Banki centralne tną dalej
Inflacja w Kanadzie spada, ale nie tak mocno, jak oczekiwano. Dolar kanadyjski przez chwilę był w odwrocie, ale szybko wrócił na poprzednie poziomy. Chiny i Australia obniżyły stopy procentowe, co spotkało się z pozytywną reakcją giełd.
Inflacja w Kanadzie
Wczorajsze dane z Kanady na temat wzrostu cen trzeba podzielić na dwie części. Z jednej strony analitycy oczekiwali zmian cen na poziomie 1,6%, a otrzymali 1,7%. Jest to zatem zła wiadomość. Z drugiej strony inflacja w marcu wynosiła 2,3%, a w kwietniu 1,7%. Na uwagę zasługuje jednak inflacja bazowa, która wciąż wskazuje 2,5%. Szybszy spadek cen konsumenckich był efektem między innymi tańszej ropy naftowej, której cena w kwietniu wyraźnie spadała. Dla przypomnienia – na początku kwietnia baryłka ropy Brent kosztowała około 74 dolarów, a na koniec miesiąca jej cena oscyluje na poziomie 62 dolarów. Po tych danych dolar kanadyjski przez chwilę był w odwrocie. Szybko jednak inwestorzy doszli do wniosku, że te dane wcale nie zwiększają aż tak bardzo szans na obniżkę stóp procentowych i dolar kanadyjski wrócił na poprzednie poziomy.
Chiny tną stopy procentowe
Wczoraj w nocy Bank Chin obniżył stopy procentowe. Pięcioletnia stopa pożyczkowa wynosi obecnie 3,5%, co oznacza ruch o 0,1%. Jest to zatem spowolnienie tempa zmian względem poprzednich decyzji. Wcześniej, podobnie jak w wielu państwach zachodnich, decyzje zmieniały stawkę o 0,25% lub wielokrotność tej wartości. Nie wiadomo, czy ta decyzja miała na celu tylko wyrównanie stopy pożyczkowej do okrągłej wartości, czy jest trwałą zmianą – ograniczaniem się do małych ruchów, by nie zachwiać rynkiem. Forex przyjął te dane bardzo spokojnie. Giełdy natomiast zareagowały wzrostami.
Obniżka stóp w Australii
Wczoraj Królewski Bank Australii ogłosił decyzję o obniżce głównej stopy procentowej z 4,1% na 3,85%. Powód? Inflacja utrzymująca się już drugi kwartał z rzędu na poziomie 2,5%. Jeżeli ceny są pod kontrolą, bank centralny ma przestrzeń na luzowanie polityki monetarnej. Banki podchodzą ostrożnie do tego procesu, bo zbyt tani pieniądz może sprawić, że wysoka inflacja znów wróci. Rynki reagowały przeceną dolara australijskiego – analitycy spodziewają się jeszcze dwóch obniżek stóp procentowych w tym roku. Warto jednak zwrócić uwagę, że giełda zareagowała pozytywnie. Jest to jednak typowe dla obniżek stóp procentowych – niższe stopy zmniejszają atrakcyjność inwestycji w lokaty oraz oznaczają niższe koszty finansowania rozwoju.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych danych.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Poza analizę techniczną
Powyborcze wstrząsy wtórnePoniedziałkowy poranek pokazał nam korektę przedwyborczego osłabienia polskiej waluty. Wróciliśmy realnie do punktu wyjścia. Tego samego na razie nie może powiedzieć rumuńska leja. Portugalia mimo wyborów może mieć problem z utworzeniem rządu.
Umocnienie złotego
Przez cały czas przed wyborami wydawało się, że inwestorzy realnie je ignorują. Nie było widać przełożenia wydarzeń z kampanii na notowania złotego. W piątek jednak wielu z nich puściły nerwy. Było to widać po dużych wzrostach na różnych parach walutowych względem PLN. Poniedziałek przyniósł jednak powrót do poziomów sprzed tego wybicia. Najwyraźniej wyniki uspokoiły rynki. Kurs euro wyskoczył w tym czasie z okolic 4,25 zł, dotarł do 4,29 zł i zawrócił na 4,25 zł. Dolar wzrósł z 3,19 zł na 3,83 zł, a teraz jest jeszcze niżej przez ruchy na głównej parze walutowej. Również frank szedł w górę z 4,54 zł przez 4,58 zł i wrócił do punktu wyjścia. Podobna reakcja była widoczna na funcie – z 5,05 zł na 5,10 zł i z powrotem. Tak silne ruchy i zbliżone do siebie pokazują, że powodem wydarzeń był polski złoty.
Leja nie wraca do punktu wyjścia
Po pierwszej turze w Rumunii doszło do silnej przeceny lei rumuńskiej. By lepiej uzmysłowić sobie skalę tego ruchu: przez dwa lata przed tymi wyborami różnica pomiędzy najniższym a najwyższym kursem z całego tego okresu była mniejsza niż dzienna różnica z dnia po wyborach. Wielu analityków zakładało, że skoro zagrożenie zwycięstwem skrajnej prawicy minęło, to czas wracać do punktu wyjścia. Jakkolwiek rozsądnie może to brzmieć, rynek tak na razie nie uważa. Mieliśmy po wyborach korektę tego osłabienia. Problem w tym, że po tej korekcie nadal jesteśmy w połowie drogi, którą wyznaczył wynik pierwszej tury. Rynek jednak stabilizuje się w tym miejscu, a dzisiejszy poranek znów sugeruje odwrót od rumuńskiej lei.
Przyspieszone wybory w Portugalii
W weekend mieliśmy nie tylko wybory prezydenckie. W Portugalii odbyło się także przyspieszone głosowanie do parlamentu. Formacja obecnego premiera, owszem poprawiła swoją pozycję, ale nadal nie jest to wystarczająco dobry wynik, by stworzyć rząd większościowy. Ich główny potencjalny koalicjant również nie rozwiązuje tego problemu. W rezultacie, w portugalskiej polityce – podobnie jak w wielu krajach – mamy impas. Można oczywiście wierzyć w sensowność tworzenia rządu mniejszościowego. Problem w tym, że taki właśnie upadł. Te kilka dodatkowych mandatów bez silnego koalicjanta może nie być wystarczającym powodem, by zapewnić mu stabilność. Jaki ma to wpływ na rynki? Portugalia sama z siebie nie spowoduje silnych zmian na euro. Pytanie jednak jak będzie on sobie radził ze słabym rządem. Jeżeli warunkiem jego przetrwania będzie spełnianie wielu niekorzystnych dla budżetu obietnic wyborczych, Portugalia z czasem może stać się dużym ciężarem dla strefy euro.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – Kanada – inflacja konsumencka.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
PLN próbuje odrabiać stratyW poniedziałek o poranku euro umacnia się do amerykańskiego dolara. Jest to efekt malejącego zaufania do Stanów Zjednoczonych. W ślad za unijna walutą chce podążać złoty, który pozostaje pod presją wyborów prezydenckich. Wyniki głosowania w Rumunii wpływają na notowania leja.
USA traci zaufanie
W piątek poznaliśmy gorsze dane zza oceanu. W ujęciu miesięcznym o 0,1% rosły ceny importu i eksportu, mimo że oczekiwano spadków. Niższa od oczekiwań była liczba rozpoczętych budów oraz wydanych na nie pozwoleń. Zniżkował również Raport Uniwersytetu Michigan. Wbrew zwyżkowym prognozom (53,4 pkt) odnotowano spadek z 52,2 pkt do 50,8 pkt. Wskaźnik powstaje na podstawie oceny warunków ekonomicznych wśród amerykańskich gospodarstw domowych. Niższy wynik wskazuje na słabnącą siłę potencjału nabywczego konsumenta ze Stanów. Dodatkowym ciosem w USA było wieczorne obniżenie ratingu przez Moody’s Ratings z Aaa do Aa1. Powodem jest rosnące zadłużenie. Reakcją inwestorów był odwrót od amerykańskiego dolara. Kurs EUR/USD na zamknięcie tygodnia ruszył w kierunku północnym, wymazując część zysków z piątkowego popołudnia.
Wybory
W weekend odbyły się wybory prezydenckie w Polsce i Rumunii. Wyniki pierwszej tury w naszym kraju mogły niektórych zaskoczyć. Mimo oczekiwanej przewagi kandydata partii rządzącej i drugiego miejsca jego głównego rywala, dalsze wyniki nie były już tak oczywiste. Na trzecim i czwartym miejscu znaleźli się kandydaci reprezentujący ugrupowania prawicowe. Takie zestawienie oznacza drugą turę. Analizując poglądy reprezentowane przez kandydatów z 3. i 4. miejsca dostrzegamy brak jej klarownego rozstrzygnięcia. Drugim krajem, w którym obywatele udali się do urn była Rumunia. Tam odbyła się kolejna tura, którą w przeciwieństwie do pierwszej, wygrał burmistrz Bukaresztu. W odróżnieniu do swojego eurosceptycznego kontrkandydata, reprezentuje on liberalne i prozachodnie poglądy. Opublikowane wyniki nie były bez wpływu na waluty, zwłaszcza w przypadku rumuńskiego leja.
Ruchy na forex
Zarówno decyzja jednej z największych agencji ratingowych, jak i aspekty polityczne miały wpływ na kursy walut. Złoty już w piątek miał tendencję do osłabiania się na rynku, w związku z niepewnością wyborczą. Niejednoznaczne rozłożenie głosów także nie wsparło złotego, który podczas otwarcia nowego tygodnia na forex pozostawał słaby. Zmiana nadeszła wraz z rozpoczęciem sesji europejskiej, kiedy to zaczęło umacniać się euro. Jest to efekt między innymi oczekiwania umowy handlowej na linii Unia Europejska – Wielka Brytania. Na tej fali kurs EUR/USD wzrósł do poziomu 1,127 USD (godzina 11:00). Siła unijnej waluty przekłada się na złotego, który wraz z euro umacnia się na rynku. W poniedziałek o poranku kurs USD/PLN spadł z 3,84 PLN do 3,80 PLN, a CHF/PLN z 4,59 PLN do 4,55 PLN. Mniejsza zmiana widziana była na EUR/PLN, który po dwu groszowym spadku z 4,29 PLN szybko wrócił na 4,28 PLN. Wpływ wyników wyborów prezydenckich w Rumunii jest doskonale widoczny na wykresach leja. RON nadrobił dziś istotną część strat do euro czy złotego poniesionych po publikacji wyników z pierwszej tury.
Dawid Górny - analityk w InternetowyKantor.pl
Złoto 4Hwczoraj
🟡 Złoto CFD – 4H Smart Money Setup | Pozycja długa lub krótka | Bądź gotowy na otwarcie rynku
🔍 Przegląd techniczny:
Cena obecnie wynosi około 3 203,5
wielokrotności CHoCHs/BOS po ostatnim silnym szczycie (3 500)
Testując strefę podaży 3 220–3 250 po poprzednim odbiciu popytu
RSI utrzymuje się w pobliżu 40–50; oczekiwanie na potwierdzenie na niższych ramach czasowych
🟢 Potencjalna konfiguracja LONG (jeśli cena ponownie przetestuje popyt i zareaguje)
Warunki:
Powrót do 3 150–3 170 z byczym CHoCH na 1H lub niższym
Bycza dywergencja RSI (5m/15m)
Plan handlowy:
📥 Wejście: 3 160–3 170
🛑 Stop-loss: poniżej 3 145
🎯 TP1: 3 200
🎯 TP2: 3 220–3 225
🎯 TP3: 3 240+
🔴 Potencjalna konfiguracja SHORT (jeśli cena odrzuci bieżącą strefę)
Warunki:
Niedźwiedzie odrzucenie z 3 220–3 240
Niedźwiedzia dywergencja RSI na 3-minutowym TF lub 15m
Brak byczego CHoCH = oczekiwana kontynuacja
Plan handlowy:
📥 Wejście: 3 220–3 230
🛑 Stop-loss: powyżej 3 245
🎯 TP1: 3 185–3 190
🎯 TP2: 3 165–3 170
🎯 TP3: 3 130–3 120
⚙️ Strategia otwarcia rynku:
Monitoruj niedźwiedzie odrzucenie przy 3 220–3 240 → krótka konfiguracja
Jeśli cena powróci do 3 160–3 170 i zareaguje → rozważ długą konfigurację
Użyj potwierdzeń RSI i CHoCH na 1H, 15m lub 5m
⚠️ ZASTRZEŻENIE:
To nie jest porada finansowa. Zawsze przeprowadzaj własne badania i zarządzaj swoim kapitałem odpowiedzialnie. Handel wiąże się z ryzykiem.
Używaj strategii, która odpowiada Twojej tolerancji ryzyka i zasadom zarządzania kapitałem.
#Gold #XAUUSD #TradingStrategy #SmartMoney #LuxAlgo #RSIDivergence #CHoCH #SupplyDemand
Long Setup- GOLD CDF (15m) 16.05.2025 - 20:30
✅ Potwierdzony CHoCH na 15m + Bull RSI
✅ Retest strefy popytu 3 170–3 185 z reakcją popytową
✅ Targety zgodne ze strukturą i strefami SMC
🎯 Entry: 3 185–3 188
🛑 SL: 3 167 (poniżej retestu)
🎯 TP1: 3 210 (EQ + struktura)
🎯 TP2: 3 220–3 225 (supply zone)
🎯 TP3: 3 240–3 255 (test Strong High)
❗ Inwalidacja: świeca 15m poniżej 3 167
📌 Monitorować RSI przy TP2 (możliwa dywergencja Bear)
#Gold #CFD #SMC #CHoCH #Scalp #Swing #RSI
Czekając na wybory prezydenckieW weekend mamy ważne dla rynków wybory prezydenckie – mowa o drugiej turze w Rumunii. Dane zza oceanu i strefy euro okazały się mocno zgodne z oczekiwaniami, więc nie miały wpływu na rynek.
Dane z USA
Wczorajszy pakiet danych zza oceanu był z jednej strony bardzo bogaty. Z drugiej niestety bardzo nudny. Większość odczytów była mocno zgodna z oczekiwaniami, co spowodowało, że na rynku walutowym nie było widać zmian. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, tak jak prognozowano, utrzymała się na poziomie 229 tysięcy. Sprzedaż detaliczna wypadła symboliczne 0,1% powyżej przypuszczeń. Z kolei produkcja przemysłowa okazała się o 0,2% słabsza. Inflacja producencka wyniosła 2,4% wobec oczekiwanych 2,5%. Poznaliśmy również dwa indeksy koniunktury – te z kolei wypadły trochę lepiej. Nie ma się zatem co dziwić, że dolar niemal nie reagował.
Dane ze strefy euro
Wcześniej w ciągu dnia poznaliśmy dane ze strefy euro. Zaczęło się od rewizji odczytu wzrostu PKB – wyniosła 1,2% w skali roku. Niby nie jest to dużo, ale to wyrównanie wyniku z poprzedniego kwartału oraz najwyższy rezultat od pierwszego kwartału 2023 roku. Rewizja odczytu to przeliczenie finalnych danych i ewentualna korekta do wstępnych wyników. Tutaj jednak początkowa wartość była zgodna z finalną. Lepiej od oczekiwań wypadła produkcja przemysłowa. Ta w skali roku rośnie o 3,6% wobec prognozowanych 2,5%. Jest to jednak znacznie mniej istotny odczyt od wzrostu PKB. Stąd właśnie brak reakcji rynków na te odczyty.
Nadchodzące wybory prezydenckie
Z polskiej perspektywy to nasze wybory oczywiście wydają się najważniejsze. Dla rynków walutowych weekendowym numer jeden jest jednak Rumunia. Po pierwsze wynik wyborów w Rumunii wydaje się znacznie mniej pewny niż w Polsce. U nas sondaże są zgodne, kto zmierzy się w drugiej turze. W Rumunii z dnia na dzień Nicusor Dan odrabia straty w sondażach do prowadzącego George Simiona. Simion dalej jest liderem, ale mimo tego, że pierwszą rundę wygrał 41% do 21%, obecnie pojawiają się głosy sugerujące, że mimo potężnej wygranej, teraz może przegrać. Dodatkowym argumentem jest fakt, że po pierwszej turze rynki reagowały na sukces George’a Simona bardzo wyraźną ucieczką od rumuńskiej lei.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Rumunia – decyzja w sprawie stóp procentowych,
14:30 – USA – pozwolenia na budowę i rozpoczęte budowy domów,
16:00 – USA – indeks Chicago PMI.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Ceny w Europie nie zaskakująWzrost cen w Europie nie zaskoczył inwestorów. Polska gospodarka rośnie szybciej, niż oczekiwali analitycy. W tle Australia ustanawia rekordową liczbę osób pracujących, pomimo braku zmian stopy bezrobocia.
Inflacja w Europie
Wtorkowe dane z USA na temat inflacji były zdecydowanie ważniejsze niż wczorajsze z Unii. Strefa euro ma to do siebie, że podaje cząstkowe dane w różnych momentach, co powoduje, że wpływ pojedynczych odczytów na kursy walut jest mniejszy. Pod kątem stabilności rynku to dobre rozwiązanie. Dla analityków nie, bo jest mniej jednorazowych silnych sygnałów. Wczorajszy pakiet składał się z Niemiec, Hiszpanii i Słowacji. U naszych zachodnich sąsiadów, zgodnie z oczekiwaniami widoczny był spadek z 2,2% na 2,1% w ujęciu rocznym. W Hiszpanii również zmniejszył się wskaźnik – z 2,3% na 2,2% w skali roku. Jedyna niespodzianka miała miejsce na Słowacji – tam zamiast spadku z 4% na 3,8%, zobaczyliśmy zejście do 3,7%. Udział tego kraju w strefie euro jest jednak na tyle mały, że musielibyśmy zobaczyć dużo większą różnicę, by to wpłynęło na rynki. Dane zgodne z prognozami nie powodują bowiem zwiększonej zmienności.
Lepsze dane z Polski
Wstępne dane na temat PKB w Polsce przekroczyły oczekiwania. Analitycy przypuszczali 3,1% za pierwszy kwartał, a zobaczyli 3,2% wzrostu. Brzmi to dobrze, ale pamiętajmy, że poprzedni odczyt zwiększenia PKB wynosił 3,4%. Jest to zatem spadek, po prostu mniejszy. Nadal to jednak lepsze od prognoz. Nie może zatem dziwić, że znów dzisiaj kurs euro atakuje poziom 4,23 zł. W ciągu ostatnich dni tylko raz nie był on atakowany i na razie nie udało się – z wyjątkiem krótkich momentów – zejść kursowi poniżej tej wartości. Pokazuje to, że rynki nie oczekują niespodzianki na ostatniej prostej kampanii prezydenckiej.
Australijski rynek pracy
W nocy opublikowano dane z australijskiego rynku pracy. Niby stopa bezrobocia utrzymała się na niezmienionym poziomie. Niby, bo zmiana zatrudnienia wyniosła aż 89 tysięcy osób. To najlepszy wynik od lutego 2024 roku. Warto też zwrócić uwagę, że w kraju gdzie zatrudnionych jest około 14,5 miliona osób, to bardzo duża zmiana. Mamy obecnie rekord wszechczasów osób pracujących w Australii. Trzeba pamiętać jednak, że populacja Australii, w przeciwieństwie do Polski, cały czas rośnie. Rynki przyjęły jednak tak duży wzrost zatrudnienia jako dobrą monetę i po samym odczycie dolar australijski zyskiwał na wartości. W dalszej części dnia jednak stracił to, co zyskał na dobrych danych.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – wyniki sprzedaży detalicznej,
14:30 – USA – indeks NY Empire State,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
GOLD CFD- CHoCH wybity , Kontynuacja spadku oczekiwana (4H)📅 Data publikacji: 14 maja 2025
📊 Interwał: 4H
📍 Symbol: GOLD CFD (CITYINDEX)
🔍 Analiza techniczna:
CHoCH (2H) został wyraźnie wybity – struktura rynku zmienia się na bearish.
„Strong High 15M” utrzymany – brak oznak odzyskania kontroli przez kupujących.
RSI znajduje się w trendzie spadkowym, brak dywergencji byczej.
Obecna cena pod lokalnym wsparciem, które działa teraz jako opór.
🔻 Setup SHORT:
Wejście: 3185–3195 (po retestcie wybitego wsparcia) lub agresywnie 3170
SL: 3215
TP1: 3130
TP2: 3080
TP3 (swing): 2950
Czas trwania: od 12h do 4 dni
📈 Scenariusz LONG:
✅ Aktywny dopiero po powrocie ceny powyżej 3225 + potwierdzenie (np. RSI dywergencja + świecowa formacja na 4H)
📌 Podsumowanie:
Kierunek Status Warunek TP Czas
SHORT ✅ Aktywny CHoCH wybity, struktura spadkowa 3130 / 3080 / 2950 12h–4 dni
LONG ❌ Nieaktywny Powyżej 3225 z potwierdzeniem - -
Nie jest to porada finansowa . Pamiętaj o dobrym zarządzaniu ryzykiem.
🟡 Obserwuj poziomy: 3185–3195 (retest), 3225 (potencjalny reversal)
💬 Komentarze i własne scenariusze mile widziane niżej 👇
Inflacyjna przecena dolaraPo ostatnim umocnieniu dolara przyszedł czas na korektę. Większość analityków wskazuje na wczorajsze dane o inflacji. Niektórzy jednak sugerują umowę handlową z Arabią Saudyjską. Złoty stabilizuje się w okolicy 4,24 zł, a w Rumunii historyczna przecena tamtejszej lei.
Inflacja w USA poniżej oczekiwań
Wczoraj poznaliśmy indeksy prezentujące zmiany cen w USA. Inflacja konsumencka spadła z 2,4% na 2,3%, pomimo oczekiwań utrzymania poziomu. Nie zmienił się jednak wskaźnik bazowy w ujęciu rocznym, co studzi emocje inwestorów. Co ciekawe, reakcja na rynku walutowym była inna niż na papierów dłużnych. Dolar osłabiał się wczoraj względem euro. Kurs głównej pary walutowej świata znów powrócił do poziomu 1,12. Osłabienie dolara było zgodne z typową reakcją. Spadek inflacji zazwyczaj pociąga za sobą obniżki stóp procentowych, co z kolei przekłada się na niższe stopy zwrotu z inwestycji. Mniejsze stopy zwrotu osłabiają atrakcyjność danej waluty, prowadząc do spadku jej kursu. Niemniej jednak, pomimo obniżającej się inflacji, oczekiwania co do przyszłych stóp procentowych pozostają na niezmienionym poziomie. Widać po notowaniach obligacji, że na razie rynek walutowy nie spodziewa się przyspieszenia tempa obniżek stóp – najwyraźniej wie on coś więcej.
Nowe poziomy równowagi złotego?
W ostatnim czasie poziomem równowagi dla kursu EURPLN były okolice 4,28 zł. Pod koniec zeszłego tygodnia, po decyzji RPP (obniżającej stopy procentowe o 0,5%) oraz konferencji prasowej mówiącej, że to nie jest początek cyklu cięć, rynek musiał przetworzyć te sprzeczne sygnały. Inwestorzy doszli do wniosku, że finalnie powinno to spowodować, że na koniec roku stopy będą wyższe, niż dotychczas sądzono. W rezultacie polski złoty się umacnia i od kilku dni oscyluje w okolicach 4,24 zł. Część komentatorów wskazuje na to, że inwestorzy czekają na wyniki wyborów. Wydaje się jednak, że jeżeli nie zdarzy się nic nadzwyczajnego w najbliższych dniach, interesująca – dla rynków walutowych oczywiście – będzie dopiero druga tura.
W weekend wybory nie tylko w Polsce
W ten weekend będziemy mieli drugą turę wyborów prezydenckich w Rumunii. Technicznie będzie to trzecia, gdyż pierwszą kilka miesięcy temu anulowano. O ile faktycznie w przestrzeni medialnej działy się tam naprawdę dziwne rzeczy, o tyle unieważnienie zostało bardzo źle przyjęte przez wyborców. Dowodem tego są głosy na skrajną prawicę, która wyraźnie wygrała pierwszą turę. Z drugiej strony wcale nie znaczy to, że ten sukces zostanie przełożony na dalsze głosowanie. Obecnie wyścig jest bardzo wyrównany. Głównie dlatego, że kontrkandydat – zwycięzca pierwszej tury – widziany jest przez większość społeczeństwa jako mniejsze zło. W rezultacie strachu przed wygraną skrajnej prawicy byliśmy świadkami gwałtownego wybicia się kursu rumuńskiej lei względem euro. Warto przypomnieć, że od początku roku przez większość czasu kurs EUR do RON oscylował pomiędzy 4,97 a 4,98, będąc ściśle kontrolowanym. Teraz po nagłym wyskoku przekroczył 5,10, co jest dużym szokiem.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Przedwyborcze zamieszanie na złotymW Polsce większość uwagi skupiona jest na wyborach. Na rynki znaczniejszy wpływ ma jednak zeszłotygodniowa zmiana stóp procentowych i niewiele wyjaśniająca konferencja prasowa po decyzji. W Czechach utrzymuje się wysokie, jak na ostatnie lata bezrobocie, a ryzykowne aktywa znów są obiektem zainteresowania inwestorów.
Korekta na złotym
Po bardzo dobrym zakończeniu poprzedniego tygodnia dla polskiego złotego przyszedł czas na korektę. Dla przypomnienia – od czwartkowego popołudnia do piątkowego wieczoru kurs euro do złotego spadł o 4 grosze. Inwestorzy patrząc z boku na to, co się dzieje, doszli do wniosku, że nastąpiło przeszacowanie pewnych czynników. Mowa szczególnie o zmianie oczekiwań względem stóp procentowych. Obserwując stawkę WIBOR, owszem widoczny jest wzrost. Jest to jednak najprawdopodobniej znowu efekt przeszacowania pewnych procesów. W rezultacie polski złoty jest obecnie w sytuacji podwyższonej zmienności. Niestety w przeciwieństwie do innych banków centralnych, nasza RPP nie daje jasnych wskazówek na przyszłość. W wyniku tego od początku tygodnia euro poszło w górę o 2 grosze. Odbywająca się w weekend pierwsza tura wyborów prezydenckich nie powinna wiele tutaj namieszać – o ile oczywiście nie będzie niespodzianek.
Bez niższego bezrobocia w Czechach
Wczoraj analitycy spodziewali się spadku bezrobocia u naszego południowego sąsiada. Niestety, dla Pragi utrzymuje się ono na dotychczasowym poziomie 4,3%. Warto zwrócić uwagę, że jest to wyjątkowo wysoki wynik jak na ten kraj. Od połowy 2017 roku tak duże bezrobocie odnotowywano tylko w pojedynczych miesiącach. Po tych danych czeska korona straciła na wartości względem euro. W odniesieniu do złotego korona była stabilna. Porównywanie kursu do PLN nie jest jednak najlepszym pomysłem, gdyż tracił on wczoraj na wartości względem EUR, bardzo podobnie jak CZK.
Kryptowaluty znów w górę
Pewne uspokojenie na rynkach powoduje, że inwestorzy znów szukają wyższych stóp zwrotu. Widać to zarówno na giełdach, jak i na bardziej ryzykownych aktywach. Wczoraj NASDAQ poszedł o imponujące ponad 4% w górę. W rezultacie indeks odrobił już 75% spadków z lutego. Znacznie lepiej wypada Bitcoin – jest on na niemal podobnych poziomach co podczas szczytów z początku roku. Nie dotyczy to jednak wszystkich kryptowalut. Etherium po tym, jak w grudniu sięgnęło 4000 dolarów, teraz ledwo wróciło do 2500 dolarów. Na rynku wciąż postępuje proces zdominowania go przez Bitcoina – jest on już wart 62% całej kapitalizacji sektora.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – inflacja konsumencka.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Koniec cyklu obniżekPo wczorajszym cięciu stóp procentowych o 0,5% wielu analityków spodziewało się kontynuacji cyklu. Konferencja prasowa prezesa NBP sugeruje jednak, że tak nie będzie. W tle Bank Anglii obniża stopy, a Skandynawia nie.
Wielka Brytania tnie stopy procentowe
Wczoraj zgodnie z oczekiwaniami doszło do cięć stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Nowy poziom po spadku o 0,25% wynosi obecnie 4,25%. To, co było pewnym zaskoczeniem to rozkład głosów. Analitycy oczekiwali jednomyślnej decyzji o obniżce, a aż dwóch z dziewięciu członków tamtejszego grona decyzyjnego było za utrzymaniem wskaźników na niezmienionym poziomie. Warto zwrócić uwagę, że również dwóch z siedmiu głosujących za cięciami uważało, że należy mocniej obniżyć stopy procentowe. Na konferencji prasowej szef Banku Anglii – Andrew Bailey – zwrócił uwagę, że obecny spadek inflacji owszem uzasadnia obniżki, ale przestrzega przed nadmiernym optymizmem. Do końca roku prognozy mówią o wzroście tempa tego wskaźnika. Funt po tej decyzji zyskiwał na wartości. Powodem jest fakt, że zarówno przez dwa głosy przeciw podwyżkom, jak i również późniejszą konferencję rynki wyceniają spowolnienie tempa wzrostu cen.
Stopy procentowe w Skandynawii
Poznaliśmy wczoraj również decyzję dwóch skandynawskich banków centralnych. W Szwecji główna stopa procentowa pozostała na niezmienionym poziomie 2,25%. W Norwegii również nie doszło do zmian, natomiast wskaźnik wynosi tam obecnie 4,5%. Tak duża różnica wynika z tego, gdzie są obecnie obydwie gospodarki. W Norwegii inflacja wciąż ma wartość 2,5%, a jeszcze w styczniu mieliśmy jednorazowy wyskok do 3,6%. Z kolei Szwecja pokazuje obecnie wynik 0,3% w skali roku, a ostatni raz powyżej 2% wynosiła ona w lipcu ubiegłego roku. Obie waluty, zarówno korona norweska, jak i szwedzka przyjęły tę decyzję bez większej zmienności. Rynki spodziewały się bowiem takiej sytuacji.
Konferencja prezesa NBP
Wczoraj polski złoty umocnił się z okolic 4,27 zł do 4,25 zł. Ruch ten kojarzony jest z konferencją prasową prezesa NBP. Podczas niej padł banał, że dalsze decyzje będą zależne od napływających danych. Pojawiło się jednak również sformułowanie, że nie jest to początek cyklu obniżek. Analitycy nie są zgodni co do interpretacji konferencji. Z jednej strony pojawiają się głosy o gołębim podejściu. Potwierdza to spadek stawki WIBOR właściwie w każdym okresie. Z drugiej jednak rynek walutowy gra pod mniejszą ilość obniżek. Ktoś tutaj się myli i kolejne posiedzenia pokażą nam kto.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę, nie tylko na liczne wystąpienia członków FED w godzinach popołudniowych, ale również na:
14:30 – Kanada – sytuacja na rynku pracy.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
NATGAS - Miejsce na dalszą korektę!NATGAS - Po 5 falowym ruchu przychodzi korekta wyższego rządu - Jesteśmy w strefie obecnie na short o czekamy na sygnał. Sezonowość pokazuje że cena zawsze spada w marcu, czerwcu, maj. Pamiętajcie że ważne żeby reagować na ruch ceny i patrzeć jak ona się zachowuje w danym miejscu.
Dzień cięcia stópNa wczorajszych posiedzeniach Czesi obcięli stopy procentowe o 0,25%, Polacy o 0,5%, a Amerykanie utrzymali wskaźniki na niezmienionych poziomach.
RPP obniża stopy procentowe o 0,5%
Zgodnie z dominującymi oczekiwaniami, stopy procentowe poszły w dół o 0,5% na wczorajszym posiedzeniu. Rada Polityki Pieniężnej ma duże zamiłowanie do cięć tuż przed wyborami – poprzednie miały miejsce tuż przed parlamentarnymi. Oceniając ten zbieg okoliczności, warto jednak poczekać, czy to jednorazowe działanie, czy zobaczymy kolejne ruchy dalej. Dzisiaj ważna konferencja prasowa, która może rzucić więcej światła na tę kwestię. Warto jednak zauważyć, że sytuacja makroekonomiczna dawała sporo przestrzeni na obniżki stóp procentowych. Mowa głównie o inflacji wyraźnie poniżej prognoz NBP. Analitycy przypuszczają, że na dzisiejszej konferencji padnie zapowiedź czekania na dalsze kroki i obserwowania sytuacji. Patrząc jednak w kalendarz, to oczekiwanie powinno trwać zaledwie do lipca, kiedy to można spodziewać się kolejnego cięcia. Wtedy powinniśmy zobaczyć kolejny spadek inflacji.
Czesi również tną stopy
Wczoraj poznaliśmy również decyzję Czeskiego Narodowego Banku. Czesi obniżyli stopy procentowe o 0,25%. Co ciekawe, w przeciwieństwie do nas, mają oni stałą godzinę publikacji takich danych. W Polsce natomiast jest ona mocno płynna. Oczekiwana była zmiana, więc decyzja zapadła później. W przypadku Czechów warto zwrócić uwagę, że tam seria obniżek stóp procentowych trwa już dłuższy czas. W rezultacie, pomimo tego, że w szczycie inflacji podnieśli oni stopy procentowe do 7%, czyli 0,25% wyżej niż Polacy, teraz mają niższą stawkę. Obecnie u naszych sąsiadów główna stopa wynosi 3,5%, a u nas 5,25%. Wczoraj po decyzji było widać delikatne umocnienie czeskiej korony.
Za oceanem bez zmian
Wczorajsza decyzja FED nie tylko doprowadziła do pozostawienia stóp procentowych na niezmienionym poziomie, ale również zdaje się wyjaśniać kwestię braku tych zmian w czerwcu. Jeszcze wczoraj kontrakty terminowe na stopę pokazywały ponad 50% szans na czerwcową obniżkę. Dzisiaj jest to ledwo 20%. Dodatkowym powodem jest zapowiedź Jerome Powella wykluczająca wyprzedzające cięcia. Chce on w ten sposób amortyzować negatywny wpływ wojny handlowej. Jeżeli nie wydarzy się zatem coś nadzwyczajnego, za półtora miesiąca znów zobaczymy stopy procentowe na tym samym poziomie. Skoro spadają szanse na obniżki, inwestorzy patrzą przychylniej na amerykańską walutę. Było to widać wczoraj na kursie EURUSD, gdzie dolar wyraźnie umacniał się po decyzji i konferencji.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
13:00 – Wielka Brytania – decyzja w sprawie stóp procentowych,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
USDPLN i flow do akcji w PL wobec wzrostu spreadu oligacji?Czarny PR dla rynku amerykańskiego i amerykańskich aktywów zaserwowany przez D. Trumpa zdaje się powodować przejście części kapitału z USA do innych krajów, w tym Polski.
Wydaje się na to wskazywać obserwacja wykresów USDPLN CMCMARKETS:USDPLN wraz ze spreadem obligacji TVC:US02Y - TVC:PL02Y oraz relacją zmiany notowań SP:SPXTR i GPW:WIG20TR .
Innymi słowy rynek walutowy zazwyczaj podąża za stopami procentowymi, w tym rynkowymi stopami, jak chociażby rentownościami obligacji. Te zdają się wskazywać bardziej na poziom bliżej 4 PLN za USD, ale kurs obecnie znajduje się niżej niż spread.
Tu właśnie pojawia się element flow kapitału z USA do PL widoczny przez relację notowań indeksów giełdowych. Innymi słowy powrót narracji o "wyjątkowości USA" może prowadzić do powrotu zależności kursu z rentownościami. W innym przypadku kurs może być uzależniony od relacji notowań indeksów giełdowych.
___
73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy.
Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.
SPX500 i implikowana zmienność danego dnia, czyli VIX1DImplikowana zmienność z rynku opcji dla rynku bazowego może nie jest idealna, ale nie ma nic lepszego, aby próbować oszacować potencjalne wahania instrumentu bazowego w określonym terminie.
Jak np. wyliczyć implikowaną zmienność w procentach i punktach dla SPX CMCMARKETS:SPX500 na daną sesję, używając 1-dniowego VIXa CBOE:VIX1D ?
VIX1D wskazuje, na podstawie opcji na SPX, urocznioną (annualizowaną) zmienność, ale ponieważ bazuje na 1-dniowych opcjach, to można ją odrocznić do wartości dla 1 dnia.
W tym celu należy podzielić VIX1D przez "pierwiastek z czasu", czyli z 252 dni sesyjnych (w przybliżeniu 15.87).
Otrzymany wynik to implikowana zmienność dla SPX wyrażona w %.
Z kolei, aby otrzymać wynik z punktach, należy wziąć pod uwagę bieżący poziom SPX zgodnie ze wzorem: SPX*VIX1D/15.87/100 = implikowana zmiana w pkt.
Nie jest to idealne, ale nic lepszego nie ma, jeśli chodzi o informacje płynące prosto z rynku, które próbują wyceniać przyszłą zmienność ;).
___
73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy.
Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.
Czekając na decyzję banków centralnychDzisiaj trzy ważne decyzje banków centralnych. W Europie – Czechy i Polska. Prawdopodobnie w obydwóch krajach dojdzie do obniżek stóp procentowych. Wieczorem USA, gdzie rynek nie oczekuje zmian.
Czekając na RPP
Dzisiaj kończy się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Poznamy zatem decyzję w sprawie stóp procentowych, jednak nie wiadomo kiedy dokładnie. W przeciwieństwie bowiem do wielu innych tego typu gremiów, polskie nigdy nie ustaliło stałej godziny publikacji. Patrząc historycznie, należałoby typować godziny około 14:00-15:00. Problem w tym, że przy tak dużej zmianie, jaką jest potencjalna pierwsza od półtora roku obniżka stóp, nie można wykluczyć, że potrwa to dłużej. Złośliwi przypominają, że zdarzały się decyzje publikowane po godzinie 18:00. Rynek patrząc na stawkę WIBOR, oczekuje spadku od 0,25% do 0,5%. Obserwując analityków przed dzisiejszym posiedzeniem, niespodziewanie widoczny jest szeroki wachlarz opinii. Jedni prognozują brak decyzji, wskazując, chociażby konflikt polityczny prezesa NBP z obecną władzą. Drudzy natomiast rozważają opcje atomowe w postaci szokowego cięcia o dużą wartość, zamiast rozpoczynać cykl obniżek. Gdyby nie doszło do obniżki stóp procentowych, należy spodziewać się umocnienia złotego.
Czy Czesi obniżą stopy procentowe?
Dzisiaj o 14:30 poznamy decyzję w sprawie stóp procentowych w Czechach. Będzie to zatem najprawdopodobniej podobny czas jak w przypadku decyzji w Polsce. Warto jednak pamiętać, że obecny poziom tego wskaźnika w Czechach wynosi 3,75%. Jest to zatem już teraz o pełne 2 punkty procentowe mniej niż w Polsce. U nas główna stopa wynosi obecnie 5,75%. Niemniej jednak inflacja w Czechach w kwietniu spadła po raz pierwszy od 2018 roku poniżej 2% – wynosi ona 1,8%. W Polsce cieszymy się ze spadku do 4,2%. Sytuacja naszego południowego partnera jest zatem wyraźnie inna. To właśnie dlatego rynek spodziewa się dzisiaj obniżki o 0,25% u naszych południowych sąsiadów. Gdyby do tej obniżki nie doszło, należy się spodziewać umocnienia korony czeskiej.
Co w USA?
Dzisiaj poznamy decyzję Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, czyli amerykańskiego odpowiednika naszej RPP. Analitycy są zgodni, że na posiedzeniu nie dojdzie do zmian stóp procentowych. Jest ona obecnie spodziewana w czerwcu lub lipcu. Mamy zatem typową sytuację gdzie ważniejsza będzie konferencja prasowa. Administracja prezydencka oczywiście naciska na obniżki. Łatwiej się rządzi przy niższych stopach procentowych. Dodatkowo im niższe stopy, tym słabsza powinna być waluta. Słaby dolar z kolei doskonale wpasowuje się w wyrównywanie deficytu handlowego. Powoduje on bowiem, że import staje się mniej opłacalny, za to mocno zyskują eksporterzy.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych oprócz decyzji RPP o nieznanej godzinie warto zwrócić uwagę na:
14:30 – Czechy – decyzja w sprawie stóp procentowych,
20:00 – USA – decyzja w sprawie stóp procentowych.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Rynek czeka na decyzję RPPWygląda na to, że kończą się żarty z braku decyzyjności Rady Polityki Pieniężnej. Inflacja w Szwajcarii zniknęła, w kraju ceny stoją w miejscu. Przecena cen ropy związana ze zwiększeniem wydobycia przez OPEC jest już historią.
Jutro dzień sądny dla złotego
Dawno nie było tak, żeby analitycy czekali na decyzję RPP. Od wielu miesięcy brak zmian był realnym pewniakiem. Czekaliśmy co najwyżej na to, co opowiedziane będzie na konferencji prasowej. Jednak nie oznacza to tego, że teraz na to spotkanie nie czekamy. Natomiast nie wiemy absolutnie jaka będzie decyzja Rady. O słabości komunikacji z rynkiem świadczy fakt, że analizy największych banków rozważają scenariusze od braku zmian, aż po obniżkę od razu o pełen punkt procentowy. Obecna Rada ma pewną historię ostrych cięć tuż przed wyborami, ale robienie z tego reguły wydaje się ryzykowne analitycznie. Rynki wyceniają obecnie coś pomiędzy 0,25% a 0,5% w dół. Jeżeli będzie więcej, można oczekiwać gwałtownego osłabienia złotego. Przy braku obniżek można spodziewać się umocnienia polskiej waluty.
Inflacja w Europie
Wczoraj poznaliśmy inflację z dwóch państw mających, chociaż część terytorium w Europie – Szwajcarii i Turcji. Analitycy spodziewali się 0,2% w Szwajcarii, jednakże odczyt wyniósł zarówno miesięcznie, jak i rocznie 0%. Brak zmiany przeciętnego poziomu cen to bardzo miła niespodzianka. Otwiera jednak dyskusję o możliwej kolejnej obniżce stóp. Główna stopa procentowa w Szwajcarii i tak jest wyjątkowo niska, bo wynosi obecnie 0,25%. Jak pokazuje jednak historia, kraj ten potrafi osiągać istotnie ujemne parametry. Drugi odczyt to Turcja – tutaj również wynik niższy od oczekiwań, ale tylko o 0,1%. W tym przypadku jednak znacznie ważniejsze są poziomy. Inflacja w Turcji pierwszy raz bowiem od czerwca 2023 roku spadła poniżej 38%. Tak – 38%, a nie 3,8%.
Koniec przeceny ropy
Jeszcze wczoraj pisaliśmy o dużej przecenie ropy naftowej. Powodem była decyzja OPEC o zwiększeniu wydobycia. W rezultacie rynki bały się nadmiaru surowca, a inwestorzy sprzedawali. Opublikowano jednak dobre dane na temat amerykańskich usług, co spowodowało wzrost oczekiwań. Dodatkowo dzisiaj skończyła się 5-dniowa przerwa od pracy w Chinach. Jeżeli kogoś dziwi, że pracę świętuje się w naszym regionie dniem wolnym, powinien spojrzeć w chiński kalendarz. Wolne z okazji Święta Pracy trwało tam od 1 do 5 maja. Powrót Chin na rynki spowodował zwiększone zakupy surowca. W rezultacie dzisiaj rano znaleźliśmy się już na poziomie z piątkowego zamknięcia. Dla przypomnienia – decyzja OPEC zapadła w weekend, kiedy nie było notowań. Czy należy się zatem bać drogiego paliwa? Absolutnie nie. Nadal jesteśmy bardzo blisko minimów cenowych z tego roku, a na stacjach tankujemy paliwo wyprodukowane ze znacznie droższego surowca.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl






















