Czy to moment „maksymalnego pesymizmu” na Stellantis? Czy to moment „maksymalnego pesymizmu” na Stellantis? 🚗📉
Cześć! Przyglądam się ostatnio wykresowi giganta motoryzacyjnego Stellantis. Zgodnie z moją analizą techniczną, kurs właśnie dotarł do kluczowej strefy wsparcia (popytowej), która historycznie była bardzo istotna.
Jednocześnie media bombardują nas wyłącznie negatywnymi newsami: odpisy, zawieszenie dywidendy, problemy w Tychach... Często to właśnie w takim huku złych wiadomości rodzą się najciekawsze okazje. Czy to już czas, aby zainteresować się tą spółką, czy może „nóż” będzie spadać dalej?
Co o tym sądzicie? Kupujecie, gdy leje się krew, czy czekacie na wyjaśnienie sytuacji?
Ważne: To wyłącznie moja prywatna opinia i analiza, a nie porada inwestycyjna. Inwestujecie na własne ryzyko!
Stellantis
Spółka dywidendowa europejskaStellantis to francusko-włosko-amerykański koncern samochodowy notowany na giełdach każdego z tych państw. Analizę przygotowałem na wykresie giełdy EURONEXT.
W skład tego koncernu wchodzą takie marki jak Alfa Romeo, Chrysler, Citroen, Dodge, DS, Fiat, Jeep, Lancia, Maserati, Opel, Peugeot.
Wykres zaczął zachowywać się bardzo technicznie właśnie od 2021 roku - z interwału 1D można bez problemu rozszyfrować wszystkie ruchy.
Wyznaczam strefę, w której z największym prawdopodobieństwem cena się zatrzyma, a ponieważ jest to spółka dywidendowa, tam będę dokonywał zakupu długoterminowego.
Długotrwałe zejście pod linię trendu może oznaczać chęć utrzymania trendu spadkowego.
Czy nie obawiam się, że kondycja europejskiego przemysłu samochodowego jest na tyle zła, że długoterminowe wzrosty nie są możliwe? Wykonując zakupy po przecenie ponad 60%, do szczytu zazwyczaj wynik wynosi ponad 100%, a to oznacza, że można wyjąć wkład i pozostawić w portfelu dobrze płacącą dywidendy spółkę na lata, nie przejmując się co wydarzy się za 5 czy 10 lat.

