PKN: szanse na wzrost intra, ale ograniczony przez flagę pro S PKN w ostatnich dniach w pocie czoła odrabiał teren po wcześniejszym mocnym spadku z luką z początku grudnia.
Obecnie można dostrzec na rynku zarys pro spadkowej flagi na wykresie godzinowym. Z drugiej jednak strony można też zauważyć możliwości wzrostowe Byków w ramach takiej struktury flagi.
Tak się bowiem składa, że rynek może obecnie zmierzać w kierunku 88,50-88,60 (wg kwotowania kontraktów CFD na PKN), gdzie znajduje się górne ograniczenie owej flagi.
Wehikułem, który może doprowadzić do ruchu w tym kierunku, jest wariant formacji 121, której wybicie w górę mogłoby z kolei zostać zapewniona za pomocą mniejszej formacji 121. Zasięg tej mniejszej formacji znajduje się w okolicy 87,30.
Problemem może być jednak opór położony między 85,70 a 87,20. Tak się składa, że w ostatnich godzinach piątkowej sesji kurs przebywał w obrębie tego oporu, a zasięg wspomnianej mniejszej formacji 121, która miałaby przyczynić się do ruchu wyżej, w kierunku 88,50-60 znajduje się bardzo blisko górnej bandy tego oporu.
Tak więc mimo ewentualnego pójścia Byków za ciosem i prób realizacji formacji 121 (większej i mniejszej) może to nie wystarczyć do wspomnianego na wstępie ruchu na północ. Wydaje się jednak, że są na to realne szanse.
WIG 20
PKO BP: dwa przeciwstawne scenariuszeDwa ciekawe, a zupełnie przeciwstawne sobie scenariusze, można wyznaczyć w odniesieniu do PKO BP.
Widzimy, że rynek znajduje się od dłuższego czasu w konsolidacji, która kształtuje się w formie trójkąta zwyżkującego. Można również dostrzec w ramach tej konsolidacji zarys prostokąta. Wybicie z tej konsolidacji wymaga w zasadzie breakout-u (wyłamania). Rynek bowiem wielokrotnie podchodził pod opór i schodził do wsparcia, nie mogąc sobie z nimi poradzić.
Tak więc wydaje się, że jeśli w sposób zdecydowany Niedźwiedzie wybiją się poniżej 34,15-34,20 (wg kwotowania kontraktów CFD na PKO BP), to mogą iść nie tylko do dołków w okolicy 33,22, ale również próbować realizować zasięg dużego trójkąta zniżkującego, który wypada w rejonie 30,10.
Z kolei, gdyby doszło do zupełnie przeciwnej akcji w postaci wyłamania przez Byki oporu w okolicy 35,59-35,81, to rynek mógłby przy okazji wybić znajdujący się wyżej (między 36,60 a 35,80) obszar cenowy poszerzający zaporę podażową, a potem mógłby zmierzać przynajmniej w kierunku 37,08-37,33.
Co ciekawe, w tym ostatnim miejscu znajduje się nie tylko równość korekt mniejszych na wykresie dziennym, ale i węzeł di Napolego, czyli zniesienia Fibo 38,2% i 61,8% położone w bezpośredniej bliskości siebie.
CDR: czy Byki rzeczywiście odniosły poważne straty? W piątek, można powiedzieć, wszystko kręciło się wokół CDR. Z perspektywy całej sesji należałoby spojrzeć, jak wygląda stan boju między podażą a popytem.
Otóż, rynek tego waloru mimo głębokiego spadku na otwarciu zdołał - co warto zauważyć - pozostać w kanale wzrostowym na interwale dziennym, gdyż minimum białego korpus dziennego z piątku (nie zaś tylko cień świecy dziennej) utrzymał się w obrębie tego kanału.
Ponadto Bykom udało się również utrzymać na zamknięciu świecy dziennej w obrębie równości korekt na D1. To był kolejny sukces popytu.
Można powiedzieć, że do kompletu potencjalnych sukcesów w tak trudnej sytuacji wyjściowej brakuje jedynie wybicia w górę szerokiej zapory podażowej, która kształtuje się między poziomem 270,70 a 262,00 (wg kwotowań akcji CDR).
Jeśli Byki na zamknięciu jednej z kolejnych świec dziennych poradziłyby sobie również z tą przeszkodą, to można by powiedzieć, że popyt wrócił w pełni do gry.
Warto przy tym zaznaczyć jeszcze jedną istotną kwestię. Otóż maksima piątkowej sesji wypadają tam, gdzie znajduje się połowa piątkowej luki otwarcia. Tak więc, gdyby wchodzić w jeszcze głębszą analizę przeszkód leżących na drodze Byków, to należałoby dodatkowo odnotować, że owa połowa luki również wymaga pokonania.
Tyle, że jeśli Byki uporają się z wspomnianą wcześniej przeszkodą w postaci szerokiej strefy oporu miedzy 270,70 a 262, to tym samym jednocześnie wybiją połowę luki.
Jeśli zaś połowa luki stałaby się przez dłuższy czas (kolejne dni) przeszkodą nie do pokonania przez Byki, to oznaczałoby to poważniejsze problemy popytu.
PZU:czy Byki skorzystają w pełni z wybicia ważnego węzłaFibo? Kurs PZU znalazł się w bardzo ciekawym miejscu. Rynek wybił bowiem w poniedziałek - mocnym białym korpusem dziennym - trudny opór w postaci węzła Fibonacciego, złożonego z istotnych zniesień 61,8% i 161,8% na poziomie 41,12-24 (według kwotowania kontraktów CFD na PZU).
Obecnie - jeśli nie nastąpi trwałe cofnięcie poniżej wskazanego wyżej węzła Fibo - kurs może podchodzić pod zniesienie 78,6% na poziomie 42,84, gdzie (w pobliżu) - co ważne - znajduje się jednocześnie zasięg formacji odwróconej głowy z ramionami utworzonej w ramach konsolidacji na niższych poziomach cenowych.
Gdyby tak faktycznie się stało, tzn. gdyby kurs zrealizował zasięg oRGR-u, to nie można wykluczyć podejścia nawet wyżej, do ok. 43,79. Tam bowiem znajduje się zniesienie 88,6% i potencjalny punkt zwrotny D formacji XABCD pro spadkowej typu Nietoperz (Bat pattern).
Jeśli jednak rynek wybije się teraz w dół, poniżej wspomnianego węzła Fibonacciego - co na razie przynajmniej wydaje się mniej prawdopodobne - to może dojść jednocześnie do wybicia na południe z klina zwyżkującego na wykresie dziennym. To mogłoby doprowadzić najpierw do zniżki do okolicy poziomu 39,40 (gdzie z kolei znajduje się linia szyi formacji oRGR), a potem niżej, w kierunku 38,20-50.
JSW: Byki próbuja bronić ważnego miejsca(dwa główne scenariusze)JSW najpierw wybiło się w górę z konsolidacji, która pierwotnie wpisywała się w schemat trójkąta symetrycznego (o którym pisałem w poprzednim wpisie, załączonym poniżej), a potem przekształciła się we flagę pro L na H1.
Po realizacji zasięgu flagi kurs podszedł pod zniesienie 61,8% oraz pod równość korekt na D1, a później mocno się cofnął spod ostatnich maksimów na poziomie 25,48 (wg kwotowań kontraktów CFD na JSW) .
(SCENARIUSZ 1) Obecnie - jeśli Byki się utrzymają (o co naprawdę nie będzie łatwo!) nad poziomem 21,44-70, gdzie mamy równość małych korekt na D1, to mogą realizować (na razie tylko potencjalną) formację 121 pro L, która mogłaby wynieść kurs do strefy oporu na między poziomem 27,19 a 28,20, gdzie mamy także zniesienie 78,6% (27,60). W tym ostatnim miejscu można też mówić o punkcie zwrotnym D potencjalnej formacji pro spadkowej XABCD.
(SCENARIUSZ 2) Jeśli zaś Byki nie utrzymają poziomu 21,44-70 i tym samym zanegowana zostanie wspomniana wcześniej potencjalna formacja 121 pro L - z czym trzeba się poważnie liczyć - to kurs mógłby schodzić przynajmniej do 18,37-82.
PeKaO S.A. może wybić kluczowy opór i ruszyć znacznie wyżejPeKaO S.A. znalazło się w bardzo kluczowym miejscu. Byki mocno zaatakowały zaporę popytowo- podażową w rejonie 103-105,00, wzmocnioną dodatkowo zniesieniem Fibo 61,8%.
Jednocześnie doszło do wybicia w górę linii szyi formacji głowy z ramionami na wykresie dziennym. Jej zasięg wypada około poziomu 114,60-70, tym samym znajduje się nad ostatnimi maksimami na D1, które z kolei przypadają w rejonie 113,85(według kwotowań kontraktów CFD na PeKaO S.A.).
Jeśli Byki przedrą się przez wspomnianą na wstępie zaporę, na co dużo wskazuje, to mogą dotrzeć przynajmniej do rejonu 107,80-109,00, gdzie mamy kolejną zaporę popytowo-podażową - aczkolwiek o mniejszym znaczeniu - wzmocnioną zniesieniem 78,6%.
W tym miejscu można by mówić też o punkcie zwrotnym potencjalnej formacji pro spadkowej XABCD.
Oczywiście, cofnięcie się kursu już spod pierwszej zapory w rejonie 103-105,00 - co na razie wydaje się mniej prawdopodobne - i zejście poniżej linii szyi formacji RGR (obecnie na poziomie 102,00) oznaczałoby zaś kłopoty popytu i pewnie spadek przynajmniej do 98,30-99,00.
KGHM: dwie flagi pro wzrostowe na H4 na straży BykówNa KGHM na interwale H4 możemy dostrzec dwie kolejne, następujące po sobie flagi pro wzrostowe: jedną większą, a drugą mniejszą. Zasięg tej pierwszej można szacować na poziom 102,80-90 (według kwotowań kontraktu CFD na KGH).
Zasięg w tej drugiej to ok. 101,50-60 (zaś przy braniu pod uwagę minimalnego zasięgu: ok. 100,60).
Warto przy tym zwrócić uwagę, iż jeśli się spojrzy się na wykres tygodniowy, którego tu nie pokazuję, to maksymalny ruch wzrostowy mógłby dotrzeć do strefy 103,90-106,60. Na 103,90 znajduje się bowiem punkt zwrotny D potencjalnej formacji pro spadkowej XABCD typu Gartley, a na poziomie 106,60 maksima dużego czarnego korpusu z końca czerwca. Te dwa poziomy mogą być ograniczeniem dla obecnego wzrostu.
Przedwczesnym - i mniej w tej chwili prawdopodobnym - zastopowaniem zwyżek mógłby natomiast zakończyć się powrót do wnętrza mniejszej flagi (poniżej 96,50 obecnie), a potwierdzeniem osłabienia Byków byłoby w tym przypadku zejście poniżej jej mediany (obecnie na poziomie 94,70).
Kontrakty na WIG20 po wybiciu oporu z szansami na dłuższy ruchKontrakty terminowe na WIG20 wybiły wczoraj istotny opór na wykresie dziennym w okolicy 2220. Tam znajduje się równość korekt na D1 oraz zniesienie 61,8% spadków, które były zainicjowane w lipcu.
Obecnie można się liczyć z realizacją flagi pro wzrostowej na H4/D1 o zasięgu na poziomie ok. 2257. Nieco wyżej, w rejonie 2268-79, znajduje się węzeł Fibonacciego, złożony ze zniesień 61.8% spadków rozpoczętych w styczniu oraz 78,6% spadków wspomnianych wcześniej, zainicjowanych w lipcu.
Zwracam uwagę, że jeśli rynek przedrze się przez te opory w strefie 2250- 80, to może zmierzać nawet do strefy 2330-80. Wynika to między innymi z faktu, iż powiększanie ruchu wzrostowego oznaczałoby coraz głębsze penetrowanie wielkiej flagi pro spadkowej na wykresie tygodniowym (o zasięgu 1860+, a nawet 1820+), której realizacja została - przynajmniej na razie - obroniona przez Byki za pomocą podwójnego dna na D1/W1.
Wcześniejszy powrót kursu do tej flagi i coraz mocniejsze zagłębianie się teraz do jej wnętrza dawałoby możliwość podejścia pod jej medianę, która znajduje się w rejonie wspomnianego oporu, położonego w okolicy 2330-80.
Sytuacja by się zmieniła na korzyść Niedźwiedzi, jeśli wkrótce (na razie rynek walczy w rejonie oporu intra 2229-33 wzmocnionego zniesieniem 50% spadków na D1 rozpoczętych w styczniu na poziomie 2234) - lub po odbiciu od strefy 2250-80 - zeszlibyśmy na dłużej pod wybity wczoraj opór (obecnie wsparcie) w rejonie 2220.
Kontrakty na WIG20 doszły do ważnego wsparcia,jest ono zagrożonePiątkowe zejście kursu FW20 w pobliże 2150 ucieszyło mocno podaż, gdyż w tym momencie zaczęło poważnie być zagrożone wsparcie w tym rejonie, szczególnie, że zamknięcie na fixingu miało miejsce poniżej 2170. To oznaczało bowiem, że rynek wybił równość korekt na wykresie dziennym oraz linię szyi formacji RGR na H4, których wcześniej próbował bronić. Był to kolejny sukces Niedźwiedzi w ostatnich dniach.
Zwiększyło to szanse podaży na ruch kierunku 2100 i niżej (kluczowa zapora popytowa znajduje się w obszarze cenowym między 2010 a 2050). Pamiętajmy jednak, że równość nieco większych, zmodyfikowanych korekt (z uwzględnieniem dolnego cienia świecy dołkowej) na interwale dziennym wypada w okolicy 2150, czyli w rejonie wsparcia wspomnianego na wstępie. Tak więc nie jest to sytuacja jeszcze kompletnie dramatyczna dla Byków, choć pozycja popytu się zauważalnie pogorszyła.
DINO PL z szansami na powiększenie odbicia wzrostowegoNa dzisiejszej sesji kurs DINO Polska wystrzelił przed południem w górę, wybijając przy tym lekko spadkowy kanał na wykresie godzinowym. Odbicie na północ o tyle było spodziewane, że wykres z punktu widzenia interwału dziennego dotarł do istotnego wsparcia, wzmocnionego równością korekt.
Z punktu widzenia interwału godzinowego warto też zauważyć, że możemy mówić o próbie tworzenia formacji spodko-podobnej, do której w tej chwili dobudowywane jest ucho. Ta koncepcja będzie aktualna, jeśli w najbliższym czasie dojdzie do wąskiej konsolidacji w rejonie, w którym kurs przebywał dzisiejszego popołudnia.
Później mogłoby dojść do kolejnego mocniejszego ruchu na północ i ataku na rejon poziomu 140,00, gdzie mamy równość mniejszych korekt na H1. Gdyby (na dłuższą metę) również ta przeszkoda została pokonana w ramach powiększającego się odbicia, mogliby zmierzać do 147,30-148, 60, gdzie znajduje się równość większych korekt na H1 oraz zniesienie 61,8%.
Gdyby jednak sprawy potoczyły się zgoła inaczej i doszło wkrótce do wybicia przez kurs DINO PL minimów dzisiejszego dużego białego korpusu na wykresie H1, czyli zejścia kursu poniżej 133,00, to znaczyłoby, że Byk ma znów kłopoty.
CDR: jakie zasięgi techniczne potencjalnych wzrostów?CDR wpisuje się obecnie na wykresie godzinowym schemat trójkąta zwyżkującego (albo inaczej: trójkąta prostokątnego o nachyleniu pro wzrostowym). Zasięg wybicia z niego mierzony klasycznie można szacować na ok. 283,5. Zasięg wynikający z położenia linii równoległej do dolnej linii trójkąta w chwili obecnej znajduje się natomiast na poziomie ok. 280,0 (wg kwotowania kontraktów CFD na CDR). Warto jeszcze dodać dla doprecyzowania sytuacji na wykresie H1, że wspomniany trójkąt zwyżkujący można określić jako lekko “utrendowiony”, to znaczy że jego górny bok lekko się unosi w miarę zmian na osi czasu.
Z kolei patrząc z perspektywy wykresu dziennego, można się doszukać formacji 121, która została wybita w górę, a której zasięg wybicia można przyjąć, iż wypada na poziomie ok. 288,8. W tym wypadku warto dla doprecyzowania sytuacji powiedzieć, że tak zwany maszt tej formacji jest jednak dosyć specyficzny: pokrzywiony, mocno pofalowany. W związku z tym ta formacja na pewno nie jest modelowa. Nie zmienia to jednak zasadniczo postaci rzeczy, bo praktyka tradingowa mówi, iż tego typu formacje również mogą wypełniać tak ustalone zasięgi.
Aktualnie zdecydowanie mniej prawdopodobne jest wybicie ze wspomnianego na wstępie trójkąta w dół. Wtedy mielibyśmy do czynienia z próbą przekształcenia owego trójkąta w prostokąt i z szansą wybicia z kolei tego prostokąta dołem. W tym momencie jednak rynek bardzo wąsko konsoliduje tuż pod górnym bokiem trójkąta, tak więc jeśli wkrótce dojdzie do prób wybijania się kursu, to zapewne będzie to wybijanie w górę. Tak wygląda zwykle mechanika rynku w podobnych układach.
LOTOS bliski miejsca świetnie nadającego się na mocne odbicieKurs Lotosu zbliża się do ciekawego miejsca, w którym jest duża szansa na większe odbicie w górę. W rejonie poziomu 85,20-50 (według kwotowań kontraktów CFD na Lotos) znajduje się zgrupowanie dwóch zniesień Fibonacciego: 50% i 61 8% oraz równość dużych korekt na wykresie dziennym (OB). Ponadto mamy tam także barierę popytową, od której wcześniej odbijał się zarówno popyt, jak i podaż.
W dodatku kurs stopniowo zbliża się do dolnej linii kanału trendowego o charakterze wzrostowym. Można co prawda spodziewać się, że rynek ostatecznie będzie w stanie przebić tę zaporę, niemniej jednak takie zgrupowanie elementów wspierających popyt może doprowadzić do większego odbicia w kierunku zniesienia 38, 2% ostatnich spadków, a może nawet 61,8% lub 78,6%. Tak się bowiem często dzieje, że pierwsze fale, czy to spadkowe, czy to wzrostowe są mocno korygowane. W tym wypadku zaś obecna fala spadkowa jest właśnie pierwszą, po uprzednich mocnych wzrostach. Wzrosty te notabene sugerowaliśmy w w załączonym wpisie na temat Lotosu sprzed dwóch miesięcy.
JSW: dłuższy ruch coraz bliżej - dwa główne scenariusze Na JSW rysują się dwa podstawowe scenariusze. Obecnie kształtuje tam konsolidacja na wykresie godzinowym, która wpisuje się w schemat trójkąta symetrycznego, stopniowo wydłużająca się w czasie i przestrzeni. Bez względu na kierunek wybicia możemy mieć realizację większego ruchu.
Gdyby bowiem rynek wybił się w górę, to kurs może zmierzać do poziomu 27,60 (wg kwotowania kontraktów CFD na JSW), gdzie kształtuje się równość dużych korekt na wykresie dziennym oraz zniesienie 78,6% ruchu spadkowego zapoczątkowanego po wystąpieniu luki z końca sierpnia.
Jeśli zaś dojdzie do wybicia w dół z konsolidacji w postaci trójkąta symetrycznego, wspomnianej na wstępie, to możemy mieć realizację układu 121 opartego na równości mniejszych korekt na wykresie dziennym. Zasięg tej formacji wypada w okolicy 12,60-13,30.
Wydaje się, że im dłużej będzie trwała konsolidacja w formie trójkąta, tym większe szanse będą miały Niedźwiedzie na wybicie dołem. Jeśli zaś wkrótce nastąpi próba wybicia górą, to szanse Byków będą ciągle duże. Tak więc, podsumowując, w zależności od kierunku wybicia z trójkątnej konsolidacji będziemy mogli obserwować dłuższy ruch, bądź w stronę poziomu 27,60, bądź też w stronę poziomu 12,60-13,30.
PKO BP: szanse na wzrost po wybiciu kanału pro S i OB na H1PKO BP wybił w górę równość małych korekt (OB) na wykresie godzinowym oraz kanał lekko spadkowy na tym samym interwale. Obecnie może zmierzać w kierunku strefy 39,31- 39,54 (według kwotowania kontraktów cfd na PKO BP), złożonej z równości większych korekt na H1 oraz maksimum odbicia wcześniejszej korekty mniejszej. Po drodze na 38,70 mamy jeszcze zniesienie 61,8% ostatniego ruchu spadkowego na H1.
Zanim jednak to ewentualnie nastąpi, rynek się lekko wycofuje, co może być naturalną tak zwaną cofką do wybitej w górę równości mniejszych korekt (około 38,57) lub do wybitego w górę kanału spadkowego, o którym wcześniej pisałem (obecnie jego górne ograniczenie jest miedzy poziomem 38,30-38,43). Po tej cofce mogłoby dojść do ruchu na północ opisanego na wstępie.
Z perspektywy nieco szerszej (wykresu dziennego) wspomniany ruch wzrostowy mógłby uruchomić linię szyi dużej formacji (na razie tylko potencjalnej) odwróconej głowy z ramionami na D1, która to linia szyi znajduje się obecnie około poziomu 39,86. Zasięg formacji odwróconej głowy z ramionami, o którym oczywiście na razie trudno Bykom marzyć, kształtuje się natomiast w rejonie 44,05.
Gdyby jednak doszło do wybicia owej linii szyi oRGR-u na D1, to można by przynajmniej liczyć na podejście kursu pod opór w okolicy 41,50 –41,70. Tam znajduje się między innymi równość dużych korekt na wykresie dziennym, a w zasadzie równość wyodrębnionych ruchów wzrostowych na tymże wykresie dziennym (OB).
Sytuacja zmieniłaby się diametralnie, gdyby rynek - zamiast wspomnianej na wstępie jedynie cofki do wybitej w górę równości korekt i kanału lekko spadkowego na H1 – wszedł z powrotem do owego kanału i małego prostokąta OB. To by w praktyce oznaczało zagłębienie się kursu poniżej 38,30. Wtedy koncept wzrostowy należałoby chwilowo odłożyć “na półkę” :)
WIG20 z szansą na powrót do wzrostówNa wykresie blue chipów (FW20) wyrysował się ciekawy układ, który może wygenerować nowy impuls wzrostowy. Głównym argumentem za tym stojącym jest kumulacja istotnych, wewnętrznych zniesień Fibonacciego. Są to poziomy 50 – 61,8% mierzone od dołka A oraz C do szczytu w punkcie B. Kształt świec z sesji środowej i czwartkowej już sugerował możliwość wystąpienia lokalnego dołka. Jeżeli przeanalizujemy interwał 15 min to widać, jak podczas czwartkowej sesji test niższych poziomów odbył się na malejącym wolumenie, a potem podczas wzrostu kursu obrót również rósł. W piątek inwestorzy kontynuowali zwyżkę, ale zabrakło im siły do jej utrzymania. Może więc dojść do ponownego testu minimów, ale widzimy duże prawdopodobieństwo utworzenia się punktu zwrotnego w najbliższych dniach. Oczywiście wiele zależy od sytuacji na rynkach zagranicznych 😊
Więcej analiz na naszym blogu.
LPP:szykuje się ruch minimum 500-punktowy,na razie Byki przodująBardzo ciekawa sytuacja na LPP. Wzmaga się presja popytu, który napiera na rejon cenowy 8645-8713 (według kwotowania kontraktów CFD na LPP). Tam znajduje się równość wielkich korekt na wykresie dziennym, górne ograniczenie dużego kanału lekko spadkowego na D1 oraz punkt zwrotny ( D ) dużej formacji pro spadkowej XABCD typu: odmiana Nietoperza (dla niektórych tak zwany Leonardo).
Jeśli popytowi rzeczywiście uda się wybić ten opór, o którym mowa na wstępie, to może podchodzić pod poziom 9200. Po drodze ma jeszcze do zaliczenia poziom ok. 9080, gdzie znajduje się zasięg formacji podwójnego dna (również na wykresie dziennym). Z kolei na 9200 znajduje się maksimum wcześniejszego odbicia w ramach poprzedniej wielkiej korekty na D1, o równości której to korekty z bieżącą pisałem wyżej.
Jeśli jednak pobyt nie przebije się powyżej strefy 8645-8713, to może dojść do uruchomienia formacji XABCD pro spadkowej, wspomnianej wcześniej, co mogłoby prowadzić do ruchu w kierunku 7740-8000, a nawet do dołków w rejonie 6925. Ponadto zwracam uwagę, że obecne wzrosty wpisują się schemat klina zwyżkującego,co może sugerować, że obojętnie, kiedy dojdzie do spadków, to te spadki będą i tak dosyć intensywne. Tak więc zarówno w przypadku podejścia pod 9200, albo w razie odbicia w dół już teraz, od 8645-713, możemy mieć do czynienia z większym cofnięciem popytu.
PKN: podaż wywiera podwójną! presję,a Byki bronią podwójnego dnaBardzo ciekawa sytuacja na PKN. Trwa tam walka o pokonanie wsparcia w okolicy poziomu 101,00 (według kwotowań kontraktów CFD na PKN). W miejscu tym mamy do czynienia z linią szyi dużej formacji podwójnego dna na wykresie dziennym, która nie zrealizowała w pełni swego zasięgu.
Można powiedzieć, że realizację zasięgu formacji podwójnego dna (układu pro wzrostowego) zatrzymały - i staly się jej bardzo poważnymi “przeciwnikami” :) - formacje pro spadkowe XABCD (dwie jednocześnie!), utworzone również na interwale dziennym. Jedna z tych formacji to tzw. Motyl, a druga, większa - to odmiana Nietoperza lub tzw. Leonardo.
Warto też zwrócić uwagę że zanim doszło do obecnych spadków, wcześniej dwukrotnie testowany był punkt zwrotny (D) formacji XABCD. To doprowadziło do utworzenia podwójnego szczytu na H1 o zasięgu ok. 96,60-70. Wydaje się, że obecnie - jeśli dojdzie do skutecznego ataku podaży na wsparcie w okolicach 101,00 i jego wybicia – kurs może schodzić przynajmniej do zasięgu wskazanego podwójnego szczytu, a nawet - o ile rynek będzie nadal silny - stopniowo zbliżać się do wcześniejszych minimów na D1 w rejonie 85,00-87,00.
Takie spojrzenia analityczne wiąże się z tym, że duża formacja podwójnego dna (pro wzrostowa) nie zrealizowała zasięgu i gdyby doszło do zepchnięcia kursu pod jej linię szyi (utworzoną na 101,00), to mogłoby dojść do próby całkowitego zanegowania formacji , a tym samym ataku na minima tworzące owo podwójne dno. Jednocześnie byłoby to zrealizowanie, można powiedzieć, maksymalnych zasięgów formacji XABCD w puntach C tych formacji.
Gdyby jednak - mimo wszystko - rynek obronił wsparcie na D1, wynikające z linii szyi podwójnego dna na poziomie 101,00, to na dłuższa metę mogłoby dojść do próby powrotu do wzrostów i ponownej realizacji zasięgu formacji podwójnego dna.
Obecnie trwa konsolidacja między linią szyi podwójnego dna na D1 a linią szyi małej formacji podwójnego szczytu na H1.
CCC: czekamy na możliwe wybicie w dół formacji 121 i trójkątaCCC wąsko konsoliduje w dolnej strefie nieco większego ruchu bocznego kształtującego się na wykresie godzinowym, który próbuje się wpisywać od końca października w formację trójkąta zniżkującego na H1.
Może to świadczyć o tym, że wkrótce rynek będzie próbował wybić się dołem z owego trójkąta. Zasięg wybicia z formacji kształtuje się około poziomu 104,10-20 (według kwotowań kontraktów CFD na CCC).
Jednocześnie tworzy się też formacja harmoniczna 121 na H1 o charakterze pro S. Jej zasięg wypada około poziomu 106,50-60.
UWAGA Czekamy, żeby grać na krótko na wybicie z trójkąta w dół. bo gdyby doszło do prób przekształcenia go w prostokąt, to odkładamy sprawę S na później, a nawet by trzeba się liczyć ze wzrostami, o ile z prostokąta by się wybili z kolei na północ.
Przypominam, że z szerszej perspektywy (pisałem o tym wcześniej, 30.10; patrz załącznik poniżej) rysują się dalsze możliwości spadku, nawet w rejon 99,00-100,00.
PeKaO w świetnym miejscu do odbicia,ale sugerowane potwierdzenieNa PeKaO S.A. kurs dochodzi do bardzo ciekawego miejsca - z punktu widzenia możliwości odbicia w górę. W rejonie cenowym 103,50-104,24 (według kwotowań kontraktów CFD na Pekao SA)mamy do czynienia z nagromadzeniem istotnych elementów wsparciowych.
Znajduje się tam równość korekt na D1, zniesienie 50% i 61,8% na D1 oraz wsparcie w miejscu, gdzie rynek wcześniej kilka razy ustanowił wsparcie lub opór). Jeśli teraz by doszło do mocniejszego odbicia i aktywizacji popytu w tym miejscu, to może zostać uruchomiona formacja pro wzrostowa 121 na wykresie dziennym, której zasięg można szacować na okolice 119,10.
Minimalny zasięg takiej formacji - jeśli faktycznie dojdzie do wzmożenia popytowego w rejonie wskazanym na wstępie - można by określić na poziom ok. 110,20. Tam obecnie znajduje się zniesienie 61,8% ostatnich spadków oraz maksima ostatniej większej korekty (poziom 109,90- 110,20).
Podsumowując: 103,50-104,24 to ciekawe miejsce na odbicie, ale warto poczekać na jakieś konkretne potwierdzenie świecowe na świecach dołkowych - najlepiej przynajmniej na M15 lub godzinowych. Najlepiej potwierdzić za pomocą formacji świecowych typu objęcie hossy, przenikanie, młotek, gwiazda poranna.
Jeśli zaś doszłoby mimo wszystko do przebicia tego wsparcia (i tym samym do negacji formacji 121) , to można się spodziewać mocnego ruchu spadkowego w kierunku 98,30. Gdyby bowiem rynek - mimo tak mocnego wsparcia - przebił się niżej, należałoby się liczyć z intensyfikacją i zdynamizowaniem tego ruchu na południe.
PKO po wybiciu flagi pro S zaczyna także realizować RGRPKO wybił w tym momencie świecą godzinową ostatnie minima na H1 i tym samym dalej realizuje flagę pro S na H1 o zasięgu ok. 37,40 (wg kwotowań kontraktów CFD na PKO).
Zwracam uwagę, że jednocześnie także wybite zostało zniesienie 61,8% wzrostów rozpoczętych w końcówce sierpnia. Ponadto mamy do czynienia z wybiciem linii szyi formacji RGR na tym samym interwale o zasięgu ok. 34,90.
Rynek jednak powinien się bronić przed dalszym spadkiem- w razie zejścia do zasięgu flagi na poziomie ok. 37,40 - gdyż tam mamy poza tym minima dużego białego korpusu dziennego z 30.sierpnia oraz dolne ograniczenie dużej flagi pro S na wykresie dziennym.
CCC: czyżby kaskada zdarzeń niekorzystnych dla Byków?Na CCC możliwa kaskada zdarzeń technicznych: w końcówce dzisiejszej sesji doszło do wybicia flagi pro spadkowej na H1, o minimalnym zasięgu w rejonie poziomu 121,80 (według kwotowań kontraktów cfd na CCC). Rynek dotarł do okolicy 122,10 – 122,50, gdzie można sytuować również dolny bok dużego trójkąta zniżkującego (o zasięgu w rejonie poziomu 99,00).
Tak więc narzuca się pytanie, czy dojdzie do kaskady zdarzeń: czy ewentualna dalsza realizacja zasięgu wspomnianej na wstępie flagi spowoduje wybicie z trójkąta i początek jego realizacji. Nie można jednak wykluczyć, że byki będą się bronić za pomocą chwilowego tylko zejścia w miejsce, gdzie wypada wspomniany zasięg flagi.
Jeśli zaś dojdzie jednak do skutecznego wybicia owego trójkąta na D1, to powstanie potem pytanie czy w rejonie wsparcia 108,00- 115,00 byki nie będą próbowały skutecznej zawziętej obrony. Tam bowiem dodatkowo jest zlokalizowane dolne ograniczenie lekko spadkowego kanału, który powstałby, gdyby poprowadzić linię równoległą do górnego boku trójkąta zniżkującego na D1.
PGNiG: formacja pro Bycza 121 na H1 wehikułem dalszych wzrostów?Kurs PGNiG próbuje realizować zasięg pro wzrostowej formacji 121 na wykresie godzinowym (poziom około 4,89-90, według kwotowania kontraktów CFD na PGNiG). Jednocześnie na interwale dziennym można zakładać podejście kursu pod równość małych korekt (w okolicach 4,95-96), albo większych korekt (około 5,10).
W tej chwili rynek się cofa, wykonując prawdopodobnie naturalne cofnięcie do formacji 121 po jej wybiciu. Jest szansa, że wrócą do wzrostów albo z okolicy połowy świecy wybijającej na H1 (poziom 4,82) albo z poziomu 4,78, gdzie mamy minima świecy wbijającej.
Sytuacja stałaby się natomiast trudna dla Byków (i należałoby przynajmniej chwilowo zrezygnować z L), jeśli doszłoby do wybicia minimów wspomnianej przed chwilą świecy, szczególnie gdyby stało się to w sposób zdecydowany. Na razie jednak na to się nie zanosi.






















