Kino Polska - walczy o powrót do szczytów z 2024.
Cześć,
W 9 miesiącach 2025 roku Kino Polska TV wypracowała 241,5 mln zł przychodów, co oznacza wzrost o ok. 5% r/r. Zysk operacyjny (EBIT) sięgnął 72,8 mln zł (+14% r/r), a zysk netto z działalności kontynuowanej 58,2 mln zł (+13% r/r). EBITDA podskoczyła do 134,1 mln zł, rosnąc o 19% r/r, a marża EBITDA urosła z ~49% do 56%. Innymi słowy – sprzedaż rośnie umiarkowanie, ale zyski rosną znacznie szybciej, bo biznes jest coraz bardziej rentowny.
W samym III kwartale 2025 r. przychody wyniosły 80 mln zł (vs 73,9 mln zł rok wcześniej), a zysk netto ok. 19,2 mln zł – to kolejny kwartał, w którym Grupa dowozi zarówno na poziomie top line, jak i bottom line. Nie ma tu fajerwerków wzrostu jak w młodych techach, ale jest stabilne „dokładanie” wyniku z kwartału na kwartał.
Nie wszystko jednak jest idealne. Zoom TV, mimo rosnących przychodów reklamowych (+5% r/r), na poziomie operacyjnym pokazał w 9M 2025 stratę ok. –2,1 mln zł, głównie przez wyższe koszty contentu. To klasyczny przykład projektu, który ma poprawiać zasięg i ofertę grupy, ale w krótkim terminie „zjada” marżę. Przy mocnym rynku reklamy można sobie na to pozwolić, ale w scenariuszu schłodzenia popytu właśnie takie kanały będą pierwsze do cięcia.
Bilansowo Kino Polska wygląda jednak bardzo solidnie. Kapitał własny urósł do ok. 339 mln zł, spółka generuje silny cash flow operacyjny (ponad 57 mln zł w 9M 2025), wypłaca stałą dywidendę 0,63 zł na akcję, a przy tym nie jest dociążona długiem.
Strategicznie narracja jest dość klarowna. Utrzymać 5. pozycję na rynku mediów w Polsce, dalej pompować przychody z reklamy na własnych kanałach (Stopklatka, Zoom, FilmBox, Kino Polska), rozwijać kontent i wykorzystać grupę Canal+ do ekspansji FilmBox i FilmBox+ na rynkach zagranicznych. To nie jest historia przełomowego produktu tech, a raczej konsekwentne granie tego samego schematu: więcej dobrego contentu → wyższa oglądalność → więcej reklamy → wyższe marże.
Są jednak pewne ryzyka na tym rynku. Po pierwsze cykliczność rynku reklamy TV – jeśli budżety reklamowe się cofają, wyniki polecą w dół praktycznie 1:1. Po drugie koszty ramówek – przykład Zoom TV pokazuje, że agresywne inwestycje w program mogą szybko uderzyć w EBIT. Po trzecie strukturalna zmiana w kierunku VOD i OTT – spółka rozwija FilmBox+, ale core to nadal klasyczna telewizja liniowa, która długoterminowo będzie musiała mocniej walczyć o widza.
Przechodząc do wykresu, od początku roku kurs Kino Polska TV zachowuje się słabiej niż rok 2024. YTD spółka jest ok. –8%, co samo w sobie nie wygląda dramatycznie, ale trzeba pamiętać, że mówimy o rynku, który w grudniu 2024 testował historyczne maksima. Ten kontekst jest kluczowy. W grudniu 2024 roku kurs doszedł do 21,6 zł, czyli praktycznie dotknął historycznego maksimum w rejonie 21,9 zł. Popyt spróbował, ale nie był w stanie przepchnąć rynku wyżej. Pojawiła się podaż i rozpoczęła się kilkumiesięczna korekta.
Co ważne – to nie był gwałtowny zwrot trendu, tylko klasyczne schłodzenie po mocnym ruchu wzrostowym. Rynek nie oddał wcześniejszego impulsu, tylko przeszedł w boczny, lekko spadkowy ruch, zbierając siły.
Wykres W1 podejście pod ATH:
Patrząc szerzej, Kino Polska porusza się w czytelnym, równoległym kanale wzrostowym, który trwa od dołków pandemicznych. Obecna korekta odbywa się wewnątrz kanału, bez naruszenia jego dolnego ograniczenia. To oznacza jedno. Z punktu widzenia trendu długoterminowego nic się jeszcze nie wydarzyło złego. Rynek po prostu pracuje czasem, a nie ceną.
Wykres W1 kanał wzrostowy:
Na interwale tygodniowym bardzo dobrze widać strefę podażową 20,2–21,9 zł. To rejon, w którym rynek zatrzymał się w 2024 roku, pojawiała się podaż przy kolejnych podejściach i brakowało wolumenu, żeby zrobić trwałe wybicie. Dopóki kurs znajduje się poniżej tej strefy, każda próba wzrostu jest tylko testem podaży, a nie potwierdzonym ruchem.
Po stronie wsparć mamy 18,1 zł to pierwsze istotne wsparcie strukturalne, natomiast kolejne 17,1–17,3 zł to silniejsza strefa popytowa z przeszłości. 15,25 zł to granica, poniżej której dopiero zaczęłaby się dyskusja o zmianie trendu średnioterminowego.
Wykres W1 (wsparcia / opory / strefa podażowa):
Na interwale dziennym zniesienie Fibonacciego liczone od szczytu 21,6 zł do dołka 15,15 zł pokazuje bardzo podręcznikowy obraz.
Rynek: doszedł do 0,786 (ok. 20,2 zł), czyli dokładnie tam, gdzie w korektach często kończy się ruch powrotny.
To jest ten moment, w którym rynek musi się określić albo popyt przejmie kontrolę i spróbuje ponownie zaatakować ATH, albo 0,786 okaże się sufitem i zobaczymy kolejne cofnięcie.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego):
Profil wolumenu bardzo ładnie tłumaczy obecną stagnację. POC wypada w rejonie 19,75 zł, a kurs znajduje się tuż nad tym poziomem.
To jest klasyczny obszar równowagi – tu było najwięcej handlu, więc rynek naturalnie „zawiesza się” cenowo. Utrzymanie się powyżej POC daje szansę na dalsze podejścia pod 20,5–21,0 zł, natomiast zejście poniżej POC otwiera drogę do szybszego ruchu w dół, nawet w okolice 17–18 zł, gdzie znajduje się kolejna strefa popytu.
Wykres D1 (profil wolumenu):
Technicznie Kino Polska jest w punkcie decyzyjnym długoterminowo trend wzrostowy nadal obowiązuje.
Natomiast krótkoterminowo wszystko rozgrywa się między 19,1 a 20,2 zł.
Dopiero wybicie i utrzymanie powyżej 20,2-21 zł otworzy drogę do realnej próby nowych maksimów.
Odrzucenie tej strefy zwiększy ryzyko cofnięcia w kierunku 18–17 zł, które nadal będzie tylko korektą w większym trendzie.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Kino
Disney - Rozrywka w cenieCześć!
Dzisiaj omówię jednego z moich faworytów do portfela long-term. Disney to gigant światowej rozrywki, który ciągle dywersyfikuje swoje źródła przychodu. Największe filary stanowiące o sile firmy Disney to:
-Studios : Produkcje kinowe wraz z potężnymi franczyzami (Marvel Studios, Lucasfilm,) oraz wiele innych, np. Pixar Studios, który wraz z Walt Disney Animation Studios odpowiada za produkcje dla najmłodszych
-Disney General Entertainment Content : Część spółki skupiona na telewizji. Disney jest właścicielem amerykańskiej stacji ABC, posiada również 73% udziałów w National Geographic, poza tym kilkanaście mniejszych spółek związanych z TV
Sports : Spółka posiada prawie 90% akcji firmy ESPN, jednego z największych kanałów sportowych na całym świecie
Media and Entertainment Distribution : Szeroko rozumiana dystrybucja rozrywki oraz własne usługi subskrypcyjne, w tym nabierający rozpędu Disney+ , który z ogromną biblioteką własnych produkcji zawita do kolejnych krajów już w przyszłym roku. Ponadto, firma przedstawia zupełnie nowe spojrzenie na branże gamingową. Wygaszenie swojego studia na rzecz współpracy ze sprawdzonymi deweloperami może zaowocować wielkimi sukcesami. Obecnie wiadomo o nowych częściach Gwiezdnych Wojen, grze w uniwersum Indiana Jones oraz o nowej części przygód Jacka Sparrowa. Warto przypomnieć, że niedawno wydana gra Star Wars Jedi: Fallen Order spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem graczy.
Parki rozrywki i hotele Kto z nas nie słyszał o Disneylandzie? Ogromny as w rękawie Disneya, który umożliwia namacalnie zobaczyć świat wykreowany przez artystów pracujących w tej firmie. Wielkie kompleksy, piękne hotele i... słaby rok 2020 z powodu COVID. Na szczęście, przy tak zdywersyfikowanym portfolio firma była w stanie odbić część straty z kompleksów w inny sposób.
Świetlaną przyszłość fundamentalnie widzę - właśnie tak Yoda powinien podsumować obecne portfolio i plany Disneya.
Zaraz, zaraz, ale co z wynikami?
Pandemii nie udało się przechytrzyć i zostawiła ona piętno na wynikach. Rok 2020 przyniósł ponad 2 miliardy dolarów straty
, co w porównaniu do średniego zysku na poziomie 11.8 mld $ z lat 2018 i 2019 wyglądało po prostu niepokojąco. Jednak nie wolno zapomnieć, że za lwią część zysków odpowiadają produkcje kinowe, a tych w poprzednim roku prawie nie mieliśmy. Obecnie kino powoli zaczyna odżywać, a Disney w tym roku do kin dostarczy kilka ciekawych tytułów. Do tego można dołożyć wcześniej wspomnianą ekspansję Disney+, wejście w branżę gamingową i możemy myśleć o całkiem niezłych wynikach. Nie spodziewałbym się wspaniałych wyników już w tym roku, ale myślę, że jeśli wszystko wróci do normy, to w 2022 roku spółka pokaże na co ją stać.
Technicznie:
Obecnie jesteśmy około 16% poniżej szczytu z z marca 2021 , a także kurs wykonał korektę 1:1 według zniesienia Fibo. Niestety, kurs nie zareagował od razu przy górnej części, tylko spadł do niższych poziomów co możecie zobaczyć na wykresie. Wszystkie trzy miejsca traktuje jako BUY, jednak spadek poniżej 1.414 prawdopodobnie otworzy nam przepaść, przez którą powtórzymy korektę trwającą od marca do drugiej połowy maja. Wtedy kurs mógłby się znaleźć na poziomach 142-152$, a w najgorszym wypadku zejść nawet do 136$. Taką korektę będę traktował jako bardzo silne BUY.
Warto również zwrócić uwagę na to, że od dłuższego czas poruszamy się w średnio technicznym kursie bocznym. Mamy dość nudny okres z wybiciami i szybkimi powrotami do strefy. Może to świadczyć o fazie akumulacji, ponieważ nawet pomimo spadków RSI się nie wyczerpuje. W chwili obecnej jesteśmy na poziomie 43 punktów RSI, co według mnie przełoży się na spokojne ruchy, aniżeli gwałtowne zmiany kursu. Zwłaszcza w najbliższym terminie. Na pewno warto obserwować ja kurs będzie się zachowywał wewnątrz zaznaczonej strefy.
Co trzyma kurs nad nami?
Poziom oznaczony czerwoną strzałką jest miejscem, gdzie kurs może mieć problemy ze strzałami w górę. Spodziewam się tam delikatnej korekty jeśli nastąpi ruch w górę, bądź ponownego wpadnięcia w krótkoterminowy trend boczny przed atakiem na szczyt. Na szczycie mamy dosyć szeroką strefę oporu, ponieważ tak jak w marcu kurs nie potrafił się określić, może mieć z tym problemy również i teraz. Będzie to ciężki orzech do zgryzienia dla byków.
Zakończę analizę z dwóch perspektyw:
Inwestorzy: Można powoli zacząć zbierać akcje do portfela long-term. Kilkunastoprocentowa korekta, solidne fundamenty, interesujące plany rozwoju oraz przywracanie do życia kin i podróży. Uważam to za pozytywne aspekty tej inwestycji. Minusem jest to, że przy niezadowalających wynikach kurs bez większego problemu może spaść do wcześniej opisanych poziomów.
Traderzy: Kurs nie ma jasnego przesłania w którą stronę chce iść. Wyznaczone przeze mnie poziomy można traktować jako BUY, ale wszystko z niskim SL (2-2.5% poniżej wejścia) oraz konieczność wyciągania zysków scalpingowo.
P.S. Ja zakupiłem trochę akcji już na obecnych poziomach. Jeśli będzie leciało w dół, chętnie dokupię i uśrednię cenę zakupu.
Pamiętajcie, to nie jest porada inwestycyjna, a jak sama nazwa wskazuje - pomysł.
Owocnych życzę decyzji :)

