Poza analizę techniczną
Koniec żartów z dolaremDonald Trump przechodzi do realizacji gróźb. Nie ważne jak nieracjonalne są powody sankcji, rozpoczęły się wojny handlowe. Skończyły się również żarty inwestorów, że nowy prezydent zamiast, umacniać dolara, jednak go osłabia. Dane z Europy tylko potęgują ten ruch.
W USA bez zmian
Wiadomością dnia na rynkach są sankcje, które Donald Trump nałożył na Meksyk, Kanadę oraz Chiny. Sąsiedzi dostali po 25%, a Chiny 10%. Co jest powodem? Oficjalnym fentanyl oraz nielegalna imigracja. Wrobienie Meksykanów w skojarzenie z handlarzami narkotyków i nielegalną migracją nie było trudne, aczkolwiek było krzywdzącym uogólnieniem. Zrobienie natomiast z Kanady tego samego jest pewnym zaskoczeniem. Najważniejsze jest jednak nie to, jak absurdalne są oficjalne tłumaczenia, a to jak zareagowały rynki. USA mają znacznie mniejszy udział handlu niż jego sąsiedzi, w związku z czym – przynajmniej teoretycznie – powinni odczuć to mocniej. Problem w tym, że Stany Zjednoczone wyglądają, jakby chcieli iść na wojnę handlową ze wszystkimi. Może się okazać, że takie rozwiązanie wcale nie będzie korzystne, jeżeli uda się innym państwom zbudować wspólny front. Na razie jednak rynki wierzą w dolara. Od piątkowego zamknięcia umocnił się on o ponad centa względem euro. Wobec złotego było to niemal 5 groszy na otwarciu.
Spadek inflacji w Niemczech
Jeszcze miesiąc temu wielu analityków obawiało się, co może wyniknąć z przyspieszenia inflacji za Odrą. Od piątku ten strach jednak znacznie zmalał. Powodem jest spadek tempa wzrostu cen w skali roku – z 2,6% na 2,3%. Jest to tym ważniejsze, że spodziewano się pozostania inflacji na niezmienionym poziomie. Spadek daje jeszcze więcej przestrzeni dla EBC na dalsze obniżki stóp procentowych. Te z kolei powodują, że euro jest coraz słabsze względem dolara. Jak ta tendencja się utrzyma, to jeżeli Unia Europejska zostanie uraczona podobnymi cłami jak Chiny, to większość z tego efektu zostanie zrekompensowana przez różnicę w kursie walutowym. Problem zrobi się jednak dla USA, jeżeli otrzymają odpowiedź. Na niekorzyść Amerykanów będą bowiem grały nie tylko cła odwetowe, ale również silny dolar.
Rekordy cen złota
W piątek widzieliśmy kolejny rekord cen złota. Obecnie rekord wszechczasów wynosi 2862,9 USD za uncję. Dzisiaj rano cena jest jednak niższa o ponad 30 USD. Powodem jest rozpoczęta wojna celna, która spowodowała, że inwestorzy odwrócili się trochę od złota. Warto zwrócić uwagę, że zwyczajowo mocny dolar powoduje proporcjonalne przeceny na tym surowcu. W rezultacie spadek cen złota może być związany nie tyle z samymi cłami, ile z mocniejszym dolarem. Warto zwrócić uwagę, że amerykańska waluta jest tak droga już nawet teraz, kiedy stopy procentowe są wysokie. Jeżeli dojdzie do ich obniżenia i spadnie atrakcyjność lokat i obligacji, sytuacja dla tego kruszcu powinna być nawet lepsza.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych dzień odczytów indeksów PMI.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
GBP/JPY - 03.02Witam po przerwie! 😎
Rynek otworzył nam się ogromną luką. W tej sytuacji powstał nam zasięg w którym cena chwilowo powinna się przemieszczać a targetem stają się oba z nich.
Powstała luka jest Open Weekly FVG, może posłużyć jako trampolina, aby zaatakować ustanowiony LOW.
Osobiście będę na razie obserwował co się wydrukuje dalej. 👀
AWK - sektor wodny lekko się obudziłPrawdopodobnie spekulanci "ruszyli" nieco sektor wodny ze względu na możliwe korzystne regulacje ze strony Trumpa. Sytuacja w Los Angeles zwróciła uwagę władz na problem dostępu i ilości wody. Informacja z ubiegłego tygodnia na spółce: "Pennsylvania American Water Receives $19.3 Million in PENNVEST Funding to Make Water and Wastewater Infrastructure Improvements".
Większość spółek z sektora zanotowała spore wzrosty przez ostatnie sesje. W związku z tym dodaję jedną propozycję, która wygląda pro-wzrostowo.
Wolność Finansowa: Czy Warto Inwestować na Giełdzie?Wolność Finansowa: Czy Warto Inwestować na Giełdzie?
Cześć, jestem traderem Andrea Russo i dzisiaj chciałbym porozmawiać o czymś, co jest prawdopodobnie marzeniem wielu osób: wolności finansowej. Ale czym dokładnie jest wolność finansowa? I jak możemy ją osiągnąć inwestując na giełdzie?
W świecie, który staje się coraz szybszy, w którym tradycyjne prace już nie oferują tych samych pewności i możliwości, jak kiedyś, pojęcie wolności finansowej zdobywa coraz więcej zwolenników, szczególnie wśród młodszych osób. Jest to ambitny cel, ale dostępny dla tych, którzy są gotowi uczyć się i podjąć ryzyko.
Czym jest wolność finansowa?
Wyobraź sobie, że budzisz się każdego dnia bez troski o to, że musisz iść do pracy, spędzać godziny w biurze lub utknąć w pracy, która cię nie satysfakcjonuje. Wolność finansowa to dokładnie to: możliwość wyboru, jak spędzasz swój czas, bez polegania na stałej pensji.
Ta wolność nie przychodzi z dnia na dzień. Jest wynikiem mądrych wyborów, inteligentnych inwestycji i strategicznego planowania finansowego. Innymi słowy, nie chodzi o szybkie wzbogacenie się, lecz o stworzenie solidnej podstawy, która z czasem pozwoli ci generować pasywny dochód, który pozwoli ci żyć tak, jak chcesz.
Dziś, w przeciwieństwie do przeszłości, wolność finansowa nie jest już tylko marzeniem bogatych czy superuprzywilejowanych: dzięki dostępowi do informacji i technologii, każdy, nawet młoda osoba z niewielkimi zasobami początkowymi, może podjąć konkretne kroki w kierunku tego celu.
Jak osiągnąć wolność finansową inwestując na giełdzie?
Teraz, gdy już rozumiemy, czym jest wolność finansowa, pojawia się pytanie: jak ją osiągnąć? Inwestowanie na giełdzie to jedna z najciekawszych i najbardziej opłacalnych dróg. Jednak uwaga, to nie jest łatwa droga. Giełda to nie loteria, a jeśli podejdziemy do niej bez odpowiedniej wiedzy, może być niebezpieczna.
1. Naucz się, jak działają rynki
Inwestowanie na giełdzie to nie gra losowa, to prawdziwa sztuka. Zanim zaczniesz inwestować, ważne jest, aby zrozumieć, jak działają rynki finansowe. Nie wystarczy przeczytać kilka wiadomości czy obejrzeć filmów na YouTube: kluczem do sukcesu jest zrozumienie mechanizmów, które rządzą wahania rynków.
Zacznij od ETF-ów (Exchange-Traded Funds), które naśladują wyniki indeksu rynku. Są łatwe do zrozumienia i oferują naturalną dywersyfikację, zmniejszając ryzyko. Ponadto zrozumienie akcji, obligacji i instrumentów finansowych pomoże ci podejmować świadome i strategiczne decyzje.
2. Dywersyfikuj: Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka
„Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka.” To jedna z podstawowych zasad każdego inwestora, który chce zbudować udane portfolio. Dywersyfikacja jest kluczowa, aby zminimalizować ryzyko i zwiększyć szanse na zwrot. Nie ograniczaj się do jednego typu inwestycji, ale rozdziel swój kapitał na różne aktywa, takie jak akcje, obligacje, ETF-y czy nawet kryptowaluty, zawsze z odpowiednią ostrożnością.
Z czasem dobrze zdywersyfikowane portfolio naprawdę może zrobić różnicę.
3. Inwestuj z długoterminową perspektywą
Jednym z najczęstszych błędów nowych inwestorów jest chęć szybkiego zysku. Giełda to maraton, a nie sprint. Aby uzyskać stabilne zyski, należy inwestować z myślą o długim okresie. Nie daj się zwieść codziennym wahaniom rynku. Prawdziwe okazje pojawiają się w długim okresie.
Jeśli inwestujesz w solidne, rosnące firmy, takie jak te, które znajdują się w najbardziej prestiżowych indeksach (np. S&P 500), możesz zobaczyć, jak rośnie twój kapitał, niezależnie od krótkoterminowych zawirowań rynku.
4. Generuj pasywny dochód
Wolność finansowa jest osiągana, gdy twój dochód pasywny przekroczy twoje wydatki. Na giełdzie istnieje kilka sposobów generowania dochodu pasywnego. Akcje wypłacające dywidendy to jeden z przykładów. Inwestując w akcje firm, które dzielą się częścią swoich zysków z akcjonariuszami, możesz stworzyć stałe źródło dochodu, nie robiąc nic.
Zaawansowane opcje, takie jak handel opcjami czy korzystanie z call i put, mogą dawać dodatkowe możliwości zarobku, ale wymagają większego doświadczenia.
Strefa wolności finansowej: Kiedy jesteś „wolny”
Wyobraź sobie, że budzisz się rano i decydujesz, co chcesz zrobić, nie martwiąc się o pieniądze. To właśnie jest cel, do którego chcesz dążyć. Strefa wolności finansowej to przestrzeń, w której stworzyłeś źródło dochodu pozwalające ci żyć w sposób, w jaki chcesz, bez konieczności ciągłej pracy.
Nie chodzi o to, by nic nie robić, ale o posiadanie wyboru, jak spędzać swój czas. Wolność finansowa to moment, w którym praca staje się wyborem, a nie koniecznością. Możesz podróżować, studiować, realizować pasje lub robić cokolwiek innego, nie martwiąc się o rachunki.
Podsumowanie: Dlaczego warto inwestować na giełdzie?
Inwestowanie na giełdzie to nie tylko możliwość wzrostu finansowego, ale także jedna z najbardziej konkretna dróg do osiągnięcia wolności finansowej. A szczerze mówiąc, najlepszy moment, by zacząć, to teraz.
Nie pozwól, aby strach czy brak wiedzy cię powstrzymały. Dzięki dostępowi do informacji, jaki mamy dzisiaj, łatwiej niż kiedykolwiek nauczyć się inwestować świadomie. Nie ma skrótów, ale z dyscypliną, długoterminową perspektywą i solidną strategią możesz uczynić rynek finansowy narzędziem do budowania swojej przyszłości.
Inwestowanie na giełdzie pozwoli ci stworzyć pasywny dochód, który pomoże ci żyć życiem, o jakim marzysz. A co najważniejsze, pomoże ci wyjść na właściwą drogę do wolności finansowej.
Jesteś gotowy, aby zrobić pierwszy krok?
Trump Grozi Europie Cłami: Jaki wpływ będzie miało to na rynki?
Cześć, nazywam się Andrea Russo, jestem profesjonalnym traderem, a dzisiaj chciałbym omówić temat tygodnia.
Donald Trump niedawno ponownie ożywił swoje stare hasło gospodarcze, obiecując wysokie cła dla firm, które nie produkują w Stanach Zjednoczonych. W publicznej wypowiedzi były prezydent podkreślił, że zagraniczni producenci będą musieli zmierzyć się z cłami, jeśli nie otworzą zakładów produkcyjnych w USA. Jest to bezpośredni atak na Unię Europejską oraz polityki związane z Zielonym Ładem, które Trump określił mianem "oszustwa". Jaki jednak wpływ będzie miała ta groźba na rynki globalne? W tym artykule omówimy możliwe konsekwencje dla rynków akcji, walut oraz wrażliwych sektorów gospodarki, a także skutki dla globalnych polityk monetarnych.
1. Kontekst groźby Trumpa
Groźba Trumpa wprowadzenia wysokich ceł na zagraniczne firmy nie jest nowością. Już podczas swojej kadencji były prezydent rozpoczął szereg wojen handlowych, szczególnie z Chinami, grożąc nałożeniem ceł na importowane produkty w celu pobudzenia produkcji krajowej i zmniejszenia deficytu handlowego. Dziś Trump powtarza ten sam schemat, tym razem koncentrując się na Unii Europejskiej i atakując polityki ekologiczne oraz Zielony Ład, który od dawna uważa za "oszustwo" i szkodliwy dla amerykańskich firm.
Jego propozycja obniżenia podatków do 15% dla firm inwestujących w USA, połączona z groźbą taryf na importowane produkty, może wzmocnić jego elektorat, ale ma potencjał wywołania napięć między głównymi gospodarkami światowymi.
2. Wpływ na rynki finansowe
Ogłoszenie Trumpa już wywołało reakcje na rynkach finansowych. Choć ryzyko globalnej wojny handlowej wydaje się mniejsze w porównaniu z szczytami z lat 2018-2019, groźba nowych ceł ma potencjał wywołania turbulencji, zwłaszcza w sektorach szczególnie wrażliwych na zmiany polityki taryfowej.
Sektory eksportowe i importowe: Firmy silnie zależne od importu/eksportu mogą być najbardziej narażone na te groźby. Producenci europejscy i azjatyccy eksportujący do USA mogą zobaczyć spadek marż zysku, jeśli będą musieli ponosić dodatkowe koszty w wyniku nowych ceł.
Szczególnie sektory motoryzacyjny, technologiczny i elektroniczny mogą zauważyć spadek popytu ze strony amerykańskich konsumentów, którzy będą zmuszeni płacić wyższe ceny za importowane produkty.
Firmy motoryzacyjne z Niemiec, Japonii i Chin mogą być szczególnie dotknięte, ponieważ stanowią one dużą część importów do USA.
Waluty: Natychmiastowa reakcja na te wydarzenia może pojawić się na rynku walutowym. Dolar amerykański może się umocnić, ponieważ polityki protekcjonistyczne są często postrzegane jako zachęta do produkcji krajowej, co sprawia, że inwestowanie w USA staje się bardziej atrakcyjne. Jednak eskalacja wojny handlowej może prowadzić do wyższej zmienności i osłabić sentyment wobec walut rynków wschodzących, które są bardziej podatne na protekcjonistyczne działania USA.
3. Firmy i sektory wrażliwe na groźby ceł
Sektor technologiczny: Firmy technologiczne o silnej obecności w Azji, takie jak Apple, Samsung i Huawei, mogą odczuć presję na swoje marże zysku, jeśli będą zmuszone płacić cła za swoje eksporty do USA. Polityki Trumpa mogą zmusić te firmy do ponownego przemyślenia swoich globalnych łańcuchów dostaw i rozpoczęcia produkcji w USA, aby uniknąć dodatkowych ceł.
Sektor motoryzacyjny: Kolejnym sektorem, który może być bardzo wrażliwy na cła, jest przemysł motoryzacyjny. Zagraniczni producenci samochodów mogą zostać zmuszeni do płacenia ceł na importowane pojazdy, co zmniejszy konkurencyjność ich produktów w porównaniu do amerykańskich producentów, takich jak Ford i General Motors. Taki scenariusz może skłonić inwestorów do przemyślenia swoich pozycji w akcjach motoryzacyjnych i handlu w oparciu o oczekiwania spadku popytu.
Sektor energetyczny i Zielony Ład: Ostro krytykowany przez Trumpa Zielony Ład może wzmocnić pozycję amerykańskich firm energetycznych, szczególnie tych działających w sektorze gazu ziemnego i ropy naftowej. USA mogą dodatkowo złagodzić przepisy środowiskowe, aby pobudzić produkcję krajową, co sprzyja firmom energetycznym w USA w porównaniu do europejskich. Jednak groźba ceł na importowane technologie zielone może spowolnić inwestycje w innowacje w odnawialnych źródłach energii.
4. Reakcje polityczne i geopolityczne
Jedną z najprawdopodobniejszych odpowiedzi na tę groźbę ceł może być natychmiastowa reakcja Unii Europejskiej i innych państw. Środki odwetowe mogą obejmować wprowadzenie ceł na amerykańskie towary, podobnie jak miało to miejsce podczas kadencji Trumpa. Eskalacja takich działań może wywołać nowy cykl protekcjonizmu, który zwiększy niepewność gospodarczą na całym świecie.
Unia Europejska, szczególnie, może przyjąć polityki mające na celu zmniejszenie zależności od USA, intensyfikując relacje handlowe z Azją i innymi krajami rozwijającymi się, co może mieć znaczący wpływ na handel międzynarodowy oraz wyceny walut.
5. Implikacje dla inwestorów: Strategie i ryzyka
W obliczu rosnącej niepewności co do globalnych polityk handlowych, inwestorzy powinni bacznie monitorować rozwój sytuacji. Kilka możliwych strategii to:
Hedge walutowy: Inwestorzy mogą zdecydować się na ochronę swoich pozycji na rynkach walutowych za pomocą instrumentów takich jak futures na waluty lub opcje walutowe, aby złagodzić ryzyko nieoczekiwanych wahań dolara.
Sektory defensywne: Inwestowanie w bardziej defensywne sektory, takie jak towary konsumpcyjne i usługi komunalne, które są mniej wrażliwe na rozwój sytuacji geopolitycznej, może być bezpieczniejszą strategią w czasach niepewności.
Akcje o niskiej korelacji: Poszukiwanie alternatywnych aktywów lub inwestowanie w akcje o niskiej korelacji (np. akcje małych firm lub rynków wschodzących) może być interesującą strategią dla dywersyfikacji i zmniejszenia ryzyka w czasach zmienności.
Wnioski
Groźba Trumpa wprowadzenia nowych ceł na importowane produkty stanowi znak powrotu do bardziej protekcjonistycznych polityk handlowych. Chociaż reakcja rynków może początkowo być zmienna, długoterminowy wpływ zależy od tego, jak rozwinie się sytuacja geopolityczna i jakie środki odwetowe podejmą partnerzy handlowi USA. Inwestorzy powinni przygotować się na nową fazę niepewności, monitorując działania banków centralnych, polityki fiskalne oraz strategie firm, aby efektywnie poruszać się po tej nowej rzeczywistości gospodarczej.
Co z tym dolarem?Okazuje się, że na silnego dolara za nowego prezydenta przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać. Dobre dane z Europy tylko oddalają tę perspektywę. Polska ma bardzo korzystny początek roku, a Turcja wraca bliżej standardowych poziomów inflacji i stóp procentowych.
Lepsze dane z Europy
Prezydentura Donalda Trumpa miała być, zdaniem niektórych analityków, niekończącą się dobrą passą dolara. Na razie nie jest. Z pewnością nie pomagają dane makroekonomiczne. Europa pokazała bowiem bardzo dobre, jak na nią, indeksy koniunktury. Przemysłowy indeks PMI wynosi 46,1 pkt. To nadal poniżej granicy 50 pkt, oddzielającej przewagę odpowiedzi pozytywnych od negatywnych. Jest to jednak najwyższy wynik od maja i 0,8 pkt powyżej rynkowych oczekiwań. Dobre dane pokazała również Wielka Brytania. Dane zza oceanu poznamy dopiero po południu, ale rynki od rana grają na umocnienie euro względem dolara. Po danych z Europy sięgnęliśmy poziomu 1,05 dolara za euro. Tymczasem dzień inauguracji Donalda Trumpa zaczynaliśmy od 1,03 dolara za euro. Rozminięcie się prognoz z rzeczywistością jeszcze wyraźniej widać na kursie dolara do złotego. Od 20 stycznia, czyli dnia inauguracji, kurs spadł z 4,14 zł do 4,02 zł.
Polska na rynkach
Polska ma bardzo dobry początek roku. Polski złoty zyskuje nie tylko względem dolara. Względem euro spadliśmy wczoraj na chwilę poniżej 4,21 zł. Jest to jednocześnie przebicie minimum z 2021 roku. Przez chwilę kurs euro był najniższy od 2018 roku. Do przebicia tamtych minimów pozostało jednak sporo, bo kurs euro znalazł się wtedy w okolicach 4,13 zł. Dobre wyniki pokazuje również giełda. WIG nie osiągnął co prawda szczytów z zeszłego roku, ale od początku stycznia poszedł już w górę o ponad 7%. Jeżeli chcemy jednak poszukać słabszego miejsca, to jest nim rynek obligacji. Długotrwałe wysokie stopy procentowe i umiarkowane zaufanie do stabilności w kraju powodują, że dość drogo musimy się zadłużać. Widać jednak światełko w tunelu.
Turcja bez niespodzianek
Centralny Bank Turcji obniżył wczoraj stopy procentowe z 47,5% na 45%. Ostatnie komunikaty z tego kraju wyglądają tak, jakby ktoś źle ustawiał przecinek. Po ostatniej obniżce stóp procentowych w USA wskaźnik ten zmienił się przecież właśnie z 4,75% na 4,5%. Niestety również inflacja w Turcji jest o rząd wielkości większa niż w państwach zachodnich. Obniżki trwają, gdyż w ostatnich miesiącach pierwszy raz od czterech lat udało się uzyskać sytuację, w której stopy procentowe przekraczają inflację. Bank Turcji próbuje, podobnie jak inne instytucje tego typu, dusić inflację, nie przygniatając jednocześnie gospodarki drogim kredytem.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
15:45 – USA – indeks PMI dla przemysłu,
16:00 – USA – raport Uniwersytetu Michigan,
16:00 – USA – sprzedaż domów na rynku wtórnym.
Euro po 4,22!Już wczoraj pisaliśmy o nagłej sile polskiego złotego. Do końca dnia nie tylko nie zobaczyliśmy korekty, ale ruch był kontynuowany. Dzisiaj, pomimo przeciętnych danych, złoty wciąż pokazuje siłę. W tle Norwegowie utrzymują stopy procentowe, by bronić korony.
Polski złoty zaskoczył
Siła polskiej waluty była niemałą niespodzianką dla wielu analityków. Szukając wyjaśnienia tej sytuacji, warto spojrzeć na to, co dzieje się z innymi walutami w naszym regionie. Jeżeli czeska korona i forint miałyby wczoraj bardzo udany dzień, byłaby to pewna wskazówka. Jeżeli wszystkie waluty w regionie równocześnie się umacniają, można podejrzewać, że jest to efekt czynników zewnętrznych. Problem w tym, że forint też się umacniał, ale mniej, natomiast czeska korona stała w miejscu. Co zatem spowodowało, że kurs euro rano przekraczał 4,25 zł, a wieczorem ledwo przebijał 4,22 zł? Ciężko jednoznacznie ustalić. Zarówno giełda, jak i obligacje pokazały wczoraj najlepsze poziomy od niemal miesiąca. Wygląda więc na to, że polski rynek okazał się interesujący dla inwestorów. Nie można jednak wykluczyć, że zadziałały po prostu zlecenia automatyczne (wielu inwestorów czekało na przebicie określonych poziomów). Warto przypomnieć, że polski złoty ostatni raz był tak silny względem euro w 2020 roku.
Dane z Polski
Dzisiaj na rynek trafił kolejny pakiet danych z Polski. Trzeba mieć bardzo niskie oczekiwania, by się z takich danych cieszyć. Koniunktura konsumencka co prawda się delikatnie poprawiła, ale zarówno wskaźnik bieżący, jak i wyprzedzający są na wyraźnych minusach. Produkcja budowlano-montażowa spada w ujęciu rocznym zaledwie o 8%. Zaledwie, bo oczekiwano, że brak programu wsparcia dla kupujących mieszkania spowoduje spadek o 11,7%. Do tego trzeba dodać jeszcze sprzedaż detaliczną. Ta rośnie w ujęciu rocznym o 2,7%, ale oczekiwania mówiły o 4,4%. Co ciekawe, pomimo tych nienajlepszych danych, polski złoty nadal znajduje się blisko pięcioletnich maksimów cenowych względem euro.
Norwegowie nie zmieniają stóp procentowych
Cięcie stóp procentowych jest zapowiadane w Norwegii dopiero na marzec. Na dzisiejszym posiedzeniu główna stop procentowa, zgodnie z oczekiwaniami rynków, została utrzymana na poziomie 4,5%. Podniesiono ją do tego poziomu gdy inflacja wynosiła 4,8% i już spadała. Dzisiaj wzrost cen dla konsumentów w skali roku wynosi w Norwegii 2,2% w ujęciu rocznym i kraj ten posiada sporą przestrzeń na rozpoczęcie obniżek stóp procentowych. Problemem Norwegów jest jednak kurs tamtejszej korony. Waluta tego kraju jest relatywnie blisko najsłabszych historycznie poziomów względem euro. Obniżki stóp procentowych tylko pogorszą jej sytuację.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
12:00 – Turcja – decyzja w sprawie stóp procentowych,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych,
14:30 – Kanada – sprzedaż detaliczna.
AVPT - sygnał na opcjachZnaleziony dzisiaj duży zakup opcji call + sytuacja na wykresie pozwala przypuszczać wybicie, może nawet dzisiaj. Korekta na oporze w też dużej formacji spodka, na niskich interwałach wygląda bardzo obiecująco. Ale i podgląd dzienny oraz tygodniowy przemawiają za wybiciem na ath. Dodatkowo jest to spółka z sektora AI/cyberbezpieczeństwo co sentymentalnie sprzyja kontynuacji wybicia. 21 lutego ma pojawić się raport więc spekulanci pod to wydarzenie też prawdopodobnie będą kupować akcje. Kluczowym miejscem jest 17.65.
Pierwsze decyzje prezydenta USAWczoraj na rynkach niemal wszystko kręciło się wokół inauguracji Donalda Trumpa. Nawet jeżeli nie wynikało z niej bezpośrednio, to było z nią silnie powiązywane. Pomimo dnia wolnego w USA mieliśmy bardzo aktywną sesję na walutach i surowcach.
Inauguracja Donalda Trumpa
W samym procesie inauguracji odbyło się bez większych zaskoczeń. Niespodzianki zaczęły się jednak, jak zobaczyliśmy pierwsze decyzje. Stany Zjednoczone nie są już członkiem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ani porozumienia paryskiego (walka ze zmianami klimatu). Mamy też stan wyjątkowy na granicy z Meksykiem. Kuba wróciła raptem po kilku dniach na listę państw wspierających terroryzm, a meksykańskie kartele narkotykowe to organizacje terrorystyczne. Zmieniła się także zasada przyznawania obywatelstwa na podstawie urodzenia. Nie zabrakło oczywiście ułaskawień dla uczestników szturmu na kapitol, ale to nie jest niespodzianka. Na razie jednak jest to cały czas show. Nie ma decyzji mających większy wpływ na rynki, natomiast one i tak reagują.
Reakcja rynków walutowych
Poniedziałek był dniem wolnym w USA z okazji dnia Martina Luthera Kinga. Zwyczajowo takie dni to mniejsza zmienność na rynkach. Nie było tak jednak wczoraj z powodu inauguracji nowego prezydenta. Pierwszą reakcją rynków – dość niespodziewaną dla wielu analityków – było osłabienie dolara. Amerykańska waluta była w odwrocie głównie dlatego, że brakowało już nowych chętnych do zakupu, a część z tych, co kupiła wcześniej, postanowiła realizować zyski. Część z tej przeceny w nocy się co prawda odwróciła, ale dolar był wczoraj najsłabszy od dwóch tygodni. Jako powód można wskazać również to, że w pierwszych decyzjach prezydenta było bardzo dużo widowiska i spraw społecznych, a bardzo mało tematów rynkowych, na które wielu analityków liczyło. Pojawiła się natomiast zapowiedź ceł już od 1 lutego na Kanadę i Meksyk.
Co na pozostałych rynkach?
Inauguracja Donalda Trumpa – co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę deklaracje z kampanii – została ciepło przyjęta na rynku kryptowalut. Bitcoin wybił kolejny rekord wszechczasów. Para prezydencka wydała kolejne kryptowaluty, które w sumie nie wiadomo do czego mają służyć. Spadek o 40% w ciągu pierwszego dnia od premiery MELANIA pokazuje, że więcej osób ma tę wątpliwość. Co ciekawe, przecenę mieliśmy również na ropie naftowej. Z jednej strony może to świadczyć o spodziewanym spadku zapotrzebowania z powodu sankcji. Natomiast z drugiej sam Donald Trump wielokrotnie mówił o tym, że będzie zwiększał wydobycie. W tle kolejnej maksima próbuje ustalić złoto. Jednym słowem nie ma nudy, chyba że na giełdzie, bo te były zamknięte z powodu dnia wolnego.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – Kanada – inflacja konsumencka.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Wyjście z trójkąta i rajd cenowy o długości poprzedniej fali wzrZakładam pozycjonowanie się BTC do czasu inauguracja trumpa tj.godz 18:00 Rynek powinien to jeszcze zaznaczyć, możliwe wyjście z trójkąta i rajd cenowy o długości poprzedniej fali wzrostowej do 115 . Dużo, wiec predykcja tylko w przypadku rosnącego wolumenu i brakuje jakieś światowej "bomby" przed tym wydarzeniem. Spodziewam się jednak złamania tego trójkąta i rajdu w kierunku północnym.
Dzień inauguracjiTo dzisiaj – dwa i pół miesiąca po wyborach – dojdzie do zaprzysiężenia nowego prezydenta USA. Rynki czekają z zapartym tchem, ale wśród analityków pojawiają się wątpliwości co do przyszłości. W tle konferencja po ostatniej decyzji RPP.
Konferencja prezesa NBP
Profesor Adam Glapiński jak na prezesa banku centralnego ma bardzo barwny sposób prowadzenia wystąpień. Szczególnie jeżeli mowa o tych następujących po ogłoszeniu decyzji RPP w sprawie stóp procentowych. Na szczęście większość obywateli nie ogląda tych wypowiedzi, bo zmroziłyby one krew w ich żyłach. Prezes NBP nie wykluczał bowiem wzrostu stóp procentowych, gdyby „z zagranicy nadeszły wyższe ceny energii”. Po chwili jednak uspokajał, że nie jest to prawdopodobne. Pojawiła się za to masa argumentów przeciwko obniżkom. Warto dodać narzekanie na zbyt szybko rosnące płace i mamy dość dziwne widowisko. W jednym z pewnością trzeba się zgodzić z szefem NBP – obniżki stóp procentowych nie przyspieszą dojścia do celu inflacyjnego. Nie wiadomo natomiast dlaczego mrożenie cen za poprzedniej władzy sprzyjało walkę z inflacją, a w wykonaniu obecnej koalicji ją wydłuża. Przekaz jest jednak prosty – obniżek stóp procentowych nie ma i nie będzie w najbliższym czasie. To z kolei sygnał utrzymujący mocnego złotego.
Zmiana w fotelu prezydenckim
Dzisiaj inauguracja Donalda Trumpa na prezydenta USA. Oczekiwania rynków względem tej prezydentury są duże. Najlepszym dowodem jest niemal pięcioprocentowe umocnienie kursu dolara względem euro od wyborów. Licząc od momentu, kiedy rynki zaczęły grać pod wygraną Trumpa, było to nawet więcej. Zapowiedzi Donalda uchodzą za zwiększające inflację. To, co ma zwiększyć presję cenową to wzrost kosztów pracy związany z wydaleniem nielegalnych emigrantów oraz wzrost cen spowodowany mniejszą konkurencyjnością dóbr importowanych. Analitycy podchodzą jednak do tych planów coraz bardziej sceptycznie. Amerykański rynek pracy potrzebuje taniej siły roboczej. Zdaniem niektórych obserwatorów może się szybko okazać, że będzie to raczej program zalegalizowania emigracji osób pracujących w USA, by wyjąć ich z szarej strefy.
Co na rynkach?
Jak mocnego umocnienia dolara można oczekiwać? Jest to dobre pytanie. Obecnie nadal dominuje scenariusz jednej obniżki stóp procentowych w tym roku. Ze strony polityki monetarnej nie należy zatem oczekiwać szczególnego wsparcia dla dolara. Warto natomiast zwrócić uwagę, że ewentualne wojny handlowe to przeważnie czasy korzystne dla amerykańskiej waluty. W całej tej historii jest jednak jeden bardzo poważny problem. Donaldowi Trumpowi bardzo nie opłaca się mocny dolar. Po co mu cła importowe, skoro mógłby mieć słabszego dolara i wesprzeć również amerykańskich eksporterów. Jeżeli jego celem jest przywracanie roli USA jako hegemona gospodarczego, to z silną walutą powinno być mu nie po drodze.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl
Dzień Inauguracji Trumpa i Impuls KryptowalutDzień dobry, drodzy czytelnicy, nazywam się Andrea Russo i dziś chciałbym porozmawiać o historycznym wydarzeniu, które wstrząsa nie tylko polityką Stanów Zjednoczonych, ale także rynkami finansowymi oraz światem kryptowalut: Dniu Inauguracji Donalda Trumpa na 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz wprowadzeniu nowych memecoinów $TRUMP i $MELANIA.
Dziś, 20 stycznia 2025 roku, rozpoczyna się nowy rozdział dla Stanów Zjednoczonych oraz globalnych rynków. Donald Trump, po okresie stagnacji politycznej i finansowej, jest gotów ponownie przejąć stery, rozpoczynając prezydenturę, która, jak jego poprzednia kadencja, ma wstrząsnąć fundamentami gospodarczymi kraju i świata. Podczas gdy inwestorzy i analitycy przygotowują się na pierwszy dzień jego prezydentury, pojawia się wiele pytań dotyczących bezpośrednich i długoterminowych skutków tego wydarzenia dla rynków akcji i gospodarki światowej. Ale dzisiaj nie tylko polityka przyciąga uwagę: nowy rozdział w świecie kryptowalut zainicjowany przez wprowadzenie memecoinów $TRUMP i $MELANIA jest gotowy, aby ukazać jak polityka i nowoczesne technologie wpływają na współczesną gospodarkę.
Pierwszy Dzień Trumpa w Białym Domu: Oczekiwania i Wpływ na Rynki
Jak wszyscy wiemy, Donald Trump jest postacią wywołującą skrajne reakcje. Jego powrót do Białego Domu, po zdobyciu drugiej kadencji, będzie nie tylko historycznym momentem z politycznego punktu widzenia, ale także decydującym momentem dla globalnych rynków finansowych. Czego możemy się spodziewać pierwszego dnia jego prezydentury? Jego unikalny styl i nieprzewidywalne podejście mogą wprowadzić nową fazę zmienności na rynkach akcji, mając wpływ na politykę fiskalną, regulację rynków finansowych i inne obszary.
W pierwszej kolejności spodziewane są silne reakcje na rynkach akcji międzynarodowych, z inwestorami gotowymi postawić na powrót Trumpa, zwłaszcza w sektorach dużych firm technologicznych i mediów, które za jego pierwszej kadencji przeżywały znaczną dynamikę. Jego polityka deregulacji oraz podejście sprzyjające przedsiębiorczości mogą stymulować wzrost w bardziej zmiennych branżach, jak energetyka czy surowce. Jednak nie braknie ryzyk: jego agresywna retoryka, szczególnie w kwestiach Chin, handlu międzynarodowego oraz regulacji kryptowalut, może wywołać niestabilność, z wpływem na rynki walutowe.
Analitycy sugerują, że akcje technologiczne, w szczególności związane z Internetem oraz sztuczną inteligencją, mogą pozytywnie zareagować na nową prezydenturę, dzięki obietnicom niższych podatków oraz zachęt dla start-upów i innowacyjnych firm. Dodatkowo, akcje firm z sektora militarnego i obronnego, które już rosły podczas jego pierwszej kadencji, mogą umocnić się jeszcze bardziej.
Ekonomiczne Konsekwencje Prezydentury Trumpa: Czego Oczekiwać?
Po złożeniu przysięgi prezydenckiej, spodziewana jest przyspieszona realizacja polityki fiskalnej oraz zaostrzenie działań protekcjonistycznych. Trump zapowiedział już nowe cięcia podatków dla firm, mające na celu stymulację rozwoju przedsiębiorstw krajowych oraz wspieranie innowacyjności. Jednakże może to również wywołać obawy dotyczące zadłużenia publicznego, tworząc napięcie pomiędzy wzrostem gospodarczym a ryzykiem nadmiernego zadłużenia.
W krótkim okresie oczekuje się przyspieszenia rozwoju branż związanych z infrastrukturą, takich jak budownictwo czy nieruchomości. Jego agenda polityczna, już nastawiona na stymulację gospodarki i cięcia podatków, z pewnością wpłynie na te sektory. Eksperci przewidują wzrost indeksów, takich jak Nasdaq czy S&P 500, zwłaszcza w sektorze technologicznym, choć niepewność związana z jego polityką zagraniczną, szczególnie wobec Chin, może wywołać wahania i zwiększyć ryzyko.
Rynki mogą być charakteryzowane przez większą zmienność, z okresami optymizmu i momentami korekt. Kolejnym kluczowym czynnikiem będzie reakcja rynków na pierwsze decyzje Trumpa w kwestii regulacji kryptowalut oraz technologii blockchain, temat który był wielokrotnie poruszany w jego kampanii.
$TRUMP i $MELANIA: Integracja Polityki z Światem Kryptowalut
Oprócz wymiaru politycznego, fascynującym aspektem pierwszego dnia Trumpa jest wprowadzenie memecoinów $TRUMP i $MELANIA. Te kryptowaluty to nie tylko nowinka w świecie kryptowalut, ale prawdziwy fenomen, który łączy politykę ze spekulacją finansową.
Na rynku postrzeganym tradycyjnie jako wysoce zmienny i spekulacyjny, memecoiny już stały się instytucją, ale ruch Trumpa może wynieść te monety na zupełnie nowy poziom. $TRUMP i $MELANIA to monety związane z wizerunkiem i postacią dwóch najbardziej wpływowych osób w Ameryce. Co to oznacza dla rynku kryptowalut i gospodarki światowej?
Memecoiny, ogólnie rzecz biorąc, to aktywa cyfrowe, których wzrost jest głównie napędzany przez entuzjazm w mediach społecznościowych oraz spekulacje młodszych inwestorów, którzy pasjonują się kulturą pop. Jednak z marką Trumpa stojącą za tymi kryptowalutami, możemy spodziewać się o wiele większego wpływu. Sama polaryzacja, która charakteryzowała jego karierę polityczną, może prowadzić do dużego popytu spekulacyjnego na $TRUMP, zwiększając jego zmienność.
Wpływ na Rynki Akcji: Wpływ Kryptowalut
Podczas gdy polityki Trumpa mogą stymulować wzrost w różnych branżach, wprowadzenie $TRUMP i $MELANIA jako aktywów spekulacyjnych może skierować rynki finansowe na nowe tory. Możliwe, że rynek akcji, choć nadal będzie podążał za rzeczywistą gospodarką, będzie pod wpływem rosnącego zainteresowania kryptowalutami. Memecoiny mogą również skłonić inwestorów niszowych do przemieszczenia swoich zasobów w stronę tych monet, zwiększając płynność na rynku kryptowalut i przesuwając kapitał z bardziej tradycyjnych aktywów akcyjnych.
Wprowadzenie memecoinów może również zmusić rządy do ponownego rozważenia swoich regulacji dotyczących kryptowalut, tworząc nową fazę niepewności regulacyjnej, która może mieć bezpośredni wpływ na tradycyjne rynki finansowe.
Podsumowanie: Nowa Era Zmienności i Możliwości
Powrót Trumpa do Białego Domu i wprowadzenie jego memecoinów to dwa kluczowe czynniki, które mogą rozpocząć nową erę zmienności na rynkach akcji i kryptowalut. Z jednej strony niepewność ekonomiczna i polityczna może prowadzić do wahań w krótkim okresie, ale z drugiej strony, adopcja memecoinów może otworzyć nowe scenariusze wzrostu spekulacyjnego dla tych, którzy są gotowi wykorzystać tę okazję.
Dla inwestorów kluczem będzie utrzymanie czujnej i świadomej perspektywy, poruszając się pomiędzy możliwościami oferowanymi przez sektor kryptowalut a niestabilnością globalnych rynków finansowych. Prezydentura Trumpa z pewnością wpłynie na dynamikę gospodarczą, ale interesujące będzie obserwowanie, jak te wpływy odbiją się w świecie kryptowalut i, ostatecznie, na rynku akcji.






















