Zmiany oczekiwań za oceanemProtokół z posiedzenia FED spowodował, że zamiast dyskutować o możliwej kolejnej z rzędu podwójnej obniżce, nagle rozmowy trwają o niewykluczonym jej braku w listopadzie. W tle Indie nie zmniejszają stóp procentowych, za to Nowa Zelandia wręcz przeciwnie i to od razu o 0,5%.
Protokół z posiedzenia FED
Wczoraj opublikowano protokół z posiedzenia Rezerwy Federalnej. Jak nietrudno się domyślić niespodziewana decyzja o redukcji o 0,5% nie była jednomyślna. Członkowie Federalnego Komitetu do spraw Operacji Otwartego Rynku byli zgodni, że trzeba stopy obniżyć, dyskusja dotyczyła jednak skali. Finalnie w wyborach tylko jeden uczestnik tego gremium głosował przeciw. Reszta pomimo głosów w dyskusji poparła wniosek. Pójście w stronę 0,5% było spowodowane postępami „w zakresie inflacji i bilansu ryzyk”. Pod tym pojęciem kryje się rekalibracja, o której mówił na konferencji prasowej Jerome Powell. Rynki wyciągnęły z tego konkluzję, że była to jednorazowa zmiana i wyraźnie ograniczyły oczekiwania względem obniżek w listopadzie. W rezultacie dolar umacniał się i był najsilniejszy względem euro od pierwszej połowy sierpnia.
Indie nie zmieniają stóp procentowych
Indyjski bank centralny pozostawił główną stopę procentową na niezmienionym poziomie. Ma ona dalej wartość 6,5%, pomimo tego, że inflacja w lipcu i sierpniu wynosiła odpowiednio 3,6% i 3,65%. Były to najniższe poziomy od sierpnia 2019 roku. Ruch ten był przewidywany, stąd nie widzieliśmy reakcji rynków finansowych na tę decyzję. Stopy procentowe w Indiach rosły w podobnym czasie jak na zachodzie, jednak zakres tego ruchu był niższy. Skoczyły one bowiem z 4% do 6,5% i nie były powiązane ze szczególnym, jak na tę gospodarkę wzrostem inflacji.
Nowa Zelandia obniża stopy procentowe
W środę obyło się bez niespodzianek w Nowej Zelandii. Stopy procentowe miały zostać zredukowane o 0,5% i właśnie o tyle spadły – z 5,25% do 4,75%. Powodem drugiego cięcia w tym cyklu jest oczywiście spadająca inflacja. Wynosi ona obecnie 3,3% i od początku roku co kwartał obniża się o kolejne 0,7%. Po redukcji o 0,5% widać było wyraźne osłabienie dolara nowozelandzkiego względem głównych walut. Powodem ruchu był fakt, że wielu inwestorów oczekiwało, że podobnie jak na poprzednim posiedzeniu zobaczymy obniżkę o 0,25%. Większy ruch osłabił zatem walutę.
W kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – inflacja konsumencka,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
Poza analizę techniczną
Rynek czeka na Bliski WschódW USA wiadomością dnia był deficyt handlowy. Jednak dla większości to potencjalne zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie było najważniejszą informacją. W tle bardzo powoli rynek przygotowuje się na obniżki stóp w Polsce.
Deficyt handlowy w USA najniższy od marca
Po bardzo słabej serii danych dolar znów odzyskuje wiatr w żaglach. Powodem był wczorajszy spadający deficyt handlowy. Nie tylko sam fakt był ważny, ale również styl w jakim się to odbyło. Wynikało to bowiem zarówno ze spadku importu, jak i ze wzrostu eksportu. Byłaby to wymarzona sytuacja dla demokratów, gdyby w kampanii wyborczej ktokolwiek przejmował się odczytami. Obniżka importu świadczy przeważnie o przejściu na towary krajowe, a z kolei zwiększenie eksportu jest dowodem konkurencyjności gospodarki. Z drugiej strony warto nie przesadzać z zachwytem nad tymi danymi, są to bowiem wartości za sierpień, czyli miesiąc w którym dolar osłabił się względem euro o 2,5 centa. W rezultacie słaby dolar wsparł eksporterów, a utrudnił życie importerom.
Korekta na surowcach
Zapowiedź możliwego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie szybko wpłynęła na rynki. Ropa Brent – czyli ta notowana w Londynie – spadła z okolic 81 dolarów do 77 dolarów za baryłkę, między innymi z powodu tych wiadomości. Nie oznacza to oczywiście, że to początek ruchu w drugą stronę. Doniesienia niestety nie są potwierdzone. Zresztą ten region nauczył nas, że nawet podpisane porozumienie nie zawsze musi być potem respektowane. Obecne spadki wzmacniają jeszcze słabsze perspektywy gospodarcze z Chin. To właśnie one obniżają oczekiwanie zakupu surowca przez ten kraj. Wraz z szansą na poprawę sytuacji przecenione zostało również złoto.
Rynek wciąż uwzględnia spadki stóp
Na rocznej stopie WIBOR widać kolejne drobne obniżki. Jednak dla kredytobiorców, na stawkach WIBOR 3M i WIBOR 6M, zmiany są niemal wcale nie zauważalne, a to właśnie one są podstawą oprocentowania kredytów. Co to oznacza w praktyce? Rynek kalkuluje, że stopy spadną po okienku 6-miesięcznym. Jest też druga zła wiadomość. Jeżeli stopa 12-miesięczna jest niższa tylko o 0,1% względem 6-miesięcznej, oznacza to, że oczekuje się zaledwie jednej lub dwóch obniżek i to za ponad pół roku. Nie jest to skala spadków, która miałaby spowodować, że kredyty w Polsce przestaną być jednymi z najdroższych w Europie. Natomiast tak niskie cięcia nie powinny wyraźnie osłabić złotego.
W kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów
Euro kontratakuje?Wtorkowe dane z niemieckiej gospodarki przełamały złą passę mizernych odczytów z ostatnich tygodni. Mimo że publikacje nie były jednoznacznie pozytywne, to brak kolejnego negatywnego rozczarowania miał pozytywny wpływ na unijną walutę. Dziś o poranku rynki kapitałowe świecą na czerwono.
Niemieckie zaskoczenie
Wtorkowy poranek przyniósł delikatny powiew optymizmu wokół największej gospodarki strefy euro. Mowa o najnowszych odczytach na temat niemieckiej produkcji przemysłowej, która względem poprzedniego miesiąca wzrosła o 2,9%. Faktem jest, że jest to najwyższy rezultat odnotowany w tym roku. Dodatkowo prognozy mówiły o wzroście na poziomie 0,8%, zatem punkt odniesienia był sporo niżej. Jest to chyba ostatni pozytyw z niemieckich danych.
Patrząc na dane porównywane rocznie widzimy, że produkcja przemysłowa zmniejszyła się o 2,7% względem sierpnia 2023. Jest to jednocześnie 15-sty z rzędu odczyt poniżej zera w zestawieniu rocznym. Oznacza to konsekwentne kurczenie się badanej gałęzi gospodarki Niemiec od czerwca 2023. Mimo to uwaga inwestorów skupiła się dziś na dobrych danych zestawianych miesięcznie, które doprowadziły do umocnienia euro tuż po publikacji.
„Edek” nie chce dalej spadać
Po piątkowym tąpnięciu, notowania głównej pary walutowej świata zatrzymały się na wsparciu 1,096 USD. Podczas wczorajszej sesji kurs EUR/USD nie wykazywał większej zmienności. Jednak dziś na wykresie otwierają się próby ataku ze strony euro, które chciałoby wybić kurs do 1,10 USD. Prawie udało się to tuż po porannych danych zza naszej zachodniej granicy, kiedy to notowania otarły się o 1,099 USD. Trudno jednak mówić o trwałej zmianie kierunku eurodolara, gdyż odczyty z Niemiec były tylko częściowo pozytywne. Warto jednak wspomnieć, że umocnienie unijnej waluty ma miejsce podczas wzrostu prawdopodobieństwa – wczoraj 7%, a dziś 12,5% – na brak zmian kosztu pieniądza w USA na listopadowym posiedzeniu FED. Przy czym obniżka o 25 p.b. pozostaje dominującym scenariuszem z 87% prawdopodobieństwem. Dzisiejszy i środowy brak istotnych danych makroekonomicznych sugeruje, że większa zmienność na omawianym wykresie może pojawić się dopiero w czwartek, kiedy to poznamy najnowsze dane inflacyjne ze Stanów Zjednoczonych.
Giełdowa zadyszka
Wczorajsza, spadkowa sesja na Wall Street rozlała się na pozostałą część świata. Dziś z samego rana ucierpiała Azja, gdzie spadał japoński Nikkei i Topix. Zadyszkę widać także na giełdzie papierów wartościowych w Hongkong’u, gdzie główny indeks stracił powyżej 9%. Do zniżkującej grupy o poranku dołączył również niemiecki DAX, francuski CAC, a także polski WIG20. W przypadku warszawskiego parkietu znajdujemy się przy wsparciu 2295 pkt, które testowane było zarówno wczoraj, jak i na zakończenie ubiegłego tygodnia. Jeżeli obóz niedźwiedzi zepchnie notowania niżej, będzie to kolejna sesja spadkowa w tym miesiącu, który póki co nie jest łaskawy zarówno dla polskiej giełdy, jak i waluty. Dziś o poranku widzimy lekkie odreagowanie wczorajszych spadków notowań złotego. Kurs EUR/PLN to 4,32 PLN, natomiast USD/PLN to 3,93 PLN.
Wracamy do narracji soft-landing’u w USANajnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy okazały się być dużo lepsze od prognoz, co wpłynęło na umocnienie waluty zza oceanu. Rykoszetem oberwało się złotemu, który nie przepada za silnym dolarem. Silnej pozycji „zielonego” nie naruszają kolejne słabe odczyty z Niemiec.
Moc amerykańskiego rynku pracy
Piątkowe dane ze Stanów Zjednoczonych przyniosły jednoznaczną odpowiedź na pytanie o wysokość listopadowej obniżki kosztu pieniądza za oceanem. Spadek bezrobocia do 4,1%, wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym o 254 tys. (przy prognozie na poziomie 140 tys.) i jednoczesny skok o 223 tys. w sektorze prywatnym (prognoza 112 tys.) potwierdziły siłę gospodarki USA. Rezultaty lepsze od przewidywań, wspierają narrację Powell’a, który tydzień temu wspominał o braku konieczności podwójnych cięć (50 p.b.) na ostatnich dwóch posiedzeniach FED w 2024 roku. Tuż po piątkowej publikacji dolar umocnił się na rynku. Kurs EUR/USD spadł z 1,10 USD do 1,096 USD. Silny ruch widzieliśmy również na notowaniach USD/PLN, które doszły do poziomu 3,94 PLN. Jeszcze tydzień wcześniej oscylowały przy 3,80 PLN. Najnowsze dane sprawiły, że na rynek powróciła narracja tzw. miękkiego lądowania amerykańskiej gospodarki. Warto dodać, że istotnie zmieniły się również prognozy przyszłych decyzji FOMC. Zgodnie z narzędziem FedWatch Tool prawdopodobieństwo listopadowej obniżki o 25 p.b. wynosi już 93%. Opcji o 50 p.b. brak, a na horyzoncie pojawiły się nawet głosy – o wartości 7% – mówiące o decyzji pozostawiającej koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie.
Gorzej w Niemczech
Dobre dane z USA przyćmiewają brak blasku odczytów makroekonomicznych zza naszej zachodniej granicy. W poniedziałek z samego rana po raz kolejny poznaliśmy mizerne wyniki z Niemiec. Zamówienia w przemyśle w ujęciu miesięcznym spadły o 5,8%, przy prognozie -2%. W okresie rocznym było to -3,9% (wyrównane sezonowo) i -6,7% (niewyrównane). W poniedziałek słabo wypadł również indeks Sentix, obrazujący oczekiwania inwestorów w strefie euro, który mimo wzrostu z -15,4 pkt do -13,8 pkt pozostaje pod kreską. Jest to jednocześnie czwarty minusowy odczyt z rzędu. Poranne dane, mimo że obciążające unijną walutę, nie odznaczyły się na wykresie eurodolara, którego notowania od piątku oscylują przy 1,096 USD.
Niedola złotego
Początek października nie jest łaskawy dla krajowej waluty. Wykresy xxxPLN z sesji na sesję dochodzą do coraz wyższych poziomów. W poniedziałek przed południem kurs EUR/PLN przebija 4,32 PLN, a USD/PLN jest już powyżej 3,94 USD. Podobnie wygląda sytuacja na wykresie franka, gdzie przeprowadzana jest próba sforsowania oporu 4,59 PLN. Złotemu, jako walucie ujemnie skorelowanej z dolarem, ciąży globalne umocnienie „zielonego”. Dodatkowo nie pomaga wciąż narastająca niepewność związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Warto zauważyć, że dziś PLN nie potrafi znaleźć wsparcia w jastrzębiej narracji RPP mówiącej, że rozpoczęcie dyskusji o obniżkach stóp procentowych w naszym kraju będzie możliwe dopiero po marcowej prognozie inflacyjnej NBP. To pokazuje, że notowania krajowej waluty są aktualnie uzależnione od czynników zewnętrznych, które bez dyskusji są obciążeniem dla złotego.
IPO Żabki - czy kupować? Oto zestawienie kilku spółek, które mieliśmy możliwość zakupić przed wejściem na GPW i Newconnect - PCF Group, Allegro, Huuuge, Onde, Mentzen (XDD).
Wszystkie z nich łączy jeden element - wzrosty, czasem tylko delikatne po dopuszczeniu do obrotu, a następnie latami utrzymujący się trend spadkowy. Niewiele jest takich spółek, które nie wróciły do wycen z IPO i niżej, a notują pokaźne wzrosty (Nawet Vercom z IPO za 45zł przed wzrostem do 122zł zaliczył spadki do 30zł.
Analiza techniczna nie może mieć zastosowania w takich sytuacjach (AT bazuje na historii, a w przypadku Żabki historii jeszcze nie ma), należy zapoznać się dobrze z fundamentami spółki przed podjęciem decyzji o zakupie, natomiast AT może odpowiedzieć na pytanie - czy bazując na wykresach innych akcji jest sens w ogóle ryzykować w tak niedojrzałym jeszcze jak Polska rynku i trzymać akcje długoterminowo, gdy wokół sprawy jest tak medialny szum, który wydaje mi się jest większy niż w przypadku poprzednich IPO.
Lepszym sposobem może być poczekanie na korektę po tej euforii, lub próba wyłapania zmiany trendu spadkowego na wzrostowy, czego z większą lub mniejszą skutecznością szukamy.
A jakie są Wasze przewidywania w stosunku do zachowania ceny ŻABKA po dopuszczeniu akcji do obrotu giełdowego?
SND - prawdopodobne wybicie pod dywidendeJak czytamy we wczorajszej wiadomości (po zamknięciu sesji) spółka zadeklarowała specjalną dywidendę w wysokości 10centów, co przy obecnym kursie 2$ daje aż 5%. Otrzymają ją akcjonariusze posiadający akcje do dnia 15 października. Zostało więc tylko 11 dni. Dodajemy do tego, że to spółka z sektora ropy gdzie od kilku sesji mamy rajdy pod napiętą sytuację z Iranem. W związku z tym warto rozważyć zakup akcji na te minimum 2 tygodnie.
Analiza Złota - 3 października 2024### 1. Poziom otwarcia
- **Poziom dnia otwarcia**: 2658 USD
### 2. Ruchy Ceny Złota
- **Obecna cena złota**: Konsolidacja w przedziale 2677 - 2638 USD.
### 3. Nastawienie Rynku
- Rynek wykazuje **konsolidację**, co sugeruje, że złoto potrzebuje chwili oddechu po ostatnich wzrostach.
### 4. Analiza Techniczna
- **Poziomy wsparcia**:
- 2620 USD (wsparcie krótkoterminowe)
- 2515 USD (kluczowy poziom wsparcia)
- 2465 USD oraz 2430 USD (dodatkowe możliwości zakupu)
- **Poziomy oporu**:
- 2709 USD (cel wzrostu)
- 2665 USD
### 5. Zgodność z Analizą
- Oczekiwane wsparcie na poziomie **2620 USD** oraz potencjalne ruchy w kierunku **2700 USD** są zgodne z szerszą analizą rynku. W przypadku spadku do około **2615 USD**, może to być istotny punkt dla pozycji krótkich przed dążeniem do niższych poziomów, takich jak **2511 USD** i **2420 USD**. Z perspektywy czasowej (1D, 4H, 1H) nadal obserwujemy trend wzrostowy.
### Porównanie z Profesjonalnymi Prognozami
- **Prognozy ekspertów** wskazują na dalszy wzrost cen złota, z przewidywaniami sięgającymi nawet $2800 za uncję w nadchodzących miesiącach . Wzrosty te są napędzane przez czynniki takie jak:
- **Zmiany stóp procentowych**: Oczekiwane cięcia stóp procentowych przez Fed mogą wspierać ceny złota .
- **Globalne niepokoje**: Wzrost napięć geopolitycznych, szczególnie w regionie Bliskiego Wschodu, zwiększa popyt na złoto jako bezpieczną przystań .
- W mojej analizie zauważam podobne trendy, jednak moje poziomy wsparcia i oporu są bardziej skoncentrowane na krótkoterminowych ruchach cenowych, podczas gdy prognozy ekspertów mają szerszą perspektywę i uwzględniają długoterminowe zmiany.
### Podsumowanie
Moja analiza wskazuje na konsolidację cen złota z kluczowymi poziomami wsparcia i oporu, które są zgodne z ogólnym trendem rynkowym. Warto zwrócić uwagę na nadchodzące dane makroekonomiczne oraz sytuację geopolityczną, które mogą znacząco wpłynąć na dalszy rozwój sytuacji na rynku złota.
*Pamiętaj, że ta analiza nie jest poradą inwestycyjną i powinna być traktowana wyłącznie jako informacyjna.*
Jak przeprowadzić własne badania (DYOR) w kryptowalutach?Dzień dobry, traderzy!
Czy słyszeliście kiedyś wyrażenie „Do Your Own Research” lub DYOR? Nie, nie jest to ani modna marka odzieżowa, ani tylko chwytliwy zwrot — to ważna praktyka. DYOR stał się główną zasadą, którą kierują się inwestorzy kryptowalutowi przy podejmowaniu świadomych decyzji. Wyjaśnijmy, co oznacza DYOR i jak skutecznie prowadzić badania.
Co oznacza DYOR? Dlaczego jest to ważne??
DYOR to wezwanie inwestorów do zbadania i zagłębienia się w podstawy każdego aktywa lub projektu przed dokonaniem inwestycji. Brzmi prosto, prawda? Ale dlaczego jest to takie ważne? Cóż, pomyśl o tym w ten sposób: Internet jest zalany wszelkiego rodzaju informacjami i nie wszystkie z nich są wiarygodne.
Dlatego DYOR zachęca do głębokiego kopania, znajdowania faktów i podejmowania własnych decyzji. To twoja ochrona przed dezinformacją i hype'em. Chodzi o zagłębienie się w szczegóły projektu i zrozumienie jego technologii, zespołu i potencjału rynkowego. Prowadząc badania, nie polegasz tylko na czyjejś opinii - formułujesz wykształcone wnioski. Teraz, gdy omówiliśmy, dlaczego DYOR ma kluczowe znaczenie, przyjrzyjmy się niektórym sposobom, w jakie traderzy i inwestorzy przeprowadzali odpowiednie badania.
Jak przeprowadzić własne badania? Jak zbadać projekt kryptograficzny?
Badanie kryptowalut obejmuje korzystanie z różnych źródeł i narzędzi w celu uzyskania wszystkich potrzebnych informacji:
– Platformy analityczne: Odwiedź popularne platformy analityczne, aby uzyskać pierwsze wrażenie na temat kryptowaluty. Platformy te oferują istotne dane, w tym kapitalizację rynkową, wolumen obrotu, historię cen i inne kluczowe wskaźniki.
Liczby mogą wiele powiedzieć. Weźmy na przykład media społecznościowe i kanały społecznościowe. Mogą one dać ci obraz tego, jak popularny jest dany projekt. Ale oto haczyk: 🚩 uważaj na boty i fałszywe konta. Mogą one wypaczyć liczby i namalować niedokładny obraz rzeczywistego zainteresowania. Zadaj więc sobie pytanie: Czy społeczność jest aktywnie zaangażowana? Czy rozmowy są autentyczne i toczą się naturalnie?
Należy również wziąć pod uwagę takie czynniki, jak cena aktywów, kapitalizacja rynkowa, podaż w obiegu, całkowita podaż, dzienni aktywni użytkownicy, dystrybucja tokenów/posiadaczy monet i wolumen obrotu, aby zorientować się w postępach projektu i zaangażowaniu społeczności.
– Analiza białej księgi: Mądrym posunięciem jest zagłębienie się w podstawowe dokumenty projektu, takie jak Biała Księga — manifest projektu. Jest on tworzony przez zespół w celu wskazania problemu i określenia, w jaki sposób ich produkt, technologia lub token/coin planuje go rozwiązać. Są to źródła, które należy zbadać podczas przeprowadzania badań kryptowalut. Kluczowe punkty obejmują również technologię, zespół programistów, tokenomikę i mapę drogową projektu.
– Analiza nastrojów: Chodzi o wypracowanie ogólnego nastroju rynku lub konkretnego aktywa. Rozumiejąc, co inwestorzy sądzą o danej kryptowalucie, można określić, czy jest ona przewartościowana, czy niedowartościowana. Narzędzia takie jak Fear and Greed Index mogą pomóc w śledzeniu nastrojów rynkowych.
– Analiza konkurencji: Analiza konkurencji pomaga zrozumieć mocne i słabe strony różnych projektów. Porównaj technologie, przypadki użycia i wyniki rynkowe, aby zidentyfikować najlepsze możliwości inwestycyjne.
– Strona internetowa projektu i analiza mediów społecznościowych: Strona internetowa powinna zapewniać przejrzyste informacje o zespole i technologii. W tym źle zaprojektowane strony internetowe, niedotrzymane terminy i brak przejrzystości. Aktywność w mediach może zapewnić wgląd w społeczność projektu i jego aktualny status. Zwróć uwagę na aktywnych i zaangażowanych obserwujących, częstotliwość aktualizacji projektu i rodzaj interakcji ze społecznością.
Pytania, na które należy odpowiedzieć przed dokonaniem inwestycji
Przed rozpoczęciem inwestowania w kryptowaluty należy zadać sobie kilka kluczowych pytań, aby upewnić się, że przeprowadzasz dokładne badania. Oto lista kontrolna, która poprowadzi Cię przez proces kryptowalutowy DYOR:
Jaki problem rozwiązuje projekt?
Czym różni się od konkurencji?
Czy jest zgodny z planem działania i białą księgą?
Jakie są regulacje prawne w Twoim kraju?
Czy firma pozyskała finansowanie? Kim są inwestorzy?
Kim są jej partnerzy i zwolennicy?
W jaki sposób jest promowany? Jakie strategie marketingowe są stosowane?
Jakie są trendy w Google i mediach społecznościowych?
Czym jest tokenomika? Jak dystrybuowane są tokeny?
Czy są jakieś czerwone flagi?
Tak więc prowadzenie własnych badań jest czymś więcej niż tylko sugestią. Wszelkie informacje, które można zebrać na temat projektu kryptowalutowego, są bezcenne i warte czasu i wysiłku. Im więcej wiesz, tym lepiej jesteś przygotowany do podejmowania świadomych decyzji i unikania potencjalnych pułapek.
Pamiętaj, że „wiedza to potęga”. Jak powiedział słynny Benjamin Franklin, „inwestycja w wiedzę jest najlepiej oprocentowana”. Tak więc, zobowiązuj się do należytej staranności - twoje przyszłe ja będzie ci wdzięczne. D.Y.O.R.
Inflacja w Polsce zbliża się do 5% Szybki wzrost poziomu cen sugeruje, że w kolejnych miesiącach możemy szybko złamać barierę 5%. Analizując jednak dane, zauważamy poważne powody, by sądzić, że nie przekroczymy tej granicy, mimo że brakuje nam zaledwie 0,1%. Ceny w Niemczech rosną coraz wolniej, a odczyty z USA znów niejednoznaczne.
Inflacja już 4,9%
W poniedziałek poznaliśmy odczyt inflacji w ujęciu rocznym. Wynik 4,9% może budzić niepokój, trzeba jednak spojrzeć w dane szerzej. W skali miesięcznej inflacja wzrosła o zaledwie 0,1%. Dlaczego zatem roczny wskaźnik skoczył tak mocno? Wyjaśnieniem tego fenomenu są odczyty z poprzedniego roku. Zeszłoroczny wrzesień był bowiem deflacją w ujęciu miesięcznym. W momencie, kiedy w roczne wyniki przestał się wliczać spadek z września 2023, a zaczął wliczać minimalny wzrost z września 2024, siłą rzeczy musieliśmy mieć wzrosty. W ten sam sposób w październiku – a szczególnie w listopadzie – powinniśmy mieć spadek tempa podwyżek cen, gdyż rok temu w tych miesiącach one przyspieszały. Rynek nie reagował na te dane, gdyż były one zgodne z prognozami analityków.
Spadek inflacji w Niemczech
Wczoraj poznaliśmy również dane zza Odry. Roczny wskaźnik wzrostu cen wyniósł zaledwie 1,8%. To podobnie jak w Polsce – 0,1% poniżej oczekiwań. W przeciwieństwie do naszego kraju jest to wynik zgodny z celem inflacyjnym. Wartość dokładnie równa średniej dla strefy euro. Co więcej, jest to także ponad dwukrotnie niższy poziom, niż główna stopa procentowa, która wynosi obecnie 3,65%. W rezultacie te dane były elementem osłabiającym kurs euro wobec dolara. Otwierają one bowiem szeroko drzwi do kolejnych cięć stóp na starym kontynencie.
Dane zza oceanu
Wczoraj poznaliśmy dwa ważne odczyty zza oceanu. Indeks Chicago PMI pokazał 46,6 pkt. Niby to słaby rezultat, bo poniżej 50 pkt. Trzeba jednak pamiętać, że jest to wynik o 0,4 pkt powyżej oczekiwań analityków i drugi najwyższy w tym roku. Tylko w czerwcu ankietowani wykazali się większym optymizmem. Drugi odczyt nie był aż tak optymistyczny. Indeks Dallas FED dla przemysłu wyniósł -9 pkt, wobec oczekiwanych -4,5 pkt. Rynki utrzymały jednak pozytywne nastawienie względem dolara pomimo słabszych drugich danych.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na odczyty indeksów PMI.
Odsuwające się obniżki w USAPatrząc na kontrakty terminowe, oddalają się nam większe obniżki stóp za oceanem. W USA dane neutralne, ale dolar wciąż znajduje się na bardzo niskich poziomach. Na rynku ropy pod koniec tygodnia inwestorzy doprowadzili do korekty.
Dane z USA
W piątek z USA otrzymaliśmy dwa ważne odczyty. W pierwszej kolejności o 14:30 dochody i wydatki Amerykanów. Zarówno jedne, jak i drugie wyniki wypadły poniżej oczekiwań i są złymi informacjami. Wydatki rosnące o 0,2% – zamiast o 0,3% – to mniejsze przychody przedsiębiorstw. Natomiast dochody, które idą w górę o 0,2% – zamiast 0,4% jak przypuszczano – to z kolei mniejsza konsumpcja w przyszłości. Dane te zostały jednak wyrównane przez lepszy od przewidywań Indeks Uniwersytetu Michigan. Ten osiągnął 70,1 pkt. Jest to nie tylko odczyt lepszy o 0,8 pkt od oczekiwań, ale również ostatnio rzadka sytuacja, gdzie indeksy koniunktury wypadają solidnie.
Korekta na ropie na koniec tygodnia
W piątek zobaczyliśmy także dane z USA na temat liczby aktywnych odwiertów na rynku ropy. Po tygodniu stabilizacji wartość ta delikatnie spadła. Powodem jest obecny strach przed nadwyżką surowca na rynku. Uzasadnienia widzimy zarówno ze strony nadmiaru mocy produkcyjnych wywołanego przez sygnały od Arabii Saudyjskiej, jak i ze strony popytu. Tutaj problemem są oczekiwania spowolnienia gospodarczego w głównych gospodarkach, które kupują najwięcej surowca. Dlaczego zatem tydzień zakończył się wzrostem cen ropy? Była to korekta na zakończenie bardzo słabego okresu. Od wtorku wartości w szczytowym momencie obsunęły się o 4,5 dolara na baryłce do poziomu 70,5 dolara. Odbicie 1,5 dolara w górę do 72 było raczej zatem korektą po zbyt silnych pierwszych reakcjach, niż poprawą sytuacji.
Zmiana oczekiwań za oceanem
Poza wspomnianymi wyżej danymi, warto również zwrócić uwagę na zmiany oczekiwań względem stóp procentowych. Wracamy bowiem do koncepcji pojedynczej obniżki stóp w listopadzie. Dotychczas rynki przypuszczały spadek o 0,5%. Zmiana na 0,25% jest oczywiście elementem, który powinien działać na korzyść słabego ostatnio dolara. Z drugiej strony nadal mamy sumarycznie przewidywane trzy obniżki do końca roku, gdyż obecnie druga przesunęła się na grudzień. To właśnie dlatego rynki walutowe przyjmują te zmiany dość neutralnie.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Niemcy – inflacja konsumencka,
16:00 – USA – Indeks Chicago PMI.
CRYPTO: Operacje i wyjaśnienia dla początkujących.CRYPTO: Operacje i wyjaśnienia dla początkujących.
Oto szczegółowe wyjaśnienie kluczowych pojęć związanych z kryptowalutami:
Kryptowaluta
Kryptowaluty to zdecentralizowane waluty cyfrowe, które wykorzystują kryptografię do zabezpieczania transakcji. W przeciwieństwie do tradycyjnych walut, nie są one emitowane przez organ centralny, taki jak bank.
Główne cechy kryptowalut to:
-Istnieją tylko w formie elektronicznej
-Transakcje dokonywane są bezpośrednio pomiędzy użytkownikami (peer-to-peer)
-Wykorzystują technologię blockchain do rejestrowania transakcji
-Ich wartość zmienia się w zależności od podaży i popytu
Blockchain
Blockchain to podstawowa technologia umożliwiająca działanie kryptowalut.
Jego główne cechy to:
-Jest to rozproszona i zdecentralizowana księga, w której rejestrowane są wszystkie transakcje
-Każda transakcja tworzy „blok”, który jest dodawany do istniejącego łańcucha
-Dane są szyfrowane i po zapisaniu nie można ich modyfikować
-Działa bez władzy centralnej dzięki sieci komputerów
Połowa
Halving to zaplanowane wydarzenie, które dotyczy niektórych kryptowalut, takich jak Bitcoin.
Jego główne cechy to:
- Zmniejsza o połowę nagrodę przyznawaną górnikom za tworzenie nowych bloków
-Zwykle zdarza się to mniej więcej co 4 lata (co 210 000 bloków w przypadku Bitcoina)
-Jego celem jest kontrola inflacji poprzez stopniowe ograniczanie emisji nowych jednostek
-Może mieć wpływ na cenę kryptowaluty poprzez zmniejszenie podaży
______________________________________________________________
Różne typy narożników
Istnieje kilka kategorii kryptowalut:
Bitcoin: Pierwsza i najbardziej znana kryptowaluta
Altcoiny: wszystkie kryptowaluty inne niż Bitcoin (np. Ethereum, Litecoin)
Tokeny: Tokeny utworzone na istniejących blockchainach, często powiązane z konkretnymi projektami
Stablecoiny: Kryptowaluty, których wartość jest indeksowana do waluty fiducjarnej lub stabilnego aktywa
Memecoins: kryptowaluta, która pochodzi z mema internetowego lub ma swoje korzenie w humorystycznym, ironicznym charakterze lub dowcipie.
Każdy rodzaj monety ma swoją własną charakterystykę i zastosowanie, ale wszystkie opierają się na technologii blockchain, aby działać w sposób zdecentralizowany.
10 minut temu
Komentarz
Oto lista głównych altcoinów, memecoinów i stablecoinów, które warto poznać w 2024 roku:
Główne Altcoiny:
-Ethereum (ETH)
-Cardano (ADA)
-Solana (SOL)
-Polkadot (KROPKA)
-Ripple (XRP)
-Litecoin (LTC)
-Ogniwo łańcucha (LINK)
-Wielokąt (MATYCZNY)
-Lawina (AVAX)
-Tron (TRX)
Popularne Memecoiny:
-Dogecoin (DOGE)
-Shiba Inu (SHIB)
-Pepe (PEPE)
-Bonk (BONK)
-Księga memów (BOME)
Główne monety stabilne:
-Tether (USDT)
-USD Moneta (USDC)
-Frax (FRAX)
-Dai (DAI)
-PrawdaUSD (TUSD)
-Pierwszy cyfrowy USD (FDUSD)
-Zdecentralizowany USD (USDD)
„Altcoiny” to kryptowaluty alternatywne do Bitcoina, często oferujące określoną funkcjonalność lub przypadki użycia.
„Memecoiny” to kryptowaluty, które początkowo powstały jako żarty, ale okazjonalnie zyskały popularność.
„Stablecoiny” to kryptowaluty zaprojektowane w celu utrzymania stabilnej wartości, zwykle powiązane z walutą fiducjarną, taką jak dolar amerykański.
Każda kategoria ma swoją własną charakterystykę:
-Główne altcoiny często mają na celu rozwiązanie konkretnych problemów lub zapewnienie platform do rozwoju zdecentralizowanych aplikacji.
-Memecoiny są generalnie wspierane przez ich społeczność i mogą charakteryzować się dużą zmiennością.
-Stablecoiny starają się zapewnić stabilność tradycyjnych walut, zachowując jednocześnie zalety kryptowalut.
Należy pamiętać, że rynek kryptowalut jest bardzo dynamiczny, a popularność i wartość tych tokenów może się szybko zmieniać.
QBTS - spekulacja z sektora hardwareSektor hardware radzi sobie bardzo dobrze jeżeli spojrzymy na największe spółki. Pojawia się zatem potencjał na tych małych, gdzie zawsze można liczyć na spektakularne stopy zwrotu. Wytypowałem 3 na których duży rajd wydaje się najbardziej prawdopodobny: NASDAQ:SCKT , AMEX:SGE oraz $NYSE:QBTS.
QBTS to największa spółka z tej trójki która zajmuje się komputerami kwantowymi. Są one obecnie nieco zapomniane na fali szału związanego z AI. Nie mniej obecne dołki mogą okazać się ostatnimi przed wybiciem a miejsca jest sporo. Czekamy.
SGE - spekulacja z sektora hardwareSektor hardware radzi sobie bardzo dobrze jeżeli spojrzymy na największe spółki. Pojawia się zatem potencjał na tych małych, gdzie zawsze można liczyć na spektakularne stopy zwrotu. Wytypowałem 3 na których duży rajd wydaje się najbardziej prawdopodobny: NASDAQ:SCKT , AMEX:SGE oraz NYSE:QBTS . Pozostaje cierpliwie poczekać.
Jeżeli chodzi o SGE to przyglądając się niższym interwałom widać dużą akumulację na podbiciach trwającej korekty. W związku z wolumenem który tam się pojawia mamy duże prawdopodobieństwo wybicia nawet powyżej 10$ patrząc na float, kapitalizację oraz niedawne IPO.
SCKT - spekulacja z sektora hardwareSektor hardware radzi sobie bardzo dobrze jeżeli spojrzymy na największe spółki. Pojawia się zatem potencjał na tych małych, gdzie zawsze można liczyć na spektakularne stopy zwrotu. Wytypowałem 3 na których duży rajd wydaje się najbardziej prawdopodobny: SCKT, AMEX:SGE oraz NYSE:QBTS . Pozostaje cierpliwie poczekać.
Inwestorzy czekali na pretekst i się doczekaliWczorajsze dane z USA były ciężką próbą cierpliwości dla inwestorów chcących osłabienia dolara. Pierwsze odczyty były bowiem bardzo dobre, a kurs stał w miejscu. Indeks koniunktury – jak większość tych indeksów ostatnio – nie zawiódł i powiało pesymizmem. W tle zmiana perspektyw na obniżki stóp w Polsce w przyszłym roku.
Dane z USA niby dobre
Wczoraj o 14:30 poznaliśmy duży pakiet danych zza oceanu. Zaczęło się od informacji na temat finalnej wartości PKB. W ramach tych odczytów zobaczyliśmy zaokrąglenie wyniku jednak o 0,1% w górę, co jest obiektywnie korzystnym rezultatem. Do tego należy dołożyć lepsze dane z zamówień na dobra w sierpniu. Bez środków transportu rosły one aż o 0,5%, przy oczekiwanym wzroście o 0,1%. Co ciekawe, zamówienia na dobra trwałego użytku nie zmieniły się, co może na pierwszy rzut oka budzić obawy. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że analitycy spodziewali się spadku i to aż o 2,6%. Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych znów spadają. Obecnie znajdują się na poziomie 218 tysięcy tygodniowo, co jest najlepszym rezultatem od połowy maja tego roku. Warto do tego dodać jeszcze opublikowany o 16:00 rosnący indeks podpisanych umów kupna domów.
Jak reagowały rynki?
Wydawać by się mogło, że po pakiecie dobrych danych dolar powinien się umacniać. Tak faktycznie było. Ruch ten był jednak mocno niemrawy oraz pokazał, że wielu inwestorów czeka raczej na pretekst, aby od tej waluty uciekać. O godzinie 17:00 opublikowano indeks Kansas City Fed dla przemysłu. Niby nie jest to najważniejsza publikacja, ale dużo słabszy wynik połączony z oczekiwaniami wystarczył na sporą zmianę na rynku. Analitycy oczekiwali, że indeks pokaże 9 pkt i zachowa trochę optymizmu. Finalnie jednak przedstawiono -18 pkt i stworzyło to poważny problem. Inwestorzy zignorowali poprzednie lepsze odczyty i byliśmy świadkami przeceny USD względem EUR o niemal pół centa. Warto zwrócić uwagę, że dodatkowym powodem słabości dolara jest fakt, że na powyborcze posiedzenie FED rynki oczekują obniżki stóp procentowych o 0,5%, czyli podwójnej wartości względem tego, co jeszcze kilka tygodni temu było przewidywane.
Kiedy obniżki stóp w Polsce?
Temat obniżek stóp procentowych w Polsce to trudna kwestia. W tle jest bowiem bardzo silna presja polityczna, ze względu na wyraźny konflikt prezesa NBP i większości osób w Radzie Polityki Pieniężnej, wskazanej przez ten sam obóz polityczny co wybrał prezesa z obecnie rządzącymi formacjami. Widać jednak coraz jaśniej światełko w tunelu, że raty kredytów będą mogły kiedyś w końcu spadać. O ile 6-miesięczna stawka WIBOR stoi w miejscu – co sugeruje, że do marca nie ma czego się spodziewać – o tyle od kilku tygodni widać nieśmiały ruch w dół na jednorocznej stawce WIBOR. Oznacza to, że w perspektywie 7-12 miesięcy rynek zaczyna owe obniżki wyceniać.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – dochody i wydatki Amerykanów,
16:00 – USA – liczba wież wiertniczych na rynku ropy.
Eurocash'u - czemu nie podążasz za Dino ? :-)No właśnie skoro udało się wyznaczyć dołek na Azotach i idealnie na drugi dzień kurs odbił to czemu nie kontynuować zabawy. Mamy dwie takie kreski - przesilenie przyjdzie i zacznie rosnąc pytanie jak zwykle....kiedy ?
Ja - skoro publikuję ten pomysł powiem że część z planowanego pakietu akcji już kupiłem - w przypadku spadków pozostanie mi ewentualnie uśrednianie. A i właśnie dużo mówi się o tym że skoro Dino urosło to Eurocash też powinien, a skoro się mówi to czy faktycznie powinien? Pozostaje czekać w grze nerwów :-) Powodzenia.
The Last Dance JordanaThomas Jordan żegna się z fotelem prezesa Szwajcarskiego Narodowego Banku obniżką stóp procentowych i tworzy sporo zamieszania na rynku. Saudyjczycy zmieniają strategię wydobycia ropy. Czesi również zmniejszyli stopy.
Szwajcaria obniża stopy
Zgodnie z oczekiwaniami w Szwajcarii doszło dzisiaj do obniżek stóp procentowych. Główny wskaźnik spadł z 1,25% na 1%. Celem Szwajcarskiego Narodowego Banku było również osłabienie waluty. Warto zwrócić uwagę, że było to ostatnie posiedzenie obecnego prezesa. Thomas Jordan pełnił tę funkcję 12 lat. To stanowisko przejmie jego zastępca – Martin Schlegel. Reakcja rynków była bardzo interesująca. Przed samą decyzją mieliśmy wyraźne, około dwugroszowe osłabienie franka. Następnie widoczny był niespodziewany wzrost o 3 grosze, a teraz znów wracamy do spadków tej waluty. Wygląda na to, że część dużych inwestorów mogła liczyć na mocniejszy ruch. Z drugiej strony zapowiadane są kolejne cięcia, więc umocnienie franka jest sporą niespodzianką.
Odwrót od ropy
Wczoraj poznaliśmy dane na temat amerykańskich zapasów ropy. Zmniejszyły się one o 4,47 mln baryłek, przy przypuszczeniach spadku o zaledwie 1,2 mln. Większy od oczekiwań popyt powinien windować ceny ropy w górę. Rynek jednak reagował obniżkami wartości surowca. Kluczem do zrozumienia tej anomalii jest informacja podana przez Financial Times. Arabia Saudyjska ma porzucić cel windowania ceny baryłki ropy do 100 dolarów. Zamierza natomiast zająć się zwiększaniem swojego udziału w rynku. W rezultacie należy się spodziewać, że będą wydobywać więcej. Trzeba też pamiętać, że kraj ten ma bardzo niskie koszty produkcji, dlatego jest w stanie wejść bardzo efektywnie w wojnę cenową z innymi producentami.
Czesi obniżają stopy procentowe
Nasi przyjaciele z południa ostatnio w mediach są znani głównie z tematu klęski żywiołowej, która również dotyczy naszego kraju. Wczoraj jednak główną wiadomością z Pragi – przynajmniej na rynkach finansowych – była obniżka stóp procentowych. Czesi zdusili już główny wskaźnik do 4,25%. W szczycie stóp procentowych Czechy znajdowały się ćwierć punktu procentowego powyżej Polski. Teraz są już półtora punktu procentowego poniżej. Decyzja ta była spodziewana, stąd oprócz zwiększonej zmienności chwilę po publikacji, rynek czeskiej korony pozostał finalnie na bardzo podobnych poziomach co przed jej ogłoszeniem.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – PKB,
14:30 – USA – zamówienia na dobra,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
Analiza indeksu NASDAQ 100 25 września 2024Dziś, 25 września 2024 roku, analizy dotyczące indeksu NASDAQ 100 wskazują na kontynuację tendencji wzrostowej, mimo że rynek znajduje się w fazie akumulacji i konsolidacji w przedziale 20 216 pkt - 20 025 pkt. Moje spostrzeżenia są zgodne z tymi analizami, które sugerują, że obecny poziom wsparcia oraz oporu może wpłynąć na dalszy rozwój sytuacji na rynku.
## **Obecna sytuacja rynkowa**
- **Akumulacja/Konsolidacja**: 20 216 pkt - 20 025 pkt
- **Tendencja**: Wzrostowa
## **Strefy wsparcia i oporu**
- **Opór**:
- 20 640 pkt
- 20 402 pkt
- 20 140 pkt (nadal obowiązuje)
- **Kanał wsparcia**:
- 19 960 pkt - 19 842 pkt (koncept ICT kanał NDOG z dnia 24 lipca)
## **Analiza techniczna**
Zgodnie z analizami specjalistów, NASDAQ 100 może obecnie próbować wyjścia z konsolidacji. W przypadku, gdy nastąpi ruch w dół, może to oznaczać retest poziomu około 19 999 pkt. Po tym teście przewiduję, że indeks może wzrosnąć do celu na poziomie 20 405 pkt. Następnie, po ewentualnej korekcie, możliwe jest osiągnięcie szczytu na poziomie około 20 560 pkt. Jeśli ten poziom zostanie osiągnięty, przewiduję spadek do poziomu około 19 713 pkt.
## **Prognozy**
- **Cel w zasięgu**:
- Krótkoterminowy: 20 406 pkt
- Długoterminowy: potencjalne osiągnięcie poziomu 20 560 pkt
## **Podsumowanie**
To nie jest porada inwestycyjna
Dolar wypada z łaskPowrót Węgrów do obniżek stóp był ważną wiadomością w Europie. Rynki światowe żyły jednak kolejnym odwrotem od dolara. Ruch ten wywołany był przez słabsze indeksy koniunktury. W obecnej sytuacji dolara zyskuje między innymi złoto.
Węgrzy znów obniżają stopy
Po tym jak w sierpniu bank centralny Węgier podjął decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, dalsza część cyklu stanęła pod znakiem zapytania. Wczoraj doszło jednak do zmniejszenia głównej stopy z 6,75% na 6,5%. Warto zwrócić uwagę, że o ile w lipcu inflacja podskoczyła na Węgrzech z 3,7% na 4,1% – co było powodem wstrzymania obniżek – to w sierpniu mieliśmy spadek tempa wzrostu cen. W zeszłym miesiącu rosły już one bowiem o zaledwie 3,4%. To jest najniższy wynik od początku wybuchu inflacji w Europie. W rezultacie można oczekiwać, że na Węgrzech wracamy do obniżek. Jeszcze rok temu stopa procentowa wynosiła tam 13%. Do końca tego roku ma szansę spaść poniżej wskaźnika z Polski, mimo że ten w szczycie wynosił „zaledwie” 6,75%. Dalsze spadki powinny powodować kolejne przeceny forinta.
Słabsze dane z USA
Wczoraj mieliśmy dwa ważne odczyty z USA. Indeks Fed z Richmond pokazał słabszy poziom. Rynki oczekiwały poprawy na -17 pkt, a otrzymały spadek do -21 pkt. Badanie polega na przeprowadzeniu ankiet określających aktywność produkcyjną. Wynik pokazuje, że ankietowani są coraz bardziej pesymistyczni. Drugi wskaźnik nie dotyczy przedsiębiorców, ale konsumentów. Indeks zaufania konsumentów Conference Board – bo o nim mowa – również pokazał dużo słabsze poziomy. W rezultacie to, co dolar zyskiwał w poniedziałek względem euro na słabszych indeksach koniunktury, oddał wczoraj z nawiązką. Kurs dolara względem złotego spadł do najniższego progu od września, ale 2021 roku.
Rynek znów wycenia ryzyko
Wczorajsze dane z indeksów koniunktury delikatnie mówiąc, nie postawiły gospodarek zachodnich w dobrym świetle. Rynki spodziewają się zarówno spadku stóp procentowych, jak i poważnego spowolnienia w gospodarce. W sytuacji obniżenia stóp, kapitał zwyczajowo przepływał na giełdy. Problem w tym, że skoro ma nadchodzić recesja, to wielu analityków zwraca uwagę, że może nie jest to najlepszy pomysł. W rezultacie sporo kapitału trafia na rynki alternatywne. W górę znów idzie złoto, które łamie kolejny już rekord wszechczasów w tym roku. Bardzo solidną formę pokazują też kryptowaluty. Odrobiły one już sporą część ostatnich spadków.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – Czechy – decyzja w sprawie stóp procentowych,
16:00 – USA – sprzedaż nowych domów.
Koniunkturalny efekt jojoWczoraj byliśmy świadkami ważnych odczytów indeksów koniunktury. Dużo gorsze dane z Europy wyraźnie przeniosły zainteresowanie inwestorów za ocean. Późniejsze słabsze – nie odwróciły już tego trendu. W tle przyzwoite wyniki o bezrobociu z Polski.
Indeksy koniunktury w Europie
Poniedziałek zaczął się od obiektywnie złych danych z indeksów koniunktury. Oczekiwania analityków nie były wygórowane, a jednak i tak nie udało się ich dowieźć. Wynik 44,8 pkt w indeksie PMI dla przemysłu w strefie euro to zapowiedź poważnych problemów. W usługach ledwo zamknęliśmy się powyżej granicy 50 pkt, dokładniej osiągając 50,5 pkt. Warto zauważyć, że to odpowiednio 0,8 oraz 1,6 pkt poniżej i tak spadających przypuszczeń. Rynki nie miały wątpliwości jak interpretować te dane. Skoro biznes zaczyna oczekiwać spowolnienia, to trzeba było uciekać. Natychmiastowo po samej decyzji byliśmy świadkami wyraźnego przepływu kapitału za ocean. Aby lepiej pokazać skalę tego zjawiska, warto wskazać na kurs dolara do złotego. Wyskoczył on skokowo o 3 grosze w górę po tych odczytach.
Odpowiedź zza oceanu
Indeksy koniunktury były wczoraj publikowane nie tylko w strefie euro. Amerykańskie oczekiwania poprawy nastrojów w przemyśle – w kontekście tego, co się dzieje – wydawały się niemożliwe do osiągnięcia. Takie właśnie się okazały. Wyniki w liczbach bezwzględnych były lepsze niż w Europie, aczkolwiek spadek o 1,5 pkt w przemysłowym PMI nie został zrównoważony przez symboliczne 0,1 pkt powyżej w indeksie usług. W rezultacie byliśmy świadkami częściowego odbicia w drugą stronę. Korekta miała jednak wyraźnie mniejszy zasięg niż pierwotny ruch. Kurs dolara kończył dzień na dużo korzystniejszym miejscu, patrząc względem kursu euro.
Bezrobocie w Polsce
Stopa bezrobocia w Polsce utrzymała się na bardzo korzystnym poziomie 5%. Trzeba oczywiście pamiętać, że w naszym kraju mierzy się bezrobocie poprzez zarejestrowanych bezrobotnych, a nie w ten sam sposób jak na Zachodzie. Tam znacznie popularniejsza jest metoda BAEL, czyli Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności. Różnica polega na tym, że ta druga metoda uwzględnia tylko osoby aktywnie poszukujące pracy. W rezultacie tamte wskazania są po prostu niższe. O skali różnic najlepiej świadczy fakt, że metodą BAEL nasz kraj w drugim kwartale uzyskał wynik 2,7%. Dzisiaj od rana trwa umocnienie złotego względem euro. Jest ono silniejsze niż na Węgrzech czy w Czechach, w przypadku ich walut, więc na pewno część tego ruchu można przypisać jednak dobrym odczytom.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Węgry – decyzja w sprawie stóp procentowych,
16:00 – USA – indeks zaufania konsumentów Conference Board.






















