FW20.Kto otrzyma prezent iwybije trójkąt? Byki czy Niedźwiedzie?Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia - mimo gwałtownego spadku po czwartkowej decyzji o tzw. kwarantannie narodowej i "odwiedzin" Trzech Wiedźm w piątek (zmiana serii kontraktów) - kontynuowały ponad tygodniową konsolidację. Ta konsolidacja i jednocześnie korekta wcześniejszych wzrostów zaczęła przybierać formę trójkąta na intradayu, a główny dylemat dotyczy obecnie tego, czy nastąpi pogłębienie korekcyjnych spadków, czy ponowny atak na 2000 i próba wybicia trójkąta na północ.
Precyzując, piątkowa sesja umożliwiła kursowi kontynuowanie kreślenia owego trójkąta (ozn. kolor fioletowy) na interwale godzinowym, stanowiącego formę korekty, która rozpoczęła się w poprzednim tygodniu w środę.
Ponadto warto zauważyć, że trójkąt ten może być traktowany zarówno jako zwyżkujący (choć nie jest to wersja modelowa takiego trójkąta ), jak i symetryczny. Na pokazanym powyżej wykresie uwzględniona została ta druga interpretacja.
Niedźwiedzie liczą na to, że uda się przekształcić go we flagę pro wzrostową, co mogłoby prowadzić w praktyce do ruchu spadkowego w kierunku 1900-10, a nawet 1880+ .
Podaż tak naprawdę chciałaby, żeby doszło do jeszcze głębszej korekty, w kierunku 1800-20, gdzie z kolei znajduje się OB (ozn. duże pomarańczowe prostokąty) na interwale dziennym oraz zniesienie 38,2% całego wzrostu rozpoczętego w końcówce października, jak również dolny bok wspomnianego wyżej kanału.
Mocne spadki z czwartku zwiększyły nadzieję niedźwiedzi na taki rozwój wypadków. Z kolei byki pragnęłyby wybić trójkąt na H1 w górę, przynajmniej w kierunku 2030-40, a nawet do 2080.
W tym drugim miejscu wypada nb górne ograniczenie szerokiej strefy oporu na wykresie miesięcznym (1990+-2080+) oraz minimalny zasięg układu pro wzrostowego intra 121 (choć też nie modelowego). W tym pierwszym miejscu (2030-40) zaś występowały dołki z grudnia 2019 i stycznia 2020.
Wiele w najbliższym czasie może zależeć od korelacji z Zachodem, jak również od sytuacji niektórych spółek z WIG20, chociażby CDR i dużych banków.
WIG 20
Wig20 - cel na 2021rok poziom 2250Wskaźnik oparty na iloczynie ceny miedzi do złota jest mocno skorelowany z naszym indeksem Wig20. Wskaźnik aktualnie sugeruje napływ kapitałów na rynki towarowe i tym samym na rynki EM, które są beneficjentami tych przepływów i odpływ z aktywów tzw fixed income. Od kilku tygodni obserwujemy dynamiczny wzrost wskaźnika sugerujący dalsze wzrosty na Wig20. Czy utrzyma się dynamika wzrostów na wskaźniku? Wiele wskazuje na to, że proces powinien trwać przynajmniej do połowy przyszłego roku. Sytuacja przypomina nieco tą z końca 2016 roku, kiedy rynki otrzymały również gigantyczny skoordynowany zastrzyk płynnościowy. Jeśli będzie podobnie powinniśmy osiągnąć w przyszłym roku poziom 2250 na Wig20
Kontrakty terminowe na WIG20. Zaatakowane 2000 i co dalej?Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia zainicjowały korektę spadkową - po uprzednim dotarciu do kluczowego oporu, którego dolna strefa znajduje się w rejonie 1990+-2010+. Obecnie podstawowy dylemat dotyczy tego, czy rynek mocniej pogłębi spadki, czy ponownie zaatakuje zaporę podażową.
Piątkowe wybicie w dół strefy wsparcia 1960-70 i późniejsze zejście kursu do obszaru wcześniejszej konsolidacji, tworzącej się między 1930+ a 1960+, oznacza szansę na przejęcie inicjatywy przez niedźwiedzie. Na razie możemy oczywiście mówić jedynie o korekcie wzrostów. Tyle że ta korekta zaczyna obecnie mieć istotniejszy charakter niż tylko stricte lokalny.
Ponadto oznacza ona – patrząc z perspektywy interwału dziennego - powrót do lekko wzrostowego kanału utworzonego w okresie: kwiecień- sierpień. To może prowadzić do zejścia kursu przynajmniej do 1880+ (szczyty z lipca i sierpnia oraz mediana kanału), chyba że rynek w sposób zdecydowany i szybki ponownie wedrze się w obszar powyżej 1960-70.
Z drugiej strony można argumentować na rzecz zatrzymania rozpoczętych spadków, zwracając uwagę na to, że broniona jest równość korekt na D1, a wybicie w dół z klina zwyżkującego na tym interwale nie jest - przynajmniej na razie - przekonujące.
Piątkowe spadki w dużym stopniu, jak się wydaje, wynikały z mocnych zniżek w USA. Warto więc dalej monitorować sytuację na Zachodzie pod kątem między rynkowej korelacji.
PZU: Czy uruchomi się "kaskada" pro Byczych zdarzeń rynkowych?Kurs PZU znalazł się w ciekawym miejscu.
Wybicie w górę oporu położonego tuż nad poziomem 29,00 - wzmocnionego równością korekt na interwale tygodniowym - może spowodować uruchomienie "kaskady" zdarzeń rynkowych działających na rzecz Byków.
Najpierw mogłoby dojść - w razie wybicia wspomnianego oporu w górę - ruchu w kierunku ok. 32,60, gdzie znajdują się m.in. szczyty z początku czerwca. To zaś spowodowałoby zapewne wybicie po drodze kolejnego oporu w okolicach poziomu 31,00 oraz powrót do kanału o nachyleniu typowym dla flagi pro wzrostowej (ozn. kolor brązowy).
Gdyby następnie kurs utrzymał się dłużej w tym kanale, mógłby ruszyć w stronę mediany tego kanału, gdzie aktualnie znajduje się także opór umiejscowiony między poziomami 35,50 i 36,50.
Ewentualne pokonanie również z tej przeszkody mogłoby z kolei spowodować ruch w kierunku górnego ograniczenia owego kanału.
Jeśli jednak byki nie poradzą sobie z oporem w rejonie 29,00+, do którego doszły , to mogłoby dojść do uruchomienia formacji pro spadkowej 121. To wydaje się w tej chwili nieco mniej prawdopodobne ze względu na serię bardzo mocnych białych korpusów tygodniowych, tworzących ostatnią falę wzrostową, oraz ze względu na wybicie w gorę klina zniżkującego (ozn. kolor fioletowy, linie ciągłe)
Zasięg formacji 121 oczywiście znajduje się poniżej poziomu ostatnich minimów, w okolicy 16.00. W tym momencie ten scenariusz wydaje się jednak nieco "księżycowy".
Analiza PKOBPInterwał Tygodniowy:
Cena znajduje się w trendzie spadkowym od 28 stycznia 2018.
Interwał D1:
Cena znajduje się w trendzie wzrostowym, prowadzona jest przez małą korektę fioletową, znajdujemy się w połowie siatki cenowej. Na wzrosty wskazuje też średnia krocząca ważona.
Interwał H4:
Cena prowadzona w trendzie wzrostowym lokalnym , korekta mała fioletowa na wzrosty. Cena znajduje się ponad strefą vol. Na przewagi wskazuje też siatka cenowa (50%) oraz średnia ważona krocząca.
Take profit:
1 Tp - 30.80 PLN
2 Tp - 34.00 PLN
Stop Loss:
agresywny - 25.18 PLN (1.91 fibo)
bezpieczny - 21.40 PLN (pod strefą vol.)
------------Pamiętaj---------------
Pamiętaj o odpowiednim ustawieniu wartości każdej pozycji którą zawierasz, również nie zapominaj o ograniczeniu ryzyka i wartości strat, nie ma sensu nie dbać o te parametry, dlaczego? ponieważ gdy o nie nie dbasz to nawet przy 90% skutecznosci nie będziesz zarabiał ponieważ w tych 10% nie skutecznosci będziesz miał/a duże straty.
Udanego Tygodnia, Pełnego Sukcesów życzę !😊
-Podoba ci się wartość na tym profilu ? Zareaguj 😍👍
-Masz jakieś pytanie ? Komentuj ✏️📝
----------------------------------
OSTRZEŻENIE O RYZYKU
Żadna z informacji zawarta na tym profilu nie jest "rekomendacją inwestycyjną" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). NIE BIERZEMY ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA OTWARTE POZYCJE I PONIESIONE ZYSKI/STRATY.
Inwestowanie na rynku Forex , CFD , kryptowalutach , indeksy, metale szlachetne, ropę i towary wiąże się z podobnym ryzykiem jak inwestowanie. Nie namawiam do handlu ani inwestowania, jedynie dzielę się swoja wiedzą.
KGHM: Dokąd i dlaczego właśnie tam mogą zmierzać Byki?Kurs KGHM ma przed sobą możliwość kontynuacji ruchu wzrostowego.
Już miesiąc temu, kiedy kurs miedziowego kombinatu znajdował się w okolicy 137, pisaliśmy o wielce obiecujących perspektywach dla ceny jego akcji:
"Bykom może jednak pomóc dodatkowo formacja podwójnego dna o zasięgu około poziomu 148,50. Ponadto można by dodatkowo przyjąć, że wybicie oporu 139-40,00 wiązałoby się ze zrealizowaniem zasięgu ruchu, wynikającego z odłożenia w górę szerokości konsolidacji rozpoczętej jeszcze w lipcu. A to by oznaczało podejście aż do ok. 170,00."
Ta sugestia sprawdziła się z naddatkiem.
Obecnie interesującym rejonem, do którego mogłaby zmierzać cena jest strefa 185,00-190,00. Tam znajduje się zgrupowanie dwóch zniesień zewnętrznych Fibo 161,8% i 261,8% oraz górne ograniczenie kanału wzrostowego na interwale dziennym (ozn. kolor zielony), jak również zasięg wynikający z potraktowania prostokątnej konsolidacji z okresu: początek sierpnia-połowa listopada, jako kanału flagi pro wzrostowej.
Kontrakty terminowe na WIG20. Pójdą za ciosem, czy za polityką?Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia dotarły do górnego ograniczenia lekko wzrostowego kanału na interwale dziennym. O takiej możliwości wspominaliśmy kilkakrotnie na przestrzeni ostatnich tygodni.
W poprzednią niedzielę pisaliśmy:
"Można się bowiem zastanawiać – precyzując od strony technicznej postawiony na wstępie problem – czy rynek pójdzie od razu za ciosem i będzie wybijać w górę medianę dużego kanału o lekko wzrostowym nachyleniu na interwale dziennym, a następnie zdoła pójść w kierunku szczytów z lipca i sierpnia (strefa 1880+), ewentualnie wyżej (w stronę 1920-30 /40+)."
Tak się faktycznie sprawy potoczyły. W piątek został w pełni zrealizowany zasięg ruchu w kierunku górnego ograniczenia owego kanału lekko wzrostowego na interwale dziennym (ozn. kolor ciemnoniebieski), zbudowanego w okresie: kwiecień- sierpień, którego aktualnie górne ograniczenie wypada w okolicy 1935, a poszerzenie tego ograniczenia w okolicy 1950.
Obecnie podstawowy dylemat dotyczy tego, czy rynek jest na tyle rozpędzony, że będzie w stanie wybijać się mocniej ze wspomnianego kanału w górę i próbować podchodzić pod kluczowy opór rozpoczynający się w okolicy 1990- 2000, czy też zacznie się korygować w kierunku mediany, a potem dolnego ograniczenia wspomnianego kanału . Aktualnie mediana jest zlokalizowana około poziomu 1880, a dolne ograniczenie - około 1820.
Patrząc na sytuację na zachodzie - szczególnie w USA - trzeba brać pod uwagę kontynuację wzrostów u nas. Z drugiej strony - mając na względzie perturbacje polityczne wokół budżetu i programu pomocowego Unii Europejskiej - trzeba się liczyć z korektą.
Kontrakty na WIG20. Kurs w obliczu ważnego dylematuKontrakty terminowe na WIG20 w końcówce minionego tygodnia, po dotarciu w bezpośrednie pobliże szczytów z lipca i sierpnia cofnęły się nieco i stoją przed kluczową decyzją co do kontynuacji listopadowego rajdu Byków, bądź mocniejszego cofnięcia, przynajmniej do 1800-810. Ułatwić decyzję naszym kontraktom może Zachód, który z jednej strony wydaje się być bliski kontynuacji zwyżek, ale z drugiej sporo może zależeć np. od wyników sprzedaży w Black Friday i Cyber Monday.
Można powiedzieć, że piątkowe cofnięcie kursu futures na WIG20 w pobliże wsparcia intradayowego 1831-34 postawiło ponownie na porządku dziennym główny dylemat, dotyczący bieżącej sytuacji. Można się bowiem zastanawiać - precyzując od strony technicznej postawiony na wstępie problem - czy rynek pójdzie od razu za ciosem i będzie wybijać w górę medianę dużego kanału o lekko wzrostowym nachyleniu na interwale dziennym, a następnie zdoła pójść w kierunku szczytów z lipca i sierpnia (strefa 1880+), ewentualnie wyżej (w stronę 1920-30 /40+).
W czwartek odbili się od tej mediany w dół. Jeśli chodzi o 1920-30/40+, to tam znajduje się obecnie górna strefa owego kanału lekko wzrostowego z interwału dziennego. Unosi się ona oczywiście stopniowo na północ.
Wracając do wyjściowego dylematu, inna opcja to cofnięcie do 1800- 810 i później próba ponownego podejścia pod ową medianę i letnie szczyty. Nieco mniej prawdopodobne aktualnie wydaje się zejście poniżej 1800- 810, ale to może się zmienić, jeśli Zachód się mocniej skoryguje.
Gdyby bowiem tam doszło do załamania, moglibyśmy się spodziewać i u nas głębszego zejścia kursu. Na razie jednak - z punktu widzenia AT - zarówno jeśli chodzi o kontrakt na DAX30, jak i na S&P500, mamy do czynienia z próbą zrealizowania zasięgu wybicia z chorągiewek pro wzrostowych na interwale dziennym.
U nas warto natomiast zwrócić uwagę na próbę tworzenia na interwale godzinowym formacji pro wzrostowej 121 o zasięgu ok. 1898. Z kolei, analizując interwał dzienny, dostrzeże się, iż równość małych korekt wypada - co istotne, bo stanowi dodatkowe wsparcie - w rejonie 1800-810.
JSW: ważny moment w rozgrywce między podażą a popytemCiekawa sytuacja na JSW. Można przyjąć, ze doszło do wybicia w górę flagi pro wzrostowej (choć nie modelowej) na interwale dziennym, o zasięgu ok. 32,30. Wybicie jednak nie było specjalnie ładne, określam je schodkowym.
Ponadto rynek dotarł do oporu w postaci OB na D1 (ozn. pomarańczowe prostokąty). Tak więc Bykom nie będzie łatwo kontynuować wzrosty.
Z drugiej jednak strony warto zauważyć, że cofnięcie kursu dużym czarnym korpusem dziennym z piątku to cofnięcie do podwójnego wsparcia: do strefy 22,90-23,70 i do górnego ograniczenia flagi (ozn. linia czarna pogrubiona). Tak wiec jeśli Byk obroni to podwójne wsparcie, to może dojść do ataku na opór: 27,40-28,20.
Z kolei atak na ten opór może być wzmocniony nie tylko przez fakt, że można by w takiej sytuacji mówić o próbie realizacji zasięgu wspomnianej flagi, ale również o realizacji zasięgu formacji "V" (ozn. linie pogrubione ciemnoniebieskie), który - tak się składa - wypada na ok. 33,10, czyli blisko zasięgu flagi.
Podsumowując, jeśli Byki obronią wsparcie, to można liczyć się zarówno z zatrzymaniem kursu na kolejnym oporze, jak i z próbą realizacji zasięgu wzmiankowanych formacji. Gdyby popyt jednak nie zdołał obronić wsparcia, to kursowi grozi zejście nawet do mediany flagi (obecnie na poziomie ok. 17,90 i schodzi stopniowo w kierunku wsparcia 14,90-15,80)
PeKaO (PEO): Co mogłoby powstrzymać Byki?PeKaO (PEO) ma szanse – podobnie jak PKO BP - na spory ruch w górę, o ile jego kurs w najbliższym czasie nie wróci do strefy konsolidacji na interwale dziennym, w której przebywał wcześniej przez dłuższy czas. PeKaO mogłoby zmierzać przynajmniej do rejonu 62,00-63,00, gdzie mamy opór powiązany ze szczytami z początku kwietnia i z początku czerwca.
Na ok. 67,00 można by z kolei szacować poziom wynikający z wybicia i odłożenia w górę szerokości kanału (ozn. kolor niebieski), w który wpisywała się owa konsolidacja.
W przypadku PeKaO problemem popytu byłby powrót do wspomnianego wyżej kanału, o lekko spadkowym nachyleniu. Wstępem do kłopotów mogłoby zaś być zamkniecie świecy dziennej poniżej równości korekt na tym interwale (ozn. pomarańczowe prostokąty) na poziomie 55,70.
Patrząc z perspektywy intradayu, niebezpieczne dla Byków byłoby zdecydowane opuszczanie dołem kanału wzrostowego na interwale godzinowym (ozn. kolor zielony).
PKO BP: Co osłabiłoby szanse na większy ruch wzrostowy?PKO BP – podobnie jak PEO - ma szanse na spory ruch w górę, o ile jego kurs w najbliższym czasie nie wróci do strefy, w której przebywał wcześniej przez dłuższy czas. PKO mogłoby iść w kierunku 30,00-31,00, gdzie mamy do czynienia z zasięgiem wybicia z poprzedniej konsolidacji oraz oporem powiązanym z luką z 6-9 marca.
Problemem dla Byków byłoby z kolei na PKO cofanie się kursu poniżej wsparcia 24,50 -25,00, gdzie znajdowała się górna strefa wydłużonej konsolidacji. Pierwszą oznaką kłopotów popytu byłoby zaś zamknięcie dzienne poniżej połowy białego korpusu dziennego z 16 listopada (poziom ok. 26,00).
PKN: Czy uruchomi się pro Bycza "kaskada" zdarzeń?Kurs PKN Orlen znalazł się w ciekawym miejscu. Jeśli uda się Bykom utrzymać wsparcie w rejonie 45,00- 46,00, to może pojawić się szansa na realizację formacji pro wzrostowej 121 o zasięgu około 51,50.
Mogłoby to z kolei umożliwić ruch w stronę poziomu ok. 53,50-54,00, gdzie występuje większe OB na interwale dziennym. Wtedy kurs znalazłby się już blisko oporu 56,50-57,50, wzmocnionego zniesieniem 50%.
Cała ta "kaskada" zdarzeń o charakterze pro Byczym nie doszłaby jednak do skutku, o ile wspomniane na wstępie wsparcie 45-46 uległoby podaży.
Kontrakty na WIG20. Pachnie pogłębieniem korekty spadkowej Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia konsolidowały stosunkowo wąsko między oporem w okolicy 1790 a wsparciem nad 1750. Na sam koniec piątkowych notowań doszło do nieco poważniejszej próby wybicia w dół z tego ruchu bocznego, co może zaowocować pogłębieniem korekty spadkowej.
Precyzyjniej rzecz ujmując, piątkowa próba wybicia w dół konsolidacji, która kształtowała się między 1751–54 a 1787-90, sugeruje że pojawiła się szansa zejścia kursu do strefy wsparcia 1730-40, a nawet do 1710-20. Przypomnijmy tylko, iż wsparcie w rejonie 1730-40 powstało w okresie czerwca i lipca w okolicy dołków, które wyznaczała w tamtym czasie konsolidacja na D1, o lekko wzrostowym nachyleniu.
Tak się składa, że następne wsparcie co prawda znajduje się dość blisko, tzn. właśnie już w strefie 1730-40, ale jeśli odłożymy wysokość bieżącej konsolidacji w dół, uzyskamy rejon 1710-20 jako zasięg wybicia. Na 1710 znajduje się natomiast podstawa dużego białego korpusu na H1 z 9 listopada, który może stanowić dodatkowe wsparcie, przyciągające podaż.
Taki zasięg nie byłby też niespodzianką, jeśli się patrzy na rynek przez pryzmat układu spodko- podobnego (spodek odwrócony, formacja pro spadkowa na interwale H1 właśnie), bo tego typu układy potrafią się dość zdecydowanie wybijać.
Przypominamy jednocześnie, że z kolei ewentualne wybicie w górę oporu w rejonie 1800-810 oznaczałoby oczywiście spory sukces Byków i spowodowałoby powrót kursu do wnętrza wspomnianej wyżej konsolidacji o lekko wzrostowym nachyleniu, która miała miejsce między kwietniem a sierpniem na D1. To stałoby się możliwe jednak jedynie wtedy, gdyby Byki utrzymały się nad barierą popytową 1750+ i odbiły od niej znów na północ.
Jeśli zaś Niedźwiedzie miałyby zanotować mocniejszą przewagę, to mogłoby dojść do ruchu w kierunku 1686-90, gdzie mamy m.in. do czynienia ze zniesieniem 38,2% całej ostatniej fali wzrostowej intra i z większym OB na interwale godzinowym.
Wygląda na to, że sektor bankowy w Polsce czeka HossaLockdown, wakacje od spłat rat kredytu, wydatki związane z budżetem zapasowym na covid, brak dywidend, pogarszające się wyniki, zerowe stopy procentowe, przegrane sprawy sądowe z frankowiczami, zwrot prowizji od udzielonych kredytów. Co więcej może czekać sektor Bankowy? Prawdopodobnie nie wiele a wszystkie te informacje są uwzględnione w kursie Banków. Na razie przegrani a w przyszłości mogą okazać się wygranymi. Spadek Covidowy tak na prawdę miał usunąć z rynku ostatnie resztki słabych rąk. Po czym została przeprowadzana akumulacja na spółkach z WIG_BANKi. Już przed spadkiem Banki były tanie teraz są mega tanie i raczej mamy wieloletni dołek. Nikt za to nie uwzględnia w kursie zapasu kapitału jaki banki zgromadziły, dzięki nie wypłaceniu dywidend. PKO BP może dzięki temu skupić aktywa własne z giełdy, a zgromadzili gotówki równą 1/5 własnej kapitalizacji.
Jest ktoś jeszcze na tym rynku, kto sprzeda mi te akcje po 18zł bo to okazja do wyjścia? ;)
KGHM: Kolejny krok ku wybiciu szczytów. Czy wystarczy?Kurs KGHM znalazł się w atrakcyjnym dla Byków miejscu. W piątek zdołał bowiem wejść z powrotem do prostokątnej konsolidacji między, której górny bok kształtował się w rejonie 139-40,00.
Opór w tym miejscu był i nadal może być trudny do sforsowania. Tym bardziej, że w tej okolicy cenowej wypadał szczyt w lutym 2017.
Bykom może jednak pomóc dodatkowo formacja podwójnego dna o zasięgu około poziomu 148,50. Ponadto można by dodatkowo przyjąć, że wybicie oporu 139-40,00 wiązałoby się ze zrealizowaniem zasięgu ruchu, wynikającego z odłożenia w górę szerokości konsolidacji rozpoczętej jeszcze w lipcu. A to by oznaczało podejście aż do ok. 170,00.
Poza tym taki ruch mógłby w rezultacie przynieść powrót do kanału wzrostowego (ozn. kolor zielony).
Trzeba jednak też brać pod uwagę problemy z wejściem powrotnym do kanału. Może bowiem się tak zdarzyć, że zasięg podwójnego dna zostanie rzeczywiście zrealizowany, ale powrót do kanału już niekoniecznie.
Kontrakty FW20. Czy pojawi się jakaś przeszkoda na drodze Byków?Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej fazie minionego tygodnia powiększały imponujące - ale mimo wszystko dość zaskakujące w kontekście pojawiających się przed piątkiem wątpliwości co do ostatecznego sukcesu kandydata Demokratów w wyborach w USA - odbicie wzrostowe. Głównym dylematem - jeśli chodzi o nasze kontrakty - wydaje się być obecnie pytanie o kontynuację ruchu w stronę 1730-40 i 1760-70+: czy nastąpi ona bezproblemowo, czy też rynek jednak cofnie się poniżej 1650-60, zanim do tego dojdzie.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że kluczowe z punktu widzenia szerszego obrazu sytuacji jest to, co się stało w końcówce piątkowej sesji. Wtedy bowiem udało się ostatecznie bykom sforsować strefę 1650 –60, rozszerzoną o rejon 1670 +. To może oznaczać de facto otwartą drogę dalej na północ oraz to, co jeszcze ważniejsze, iż rynek zapewne przechodzi aktualnie z fazy korekty spadków w fazę ponownego wzrostu.
W dodatku na intradayu można dostrzec układ pro wzrostowy 121 o zasięgu ok. 1720.
Zwróciłbym jednak z drugiej strony uwagę na to, iż kurs kontraktów dotarł w końcu ubiegłego tygodnia do strefy 1688-94 i nadbił ją parę punktów powyżej 1700. W strefie tej znajduje się zgrupowanie dwóch zniesień Fibonacciego: 50% i 78,6%, dotyczących ostatnich fal spadkowych na interwale dziennym.
To może być ostatnia zapora przed ruchem w kierunku 1730-40 (opór wzmocniony zniesieniem 61,8%) i 1760-70+. O ile by zadziałała, rynek mógłby jeszcze się cofnąć poniżej 1650-60, np. w stronę ok. 1600, gdzie występuje wsparcie związane m.in. z połową wysokości dużego białego korpusu dziennego z 3.listopada.
Z punktu widzenia fundamentów trzeba pamiętać o ewentualnych negatywnych konsekwencjach niekonwencjonalnych, delikatnie mówiąc zachowań Donalda Trumpa oraz ewentualnych znaków zapytania co do dalszego negocjowania kolejnego pakietu stymulacyjnego dla gospodarki amerykańskiej.
Ponadto trzeba też brać pod uwagę nasze lokalne problemy, między innymi ewentualny pełny lockdown. Tak więc można mieć - patrząc nie tylko przez pryzmat samego wykresu - jeszcze pewne wątpliwości, czy strefa 1650-60 + 70+ na dobre została pokonana.
Kontrakty na WIG20: Możliwe odbicie, ale raczej niezbyt pokaźneKontrakty terminowe na WIG20 w ostatnich dniach minionego tygodnia po wybiciu z konsolidacji przyspieszyły i wydłużyły spadki, zniżkując do istotnego wsparcia w okolicy 1500, wzmocnionego zniesieniem 61,8% całego odbicia wzrostowego rozpoczętego w marcu. Obecnie po ewentualnym niezbyt pokaźnym odreagowaniu spadku nie można wykluczyć kontynuacji rajdu Niedźwiedzi.
W poprzednim artykule pisaliśmy: "We wtorek rynek zszedł do rejonu 1605+07–13, co może sugerować na dłuższą metę ruch w kierunku 1545- 60 +, a nawet do 1490- 1500. W tym pierwszym z wymienionych miejsc mamy wzmocnienie wsparcia za pomocą zniesienia 50% wzrostów powstałych po odbiciu od dołka marcowego, a w tym drugim miejscu – wzmocnienie za pomocą zniesienia 61,8%." I tak się rzeczywiście sprawy potoczyły.
Wcześniej braliśmy pod uwagę tę drugą z wymienionych wyżej stref (w okolicy zniesienia 61,8%, położonego na 1497) jako możliwą trampolinę do większego odbicia. Obecnie nadal bierzemy poważnie pod uwagę odbicie, ale niekoniecznie bardzo mocne, a potem - dalsze spadki. Wiąże się to z sytuacja pandemiczną, potencjalnym lockdownem i otoczeniem społeczno-politycznym.
Kolejnym celem dla Niedźwiedzi mogłaby być strefa 1378- 97, gdzie znajduje się między innymi zniesienie 78,6% całego odbicia wzrostowego, które powstało po dołku marcowym. Nie zmienia to oczywiście tego, że z rejonu, do którego w piątek dotarły nasze kontrakty, może nastąpić odbicie w kierunku 1545-60+.
Odbiciu sprzyja - oprócz wsparcia na D1 w rejonie 1497 - dodatkowo to, iż na intradayu mamy formację zniżkującego klina, która standardowo wybija się w górę. Z kolei szacowanie potencjalnego zasięgu tego odbicia na poziom 1545-60+ wynika nie tylko z tego, że tam występowało wcześniej wsparcie, wzmocnione zniesieniem 50% na D1.
DINOPL: Kursowi realnie grozi wybicie kluczowego wsparciaNa DINOPL pojawiło się niebezpieczeństwo wybicia wsparcia w rejonie 208-13 i zejścia kursu do okolicy 202-05, a nawet niżej, do następnego wsparcia: 190-94.
Słabość Byków zaczęła się paradoksalnie od mocnego wybicia w górę flagi pro wzrostowej na interwale dziennym. Później jednak, kiedy rynek - mimo tak mocnego wybicia na północ - wrócił do wnętrza flagi, można było przyjąć, że kurs ruszy najpierw do mediany flagi, a potem do jej dolnego ograniczenia. Tak się zaś składa, że zejście do jej dolnego ograniczenia na 202-05 może oznaczać jednoczesne wybicie wsparcia 208-13 i w konsekwencji zejście do wsparcia: 190-94.
Oczywiście, gdyby wsparcie 208-13 zostało obronione na przykład w wyniku jedynie naruszenia tej bariery i tyko chwilowego przetestowania dolnego ograniczenia flagi, to sytuacja byków by się znacznie poprawiła. Na razie jednak nad popytem zbierają się cały czas czarne chmury.
Kontrakty FW20: Czy pandemia pozwoli Bykom na większe odbicie?Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia konsolidowały nad wsparciem 1622-27. Jednocześnie można uznać, że doszło do próby utworzenia pro wzrostowej formacji podwójnego dna na H1. Obecnie nie należy wykluczać powiększenia odreagowania wzrostowego, chyba że sytuacja pandemiczna przeważy szalę na rzecz Niedźwiedzi.
Od strony technicznej warto wrócić do idei, która była brana poważnie pod uwagę w poprzednich artykułach. Tydzień temu pisaliśmy: " Ewentualne powiększenie odbicia w stronę 1690 –700 lub nawet 1710-20 oznaczałoby natomiast tworzenie nadal korekty wyższego rzędu w formie tak zwanej korekty pędzącej."
Chodzi nadal o korektę ruchu spadkowego, zainicjowanego 3. sierpnia. Ta korekta rozpoczęła się przy powyższej interpretacji 24. września. Zwracam ponadto uwagę, że równość odbić wzrostowych w ramach koncepcji korekty pędzącej wypada około poziomu 1720, natomiast zasięg podwójnego dna około poziomu 1735.
Gdyby jednak Byki mimo wszystko nie zdołały zdecydowanie powiększyć obecnego odbicia i kurs ostatecznie by nie poradził sobie ze strefą oporu 1650-60, to Niedźwiedzie łatwiej mogłyby zdążać do 1605-13, a na dłuższą metę do 1545-60+. Przypomnę, iż w rejonie 1605-13 mamy wsparcie intra 1607-13 oraz zasięg minimalny formacji flagi na H1/H4 (ok.1610). Z kolei wsparcie w okolicy 1545-60+ jest wzmocnione zniesieniem 50% całego odbicia wzrostowego, które nastąpiło po dołku z połowy marca.
Dodam jeszcze, że ostatnia konsolidacja, tworzona pod wspomnianą flagą na H1/H4 przybrała postać trójkąta symetrycznego, a próba wybicia go w dół skończyła się błyskawiczna kontrą Byków i utworzeniem zrębów podwójnego dna, o którym była mowa na wstępie.
LPP: Jeśli podaż pójdzie za ciosem, grozi to mocniejszym ruchemKurs LPP znalazł się w nieciekawym miejscu dla Byków, gdyż do pierwszego, wcześniejszego “nieszczęścia” (w postaci wybicia w dół z trójkąta symetrycznego na interwale dziennym) na koniec ubiegłego tygodnia doszło drugie “nieszczęście” w postaci wybicia w dół wsparcia w rejonie 5800-6040. Choć warto jednak dodać, że wybicie jest delikatne.
Jeśli Niedźwiedzie pójdą za ciosem, to może to zaowocować zejściem notowań do bariery 4960-5200. Tam znajduje się także linia równoległa do górnego boku wspomnianego trójkąta, czyli inaczej: dolne organicznie potencjalnej flagi pro wzrostowej, w którą może się przekształcić ów wybity w dół trójkąt.
Pod drodze ciekawym miejscem na obronę przez Byki, a przynajmniej na zatrzymanie, jest okolica poziomu 5460-80, gdzie występuje zniesienie Fibo 61,8% i zależność 1:1 między dwiema ostatnimi głównymi falami spadkowymi na interwale dziennym.
CDR: Duże szanse Byków w bitwie z klinem i ważnym oporemKurs CDR odbił się w górę od kluczowego wsparcia nad 352-354,00 wzmocnionego obecnie dolnym ograniczeniem wielokrotnie potwierdzonego kanału lekko spadkowego na interwale 4-godzinnym (ozn. kolor ciemnobrązowy) i dolnym bokiem klina zniżkującego na tym samym interwale (ozn. kolor czarny).
Tego typu kliny standardowo wybijają się w górę. Ewentualne miejsce wybicia jest jednak trudny do sforsowania, bo wcześniej było tam ważne wsparcie, na 372-75,00 . Jeśli mimo to dojdzie do wybicia oporu w tym miejscu, to na dłuższą metę kurs może zmierzać do strefy 400-410,00. Po drodze jest jeszcze inny trudny opór, w rejonie 387-90, wzmocniony równością korekt.






















