Rynek sprzyja złotemu i złotuSłabość dolara przekłada się na siłę – zarówno złota, jak i złotego. Funt traci po gorszych danych z rynku pracy. W USA powoli dążymy do otwarcia rządu.
Funt znów w odwrocie
Waluta Wielkiej Brytanii ma za sobą bardzo trudny okres. W ciągu ostatnich trzech miesięcy funt zanurkował od swoich szczytów aż 2,5%. Nie są to oczywiście wahania, które przy zmianach giełdowych będą robiły wrażenie, ale na rynku walutowym to już dużo. Co teraz zaszkodziło walucie Brytyjczyków? 11 listopada był wolny w Polsce, ale większość rynków działała normalnie. We wtorek poznaliśmy dane z brytyjskiego rynku pracy. Wynagrodzenia rosną wolniej od oczekiwań, stopa bezrobocia wzrosła bardziej niż sądzono, a liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych rośnie, co może sugerować, że kolejny miesiąc też będzie trudny. Wczorajsze dane kosztowały funta dwa grosze na wartości. W rezultacie kurs testuje obecnie poziom 4,80 zł. Ostatni raz tak tani GBP był na rynku w 2020 roku.
USA powoli otwiera rząd
Za oceanem rządzący są na dobrej drodze, by zakończyć rekordowo długi impas budżetowy skutkujący zamknięciem rządu. Musimy jednak pamiętać, że obecne porozumienie mówi tylko o 30 stycznia. W rezultacie po niemal 1,5 miesiąca zamknięcia rządu będziemy mieć 1,5 miesiąca okresu przejściowego z możliwością powtórki. Trzeba jednak pamiętać, że po tej dacie nie wszystkie programy zostaną wyłączone, bo niektóre (np. wsparcie żywnościowe) mają zapewnione dłuższe finansowanie. Jak reagują rynki? Skoro podczas zamknięcia rządu dolar zyskiwał, to nie można się dziwić, że teraz traci. Trzeba pamiętać, że ta waluta ma specyficzną pozycję na rynku. Wielu inwestorów traktuje ją jako bezpieczną przystań na trudne czasy. Również z tego powodu dolar kupowany był podczas całego impasu w USA. Teraz gdy sytuacja się uspokaja, kapitał szuka wyższych stóp zwrotu i płynie na rynki bardziej ryzykowne, czego dobrym dowodem jest chociażby umocnienie złotego.
Co zmienia słabnący dolar?
Wraz z osłabieniem się dolara często w górę idę towary w nim wyrażane. Teoretycznie powinno to powodować ich większą bezwładność w cenach lokalnych. Teoretycznie, bowiem dolar od dołka w zeszłym tygodniu odbił w górę o raptem 1%. Z kolei złoto tylko wczoraj zyskało około 4%. Tym samym uncja złota znów kosztuje 4 150 USD. Tutaj jednak mamy sytuację gdzie od kilku dni rynek czekał na sygnał, by iść w górę lub w dół, więc po przebiciu ostatnich szczytów nagle przyłączyło się wielu kupujących. Słabnący dolar to również napływ kapitału do Europy. Widać to chociażby po umocnieniu polskiej waluty, która zwyczajowo jest beneficjentem takich sytuacji. To m.in. dlatego płacimy za euro poniżej 4,23 zł.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Rumunia – decyzja NBR na temat stóp procentowych.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy
Poza analizę techniczną
Euro poniżej 4,24 złZmienność ceny euro jest ostatnio niewielka, ale – jeśli ktoś czekał na odrobinę tańsze euro – to chyba właśnie się doczekał. Nowe dane z rynku pracy w Kanadzie wydają się dużo lepsze, ale tylko do momentu, gdy zagłębimy się w detale. Poznaliśmy też decyzję jednej z trzech największych agencji ratingowych na temat oceny kredytowej Polski.
Złoty znów nabiera mocy
Polska waluta ma zo sobą kilka bardzo solidnych dni. Jeszcze na początku poprzedniego tygodnia zastanawialiśmy się, jak mocno euro przekroczy poziom 4,26 zł. Jednym z powodów była obniżka stóp procentowych. To zwyczajowo powinno osłabiać walutę. Jednak potem był jeszcze „stand up” prof. Adama Glapińskiego. Padło tam kilka wskazówek, które uzasadniają dlaczego rynek może spodziewać się wstrzymania tempa obniżek stóp. Z drugiej strony co miesiąc słyszymy, że cyklu obniżek nie ma, ale ostatnim miesiącem bez obniżki był czerwiec (nie liczę sierpnia, kiedy nie było posiedzenia), a w maju obniżka była podwójna. Wygląda jednak na to, że rynek teraz już naprawdę wierzy prezesowi NBP i zakłada koniec cyklu. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że roczny WIBOR jest niższy od stawki 3-miesięcznej o zaledwie 0,12%. Pokazuje to, że na przestrzeni tych 9 miesięcy spodziewane jest raptem pół obniżki. Tak silne wyhamowanie obniżek to dla wielu inwestorów powód, by kupować walutę. To prawdopodobnie dlatego za jedno euro płacimy dzisiaj poniżej 4,24 zł. Z drugiej strony, obserwując nową listopadową projekcję inflacji, widać tam znacznie więcej przestrzeni na dalsze obniżki niż w lipcowej prognozie. Kolejne miesiące pokażą nam kto miał rację. Gdyby doszło do obniżek, powinniśmy obserwować wyraźną przecenę złotego.
Pozornie świetne dane z Kanady
Piątek to dzień danych z kanadyjskiego rynku pracy. Na pierwszy rzut oka odczyt wygląda naprawdę bardzo dobrze. Bezrobocie nieoczekiwanie spadło z 7,1% na 6,9%. Powodem jest fakt, że zamiast spodziewanego spadku o 3,5 tysiąca miejsc pracy mamy 66,6 tysiąca wzrostu. W czym zatem problem? Kanadyjczycy podają jedną ważną daną, której większość urzędów statystycznych tak chętnie nie ujawnia. Mowa o podziale zatrudnienia na pełno i niepełnoetatowe. W tym wypadku ubyło 18,5 tysiąca miejsc pracy na pełen etat. Przybyło jednak 85,1 tysiąca miejsc pracy na część etatu, wiele z nich to posady mało stabilne – fragmenty etatów w handlu czy transporcie. Mogą to być zatem sezonowe zmiany. Warto też odnotować duże zwolnienia w budownictwie. Nie zmienia to faktu, że rynki nie martwią się na zapas i wraz z lepszymi danymi postanowiły kupować dolara kanadyjskiego, który zyskiwał na wartości.
Rating Polski
W piątek poznaliśmy decyzję agencji ratingowej S&P. Podobnie jak w przypadku dwóch pozostałych agencji z tzw. wielkiej trójki, nie doszło do zmiany oceny kredytowej. Jednak, w przeciwieństwie do Moody’s i Fitch, S&P nie zmieniło perspektywy dla Polski na negatywną. Agencje mają taki zwyczaj, że – jeżeli widzą tendencje do zmiany – najpierw zmieniają perspektywę i jeżeli sytuacja się utrzyma, dopiero wtedy zmieniają rating. Mamy zatem jeszcze trochę czasu zanim, o ile w ogóle do tego dojdzie, ta agencja obniży nam rating. Co działa na korzyść Polski? Przede wszystkim dobre fundamenty i napływ funduszy z UE, z którymi w przeszłości różnie bywało. Co działa na niekorzyść? Agencje zwracając uwagę na rosnące zadłużenie i brak zdecydowanych działań mogących poprawić sytuację w przyszłości. Gdyby miało dojść do obniżenia ratingu, do czego mamy nadzieję nie dojdzie, powinno to powodować osłabianie się złotego.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – analityk walutowy
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 4HES - pod koniec sesji zostały utworzone inwersje z idealnym momentum, gdyby to było podczas open sesji LDN lub po open NY, mielibyśmy idealny układ po reakcji w POI. Natomiast tutaj wyciągnięcie ceny na sam koniec sesji i koniec tygodnia traci swój blask.
NQ - idealne momentum, inwersja h4 pokrywająca się z połową knota d1, wszystko jest na swoim miejscu, ale musimy zaczekać na sesję LDN/NY, aż zaczną pokazywać w tych POI swoją siłę i napływ orderów, które respektują strefy. Być może zobaczymy nowe SMT na low? Byłoby idealnie jakby jeden indeks zrobił taki myk.
YM - jeżeli któryś indeks zacznie się zbierać z obecnych POI, oznaczyłem swoje główne cele do rozgrywki intraday.
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1DES - na ten moment wyglądają jakby jechały za rękę, duże knoty pozostawione. Kluczowe miejsca, może któryś się wyłamie schodząc pod low, ale najważniejsze, żeby nie zrobiły tego wszystkie trzy.
NQ - 50% knota jest drogowskazem lokalnym, chcemy żeby bronili za wszelką cenę tych orderów już.
YM - i nie chcemy, żeby YM wróciło pod dołek w1 z którego mamy SMT.
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1WES - jest najsłabszy z całej trójki, ponieważ jako jedyny nie zdołał dobrze obronić IMB w1 i stworzył inwersję. Natomiast wszystkie indeksy obroniły wstępnie 50% range, teraz walczymy o kolejne kroki potwierdzające kierunek.
NQ - chcemy zobaczyć na niższych interwałach wzrostowe orderflow. Dobrze by było, gdyby kolejny tydzień zamknął się już wzrostowo powyżej 50% obecnego IMB.
YM - możemy zobaczyć jeszcze jedno SMT na low poprzedniego tygodnia, ale nie chcemy widzieć zejścia YM pod aktualne SMT, które zrobiło ES/NQ, dlatego, że to SMT jest oznaką utraty synchronizacji w idealnym POI. Jeżeli YM zejdzie pod tamtą świecę w1 i wszystkie indeksy zrobią LL pod poprzednim tygodniem, da to dużą szansę na dojście do range low ponieważ odzyskają synchronizację spadkową.
Miliardy na brokułach: Jaki jest sekret Sprouts?Redoubling to mój własny projekt badawczy na platformie TradingView, który ma na celu odpowiedzieć na następujące pytanie: Ile czasu zajmie mi podwojenie kapitału? Każdy artykuł będzie skupiał się na innej spółce, którą spróbuję dodać do mojego modelowego portfela. Jako początkową cenę limitu kupna wykorzystam cenę zamknięcia ostatniej dziennej świecy w dniu publikacji artykułu. Wszystkie swoje decyzje podejmę w oparciu o analizę fundamentalną. Co więcej, w swoich obliczeniach nie będę korzystał z dźwigni finansowej, ale pomniejszę swój kapitał o kwotę prowizji (0,1% od transakcji) i podatków (20% zysków kapitałowych i 25% dywidendy). Aby sprawdzić aktualną cenę akcji spółki, wystarczy kliknąć przycisk Odtwórz na wykresie. Ale proszę używać tego materiału tylko w celach edukacyjnych. Chcę, żebyście wiedzieli, to nie jest porada inwestycyjna.
Poniżej znajduje się szczegółowy przegląd Sprouts Farmers Market, Inc. NASDAQ:SFM :
1. Główne obszary działalności Sprouts Farmers Market to amerykańska firma detaliczna specjalizująca się w sprzedaży świeżej, naturalnej i ekologicznej żywności. Firma prowadzi sieć sklepów spożywczych, które oferują klientom produkty „z gospodarstwa” — kładąc nacisk na produkty rolne, produkty prozdrowotne i starannie dobrany wybór artykułów przyjaznych stylowi życia. Działa w branży handlu detalicznego artykułami konsumpcyjnymi/żywnością, a jej segmenty działalności koncentrują się na sprzedaży detalicznej artykułów spożywczych zawierających naturalne i organiczne produkty spożywcze w USA
2. Model biznesowy Sprouts generuje przychody głównie poprzez działalność detaliczną w zakresie artykułów spożywczych (Business-to-Consumer, B2C). Klienci odwiedzają sklepy Sprouts, aby kupić świeże produkty, pakowane produkty ekologiczne/naturalne, delikatesy, pieczywo, mrożonki i inne artykuły spożywcze. Firma inwestuje również w otwieranie nowych sklepów i zwiększanie sprzedaży w tych samych sklepach, aby napędzać ekspansję i rentowność. Ponadto firma angażuje się w rozbudowę sieci sklepów (nowe lokalizacje) i działania na rzecz poprawy efektywności (optymalizacja wielkości sklepów, poprawa marży) jako część swojego modelu.
3. Produkty lub usługi flagowe Chociaż „produktów” w handlu detalicznym jest wiele, kluczowe aspekty oferty Sprouts obejmują:
Świeże produkty w sercu sklepów („dziedzictwo stoisk z produktami rolnymi”).
Naturalne, organiczne i przyjazne dla stylu życia produkty spożywcze — w tym opcje roślinne, bezglutenowe, zgodne z dietą ketogeniczną/paleo.
Usługi sklepu spożywczego, w tym delikatesy, piekarnie, nabiał, mięso/owoce morza, produkty luzem. Pomimo braku publicznego rozbicia przychodów według kategorii, koncentracja firmy na produktach o wysokiej marży i prozdrowotnych stanowi jej przewagę konkurencyjną.
4. Kluczowe kraje dla biznesu Sperma Sprouts prowadzi swoją działalność wyłącznie na terenie Stanów Zjednoczonych. Firma prowadzi ponad 400 sklepów w wielu stanach. Ponieważ rynek ten koncentruje się na Stanach Zjednoczonych, najważniejszym regionem jest krajowy rynek konsumencki w USA — szczególnie w stanach, w których sieć Sprouts jest liczna i gdzie popyt na żywność naturalną/organiczną jest duży.
5. Główni konkurenci Głównymi konkurentami Sprouts są inne amerykańskie sieci sklepów spożywczych, które kładą nacisk na produkty naturalne/organiczne, a także supermarkety oferujące szeroki asortyment produktów świeżych/zdrowych. Przykłady obejmują:
Whole Foods Market (należący do Amazon) – wiodący specjalista w dziedzinie żywności naturalnej/organicznej.
Kroger Co. – duża sieć sklepów spożywczych, która konkuruje także na rynku świeżych i zdrowych produktów.
Publix Super Markets – regionalny gracz z markami własnymi i kładący nacisk na świeże i lepsze doświadczenia kulinarne.
Wegmans Food Markets i inne sieci supermarketów premium. Konkurencja dotyczy asortymentu produktów, cen, doświadczeń w sklepie, świeżości/jakości produktów i oferty lojalnościowej.
6. Czynniki zewnętrzne i wewnętrzne wpływające na wzrost zysku Czynniki zewnętrzne:
Rosnący popyt konsumentów na żywność naturalną, organiczną i prozdrowotną: W komentarzu firmy Sprouts podkreślono, że jej asortyment produktów „zdrowszych dla Ciebie” przyciąga klientów chętnych wydać więcej.
Wzrost sprzedaży w tych samych sklepach i otwarć nowych sklepów: W ostatnim okresie firma Sprouts odnotowała wzrost sprzedaży w tych samych sklepach i sprzedaży netto.
Sprzyjający trend makroekonomiczny w kierunku świeżej/zdrowej żywności, odżywiania zgodnego ze stylem życia i zakupów spożywczych premium.
Czynniki wewnętrzne:
Optymalizacja sklepów: Firma omawiała kwestię poprawy struktury marży i optymalizacji wydatków inwestycyjnych (CapEx) na sklep.
Starannie dobrany asortyment produktów i oferta zorientowana na styl życia (roślinna, bezglutenowa itp.), która może pozwolić na uzyskanie wyższej marży niż w przypadku sklepów spożywczych.
Programy lojalnościowe i marketing mające na celu zwiększenie retencji klientów, wartości koszyka i częstotliwości zakupów. Na przykład w komentarzach analityków podkreślono konieczność udoskonalenia asortymentu produktów i wprowadzenia inicjatyw lojalnościowych.
7. Czynniki zewnętrzne i wewnętrzne wpływające na spadek zysków Czynniki zewnętrzne:
Bardzo konkurencyjny rynek detalicznej sprzedaży artykułów spożywczych: presja na marże ze strony sieci krajowych, dyskontów i zakupów spożywczych online.
Inflacja i wzrost kosztów nakładów (żywności, pracy, energii) mogą zmniejszyć marże, jeśli wzrost cen nie zostanie w pełni przeniesiony na konsumentów.
Spowolnienie gospodarcze lub zmiany w wydatkach konsumentów mogą spowodować zmniejszenie zakupów artykułów spożywczych o wysokiej jakości/zdrowotnych.
Zakłócenia w łańcuchu dostaw i zmiany w przepisach (np. koszty certyfikacji ekologicznej, taryfy importowo-eksportowe) mogą spowodować wzrost kosztów lub ograniczyć dostępność produktu.
Czynniki wewnętrzne:
Ryzyko realizacji ekspansji: otwieranie nowych sklepów wymaga kapitału i istnieje ryzyko, że nowe lokalizacje mogą nie przynieść oczekiwanych wyników.
Ryzyko marży, jeśli rosnące koszty wynagrodzeń/świadczeń spowodują spadek rentowności lub jeśli w celu konkurowania konieczne stanie się stosowanie dyskontowania.
Uzależnienie od pozycjonowania „lepszego dla Ciebie”; jeśli ta nisza stanie się towarem powszechnym lub konkurencja skopiuje model, Sprouts może stracić na wyróżnianiu się.
Możliwe nadmierne poleganie na rynku amerykańskim (brak dywersyfikacji międzynarodowej).
8. Stabilność zarządzania Zmiany w kadrze kierowniczej w ciągu ostatnich 5 lat:
Podczas przeszukiwania nie znaleziono w łatwo dostępnych źródłach pełnej listy zmian na stanowiskach dyrektorów generalnych, dyrektorów finansowych ani przewodniczących. Materiały Sprouts dotyczące relacji inwestorskich kładą jednak nacisk na inicjatywy strategiczne i decyzje dotyczące alokacji kapitału, takie jak program znaczącego skupu akcji.
Wpływ na strategię i kulturę korporacyjną:
Wydaje się, że firma koncentruje się strategicznie na świeżych produktach spożywczych pochodzenia naturalnego/organicznego, poprawie marży i rozwoju sklepów; decyzje dotyczące alokacji kapitału (otwarcia sklepów, dyscyplina w zakresie wydatków kapitałowych, wykup akcji) sugerują spójny priorytet inwestycyjny. Na przykład w ich prezentacji odnotowano „strukturalnie poprawiony profil marży”.
Jeśli rotacja kadry kierowniczej była niewielka (czyli nie odnotowano publicznie żadnych poważniejszych zakłóceń), ciągłość strategiczna prawdopodobnie pozostała nienaruszona. Jednak bez szczegółowych rejestrów zmian kadry kierowniczej nie jestem w stanie definitywnie ocenić stabilności zarządzania wykraczającej poza to, co wynika z ciągłej spójności strategii.
Spółka wykazuje stały, długoterminowy wzrost zysku na akcję i całkowitych przychodów, wspierany przez silną dyscyplinę w zakresie kapitału obrotowego: wskaźnik przeterminowanej sprzedaży wygląda znakomicie, wskaźnik zadłużenia do przychodów pozostaje na dobrym poziomie, a przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, inwestycyjnej i finansowej są solidne. Średnio wysokie wskaźniki, takie jak zwrot z kapitału własnego i marża brutto, wykazują systematyczną poprawę, podczas gdy wskaźnik kosztów operacyjnych wykazuje tendencję dodatnią, a zarówno zobowiązania, jak i efektywność zapasów pozostają silne. Mimo to wskaźnik płynności bieżącej nie wykazuje postępu i wymaga monitorowania równowagi płynności. Przy wskaźniku P/E wynoszącym 15 wycena wydaje się rozsądna i odzwierciedla solidny margines bezpieczeństwa przy obecnych mnożnikach. Mimo burzliwej reakcji rynku na najnowsze sprawozdania finansowe, nie pojawiły się żadne krytyczne informacje, które mogłyby podważyć stabilność lub wskazywać na ryzyko niewypłacalności. Biorąc pod uwagę współczynnik dywersyfikacji wynoszący 20 oraz odchylenie bieżącej ceny akcji od jej średniej rocznej o ponad 8 zysku na akcję, planowana będzie alokacja kapitału w wysokości 10% według ceny zamknięcia ostatniego dnia handlowego, co pozwoli na utrzymanie zbilansowanej pozycji portfela oraz zdyscyplinowanej ekspozycji zgodnej z zasadami dywersyfikacji.
RYVU - chłodnym okiem + alternatywny scenariusz.Nie ulega wątpliwości, że struktura RYVU ma spadkowy charakter ( niższe dołki i niższe szczyty) - widać to dobrze na każdym z interwałów czasowych.
Chciałbym jednak zaprezentować trochę inne spojrzenie i potencjalny scenariusz.
ZAŁOŻENIE: rynek nie może ( nie powinien!) zbagatelizować potencjalnych dobrych wyników II Fazy + ew. umowy partneringu. Pozytywny wynik badań powinien wyprowadzić kurs znacznie wyżej....moim zdaniem POWINNO to nastąpić jeszcze przed oficjalnymi wynikami w grudniu. W końcu rynek dyskontuje przyszłość!
Wyniki przedstawione w USA oceniam pozytywnie (żaden ze mnie fachowiec) i kładę na stół rekomendacje DM PKOBP - kupuj, z poziomem 34 zł.
Skoro tak - warto poszukać potencjalnych miejsc odwrotu i wejścia "smart money"....
Na wykresie widać dwa takie miejsca , oznaczone FVG (luka wartości godziwej) = w tym pierwszym właśnie się znajdujemy, drugie znajduje się nieco niżej w okolicy 21, 15. W tej okolicy znajduje się urodziwa gwiazda poranna (order blocks?), potwierdza ten poziom jako prawdopodobne miejsce odbicia.
Jesteśmy już poniżej 61,8 zniesienia Fibo. RSI (jak na razie) nie potwierdza spadków.
Jeśli moje założenie jest słuszne na tych dwóch poziomach mocno powinien włączyć się popyt.
Żadna rekomendacja - tak widzę ten walor i wykres.
DAX – 07 listopada, 1h do wygaśnięcia Setup: Iron CondorDAX – 07 listopada, 1h do wygaśnięcia
Setup: Iron Condor
📊 Struktura:
– Bear Call Spread (23650/23750)
– Bull Put Spread (23325/23150)
Greki (łączone):
📉 Delta ~ neutralna
⏳ Theta dodatnia
⚙️ Vega ujemna
📈 POP > 90%
Rynek od kilku sesji w strefie przegrzania, z ograniczonym momentum.
Połączenie dwóch spreadów stworzyło neutralną strukturę premium-collecting.
Czas pracuje, kierunek nie ma znaczenia.
Delta zbalansowana, theta płynie, vega pod kontrolą.
Zero emocji. Czysta egzekucja planu.
Zero Point Five™
Edge = prostota + zasady + konsekwencja
#DAX #IronCondor #OptionsTrading #Greeks #ThetaGang #SystemTrading #ZeroPointFive
Sygnały zbliżającego się końcaWczorajsza konferencja szefa NBP przybliżyła nas do końca cyklu… dostosowania stóp procentowych. Negatywny sygnał handlowy nadszedł z Chin, a lekko pozytywny z Niemiec. Piątkowa sesja zaczyna się w otoczeniu coraz większej niepewności.
Jastrzębie cięcie wspomaga PLN
Wczorajsza konferencja prezesa NBP nie przyniosła natychmiastowych mocnych impulsów. Prof. Adam Glapiński raz jeszcze podkreślał, że w Polsce nie mamy do czynienia z cyklem obniżek stóp procentowych (mimo że w tym roku w pięciu ruchach stopa referencyjna spadła o 150 pb do 4,25%). Przewodniczący RPP zachował daleko idącą ostrożność w określaniu dalszej ścieżki postępowania decydentów. Używał ulubionego zwrotu bankierów centralnych „o podejmowaniu decyzji z posiedzenia na posiedzenie, zgodnie z napływającymi danymi”. Jednak z przekazu szefa NBP można było wnioskować, że „niecykl” dostosowania kosztu pieniądza jest już bliski końca. Prof. Glapiński podziękował Radzie i departamentom banku za ciężką pracę i wspólny sukces, którym jest sprowadzenie dynamiki cen w pobliże celu inflacyjnego. Można to było odebrać jako ogłoszenie końca walki ze zbyt wysoką inflacją, co należy interpretować jako zbliżające się osiągnięcie tzw. stopy neutralnej. Za potwierdzenie tego podejścia można uznać opublikowane dziś przez Bloomberga wypowiedzi innego członka RPP. Ludwik Kotecki stwierdził, że inflacja prawdopodobnie będzie nas dalej pozytywnie zaskakiwać, ale obniżki kosztu pieniądza powinny zakończyć się na początku przyszłego roku, na docelowym według niego poziomie 3,75%-4,00%. Wszystko powyższe składa się na tzw. jastrzębie cięcie w listopadzie. Czyli stopy zostały jeszcze obniżone, ale koniec ruchów jest już bliski, co ostatecznie w średnim terminie może wspierać złotego.
Dwa różne handlowe sygnały
Czyżby Chiny zaczęły odczuwać skutki wojny handlowej z USA? Zwolennicy takiej tezy znajdą dziś potwierdzenie w danych dotyczących październikowego bilansu handlowego z Państwa Środka. Import nie tylko był zdecydowanie niższy od poprzedniej publikacji, ale też od prognoz i wzrósł o skromne 1% w ujęciu rocznym. Było to najsłabsze wskazanie od maja. Jeszcze gorzej wygląda kwestia eksportu, który rok do roku… spadł o 1,1%. Jest to pierwszy spadek od maja, ale 2024 roku. Tutaj równie źle wygląda dynamika, ponieważ poprzednio zobaczyliśmy wzrost o 8,3%, a oczekiwania wskazywały na +3%. Czy to tylko wypadek przy pracy, czy może sygnał głębszych problemów chińskiej gospodarki? Zdecydowanie za wcześnie, aby o tym przesądzać, ale z pewnością otrzymaliśmy kolejny puzzel do układanki niepewności, która zaczyna dominować na rynkach. Główny indeks giełdy w Szanghaju spadł o jeszcze skromne 0,25%, ale już mocniej eksponowany na kapitał zagraniczny Hongkong zsunął się o 1%. Na rynku walutowym efektem publikacji było zakończenie dwudniowego umocnienia juana, ale odbicie pozostaje umiarkowane, USD/CNY jest wciąż poniżej 7,13 ¥.
Zupełnie inny sygnał handlowy napłynął zza naszej zachodniej granicy (dane dotyczą września). Tam wskaźniki nie tylko były lepsze od poprzednich, ale też wyraźnie przebiły prognozy. Eksport w ujęciu miesięcznym wzrósł o 1,4%, a import aż o 3,1%. Niestety za Odrą nie powinni jeszcze otwierać szampana, bo po spojrzeniu na ostatnie kwartały zobaczymy, że lepsze miesiące cały czas przeplatają się ze słabszymi. Trudno w takim wypadku mówić o stabilizacji i wyłącznie pozytywnych perspektywach.
Rosnąca niepewność bez wpływu na PLN
Nastroje inwestorów pozostają napięte. Wall Street nie potrafi się podnieść z korekty, za którą odpowiada realizacja zysków, bądź też schłodzenie sentymentu wokół spółek technologicznych (a ich waga w indeksach cały czas rośnie). Teraz dodatkowym obciążeniem stają się spółki detaliczne, ponieważ dane publikowane przez prywatne instytucje pokazują na słabnący rynek pracy, a co za tym idzie na słabszego amerykańskiego konsumenta. Na azjatyckich giełdach dominowały spadki, otwarcie w Europie było jeszcze niezłe, ale im dalej w sesję, tym odbicia stają się coraz płytsze, o ile nie przeradzają się już w zniżki. W Warszawie WIG20 oscyluje wokół wczorajszego poziomu zamknięcia, ale akurat tutaj czwartkowa sesja była mocna (głównie dzięki bankom). Na rynku walutowym piątek zaczyna się spokojnie. Kurs EUR/USD utrzymuje się powyżej 1,15 $, kurs EUR/PLN znajduje się poniżej 4,25 zł, a kurs USD/PLN jest blisko 3,68 zł.
Adam Fuchs, analityk walutowy
MNQ1! - Nowa seria pomysłów! Moja nauka trwa w najlepsze i aktualnie, podjąłem ostateczną decyzję co chcę handlować. Wybrałem NQ. A dokładnie MNQ1!. Przez najbliższe miesiące, a może i nawet lata, to się nie zmieni.
A więc, będę bawił się na koncie demo i przez najbliższe 6 tygodni publikował moje pomysły na setup. Mają służyć dla mnie jako forma nauki - zapis przed i po.
Aktywo: MNQ1!
Interwał: M1
Czas: 6 tygodni
Możesz obserwować, postaram się publikować wszystko co otworzę na koncie wirtualnym. :)
DAX – Bull Put Spread (strike 23 770)📊 DAX – Bull Put Spread (strike 23 770)
Delta: 0.071
POP: 93% – statystycznie cena nie powinna dotrzeć do strike.
Theta: +5.317 – czas pracuje dla nas.
Gamma: –0.001 – brak paliwa dla gwałtownych ruchów.
🎯 Ocena setupu:
Do końca sesji nie spodziewam się dojścia ceny do 23 770. Każdy, kto wystawił ten spread, inkasuje premię spokojnie, bez nerwów.
🧠 EDGE = prostota + zasady + konsekwencja
✔ POP > 90%
✔ Delta < 0.10
✔ Realizacja profitu 50–70%
📈 Statystyka nas wyniesie.
#DAX #OptionsTrading #ZeroPointFive #BullPutSpread #Greeks #0DTE
Ścięte po raz piątyCzy prezes Glapiński wciśnie pauzę po piątej obniżce stóp, a RPP zakończy cykl luzowania? W Waszyngtonie Donald Trump walczy przed Sądem Najwyższym o prawo do nakładania ceł. Tymczasem rynki czekają na decyzję Banku Anglii i dane o sprzedaży w strefie euro — przy stabilnym złotym i spokojnym handlu na głównych parach walutowych.
Kiedy pauza?
W czwartek, 6 listopada, rynek wciąż żyje wczorajszą decyzją Rady Polityki Pieniężnej, która ogłosiła piątą już w obecnym cyklu obniżkę stóp procentowych. Po wczorajszym ruchu łączna skala tegorocznego luzowania wynosi 150 punktów bazowych, a stopa referencyjna spadła do 4,25%. Dla nowo zaciąganych kredytów mieszkaniowych o przeciętnej wartości oznacza to spadek miesięcznej raty o około 10%, choć efekt ten rozłoży się w czasie wraz z aktualizacją stawek rynkowych. Wraz z decyzją NBP zaprezentował nowe projekcje inflacyjne, wskazujące na szybsze tempo spadku inflacji w tym i przyszłym roku, ale łagodniejsze obniżanie dynamiki cen w 2027. To może oznaczać zbliżanie się do końca cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Teraz uwaga inwestorów koncentruje się na dzisiejszym wystąpieniu prezesa Adama Glapińskiego, które może przesądzić o pauzie w kolejnych posunięciach RPP. Według analityków na kolejną obniżkę poczekamy do marca.
Trump walczy o cła
By oderwać się od znojów towarzyszących batalii przed Sądem Najwyższym, Donald Trump wczoraj skierował ostrą krytykę pod adresem nowego burmistrza Nowego Jorku. I choć konflikt między prezydentem USA a nowym gospodarzem Wielkiego Jabłka jest całkiem widowiskowy, to jednak znacznie poważniejsze konsekwencje mogą wynikać z przesłuchań, jakie odbyły się w Waszyngtonie w sprawie zgodności z konstytucją szerokiej polityki taryfowej jego administracji. Sędziowie wyrażali wątpliwości, czy prezydent miał prawo samodzielnie nakładać cła, skoro zgodnie z ustawą zasadniczą to Kongres posiada prerogatywy w zakresie polityki podatkowej i handlowej. Prawnicy Trumpa argumentowali, że celem taryf nie było pozyskanie dochodów budżetowych, lecz działanie o charakterze regulacyjnym — mające chronić amerykański przemysł przed nadmiernym importem. Ostateczny werdykt Sądu może istotnie wpłynąć na zakres kompetencji przyszłych administracji w kształtowaniu polityki handlowej USA. Wystarczy zauważyć, że walka toczy się o 90 mld dolarów, które do tej pory zasiliły federalny budżet z tytułu nowych ceł. W najgorszym scenariuszu będzie trzeba je zwrócić.
Dziś decyduje Bank Anglii
Czwartkowy kalendarz makroekonomiczny koncentruje dziś uwagę inwestorów na dwóch wydarzeniach: decyzji Banku Anglii w sprawie stóp procentowych oraz odczycie sprzedaży detalicznej w strefie euro. Dane z Eurolandu poznamy o 11:00, a konsensus rynkowy zakłada utrzymanie dynamiki zbliżonej do poprzedniego miesiąca, co sugeruje stabilizację nastrojów konsumentów, choć wciąż bez wyraźnego ożywienia. Z kolei Bank Anglii prawdopodobnie pozostawi główną stopę na poziomie 4,0%, a rynek oczekuje raczej tonacji „wait-and-see” w komunikacie, z naciskiem na utrzymanie restrykcyjnej polityki do momentu trwałego powrotu inflacji do celu. Na rynku walutowym złoty pozostaje stabilny – EUR/PLN waha się wokół 4,25 zł, USD/PLN przy 3,70 zł, a EUR/USD utrzymuje się w rejonie 1,15$. Reakcja inwestorów będzie zależeć od ewentualnych niespodzianek w danych i tonu wystąpienia prezesa BoE Andrew Baileya.
Krzysztof Adamczak - analityk walutowy
Co zrobi RPP?Rynek czeka na obniżkę stóp, ale nie brakuje głosów sugerujących, że możemy mieć przerwę. W międzyczasie umacniający się dolar powoduje przeceny surowców i kryptowalut. Inflacja w Czechach przyspiesza, a korona drożeje.
Rynek czeka na obniżkę
Przed decyzjami Rady Polityki Pieniężnej zawsze, gdy pojawiają się wątpliwości, rozpoczyna się szukanie wskazówek w poprzednich konferencjach lub wypowiedziach członków Rady. Biorąc pod uwagę, że sławny „traktat sopocki” nie został nigdy złamany, zaufanie do prezesa NBP jest duże. Dlatego właśnie niedawna historia o tym, że grudzień przeważnie jest miesiącem odpoczynku i decyzje nie są podejmowane, wraca teraz niczym bumerang. Jeżeli bowiem mamy wątpliwości czy listopadowa decyzja nie zostanie przeniesiona na grudzień, to stwierdzenie to powinno przekreślać ten scenariusz. Prezes NBP nie decyduje samodzielnie, ale dalej wydaje się, być zdecydowanie najważniejszym rozgrywającym w polityce monetarnej. Z drugiej strony od dzisiejszego poranka polski złoty się umacnia. Gdyby ktoś był fanem spiskowych teorii, mógłby budować narrację, że ktoś dobrze poinformowany rozpoczyna skupowanie złotego pod brak decyzji o obniżce. Nie można zapomnieć o najważniejszym – ceny są obecnie pod kontrolą. W rezultacie naprawdę mamy przestrzeń, by stopy obniżać. Wyjątkiem może być bardzo pesymistyczna prognoza inflacji, którą na konferencji jutro powinniśmy poznać.
Co powoduje silny dolar?
W ostatnich dniach amerykańska waluta bardzo się umocniła. Obecnie za 1 EUR płacimy mniej niż 1,15 USD. Tak silna była ona ostatnio na przełomie lipca i sierpnia – tylko przez kilka dni. Warto zwrócić uwagę, że dolar to nie tylko waluta USA, to również miernik wartości wielu instrumentów na świecie. Często jest zatem tak, że wraz z jego umocnieniem ceny dolarowe towarów spadają. Co ciekawe, efekt ten jest wyraźnie silniejszy, niż by wynikało z utrzymywania ceny w walutach lokalnych. To właśnie umocnienie dolara wskazuje się jako jeden z powodów ostatniej przeceny na rynku kryptowalut. Widać to również na surowcach, aczkolwiek w nie aż tak silnej skali – np. wczorajsza wyraźna przecena złota.
Ceny w Czechach
Dzisiaj poznaliśmy dane na temat wzrostu cen u naszego południowego sąsiada. Rynki spodziewały się 2,3%, a otrzymały 2,5%. Czy to jest coś, czym powinni się martwić decydenci w Pradze? Z jednej strony tak – duża różnica względem oczekiwań jest czymś niepokojącym. Z drugiej strony – mamy obecnie wyrównanie poziomu z sierpnia. Co więcej, wynik 2,5% jest niższy od większości wskazań za zeszły rok. W Czechach stopy procentowe wynoszą teraz 3,5%. Wielu analityków uważa, że w najbliższych miesiącach pozostaną bez zmian. Dlatego temat inflacji nie budzi tam tak silnych reakcji jak w Polsce, gdzie każda zmiana odczytu inflacji wpływa na politykę monetarną. Mimo to publikacja danych wzmocniła koronę czeską. To typowa reakcja rynku walutowego na rosnącą inflację.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:15 – USA – raport ADP na temat zatrudnienia.
Maciej Przygórzewski – główny analityk walutowy
$DAX strike 23600 ODTEXETR:DAX
Poziom strike: 23600
Aktualna delta: 0.149, co wskazuje ~85% prawdopodobieństwo, że rynek zamknie się powyżej tego poziomu.
Gamma: 0.001, czyli bardzo niska – deltę czeka dziś spokojny dzień, bez ryzyka nagłego przyspieszenia przy małych ruchach ceny.
Theta pracuje, margines bezpieczeństwa jest zachowany, a spread postawiony zgodnie z założeniami:
POP > 90%
delta < 0.15 przy wejściu
niski gamma risk
DTE: 0
jasno określony plan B w razie wybicia
Setup jest czysto statystyczny, bez prognozowania kierunku.
Dyscyplina > przewidywanie.
Jak widzicie takie podejście na 0DTE DAX?
Preferujecie dalsze strike czy ciaśniejsze z wyższą premią?
Dolar atakuje 3,70 złDolar ma za sobą kilka dobrych dni, zarówno względem euro, jak i złotego. Inflacja w Europie nie zaskoczyła – brak perspektyw na zmiany stóp procentowych. Na rynkach coraz wyraźniej widać nerwowe oczekiwanie na ważne zmiany.
Dolar znów mocny
Wygląda na to, że rynek naprawdę uwierzył w ostatnią konferencję prasową prezesa FED. Coś, co wydawało się jeszcze tydzień temu pewne – czyli obniżka na grudniowym posiedzeniu – dzisiaj już nie jest. Co prawda niemal 70% szans na ten scenariusz to nadal dużo. Zostawia to jednak pole do manewru, tym bardziej że pozostało ponad 5 tygodni do posiedzenia. Do pełnego obrazu trzeba dodać jeszcze lepsze dane makroekonomiczne z USA. Nie może też zabraknąć faktu, że w trudnych czasach kapitał lubi dolara. To, że to prezydent USA w wielu częściach świata animuje trudne czasy, nie ma tutaj znaczenia. Rezultatem tych procesów jest umacniający się dolar. Dzisiaj mamy pierwszy od końca lipca atak na poziom 1,15 na głównej parze walutowej świata. Zbliżamy się również do poziomu 3,70 zł.
Inflacja w Europie
Strefa euro pokazała w piątek dane na temat inflacji. Zgodnie z oczekiwaniami wynosi ona 2,1%. Pokazuje to, że cel EBC, jakim jest utrzymywanie tego parametru wokół poziomu 2%, jest skuteczny. Istotnie powyżej tego poziomu z dużych gospodarek strefy euro są Holandia i Hiszpania, z wynikiem 3,1% obie. Powyżej są też Niemcy, ale 2,3% to niewielka różnica. W dół wskaźnik najsilniej ciągną Francuzi i Włosi, którzy pokazują ostatnio odpowiednio 1,0% i 1,2%. Co to znaczy dla rynków? Jeżeli nie będzie silnego sygnału z zewnątrz, nie należy spodziewać się dalszych zmian stóp procentowych i związanych z tym ruchów. Nie można jednak wykluczyć, że nawrót wojny handlowej mógłby spowodować powrót do obniżek i związane z tym osłabienie euro. Z drugiej strony koniec lub deeskalacja wojny na Ukrainie mogłyby czasowo podnieść inflację, a być może tym samym stopy procentowe.
Cisza przed burzą?
Na rynkach od kilku dni trwa podejrzanie zgodna konsolidacja. Nie na wszystkich oczywiście. O ile przykładowo główne parkiety amerykańskie są dość stabilne, to o DAX tego powiedzieć nie można. Cena złota oscyluje wokół poziomu 4000 dolarów z coraz mniejszymi wahaniami. Również ropa naftowa w ostatnim tygodniu pokazała łącznie niższą zmienność niż czasem ma w ciągu dnia. Widać dużą niepewność. Miało być eldorado inwestycyjne wywołane napływem kapitału z rynku obligacji i lokat, a tutaj mamy problem. Widać, że inwestorzy nie są pewni co dalej i wolą czekać. Na rynku czuć niepewność, z drugiej strony po takich stabilizacjach często zdarzają się silniejsze wybicia.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na publikację indeksów PMI. Należy też zwrócić uwagę na zmianę czasu w USA, w rezultacie wracamy do standardowych godzin publikacji danych zza oceanu.
Maciej Przygórzewski – główny analityk walutowy
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1WES - brak większych zmian. POI i kierunek nadal aktualne. Mamy IMB 1w, który pokrywa się z range w1.
NQ - wyjście w synchronizacji powoduje, że oczekujemy obrony 50% range, dobrze by było, gdyby jeszcze body w1 utrzymało nowy IMB a jedynie knoty zeszły głębiej.
YM - brak synchronizacji spadkowej poniżej 50% range = nadal patrzę tylko na longi.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1WEU - sporo SSL zostało zebrane, natomiast to nie oznacza, że już koniec potencjalnych spadków. Możemy otrzymać pullback, ale musimy kierować się POI wyższego rzędu. Zsynchronizowane wyjście z nowego range powoduje, że jest to wspólne POI, gdzie oczekiwana jest obrona i kontynuacja kierunku spadkowego.
GU - postępujemy tak jak zawsze, jeśli przebiją stanowczo 50% na każdym walorze, wtedy lokalny bias się zmienia i chcemy wyjścia górą w kierunku high poprzedniego range, czyli poprzedniej puli płynności.
DXY - natomiast jeśli otrzymamy ładną obronę i synchronizację w kierunku spadkowym, będzie to idealny plan.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1MEU - otrzymaliśmy aktywne SMT, gdzie tak naprawdę dopóki 50% czerwonych boxów zostaje bronione, chcemy otrzymać min. LL HTF, czyli pogłębienie świecy. Najważniejsze dla siły triggera jest to, czy od razu zbiorą low października. Jeśli zrobią pullback do POI bez zbiórki low października, wtedy zyskamy więcej range dla shorta i mocniejszy magnes.
GU - jeśli od razu zejdą niżej do kolejnej puli płynności na tym inerwale, no to mogą już nie wrócić do POI. Do większych longów HTF wrócę dopiero po zsynchronizowanym przebiciu min. 50% czerwonej strefy lub po dotarciu niżej do SSL i nowym przeciwnym triggerze, który zostanie aktywny. Na ten moment kierunek SSL.
DXY - spójrzcie również na to, co planowaliśmy w sierpniu w powiązanej analizie. Nie otrzymaliśmy synchronizacji i zamknięcia nad żółtymi liniami co nie puściło ceny wysoko a dodatkowo teraz mamy aktywnego shorta nadal.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1DEU/GU/DXY - wrócili do aktywnej strefy z SMT, na ten moment bronią 50% i jest próba utworzenia nowego SMT w tym POI. Jeśli zamkną się w synchronizacji na d1 powyżej czerwonej linii, wtedy mamy nowe wzrostowe POI, na EU i DXY nowym POI będą świece 22-24.10, na GU będzie to świeca z 24.10.
Zamknięcie w synchronizacji nad czerwoną linią = zaznaczam nowe boxy, obejmuję całe świece z podanych dat i chcę żeby bronili 50% i kontynuowali ruch do pierwszego BSL. Jeśli nie uda im się zamknąć w synchronizacji nad czerwonymi liniami, będzie to dobra oznaka słabości żeby dokończyć zejście z planem w1.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1WEU - brak zmian na w1, POI jest nadal aktualne + EU dołożyło więcej SSL i BSL do marubozu. Utrzymanie 50% range utrzymuje spadkowe orderflow. Może się okazać, że knot zbierze high świecy marubozu jako płynność, dlatego ważny będzie niższy TF dla PA.
GU - wyjście z range dołem na 3 parach, czyli w pełnym synchro, jedynie otrzymaliśmy małe SMT, które spowodowało powrót ceny do 50%. Na niższym TF omówimy dokładniej POI, które będzie kluczowe dla dalszego ruchu.
DXY - Dokładka SSL i BSL tak jak EU.
USD/PLN – chwilowe umocnienie w gasnącym reżimie QT”USD/PLN wciąż porusza się w klinie korekcyjnym, a obecne odbicie wpisuje się w końcówkę cyklu zacieśnienia płynności. Wysokie saldo TGA i wciąż ograniczony dopływ rezerw w systemie sprzyjają chwilowemu umocnieniu dolara – także wobec złotego. Uważam, że to jeszcze faza przejściowa, w której rynek wycenia ostatnie napięcia w płynności bankowej. Dopiero spadek TGA i faktyczne zasilenie rynku rezerwami (grudzień–styczeń) otworzy drogę do pełnego risk-on i słabszego USD. Na ten moment scenariusz bazowy to wzrost USD/PLN w stronę 3,80–3,88 jako ostatni impuls w fali C korekty.






















