Rynki w oczekiwaniu na inflację z USALipcowe kierunki handlu są dość jasne: słabnący USD i rosnące indeksy na Wall Street. Wiele z tego nastawienia inwestorów osadza się na oczekiwaniu wrześniowej obniżki stóp za oceanem. Już dziś ten scenariusz otrzyma argument za lub przeciw w zależności od danych inflacyjnych z USA. PLN stabilnie oczekuje na dobrych pozycjach na najważniejsze wydarzenie tygodnia.
EUR/USD czeka na inflację z USA
Niemała część inwestorów odczytała wystąpienia szefa Fed na Kapitolu jako gołębie (przez 2 dni zdawał on raport przed komisjami Senatu i Kongresu). Sporo z tych oczekiwań opiera się na słowach, że cięcia stóp nie powinny przyjść za wcześnie, ale też nie mogą być wdrożone za późno, aby nie stłamsić gospodarki. Najwyraźniej rynek kapitałowy skupił się na tej drugiej części, oczekując już bliskiej pierwszej obniżki kosztu pieniądza (we wrześniu). Pomaga to w ustanawianiu prawie codziennie nowych szczytów głównych indeksów na Wall Street i to jeszcze przed początkiem sezonu wynikowego spółek. Jednak na zwiększenie prawdopodobieństwa scenariusza wrześniowego cięcia nie wskazują ani kontrakty na stopy (za narzędziem CME FedWatch), ani zachowanie rynku walutowego. Co prawda dolar pozostaje słaby, ale kurs EUR/USD nie potrafi jeszcze wybić zeszłotygodniowych szczytów powyżej 1,084 $. Kluczowa rozgrywka szykuje się w trakcie dzisiejszej sesji w związku z publikacją czerwcowych danych inflacyjnych z USA. Jeżeli CPI okaże się niższe od prognoz, to narracja wejścia w cykl obniżek dostanie kolejny argument, co osłabi USD i tym samym powinno wzmocnić PLN. Natomiast odczyty wyższe od oczekiwań mogą zachwiać rozgrywanym aktualnie schematem i zainicjować korektę ostatnich ruchów.
PLN mocny, ale zagrożony
Trzeba przyznać, że ostatnie 4 tygodnie to bardzo dobry czas dla polskiego złotego. Rodzima waluta stara się wykorzystać korzystny układ szerokiego rynku, równocześnie mając za sobą fundamenty w postaci jastrzębiego stanowiska RPP (a na pewno prezesa NBP). Jednak kursy głównych walut ponownie docierają do obszarów wsparć, stanowiących do tej pory tamę dla dalszych zysków PLN. Kurs EUR/PLN nie był w stanie wybić 4,25 zł, kurs USD/PLN zatrzymuje się przy 3,93 zł, kurs CHF/PLN zmaga się z 4,37 zł, a kurs GBP/PLN został zatrzymany przy 5,03 zł. Najwyraźniej rynek potrzebuje rozstrzygnięcia na dolarze, aby móc skierować więcej kapitału do rynków wschodzących (albo wręcz przeciwnie). Dodatkowym ryzykiem dla dalszej aprecjacji złotego jest bliskość już kilkunastoletnich linii trendu osłabienia rodzimej waluty na parze z euro i dolarem. Tylko mocny ruch na północ EUR/USD może stanowić wystarczający argument dla dalszego umocnienia PLN.
GBP stabilny wobec danych
Jesteśmy przyzwyczajeni, że dane o PKB podawane są za każdy kwartał. Jednak Wielka Brytania dodatkowo udostępnia odczyty za poszczególne miesiące i właśnie poznaliśmy publikacje za maj. W ujęciu rocznym wzrost gospodarczy wyniósł 1,4%, przekraczając tym samym prognozy. To dobra informacja dla nowego rządu pod przewodnictwem Keira Stramera, który ma na czym budować wdrażanie nowych polityk. A skoro o budowaniu mowa, to zdecydowanie lepiej od konsensusu wypadła produkcja budowlana, która rok do roku wzrosła o 0,8%, przy oczekiwanym spadku o 1,9%. Z jednej strony to dobre informacje dla gabinetu Partii Pracy, ale równocześnie wprowadzają one niepewność co do dalszego postępowania Banku Anglii, który może się wstrzymywać z obniżkami stóp procentowych. Chyba że zwróci on bardziej uwagę na gorsze od prognoz dane o produkcji przemysłowej, która w ujęciu rocznym poszła w górę tylko o 0,4%, czy o produkcji dóbr w fabrykach, rosnących o 0,6% (wobec oczekiwanego +1,2%). Ostatecznie w trakcie porannego handlu funt zachowuje się stabilnie wobec pakietu publikacji, a kurs GBP/PLN utrzymuje się poniżej 5,06 zł.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – wskaźnik CPI.
Poza analizę techniczną
Powell znów jak wytrawny taktyk – Komentarz walutowy z dnia 10.0Wczorajsze wystąpienia szefa Fed przed Bankową Komisją Senacką bez fajerwerków i bez większego wpływu na USD. Dolar nowozelandzki w ogonie walut po posiedzeniu banku centralnego.
Za szybkie cięcie złe, zbyt późne również
Często bywa na rynkach tak, że po niektórych wydarzeniach oczekuje się czegoś „wow”, co rozrusza handel i wywoła dużą zmienność, szczególnie gdy trwa wakacyjny marazm. Tyle tylko, że wczoraj taki balon oczekiwań urósł na bazie wystąpienia szefa Fed przed Komisją Senacką. I chyba ktoś zapomniał, jak wybornym taktykiem jest prezes Powell, który nie raz nie dwa udowodnił wszystkim, że bank centralny na jego czele nie ma za zadania wzbudzać sensacji na rynkach i pewnie wielu powinno się od niego uczyć. Prezes Fed był bardzo zdawkowy w swoich słowach, twierdząc, że ścieżka spadku inflacji musi się utrwalić, żeby można było myśleć o działaniach na stopach procentowych. I tak naprawdę tyle istotnego, nie dziwi więc fakt, że szansa na cięcie stóp o 25 pkt bazowych we wrześniu niemal się nie zmieniła i oscyluje wokół 70%. Kosmetyczny ruch miał też miejsce na EUR/USD, który utrzymuje się nad poziomem 1,08.
NZD obrywa
Przy dość płaskim handlu na rynku FX dziś zwraca uwagę słabość NZD, który traci do niemalże całego koszyka głównych walut. Jest to pokłosie posiedzenia RBNZ i może nie tyle samej decyzji, która utrzymała stopy procentowe bez zmian na poziomie 5,50%, ile późniejszej komunikacji. Chodzi o to, że Bank Nowej Zelandii wskazuje, że presja inflacyjna w drugiej połowie powinna się zmniejszać, a CPI ma wrócić w przedział od 1% do 3%. Pozwoli to na otwarcie drzwi pod nazwą „obniżki stóp” i właśnie ta kwestia zdecydowała, że NZD traci. Rynek dyskontuje już dostosowanie kosztu pieniądza, które skutkuje właśnie osłabieniem waluty. Pierwszego cięcia stóp RBNZ ma dokonać w październiku według oczekiwań rynku. Nowozelandzka waluta traci dzisiaj do USD ponad 0,6%, a podobne poziomy deprecjacji obserwujemy do euro, franka szwajcarskiego czy po sąsiedzku do australijskiego dolara.
Kolejny raz
Utrzymywanie się nad poziomem 1,08 głównej pary walutowej świata pozwala krajowej walucie zakotwiczyć się na niskich poziomach, choćby w relacji do wspólnej waluty. EUR/PLN jest bliski testu wsparcia na 4,25, USD/PLN z kolei dość blisko 3,90. Dzisiaj kalendarz makro jest w iście wakacyjnym trybie i nie zawiera zbyt wielu pozycji, które mogłyby rozruszać handel. Warta uwagi inflacja CPI z Państwa Środka, która wyniosła raptem 0,2% r/r przy oczekiwaniach dwukrotnie wyższych. Dzisiaj znów swoje zeznanie ma szef Fed (tym razem przed inną Komisją), wydaje się jednak, że wiara w to, iż padną konkrety, bądź zmieni się sposób komunikacji od tej z wczoraj, jest dość nikła. Niemniej jednak o godz. 16.00 warto na to przesłuchanie zwrócić uwagę, gdyż nieco większa zmienność może się pojawić.
BITCOIN WZROSTY ale jako KOREKTA i potem dalsze SPADKIBTC ładnie chodzi i dużo wcześniej rozpracowujemy go gdzie będzie podążał i jak się będzie zachowywał. Na chwilę obecną mamy dwie strefy nadrzędną na spadki i tam ja będę szukał wejścia na Short i małą strefę na UP - Zapraszam do obejrzenia i podbicia analizy.
BTC - wyłamanie i realizacja podwójnego szczytuNajpierw wyglądało to na zwyczajną korektę pod kontynuację i ath przez halving ale nie ma lepszego momentu na "ubranie" retaila niż wielkie oczekiwania i naiwność, że coś będzie powtarzalne w nieskończoność. Dzisiaj jest dobra okazja z racji, że USA nie handluje co jutro może wywołać większą panikę i margin calle u inwestorów. Krypto od jakiegoś czasu jest pierwszym wyznacznikiem zmiany sentymentu globalnie i +/- miesiąc wcześniej zaczyna ruch niż indeksy. Celuję w rejon 44k $ i realizację podwójnego szczytu który od tygodni świta mi po głowie.
Waluty pod dyktando indeksów koniunkturyPoniedziałek mijał pod dyktando indeksów PMI dla przemysłu. W wielu gospodarkach finalne dane okazywały się lepsze od wstępnych, ale poziomy, na których jesteśmy, nie napawają optymizmem. W tle spadek inflacji w Niemczech i słuszne dyskusje, co dalej zrobi EBC.
Indeksy PMI w Europie
Finalny odczyt indeksu PMI dla strefy euro okazał się lepszy od oczekiwań o 0,2 pkt. Jest to raczej nagroda pocieszenia, bo ciężko się cieszyć z wyniku 45,8 pkt. To zresztą drugi najgorszy rezultat od początku tego roku. Jest to też zresztą istotnie poniżej 50 pkt oddzielającego przewagę odpowiedzi negatywnych od pozytywnych. Wczorajsze umocnienie euro było zatem bardziej napędzane uspokojeniem po wyborach we Francji, które nie zakończyły się wyraźnym zwycięstwem, nielubianego przez inwestorów i uważanego za skrajnie prawicowy, Frontu Narodowego Marine Le Pen.
Dane z Polski
Indeks PMI z Polski nie odbiega znacząco od wyników europejskich. Osiągnęliśmy wynik równe 45 pkt. Jest to również lepiej od oczekiwań, ale z tego 0,1 pkt różnicy względem prognoz naprawdę nie ma co się cieszyć. Czerwiec zamykamy zatem z tym samym wynikiem co maj i tym samym jest to drugi najgorszy wynik od października zeszłego roku. Możemy żartować, że marudzenie jest naszą cechą narodową, ale jeżeli u menedżerów odpowiedzialnych za zamówienia dominuje pesymizm, to przekłada się to na gospodarkę realną. Nie może zatem dziwić, że po tych danych złoty był w odwrocie. Jeszcze rano cieszyliśmy się z kolejnego zejścia w ciągu ostatnich dni kursu euro poniżej 4,30 zł. Wieczorem z kolei obserwowaliśmy, jak ten sam kurs euro przekracza 4,32 zł.
Co mówi nam niższa Inflacja w Niemczech
Poznaliśmy wczoraj dane na temat inflacji za Odrą. Analitycy oczekiwali spadku do 2,3%, po tym jak w maju widzieliśmy odbicie do poziomu 2,4%. Wyszło nawet lepiej dla portfeli naszych zachodnich sąsiadów. Wynik 2,2% to trzeci taki rezultat w tym roku, po marcu i kwietniu i jednocześnie jest to najniższy poziom od początku fali wysokiej inflacji. Szybciej spadająca inflacja pozostawia oczywiście więcej miejsca EBC na obniżki stóp procentowych. Najbliższe decyzyjne posiedzenie będziemy mieli już 18 lipca. Dotychczas dominowała koncepcja, że po czerwcowej decyzji Bank będzie czekał na reakcje rynków, ale obecne dane nie pozostawiają takiej konieczności. Wygląda na to, że po majowym efekcie jojo strefa euro wraca na drogę spadków. Z gospodarek strefy euro wzrost cen w czerwcu zanotowała Belgia i Holandia. Spadki widzimy z kolei w Austrii, Francji, Hiszpanii i Niemczech. W rezultacie niedługo oczekiwania mogą skręcić w stronę kolejnej obniżki, a to z kolei może dalej ciążyć kursowi euro. Dzisiaj poznamy indeks łączny dla strefy euro.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
11:00 – strefa euro – inflacja konsumencka,
15:30 – Kanada – indeks PMI dla przemysłu.
Ropa - koniec korektyKurs ropy zszedł o wiele niżej niż zakładałem, wrócił do kanału trendu aż na około 2 miesiące. Widać jednak, że MA200 trzyma od ponad roku i kurs mocno go respektuje. Teraz, widząc kolejne wybicie kanału dodatkowo poparte średnimi kroczącymi sygnał dla mnie jest dużo pewniejszy. Uważam że do jesieni i wyborów w USA podejdzie pod 100$ gdyż jest dyskontowane zwycięstwo Trumpa (który jest zdecydowanie za paliwem kopalnym i ciężkim przemysłem).
Kapitał ucieka za oceanKolejne dni znów pokazują siłę amerykańskiej waluty. Tak jak powodem osłabienia były oczekiwania względem stóp procentowych, tak ich zmiana teraz pomaga. W tle drożeje ropa a Nowa Zelandia kończy cykl podwyżek stóp.
Dolar znów zyskuje
Amerykańska waluta jest najsilniejsza względem euro od połowy marca. Po tym, jak jeszcze miesiąc temu za euro trzeba było zapłacić 1,11 dolara, dzisiaj jest to już niemal 1,07 dolara. Jednym z powodów jest zmiana oczekiwań względem stóp procentowych za oceanem. Jeszcze nie tak dawno dominował scenariusz trzech obniżek do końca roku. To właśnie z tego powodu kapitał powoli opuszczał stany. Teraz mówi się o zaledwie jednej, co z kolei wpływa coraz korzystniej. W połączeniu z przyzwoitymi danymi dolar umacnia się pomimo problemów politycznych z limitem zadłużenia.
Ropa najdroższa od początku maja
Ceny ropy naftowej wciąż są jednymi z najniższych w ostatnich kwartałach. Wczoraj jednak mieliśmy kolejny ich wzrost. Jednym z powodów były wczorajsze dane o zmianach zapasów ropy naftowej. Spadek o 12,45 mln baryłek w ciągu tygodnia to duże zaskoczenie dla rynków. Tym bardziej że prognoza zakładała delikatny wzrost. Wygląda na to, że Amerykanie znów uwalniają rezerwy na rynek by zdusić ceny. Warto zwrócić uwagę, że jest to ekwiwalent niemal jednodniowej produkcji USA. By lepiej oddać skalę, jest to niemal 2% światowej produkcji w ciągu tygodnia, czyli bardzo duża ilość surowca, której ubyło z magazynów. Tak duży spadek zapasów spowodował spekulacje, że może USA będą odkupywać surowiec, więc zaczęło się kupowanie a cena rosła.
Nowa Zelandia podnosi stopy procentowe
Zgodnie z oczekiwaniami Królewski Bank Nowej Zelandii podniósł dzisiaj w nocy stopy procentowe. Podwyżka z 5,25% na 5,5% była zgodna z oczekiwaniami rynków. Niespodzianką była natomiast twarda zapowiedź zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych. Powodem jest spadek tempa wzrostu cen, czyli modna ostatnio w mediach dezinflacja. Jaki wpływ miał na rynki ten komunikat? Pomimo podwyżki stóp (czyli czegoś co powinno wesprzeć dolara nowozelandzkiego) mieliśmy do czynienia z gwałtownym osłabieniem waluty. Jeszcze przed decyzją jeden USD był wart okrągłe 1,6 NZD. Po kilku godzinach kurs ustabilizował się w okolicach 1,640, czyli 2,5% straciła na wartości waluta Nowej Zelandii.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
13:00 – Turcja – decyzja w sprawie stóp procentowych,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
Srebro - kończy korektęW ubiegłym tyg. podałem 2 propozycje odnośnie srebra na ten tydzień (analizy w powiązanych). Zmiana sentymentu rynku nieco przeciąga się w czasie ale dzisiejsze dane inflacyjne mogą coś w końcu zapoczątkować. Widzimy, że euforia na początku sesji wyciągnęła SPY na nowe ATH co szybko zostało zgaszone podażą głównie z sektora AI. Dlatego podtrzymuje swoje założenia, że powoli kapitał "przechodzi" z przegrzanego sektora półprzewodników/AI do m.in złota oraz srebra które są obecnie dość zapomniane i relatywnie wyprzedane. Możliwy jest jeszcze test 28$, gdzie będzie można dobrać akcji spółek po lepszej cenie. Za TP przyjmuję w tej fali 35$. A potem dalsza analiza.
ZŁOTO - SHORT - XAUUSD /// SMC Nie ma co, szaleć na złocie i łapać szybkie skalpy.
Zdecydowanie wolę swoją sprawdzoną strategie na dłuższe trady.
Tutaj wygląda dla mnie fajnie, Order Blok na sell w okolicach 2330 - 2335.
Tutaj właśnie rozstawiam pozycję SELL - 2330 SL ponad Liqudity - 2337,50.
Przewiduje że złoto może dobić właśnie do OB, praktycznie pod Liqudity lub zrobić tzw Liquid grab i runąć w dół.
Jest powyżej order bloku FVG utworzony na 1godzinówce, który prędzej czy później będzie wypełniony, ale myślę, ze najpierw rozegra się scenariusz poprzez grabnięcie płynności w okolicach 2337 - potem zjazd w doł w okolice 2294 by również tam zgarnąć dużą płynność i pójsć w górę do wypełnienia FVG na 1godzinówce.
Chyba, że wydarzenia mocną wpłyną na cene i będą dalsze głębsze spadki, wtedy bardzo możliwe jest również, próba wypełniania FVG miesięcznego, który utworzył się na 2277 do okolic 2231. Ale ten drugi scenariusz, raczej uważam za mało pradowpodobny.
To co, ustawiam pozycję oczekującą i zobaczymy co przyniesie czas :)
Chcecie więcej takich przemyśleń i analiz SMC ?
Zostawcie komentarze.
Karuzela na złotym – Komentarz walutowy z dnia 26.06.2024Lepsze dane zza oceanu spowodowały, że kapitał znów ucieka do USA. W rezultacie tego ruchu polski złoty jako waluta jednak bardziej ryzykowna niż euro traci na wartości więcej od wspólnego europejskiego pieniądza. W Kanadzie wzrost inflacji może oddalić obniżki stóp procentowych.
Dane z USA
Wczorajsze popołudnie upływało pod dyktando oczekiwania na dane z USA. Nie były to najważniejsze odczyty tego tygodnia, ale w taki dzień jak ten wtorek były to najważniejsze dane. Zaczęło się od indeksu cen nieruchomości. Widać było dość niepokojącą tendencję. Ceny w największych metropoliach rosną coraz szybciej, za to ogólny poziom cen ledwo wzrasta. Drugim ważnym odczytem był indeks zaufania konsumentów – Conference Board. Okazał się on lepszy od oczekiwań. Delikatnie, ale zawsze. 100,4 pkt to drugi najsłabszy wynik w ciągu ostatniego roku, ale nadal lepiej od oczekiwań, mówiących o okrągłych 100 punktach. W rezultacie widać było kolejne umacnianie się dolara względem euro. Lepsze dane powodują, że amerykańska waluta znów zbliża się do testowania ostatnich maksimów kursowych.
Złoty w odwrocie
Umocnienie dolara nie pozostało bez wpływu na polską walutę. Mocniejszy zielony zassał bowiem kapitał z innych stron świata. W rezultacie dostało się również polskiemu złotemu. W rezultacie pomimo tego, że wczoraj oglądaliśmy, jak kurs euro spadł poniżej 4,30 zł i testował poziom 4,29 zł, dzisiaj oglądamy znów okolice 4,31 zł. Warto natomiast zwrócić uwagę, że podobne ruchy widzimy zarówno na koronie czeskiej, jak i na forincie węgierskim. Skoro cały region jest wyraźnie w odwrocie, przypisywanie powodów do czynników zewnętrznych wydaje się tym bardziej zasadne.
Inflacja w Kanadzie przyspiesza
Analitycy spodziewali się spadku wskaźnika inflacji w ujęciu rocznym w Kanadzie z 2,7% do 2,6%. Okazało się jednak, że nie tylko nie spadł, ale wręcz wzrósł do 2,9%. Nie są to oczywiście poziomy, które budzą niepokój jak te, które oglądaliśmy jeszcze dwa lata temu. Są to jednak okolice, które stawiają pod znakiem zapytania dalsze ruchy w ramach polityki monetarnej. Wolniej spadająca inflacja jest bowiem powodem, by dłużej utrzymywać wysokie poziomy stóp procentowych. W rezultacie wczorajsze dane przełożyły się na lekkie umocnienie dolara kanadyjskiego. Inwestorzy walutowi lubią bowiem wyższe stopy procentowe.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
16:00 – USA – Sprzedaż nowych domów.
Celinka - raz jeszczeCLN nie ma łatwego życia....nie mniej uważam, że po ostatnich newsach w sprawie wyników badań klinicznych CPL 116 i przyszłości Falkieri stawia mnie ten walor na baczność. Jeśli chodzi o stronę techniczną, to sądzę, że może kreślić formację spodka, chociaż brak jej wykończenia. Brak też pokonania górnej granicy kreślonego trójkąta. Pewne wskazówki płyną z analizy wolumenów.....
Myślę, że jest to ciekawy walor dla cierpliwych.
To nie jest rekomendacja - tak widzę ten walor
AMZN - w drodze na 240$Kurs konsoliduje na wieloletnim oporze i jednocześnie ATH więc mało prawdopodobne są spadki w takim wypadku. Mamy na wykresie trójkąt zwyżkujący i wygląda to na przygotowywanie silnej bazy pod wybicie w rejon 240$. Sądzę, że część kapitału z przegrzanych półprzewodników przejdzie m.in. Zamknięcie dziennej świecy powyżej 190$ powinno mocno przyspieszyć ruch i w połowie sierpnia zobaczymy 240/250$.
Koniunktura w Europie poniżej oczekiwańStrefa euro nie radzi sobie z wychodzeniem ze spowolnienia, wywołanego wysoką inflacją. Co ciekawe, znacznie lepszy jest optymizm w Wielkiej Brytanii, pomimo negatywnego wpływu brexitu, nie mówiąc już o USA. W tle kolejne przeceny na rynku kryptowalut.
Indeksy PMI w Europie zawiodły
Piątkowe dane z indeksów PMI nie zachwyciły analityków. Subindeks dla przemysłu spadł do poziomu 45,6 pkt, czyli najniższego od grudnia zeszłego roku. Warto pamiętać, że 50 pkt to granica, która rozdziela przewagę odpowiedzi pozytywnych i negatywnych. Ostatni raz indeks przemysłowy miał przewagę pozytywnych wskazań dokładnie dwa lata temu. Lepiej wypadł subindeks dla usług, ale w dalszym ciągu były one zauważalnie słabsze od oczekiwań. Rezultatem tych danych była kolejna już w ostatnich dniach przecena euro względem dolara. Kurs po raz kolejny zaatakował poziom 1,06750 na EURUSD, czyli najniższe poziomy kursu euro względem kursu dolara od początku maja.
Dane od Anglosasów
Kontrastem dla danych z kontynentalnej Europy były rezultaty w Wielkiej Brytanii i USA. Nie były to idealne odczyty, bo w Wielkiej Brytanii subindeks dla usług nie osiągnął oczekiwanych poziomów. Jednak ten ważniejszy – przemysłowy – delikatnie przekroczył oczekiwania. W USA z kolei obydwa indeksy wypadły powyżej oczekiwań. Co więcej, zarówno dla usług, jak i dla przemysłu w obydwóch krajach poziomy znajdują się powyżej 50 pkt, co pokazuje optymizm ankietowanych. To z kolei rysuje potencjalnie lepsze perspektywy na przyszłość dla tych regionów.
Kryptowaluty w odwrocie
Od trochę ponad dwóch tygodni trwa ruch korekcyjny na kryptowalutach. W przypadku bitcoina oznacza on przecenę ze szczytów na niemal 72 000 dolarów do poziomów około 62 000. Kryptowalutom ciąży obecnie głównie opóźnienie obniżek stóp procentowych za oceanem. Jest też kwestia silnego dolara. Kryptowaluty często utrzymują podobnie jak surowce ceny w walutach lokalnych, więc umacniający się dolar obniża efektywne ceny dolarowe. Warto natomiast zwrócić uwagę, że przy tak silnych ruchach mamy do czynienia z jeszcze jednym ważnym mechanizmem. Im mocniej spada cena, tym większa presja na zamykanie zleceń na wzrosty. Z kolei zamykanie tych zleceń przez inwestorów pogłębia spadki. W rezultacie ten sam mechanizm, który jeszcze niedawno napędzał wzrosty, obecnie potęguje spadki.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
EURPLN będzie osłabienie złotówki ale tylko krótkoterminowe EURPLN - Jak dokładnie się przyjrzymy to mamy widoczne osłabienie trendu spadkowego - ostatni impuls bardzo słaby w dodatku mamy wybicie kluczowego wierzchołka co może sugerować że cena z zielonej strefy 4.294 może pojechać do góry i osłabić złotówkę
BITCOIN NA KRAWĘDZI PRZED PANIKĘ!?!BTC Omawiam dla was już od dłuższego czasu.
Struktura jest z interwału D1 pro spadkowa - wybity kluczowy dołek i zrobiony OVB to przyczynia się że możemy mieć globalne większe spadki.
Obecnie dotarliśmy do zielonej strefy gdzie jeżeli cena nie zawróci to dostaniemy nawet zjazd poniżej 48k
Teraz w zielone będziemy szukać sygnału na UP i odreagowanie spadków
Złoto - LONGZłoto wygląda fajnie i ostatnie dni, jest mocno przewidywalne.
Tym razem, wygląda, jakby chciało zejść do OB, zaznaczonego na TF 1h. BY następnie wrócić się do FVG na TF 1h, aby go wypełnić i podlecieć do OB sprzedażowego, który również ładnie się uformował.
Czy tak będzie? sprawdzimy już za kilka dni.
SVM - srebro na zmianę sentymentu rynkuSrebro i złoto zostało nieco zapomniane mimo całkiem niedawnego rajdu obu tych metali. Jak wskazują dane brokerów zainteresowanie względem "mag 7" praktycznie nie istnieje. Sektor półprzewodników i AI jest tak przegrzany, że sugerowałem od kilku dni shortowanie NASDAQ:NVDA - co jak widać sprawdziło się idealnie(analiza w powiązanych). Odpływ kapitału z tych spółek przy głębszej korekcie raczej zostanie przekierowany właśnie do metali. Stąd moja propozycja spółek - NYSE:AG AMEX:SVM i NYSE:PAAS .






















