbyt dużo złych informacji:
- słaba złotówka
- inflacja
- wojna ukraińsko - rosyjska
- spadki na świecie
- panika covidowa
- słaba ropa
dodać teorię elliota, wickoffa, - potrzebne potrójne spadkowe ramię, na razie mamy 1 falę, brakuje jeszcze 2 fal spadkowych.
z drugiej strony mamy mocny i silny wolumen, ktoś ładnie zbiera cały papier więc nietrudno tutaj o logikę, że to kiedyś w końcu odbije, jaki spadek taki wzrost, patrząc na poprzednie dołki i odreagowanie z 03.2020.
co pomogę doradzić, zapiąć pasy, będzie bujać, ale czas leczy rany.
pozdrawiam olo, mojo którzy przewidzieli spadki. Gratulacje chłopaki :)
DAX - mała korekta byłaby wskazanaIndeks DAX od początku swoich notowań porusza się w silnym trendzie wzrostowym i w 2000 roku osiągnął maksimum na poziomie 8.120pk skąd nastąpiło odbicie w 2003 na 2.268pkt i potem ponownie w 2007 roku mieliśmy nieudany retest oporu 8.120 pkt z korektą na 3.642pkt
Dopiero w 2013 roku udało się ten poziom przebić a w marcu 2020 ten poziom okazał się bardzo silnym wsparciem dla tego indeksu i warto go zanotować jeśli jeszcze kiedyś pojawi się silniejsza korekta.
W październiku 2020r podczas drugiej korekty związanej z Covid19 mieliśmy korektę już tylko do 14.850pkt skąd nastąpiło silne odbicie i dotarcie do ostatniego szczytu na poziomie 16.266pkt
Wykres 1. Interwał tygodniowy
17.11 indeks odbił od swojego szczytu, ale jest to związane z brakiem siły na przebicie linii wyznaczonej przez ostatnie szczyty z czerwca, lipca i sierpnia i po każdym nowym szczycie mieliśmy mniejsze lub większe korekty jak to było we wrześniu 2021 gdy doszło do korekty o ponad 7% z 16.030pkt na 14.867 gdzie korekta trwała blisko dwa miesiące od sierpnia do października.
Wykres 2. Interwał dzienny
Teraz indeks wydaje się ponownie schodzić na południe, co oznacza, że niedźwiedzie ruszają do walki i będą chciały przetestować EMA50 na 15.800pkt, a może nawet poziom 15.570-15.600 pkt
Korekta krótkoterminowa byłaby przydatna przed kolejnymi szczytami próbą wybicia ponad opór czerwonej linii.
Gdyby jednak kurs zszedł poniżej 15.570pkt to wówczas możemy mieć test wsparcia na EMA144 czyli okolice 15.400 pkt i ostatecznie 15.200 pkt które powinny zakończyć korektę.
Tak więc indeks obecnie warto obserwować, zwłaszcza, że wielu inwestorów widzi korelację między DAX a WIG20. Choć warto zauważyć, że ostatnio mieliśmy odwrotną sytuację gdzie DAX korygował a nasze Blue Chipy mocno rosły co było spowodowane jednak głownie przez sektor bankowy
Indeks 3. Korelacja WIG20 i DAX
Być może słabość DAX w najbliższych dniach da siłę bykom na naszym WIG20 i patrząc jak spadał dzisiaj DAX względem wzrostów na naszym rodzimym indeksie otwiera drogę do takiej właśnie tezy. Czas pokaże czy tak właśnie będzie.
Kontrakty terminowe na WIG20. Pierwsze bycze przymiarkiKontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach nowego tygodnia próbowały przymierzyć się do mocniejszego odreagowania wcześniejszych poważnych spadków. Dużo zależy od tego, czy popyt zdoła wybić w górę atakowaną przez siebie strefę oporu na D1: 2260-80.
Wtorkowe podejście kursu pod strefę 2260-80 i próba wejścia w obszar tej strefy - mimo początkowych kłopotów byków (rynek ponownie zszedł w rejon ostatnich dołków) - można zatem potraktować jako bardzo pozytywne dla popytu.
Z punktu widzenia sytuacji na intradayu należy z kolei powiedzieć o próbie wybicia w górę formacji podwójnego dna o zasięgu w rejonie poziomu 2303-04. Próba ta była udana, aczkolwiek wybicie na razie minimalne (linia szyi jest na poziomie 2265, a wybicie sięgnęło poziomu 2269).
Przypominam, że już od kilku dni bierzemy pod uwagę zarówno pogłębienie obecnych spadków, jak i powiększenie odreagowania wzrostowego. Pierwszym celem tego odreagowania mogłaby być strefa między 2295 i 2310. Na 2295 występuje równość korekt intra, a na 2310 zniesienie 38,2% ostatniej fali spadkowej intra. Między tymi poziomami zaś mamy do czynienia z zasięgiem wspomnianej wyżej formacji podwójnego dna.
Z kolei w okolicy 2330-40 można by sytuować maksima prawego ramienia potencjalnej formacji głowy z ramionami na interwale dziennym. Bykom w ewentualnym rajdzie w tym kierunku mógłby pomóc klin zniżkujący na D1, który standardowo może wybić się na północ.
Z drugiej strony, cały czas grozi kursowi powrót do zniżek, gdyż wybicie w końcówce ubiegłego tygodnia istotnego wsparcia na interwale dziennym 2260-80 zagroziło ruchem kursu na południe, nawet w kierunku 2150+-80. Wynika to z faktu, że 2260-80 było górnym ograniczeniem trzymiesięcznej konsolidacji z okresu maj-sierpień, a 2150+-80 było dolnym ograniczeniem tej konsolidacji.
Inna istotna kwestia, o której warto pamiętać, to to iż rynek zatrzymał obecne spadki w rejonie 2220-30, gdzie też można mówić o wsparciu na D1. Dopiero wybicie w dół tej strefy mogłoby zapewnić wspomniany ruch w kierunku dolnego ograniczenia konsolidacji sprzed kilku miesięcy.
Wtorkowa sesja była o tyle nietypowa, że od razu na jej początku sugerowaliśmy naszym graczom - współpracującym z autorem artykułu w ramach programu MentorFinansowy.pl - możliwość zagrania bardzo agresywnego na spadki: spod 2243-44 do 2229-34. Ta koncepcja się sprawdziła, aczkolwiek gracze ostrożniejsi mogli w tym wypadku zachowywać pewien sceptycyzm.
W drugiej części notowań szukaliśmy zagrania na wzrosty z okolicy 2249-50 w stronę 2259-62, a nawet kontynuowania tego zagrania w stronę 2270-74. Rynek tym razem nie był tak idealnie precyzyjny i maksimum zanotował na 2269, a nie w obrębie 2270-74.
Kontrakty terminowe na WIG20. Obustronna szansa na horyzoncieKontrakty terminowe na WIG20 wybiły w dół kolejne ważne wsparcie 2260-80 i zatrzymały się w rejonie 2220-30. Tym samym pojawiła się szansa na ruch nawet do 2150+-80, ale jednocześnie także na odreagowanie wzrostowe w kierunku strefy cenowej wokół 2300.
Piątkowe wybicie w dół przez kurs naszych kontraktów wsparcia na interwale dziennym 2260-80 ma istotne znaczenie dla rozwoju sytuacji na wykresie. Przede wszystkim rynek zdołał wybić w dół ważne wsparcie, powstałe na zasadzie zmiany biegunów (wcześniej w tym rejonie występował opór związany z konsolidacją z okresu maj-sierpień; opór ten stanowił górne ograniczenie konsolidacji).
Po wtóre - co nie mniej istotne – dzięki wybiciu 2260-80 można mówić o zanegowaniu przez kurs sekwencji rosnących dołków na interwale dziennym. To - przy klasycznym podejściu technicznym - oznacza załamanie trendu wzrostowego.
W rezultacie wybicia w dół wsparcia 2260-80 została otwarta droga nawet do wsparcia 2150+-80. W tym miejscu wspomniana wcześniej konsolidacja miała swoje dolne ograniczenie.
Kurs w trakcie piątkowych spadków zatrzymał się w nieprzypadkowym miejscu: na barierze popytowej 2220- 30. W trakcie sesji w planie zagrań na popołudnie dla naszych graczy biorących udział w programie MentorFinansowy.pl, ostrzegaliśmy, że rynek może zatrzymać się na wsparciu intra 2219-21, gdyż w tym miejscu występuje dolna banda wsparcia z interwału dziennego (właśnie 2220-30).
Tak faktycznie się stało. Minima zostały wyznaczone na 2222.
Jeśli byki chciałyby już teraz mocniej zawalczyć o zmianę sytuacji, to musiałyby w błyskawicznym tempie spróbować wyjść ponownie powyżej wsparcia (obecnie oporu) na 2260-80. Potem musiałyby wybić w górę równość korekt na 2295 i zniesienie 38,2% na 2310.
Z kolei okolice poziomu 2340 mogłyby w takiej sytuacji wyznaczać wysokość prawego ramienia potencjalnego układu RGR na interwale dziennym. Mamy jednak w tle cały czas wydarzenia takie, jak konflikt na granicy wschodniej, konflikt z Komisją Europejską, znaczące osłabienie złotego, wzrastająca inflację.
Dla naszych graczy - współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego – piątkowa sesja nie była wbrew pozorom wcale łatwa do rozegrania. Mimo że byliśmy nastawieni cały czas na grę na spadki.
W pierwszym fragmencie notowań bowiem - kiedy pod oporem 2292-94 utworzyły się dwie świece pro spadkowe typu spadająca gwiazda na M15 - co prawda od razu sugerowałem zagranie na S, ale potem ostrzegałem, że (w związku z postępującą konsolidacją typu flaga pro wzrostowa na M15) trzeba rozważyć - w imię bezpieczeństwa- zmniejszenie pozycji lub tymczasowe wyjście z tej pozycji.
Później ci gracze, którzy musieli reaktywować shorta, wchodzili weń ponownie w trakcie wybijania w dół 2270-74, a pozostali otwierali S wcześniej, powyżej 2280. Celem tego zagrania było 2247-53, a nawet 2229-34 (ewentualne wydłużenie ze względu na pojawiające się wtedy elementy paniki na rynku).
FW20 Po każdej pełni następuje nówDziś już tradycyjnie na tradingview cyklem księżyca.
Wig20 znalazł się pod dużą presją wyprzedaży. Inwestorów niepokoi inflacja, covid, wysoki dolar, problemy na granicy, tarcza antyinflacyjna (niższe przychody dla spółek skarbu państwa np. PKN Orlen), czy problemy z dogadaniem się rządu z UE.
W zasadzie niepokoi jest cała masa. Tak działa pełnia. Tak działa nasza psychologia.
Tym samym zgodnie z ideą tej strategii pełnia powinna wygenerować dołek na indeksie. Jest to czysta statystyka. Nie musi tak być, ale może.
Pomysł zapisuję więc oczywiście jako LONG. Nów 4 grudnia 2021.
--------------
Analiza techniczna nie stanowi Rekomendacji inwestycyjnej. Starałem się ją przygotować najlepiej jak umiem na dany moment, ale może zawierać błędy. Stanowi wyłącznie subiektywny, szkoleniowy pogląd autora tekstu oparty na powszechnie występującej literaturze. Autor nie ponosi odpowiedzialności za dokonywanie inwestycji na podstawie tej prezentacji.
KGHM w obliczu słabnących makroperspektywDynamika impulsu kredytowego w Chinach spadła do wartości ujemnych licząc w kategoriach rdr, co sygnalizuje niższy globalny wzrost gospodarczy + deflacja w nadchodzących kwartałach.
Pozytywne impulsy światowej luźnej polityki fiskalnej i monetarnej zaczynają się wyczerpywać. Chiny to aktualnie jedyny kraj, który jest aktualnie w stanie stymulować globalne ceny + wzrost. Należy pamiętać że przez ostatnie 4 cykle kredytowe to właśnie Chiny były zmuszone do agresywnego luzowania, aby pobudzić globalny popyt. Ale to naraziło ich własną gospodarkę na ryzyko dmuchania niekontrolowanych baniek i błędnych inwestycji.
Tak więc po uratowaniu światowej gospodarki w okresie spowolnienia w latach 2015-16 Chiny zaczęły próbować panować nad nadmiarem spekulacji (zwłaszcza w shadow banking), aby spróbować opróżnić bańki na wielu aktywach. Stąd chińska zaostrzona polityka kredytowa + ograniczone bodźce fiskalne i monetarne podczas COVID. Czy chińczycy będą w stanie dalej się delewarować bez wysadzania świata w powietrze? Kto wie?
Nie sądzę jednak, że Chiny będą w stanie zrobić to bezboleśnie, ponieważ wzrost kredytów = wzrost gospodarczy + równowaga przy wyższych cenach aktywów vs dług.
Tak czy inaczej – wydaje się, że Chiny aktualnie tolerują niespłacanie długów i bankructwa + restrykcyjną politykę kredytową, co jest negatywnym sygnałem dla światowej gospodarki. Spadek globalnego impulsu kredytowego wskazuje zwykle na ogromny spadek cen towarów i surowców. Bardzo dobrą ekspozycją na taki surowiec jak miedź jest nasz rodzimy KGHM, z uwagi na wysokim poziom korelacji. Jako że zakładam spadki ceny miedzi, tym samym ceny KGHM również powinny podążać w tym samym kierunku.
Ryzyko dla tego scenariusza to nagła, diametralna zmiana w zakresie polityki monetarnej Chin i rozpoczęcie procesu dewaluacji Juana.
Kontrakty terminowe na WIG20. Podaż nie odpuszcza ani na sesjęKontrakty terminowe na WIG20 - kontynuując spadki w pierwszych dwóch dniach nowego tygodnia - pokonały wsparcie w rejonie 2345-50+. To otwiera szanse dla Niedźwiedzi na atak na strefę 2310-30+, a na dłuższą metę - na zejście kursu do 2260-80.
Rynek miał we wtorek problem z obroną wsparcia na interwale dziennym 2345-57. Przypominam, że wsparcie to złożone było z trzech elementów: równości korekt na D1, węzła di Napolego (zniesienia 38,2% i 61,8%) na tym samym interwale oraz z minimów dużego białego korpusu dziennego z 8 października.
W samej końcówce poniedziałkowej sesji i przez większość czasu wtorkowych notowań kurs pozostawał ciut poniżej wymienionego wyżej wsparcia. Ponadto w finalnym fragmencie wtorkowej rozgrywki giełdowej został on zepchnięty 10 punktów poniżej 2345.
Tak więc de facto mamy do czynienia z ostatecznym pokonaniem tej bariery popytowej przez podaż. Inna sprawa, że widząc jak rozwija się sytuacja wokół granicy wschodniej oraz mając na uwadze słabość złotego w tle tych wydarzeń, można by było liczyć się z dalszymi spadkami kursu kontraktów na WIG20, nawet gdyby wtorkowe zachowanie byków było lepsze.
Obecnie kurs może najpierw dojść do strefy 2310-30+, która składa się - oprócz z regularnego wsparcia - ze zniesień 50% i 78,6% na interwale dziennym. Później zaś - po ewentualnym uprzednim mocniejszym odbiciu z tego rejonu i “cofce” do okolicy 2345-50+ lub 2360 - mogłoby dojść do ruchu w kierunku 2260-80.
Wsparcie 2260-80 powstało na zasadzie zmiany biegunów. Wcześniej, w okresie maj-sierpień, był tam opór. Bariera ta jest wzmocniona przez zniesienie 61,8% (poziom 2280-81) na interwale dziennym.
Z kolei Byki, ażeby już teraz mocniej zaistnieć, musiałyby zaatakować strefę oporu 2390-400+, na co w tej chwili się nie zanosi.
Kontrakty terminowe na WIG20. Jeszcze niżej?Kontrakty terminowe na WIG20, pogłębiając spadki, dotarły w pobliże istotnego wsparcia na D1: 2345-50+. Utworzyły przy tym flagę po spadkową intra, co zwiększa szanse na zejście kursu jeszcze nieco niżej i przetestowania tego wsparcia.
Uściślając: w piątek nasz kontrakt po mocnym spadku dotarł do wsparcia intra 2359-62, które to wsparcie znajduje się w bezpośredniej bliskości zapory popytowej na interwale dziennym: 2345-57. Przypominam, że strefa ta składa się z trzech elementów: równości dużych korekt na interwale dziennym, tak zwanego węzła di Napolego, czyli zniesień 38,2% i 61,8% leżących w bezpośredniej bliskości siebie, oraz z minimów dużego białego korpusu dziennego z 8 października.
W czasie piątkowej sesji nastąpiła próba odbicia wzrostowego, ale rynek zatrzymał się dokładnie tam, gdzie można było się spodziewać, to znaczy w rejonie oporu 2393-95, wzmocnionego też notabene za pomocą węzła di Napolego, tyle że utworzonego na interwale M15. W trakcie piątkowych notowań tworzona była struktura flagi pro spadkowej, której modyfikację zresztą trafnie przewidzieliśmy w trakcie bieżącej analizy sesji. Zasięg flagi wypada notabene na poziomie 2345, czyli dokładnie na dole wspomnianej przed chwilą strefy wsparciowej na interwale dziennym.
Przypominam także, że można mówić o jeszcze jednym elemencie wsparcia na D1. Otóż rynek odbić się może w górę od dolnego boku dużej flagi pro wzrostowej na D1. Zasięg minimalny tej flagi wypada na poziomie 2508-09, a mediana aktualnie w rejonie oporu intra 2406-10. Tak więc dopiero wybicie w górę tego ostatniego miejsca mogłoby oznaczać poważniejsze wzmocnienie Byków z punktu widzenia wyższych interwałów.
Piątkowa sesja na jej początku dostarczyła graczom współpracującym z autorem artykułu w ramach programu MentorFinansowy.pl możliwość zagrania na wzrosty. Problem jednak mogło stanowić samo wejście w trade. Zakładaliśmy, iż sygnałem na L będzie wybijanie w górę poziomu 2377, gdzie znajdowało się małe OB na M15. Celem zaś było 2387-88, przy czym dodawaliśmy, że kluczowe dla rynku może być zmierzenie się z oporem 2393-95.
Tak więc spodziewaliśmy się, że w razie mocniejszego ruchu w górę może dojść do podejścia kursu pod ten ostatni poziom. I tak faktycznie losy rynku na początku sesji się ułożyły. Tyle że - jak wspomniałem na wstępie - pojawił się problem optymalnego wejścia w zagranie, gdyż rynek po wybiciu 2377 w zasadzie nie cofnął się mocniej, tylko zmierzał konsekwentnie do 2387-88. Początkowo zaś wejście od razu na wybiciu 2377, a nie na "cofce", wyglądało na niosące z sobą nieco większe ryzyko niż standardowe.
Kontrakty terminowe na WIG20. Zwrot akcji?Kontrakty terminowe na WIG20 w czwartek przeszły z fazy mocnego spadku w fazę mocnego odbicia. To zachowanie rynku wpisało się w formację "V", która uznawana jest za najtrudniejszą do wcześniejszej identyfikacji.
Ta czwartkowa, dość zaskakująca i bardzo mocna kontra byków, która doprowadziła do podejścia kursu kontraktu pod kluczowy opór intra w rejonie 2440+, w piątek nie przerodziła się w skuteczny atak na ten opór. Kurs pozostawał praktycznie przez cały dzień w wąskiej konsolidacji, tuż pod tą barierą podażową.
Trzeba jednak cały czas brać pod uwagę wybicie w górę tej bariery i podejście w okolice 2454-58, gdzie znajduje się aktualnie - oprócz oporu intra - górny bok dużej flagi pro wzrostowej na interwale dziennym w zmodyfikowanej wersji w stosunku do pierwotnie ukształtowanej flagi na tym interwale. Gdyby jednak popyt nie zdołał przebić się przez opór w rejonie 2440+, to mogłoby dojść do stopniowego oddalania się kursu od tego miejsca i tym samym schodzenia ponownie w okolice 2390+.
Dopiero wybicie tego tej ostatniej bariery popytowej w dół mogłoby oznaczać powrót szans niedźwiedzi na spychanie kursu nie tylko do ostatnich dołków w okolicy 2375, ale niżej, w kierunku 2345-50+ ( węzeł di Napolego i OB na interwale dziennym). Zwracam jednocześnie uwagę, że odbicia od 2375 w górę nie można uznać jako przypadkowego z punktu widzenia wykresu dziennego. Tam bowiem znajduje się wsparcie powstałe na zasadzie zmiany biegunów (wcześniej znajdował się opór, atakowany we wrześniu) oraz połowa dużego białego korpusu dziennego z 8 października ( poziom 2378).
Jednocześnie pragnę również podkreślić, że wybicie w górę oporu 2440+ mogłoby nie tylko doprowadzić do ruchu w kierunku 2454-58, ale również do szczytów w rejonie 2480, gdyż pokonanie bariery 2440+ oznacza też powrót do obszaru ponad tygodniowej konsolidacji z października, która tworzyła się między właśnie 2440+ a okolicą 2480.
Kontrakty terminowe na WIG20. Ostro w dół po RPPKontrakty terminowe na WIG20 w środę po decyzji RPP zanotowały mocne spadki, tym samym wybijając w dół ostatnią wąską konsolidację. W rezultacie utworzyła się też szansa na dalszy ruch w kierunku południowym, w stronę 2345-50+.
Środowa sesja została - można powiedzieć - zdominowana przez reakcję rynku na podwyżkę stóp procentowych (o 75 punktów bazowych, czyli więcej niż zakładał konsensus). Decyzja pojawiła się znacznie później niż było to pierwotnie planowane. Pierwsza reakcja na naszym kontrakcie polegała na próbie powrotu do wzrostów, ale później doszło do bardzo mocnych spadków, które doprowadziły do wybicia wsparcia 2393-95/96 i ataku na wsparcie 2380-85.
Przypomnijmy, że to ostatnie wsparcie jest wzmocnione przez połowę dużego białego korpusu dziennego z 8 października (poziom 2378) i to właśnie tam rynek w końcówce sesji - po wcześniejszych bardzo mocnych zniżkach - się zatrzymał. Fixing wypadł zaś jeszcze niżej.
Można zakładać, że na tym podaż nie poprzestanie i - zgodnie z wielokrotnie wcześniej powtarzanymi przez nas sugestiami - dojdzie do ruchu spadkowego w kierunku 2345-50+, gdzie mamy do czynienia z równością dużych korekt na interwale dziennym, minimami dużego białego korpusu dziennego z 8 października, wspomnianego wyżej, oraz gdzie występuje tak zwany węzeł di Napolego (zniesienie 38,2% i 61,8%) na D1.
Gdyby byki chciały uniknąć dalszych “cierpień”, musiałyby wrócić już teraz na dłużej powyżej wsparcia/obecnie oporu 2393-95/96, co wydaje się obecnie zadaniem ponad ich siły. Wolumen na spadkach był bardzo mocny, czarne świece bardzo duże, a spośród spółek z WIG20 mocą spadków wyróżniały się banki, na których inwestorzy w przyspieszonym tempie kasowali zyski, bo między ogłoszeniem decyzji w sprawie stóp a końcem notowań mieli tylko godzinę czasu.
Z drugiej strony wieczorne decyzje Fed (rozpoczęcie taperingu, w zakładanym wcześniej przez rynek czasie i skali)zostało zwieńczone mocnymi zwyżkami na kontraktach amerykańskich i niemieckich. I to może być nadzieja też dla polskich byków. Przynajmniej na zatrzymanie spadków i odbicie połączone z konsolidacją intradayową.
W środę w końcówce sesji na GPW, kiedy pojawiły się nerwowe ruchy kursowe po decyzji RPP o stopach procentowych, wskazywaliśmy naszym graczom – współpracującym z autorem artykułu w ramach programu MentorFinansowy.pl – na możliwość zagrania na spadki.
Zaznaczaliśmy jednak, że szczególnie w początkowej fazie ruchu była to decyzja ryzykowna - w związku ze słabym wolumenem w tej fazie spadku, a mocnym w trakcie wzrostu, powstałego zaraz po decyzji RPP. Z drugiej strony sytuacja ta przypominała fałszywe wybicie w górę z początku sesji, po którym nastąpiły zniżki.
Finalne zejście kursu do okolicy 2378 nie było dla nas o tyle niespodzianką, że braliśmy pod uwagę wielokrotnie w ostatnim czasie ruch w kierunku tego poziomu, w którym to miejscu mamy do czynienia z połową dużego białego korpusu dziennego z 8 października i która stanowi wzmocnienie wsparcia intra 2380-85.
PZU 4h wybicie z trójkąta i pozytywne wolumenyPZU ładnie wybija z małego, równobocznego trójkąta. Obecnie korygowany jest poziom wybicia.
Zwracam uwagę na pozytywne wolumeny, które wyraźnie pokazują nam chęci byków do dalszej, krótkoterminowej zwyżki.
Przy bardzo dobrych wiatrach można by było się spodziewać wybicia w kierunku 43,00, w krótkim terminie fali. Choć na tą chwilę był problem ze sforsowaniem ostatniego szczytu na poziomie 40,90zł. Dopiero przebicie tego poziomu potwierdziłoby ten scenariusz.
Istotniejsze wsparcie znajduje się na poziomie 38,90, a niżej 36zł.
Warto zauważyć, że 18.11. PZU ma podać wyniki
Pomysł zapisuję jako krótkoterminowy LONG.
--------------
Analiza techniczna nie stanowi Rekomendacji inwestycyjnej. Starałem się ją przygotować najlepiej jak umiem na dany moment, ale może zawierać błędy. Stanowi wyłącznie subiektywny, szkoleniowy pogląd autora tekstu oparty na powszechnie występującej literaturze. Autor nie ponosi odpowiedzialności za dokonywanie inwestycji na podstawie tej prezentacji.
Kontrakty terminowe na WIG20. Czy RPP ruszy kursem?Kontrakty terminowe na WIG20 po weekendzie kontynuowały stosunkowo wąską konsolidację nad 2390+. Być może środowe posiedzenie RPP mocniej ruszy rynkiem.
Z punktu widzenia interwału dziennego byki nadal bronią się w czasie korekty spadkowej w rejonie, gdzie wcześniej był opór na 2390+, czyli na wsparciu powstałym na zasadzie zmiany biegunów.
Dodatkowym atutem byków w tym miejscu jest to, iż w okolicy poziomu 2396 mamy zniesienie 38,2% większej fali wzrostowej na interwale godzinowym oraz równość dużych korekt na tym samym interwale.
Dopiero, jeśli to wsparcie zostanie pokonane skutecznie przez podaż, może dojść do ruchu w kierunku strefy 2345-2350 +, gdzie znajduje się równość korekt na interwale dziennym oraz węzeł di Napolego (zniesienie 38,2% i 61,8%), jak również minimum dużego białego korpusu dziennego z 8 października.
Z kolei Byki - ażeby już teraz wrócić mocniej do gry - musiałyby wybić opór intra w rejonie 2420+ i tym samym wybić bieżącą konsolidację, a potem zmierzyć się z istotnym oporem w okolicy 2440+.
We wtorek nasi gracze - współpracujący z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego - dwukrotnie szukali zagrania na spadki, za każdym razem w trakcie wybijania przez kurs wsparcia 2406-10.
Za pierwszym razem jednak rynek zatrzymał się już w okolicy mini wsparcia 2399- 2400. W drugim przypadku rynek zszedł do głównego celu zagrania w postaci wsparcia 2393-95/96.
Ewentualnym problemem mogło być to, że przez chwilę wyglądało na to, iż rynek jest w stanie pójść nawet niżej, do 2380-85. I niektórzy gracze mogli zdecydować się na przytrzymanie części shorta, co akurat w tym wypadku nie było najkorzystniejsze.
Tauron - klin zwyżkujący i podwójny szczytTauron
O klinie na Tauronie pisałem już w sierpniu (analiza podlinkowana). Widać, że od tego czasu Tauron dalej był prowadzony klinem zwyżkującym. Pierwsze wybicie zakończyło się na korzyść byków, które zdołały przywrócić kurs do formacji. W tej chwili jednak widzimy sytuację wybicia na fali mocniejszej wyprzedaży, wolumen na tej fali rośnie wraz z ceną . Dodatkowo warto zaobserwować, że klin kończy się formacją podwójnego szczytu
Warto obserwować także zbliżającą się do MA200. Jak tu się zachowa kurs. czy byki podejmą próbę odbicia od średniej czy ją porzucą. Porzucenie oczywiście byłoby dalszym negatywnym sygnałem.
Wsparć na tą chwilę należy oczekiwać na poziomach:
- średniej ma200 (obecnie 3,21)
- 3,25-3,11 (gdzie 3,11 jest to poziom Fibo 0,5 całości kursu)
- 2,91-2,87 strefa wsparcia
- 2,57 Fibo 0,382
- 2,46-2,28 strefa wsparcia
Na tą chwilę zapisuję analizę jako Short. Wyglądając dalszych losów realizacji formacji technicznej.
FW20 Obrona ostatniej górkiWig20 znajduje się w korekcie. Obecnie po wczorajszej sesji zszedł do poziomu ostatniej górki, jeśli indeks wybroni ten poziom będzie mógł przejść do budowania kolejnej fali wzrostowej. Byki w ten sposób wybroniłyby strukturę trendu.
Warto jednak na drugiej szali postawić fakt, że WIG20 znajduje się przed ważnymi historycznie oporami i pozostaje tu pytanie czy już ma siłę na wybicie. (oscylatory ciągle mocno rozgrzane).
Na tą chwilę zapisuję tą pozycję jako LONG.
Osobiście lokuję SL pod wczorajszym knotem świecy. Ryzyko do zysku z tego poziomu w mojej strategii wydaje się optymalne. Jeśli indeks nie odbije z tego poziomu pozycja nie będzie miała sensu i szybko będę ciął stratę.
--------------
Analiza techniczna nie stanowi Rekomendacji inwestycyjnej. Starałem się ją przygotować najlepiej jak umiem na dany moment, ale może zawierać błędy. Stanowi wyłącznie subiektywny, szkoleniowy pogląd autora tekstu oparty na powszechnie występującej literaturze. Autor nie ponosi odpowiedzialności za dokonywanie inwestycji na podstawie tej prezentacji.
Kontrakty terminowe na WIG20. Czy wybicie w dół to przełom?Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia wybiły się dołem z wydłużającej się konsolidacji na H1. Położenie zasięgu wybicia w okolicy 2400+ sugeruje kontynuację spadków, ale rynek w piątek dwukrotnie skutecznie bronił się przed takim scenariuszem.
Piątkowe dwukrotne zejście kursu kontraktów poniżej wsparcia 2426-33, do bariery popytowej 2416-18, oznacza po pierwsze potwierdzenie czwartkowego wybicia w dół z dużej, ponad tygodniowej konsolidacji. Zwracam przy tym uwagę, że w międzyczasie nastąpiła “cofka” do tej konsolidacji, tzn. do oporu 2443-45, wzmocnionego przez węzeł di Napolego (zniesienie 38,2% i 61,8%) na poziomie 2441-42.
Po drugie - w związku z ponownym zejściem kursu do 2416-18 na koniec piątkowej sesji - trzeba nadal brać pod uwagę wypełnienie zasięgu wybicia ze wspomnianej dużej konsolidacji. Można go sytuować w okolicach dolnej bandy wsparcia intra 2406-10. Nieco niżej, w okolicy poziomu 2396 znajduje się zniesienie 38,2% i równość większych korekt na interwale godzinowym, które stanowią wsparcie dla popytu.
Jednocześnie warto zwrócić uwagę na to, że w razie wzmocnienia niedźwiedzi i wybicia w dół rejonu 2296-400+ podaż może próbować mocniej wybić się w dół z głównego zarysu klina zwyżkującego na interwale dziennym, do którego to klina rynek wrócił w czwartek, po wybiciu wspomnianej na wstępie długotrwałej konsolidacji intradayowej w dół.
W rezultacie mogłoby dojść do ruchu w kierunku 2360-80, a nawet do okolicy 2345-350, gdzie znajduje się zniesienie 61,8% większej fali wzrostowej oraz podstawa dużego białego korpusu dziennego z 8 października. Nieco wyżej, w rejonie 2350 natomiast występuje równość dużych korekt na interwale dziennym.
Byki – ażeby przejść do kontrofensywy już teraz - musiałyby w zasadzie bronić się w okolicy wsparcia 2416-18, do którego dwukrotnie kurs zszedł w piątek, i wykorzystać ewentualnie formację (tylko potencjalną na razie) podwójnego dna. W takiej sytuacji można by mówić o szansie byków na utworzenie dużej flagi pro wzrostowej intra o zasięgu ok. 2507-08.
Generalnie, można odnieść wrażenie, że walka między utrzymaniem w miarę wysokich poziomów przez byki a ewentualnym mocnym spadkiem w kierunku ok. 2350 może zależeć (jeśli chodzi o ostateczny wynik tej rozgrywki) od wypracowania przez inwestorów bardziej jednoznacznego stosunku do kwestii sporu między polskim rządem a Komisją Europejską. A przynajmniej ta kwestia może mieć na to znaczący wpływ.
PZU – wiarygodność wynikowa i wizerunkowaWykres spółki i sytuacja techniczna
PZU (PZU) – przedstawiciel sektora ubezpieczeniowego, spółka notowana na głównym rynku GPW i wchodząca w skład indeksu WIG20.
Spoglądając na wykres PZU (po odcięciu dywidend) dostrzegamy wyraźny długoterminowy trend wzrostowy. Kurs porusza się bardzo technicznie, gdyż każda dotychczasowa korekta kończyła się mocnym wsparciem w postaci średniej kroczącej 60-sesyjnej. To właśnie wspomniana EMA60 była jednocześnie do tej pory impulsem technicznym do rozpoczęcia ponownej fali wzrostowej. 14 października kurs zaliczył swoje ATH, z uwzględnieniem odcięcia dywidendy, po czym średnia 10-sesysja MA10 dała mocniejszy sygnał do rozpoczęcia korekty. Obecnie znajdujemy się właśnie w fazie korekty kursu, której zasięg w pesymistycznym scenariuszu może zbliżyć się nawet do poziomu ok. 37,50 zł, gdzie znajduje się mocne wsparcie techniczne w postaci wspomnianej wyżej EMA60, jak również uwzględniając profil wolumenu. Wskaźnik MACD jest bliski wygenerowania sygnału S, a wskaźnik RSI przyjął kurs na mocniejsze wyprzedanie akcji – daje to całościowo potencjał do kontynuowania krótkoterminowo korekty kursu. Pozytywnym scenariuszem jest jednak obrona poziomu ok. 38,80 zł, która mogłaby oznaczać zawrócenie kursu z powrotem na ścieżkę wzrostu i ponowny atak na poziom ok. 40,50 zł, a następnie podejście pod obecne ATH 40,90 zł (uwzględniając odcięcie dywidendy). Za pozytywnym scenariuszem na kolejne sesje może dodatkowo przemawiać fakt, że na odcięciu dywidendy widać wyraźnie, że wszedł większy kapitał, który wierzy w spółkę i kontynuację dalszych wzrostów.
Profil spółki
Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A. (PZU) świadczy usługi ubezpieczeń majątkowych oraz ubezpieczeń na życie. Na czele Grupy Kapitałowej PZU stoi PZU, którego największym i strategicznym inwestorem jest Skarb Państwa, który posiada obecnie ponad 34% akcji. Grupę PZU tworzą liczne wyspecjalizowane podmioty, nie tylko z obszaru wspomnianych ubezpieczeń, ale także choćby z sektora stricte finansowego, takie jak m.in. towarzystwo funduszy inwestycyjnych oraz otwarte towarzystwo emerytalne. Jednocześnie PZU jest największym akcjonariuszem dwóch wiodących krajowych banków – Banku Pekao (20% akcji) oraz Alior Banku (ok. 32% akcji). Obecna strategia Grupy opiera się na trzech filarach: ubezpieczeniach, zarządzaniu aktywami oraz opiece medycznej.
Grupa PZU jest jedną z wiodących instytucji finansowych na rynku krajowym, ale także w Europie Środkowo-Wschodniej. Grupa zarządza ok. 300 mld zł aktywów, w samej Polsce świadcząc usługi dla 22 mln klientów (dodatkowo działa również na terenie Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy).
Analiza wynikowa
Przychody ze sprzedaży Grupy PZU są od lat stabilne i kształtują się na poziomie ok. 40 mld zł rocznie oraz ok. 10 mld zł kwartalnie. Jednocześnie zysk netto Grupy oscyluje wokół kwoty 3 mld zł rocznie, co daje rentowność sprzedaży netto na poziomie ok. 8-8,5%.
Wyjątkiem od wspomnianej wyżej reguły był rok 2020, gdy zysk netto Grupy PZU spadł poniżej 2 mld zł, co oznaczało rentowność sprzedaży netto na poziomie niespełna 5%. Wydaje się, że jednym z powodów mniejszego niż zwykle dochodu Grupy PZU były zwiększone nakłady inwestycyjne, które można wyraźnie zaobserwować na poziomie przepływów pieniężnych z działalności inwestycyjnej. Na koniec 2020 r. Grupa PZU wygenerowała ujemne saldo przepływów inwestycyjnych w kwocie ok. 29,35 mld zł, które było aż 4,5 krotnie wyższe niż jeszcze rok wcześniej. Jednocześnie jednak nastąpił bardzo mocny i skokowy wzrost przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej, których saldo na koniec 2020 r. osiągnęło rekordową wartość ponad 30 mld zł (ponad 12 krotny wzrost r/r).
W pierwszych dwóch kwartałach 2021 r. obserwujemy coraz mniejsze ujemne saldo przepływów pieniężnych z działalności inwestycyjnej – na koniec pierwszego kwartału br. było to jeszcze saldo ujemne na poziomie 450 mln zł, podczas gdy już na koniec drugiego kwartału br. powstało saldo dodatnie w kwocie 1,85 mld zł. Czynnikiem, który mógł pośrednio wpłynąć na wygenerowanie dodatniego salda inwestycyjnego, było ujemne saldo operacyjne na poziomie 524 mln zł, które Grupa osiągnęła w tym samym okresie. Oznacza to, że Grupa zrealizowała w drugim kwartale 2021 r. większą wartość sprzedaży inwestycji niż realizacji nowych. Jednocześnie przepływy pieniężne z działalności finansowej, które jeszcze w drugiej połowie 2020 r. notowały dodatnie salda, zanotowały w pierwszych dwóch kwartałach br. ujemne salda, co oznacza, że Grupa mocniejszy nacisk położyła na większą obsługę swojego zadłużenia niż w okresach wcześniejszych.
Warto wspomnieć, że w pierwszym półroczu 2021 r. Grupa wypracowała zysk netto na poziomie 87% wyniku za cały poprzedni rok, co każe przypuszczać, że pod względem rentowności netto sprzedaży rok 2021 pozwoli powrócić do stanu sprzed pandemii, dając naprawdę spory potencjał wynikowy w skali całego 2021 r.
Szanse i ryzyka
Z pewnością mocną stroną Grupy PZU jest wieloletnia powtarzalność wynikowa, ustabilizowana pozycja rynkowa i poczynione w latach ubiegłych inwestycje.
Warto zwrócić uwagę na dwa czynniki typowo biznesowe oraz dwa czynniki kapitałowo-wizerunkowe.
Z pewnością bardzo istotne znaczenie dla przyszłych wyników Grupy PZU będzie miała dalsza kontrybucja zysków z sektora bankowego. PZU jako największy akcjonariusz Banku Pekao S.A. oraz Alior Bank S.A. notuje coraz wyższe zyski płynące właśnie ze strony banków, które jeszcze w 2020 r. wyniosły co prawda jedynie 0,1 mld zł, podczas gdy w pierwszym półroczu 2021 r. już 0,3 mld zł. Jednocześnie Grupa PZU szacuje, że w 2024 r. zyski płynące z sektora bankowego do Grupy PZU mogą wynieść nawet 0,8 mld zł. Z pewnością odbijający właśnie sektor bankowy (na fali m.in. ostatniej i przyszłych prawdopodobnych podwyżek stóp procentowych) nie tylko znacząco wspomoże wynikowo Grupę PZU w kolejnych latach, ale może okazać się wręcz iskrą zapalną dla mocnych wzrostów zysków w kolejnych latach.
Innym ważnym czynnikiem rozwojowym Grupy PZU może być rosnąca lawinowo ilość szkód katastroficznych, spowodowanych złymi warunkami atmosferycznymi. Według szacunków Grupy wzrost tegorocznej liczby szkód majątkowych, spowodowanych wyłącznie czynnikiem pogodowym, wyniósł już 15% w stosunku do roku poprzedniego, a według innych towarzystw ubezpieczeniowych mógł on osiągnąć poziom nawet 40-45%. Zmieniający się gwałtownie klimat i wspomniany wzrost ilości szkód napędza oczywiście popyt na usługi ubezpieczyli, a na tym polu PZU od lat wiedzie prym nie tylko w Polsce, ale również w wybranych krajach bałtyckich, jak choćby Litwa i Łotwa. Zwiększony popyt prawdopodobnie przełoży się na dalszy wzrost składek ubezpieczeniowych, a to z kolei jeszcze mocniej wzmocni wyniki finansowe całej Grupy PZU.
Na tle wizerunkowym z kolei warto zwrócić uwagę na ogłoszony przez PZU we wrześniu br. program lojalnościowy dla akcjonariuszy indywidualnych pod nazwą Moje Akcje PZU. W ramach wspomnianego programu inwestorzy otrzymują możliwość uzyskania do 20% zniżki na produkty ubezpieczeniowe, pod warunkiem spełnienia kilku wymogów (m.in. posiadania rachunku inwestycyjnego w BM Banku Pekao S.A. oraz osiągnięcia progu zdeponowanych na rachunku przynajmniej 100 akcji PZU). Na pierwszym etapie program pozwala on inwestorom osiągnąć pakiet zniżek na ubezpieczenia majątkowe, lecz na kolejnych etapach pojawią się dodatkowe benefity dla akcjonariuszy PZU.
Nie sposób pominąć także kwestii rekordowo wysokiej, pośród wszystkich spółek giełdowych, tegorocznej dywidendy, której stopa wyniosła 9%. Na wypłatę dywidendy w tym roku PZU przeznaczyło kwotę ponad 3 mld zł, co daje 3,5 zł dywidendy na akcję. Z pewnością decyzje tego typu jeszcze mocniej uwiarygadniają spółkę wśród uczestników rynku kapitałowego. Już teraz PZU jest zdecydowanie jedną z najpopularniejszych spółek na warszawskim parkiecie i wydaje się, że dodatkowo jest na dobrej drodze by nie tylko utrzymać swoją pozycję, lecz dodatkowo ją wzmocnić.
Podsumowanie
Aktualna kapitalizacja rynkowa na poziomie ok. 33,75 mld zł, jak również wskaźnik C/Z (10,30) plasuje PZU na 7. miejscu w gronie spółek największego indeksu GPW. Daje to spory potencjał do dalszych wzrostów, szczególnie obserwując stały rozwój całej Grupy PZU oraz obiektywnie sprzyjające czynniki okołorynkowe.
---
Zamieszczane treści mają charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i są zawsze wyrazem osobistych poglądów ich autora. Nie stanowią one ani w części ani w całości "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne dokonywane na podstawie publikowanych treści.






















