Bitcoin nie taki kolorowy jak Trump go malujeChwilę mnie tu nie było, a jako że sam rozgrywam S-ki od listopada to podzielę się moimi przemyśleniami.
Nie będzie tutaj żadnej analizy technicznej, bo sam jej nie uznaję, to co jest dla mnie istotne to cena, zmienność i przede wszystkim kierunek. Do rynku podchodzę przede wszystkim z psychologicznego punktu widzenia, nie oglądam żadnych jutuberów, ani innego tego typu ścieku. Bazuję jedynie na własnych doświadczeniach.
Do rzeczy, Bitek jest obecnie w fazie głębokiej wyprzedaży, od połowy października sukcesywnie realizujemy zyski i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że ten trend utrzyma się jeszcze długo.
Nawiązując do tytułu - to co w ostatnich dniach głosi Trump ze swoją kliką to istne naganianie na krypto co dla mnie jest po prostu śmieszne, jest to wręcz zaproszenie to dalszego shortowania tego rynku.
Rynek akcji w stanach jest kolejny raz nadmuchany i wszystko wygląda na zwyczajną próbę złowienia frajerów na super hossę, gdy wówczas sytuacja zaczyna się powoli wymykać spod kontroli. Osobiście uważam, że wszystkie pozytywne newsy, które ostatnio wypłynęły nie mają absolutnie żadnego znaczenia w kontekście rynkowym co z resztą widać po price action.
***************
To czego zwykli śmiertelnicy nie widzą, a co dla mnie jest realnym zagrożeniem, które obecnie jest dosyć mocno prawdopodobne to przyszły upadek NASDAQ:MSTR + możliwy bankrut jednej z większych giełd co wywołałby flash crash na BTC. Wasz Bitkojnowy guru vel Michael Saylor to totalny odklejeniec, który już w przeszłości został wyjaśniony na dot comie, a jego obecna strategia na BTC doprowadzi go do ruiny i zapisze się w historii jak największy idiota spośród wszystkich kryptowaluciarzy.
Wracając do Stanów i ich pseudo byczego nastawiania do krypto. To może uciąć się w każdej chwili, nikt nie wie o co idzie gra. Być może właśnie się keszują i tylko liczą na leszczynę, która kupi od nich ten nic nie warty towar. Być może szukają też awaryjnego wyjścia z bańki AI, ale gdyby tak było to na pewno nie byłoby takiej nagonki na krypto.
Trochę chaotycznie, ale wiecie o co chodzi.
In Short We Trust 📉
Poza analizę techniczną
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1DES - wygląda na ten moment jak klasyczny inducement. Liczę na manipulację wprost do ruchu manipulacyjnego i wtedy IMB 1D lub 50% POI niżej do reakcji. Wszystko jest w porządku dopóki indeksy nie schodzą poniżej 50% zielonej strefy 1W tak jak już ustalaliśmy wcześniej.
NQ - na 1D wyraźniej widać jak range 1W ułożył się idealnie w POI, liczymy na jego zbiórkę i utrzymanie 50% zielonego boxa.
YM - IMB, który może utrzymać momentum. Wielka waga tego POI, ponieważ jak YM zdoła się zamknąć poniżej tworząc inwersję, prawdopodobnie ES i NQ też zejdą niżej w reakcji na SMT do S i to może skomplikować kolejne dni.
Ostatnie Weekly Update w tym roku i mój ostatni tydzień tradingowy. Widzimy się z powrotem w styczniu ✌🏼📈
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1WES - YM dotarł do celu tworząc negację dalszych wzrostów. Jeśli wszystkie indeksy zamkną się na 1W pod poprzednią świecą (tak jak oznaczenie czerwoną linią na wykresie YM), wtedy aktywują nam to SMT i zacznie się problem. Na ten moment traktuję to jako chęć zbudowania więcej płynności a POI ciągle aktywne jest wzrostowe.
NQ - range na wejściu do POI pokazuje, że NQ nie ma mocy. Budują dalej ruch. Liczę na zbiórkę low, żeby wejść głębiej do POI i potem skupiam się na lokalnych etapach, powrót do środka, następnie etap kolejny, obrona/przebicie i podążam za kierunkiem. Standardowa rozgrywka range, obrona 50% od dołu - dół, przebicie i wzrostowe POI nad 50% - góra zgodnie z poprzednim planem.
YM - plan zakończony i nie otrzymaliśmy dobrego zamknięcia nad szczytem co psuje nam układ, bo nie mamy dobrego ruchu manipulacyjnego. Skupiam się więcej na ES/NQ w tym tygodniu bo mamy zapas ruchu do BSL. Żeby SMT do S zostało aktywowane, wszystkie indeksy musiałyby się zamknąć pod poprzednią świecą, dlatego na YM pokazuję o co chodzi, ale wykluczam go z analizy dalszej na 1W teraz i nie szukam tam szczęścia.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1WEU - 1W zaczyna walczyć z układem 1M, widać jak pierwsze POI do S pękło a powoli longi przejmują stery. Zielone boxy to POI z nowego SMT, dodatkowo przebili IMB do S, jest to dobre miejsce do tego, aby GU zaczynało szukać kontynuacji tego kierunku.
GU - EU póki co bez finezji jeszcze jest, widać, że ruch jest stłamszony, skupiam się na GU w poszukiwaniu wzrostów bo ma lepsze POI 1M i większe momentum na 1W. Jednak interesuje mnie respektowanie 50% zielonej strefy na każdym walorze. Obecnym celem stają się high poprzednich range w pierwszej kolejności, na BOS przyjdzie czas po potwierdzeniach kolejnych. Na ten moment wyższy TF 1M, nadal ma aktywny układ spadkowy, 1W dopiero zaczyna walczyć z nowymi potwierdzeniami wzrostowymi i mamy pierwsze efekty. Nie podoba mi się EU i DXY, flaki z olejem na ten moment, idealnie dla mnie byłoby, gdyby EU zeszło niżej, ale GU żeby utrzymało POI i góra.
DXY - jeśli w obecnej synchronizacji utrzymamy POI, cały układ nabierze rumieńców. Jeśli nie wejdą nowe longi podczas obrony POI a ruch zgaśnie bez pokrycia i synchronizację złapiemy pod 50% POI, wtedy będzie to oznaką słabości rynku i wątpię, żeby udało się to zmienić do końca roku.
Seasonality in Markets: The Hidden Rhythm Behind Price MovesSezonowość w Tradingu: Kiedy Kalendarz Znaczy Więcej niż Wiadomości
Rynki poruszają się nie tylko pod wpływem wiadomości i makroekonomii. Istnieją wzorce, które powtarzają się rok po roku w tym samym czasie. Traderzy nazywają to sezonowością, a ignorowanie jej to jak handel z zawiązanymi oczami.
Sezonowość działa na wszystkich rynkach. Akcje, towary, waluty, a nawet kryptowaluty. Powody są różne: cykle podatkowe, warunki pogodowe, sprawozdania finansowe, psychologia tłumu. Ale wynik jest ten sam — przewidywalne ruchy cen w określonych miesiącach.
Efekt Stycznia: Nowy Rok, Nowe Pieniądze
Styczeń często przynosi wzrost na giełdach. Szczególnie dla akcji o małej kapitalizacji.
Mechanizm jest prosty. W grudniu inwestorzy realizują straty w celach optymalizacji podatkowej. Sprzedają tracące pozycje, by odpisać straty. Presja sprzedaży popycha ceny w dół. W styczniu te same akcje są odkupywane. Pieniądze wracają na rynek, ceny rosną.
Statystyki potwierdzają wzorzec. Od lat 50. XX wieku styczeń pokazuje pozytywne zwroty częściej niż inne miesiące. Indeks Russell 2000 w styczniu przewyższa S&P 500 średnio o 0,8%. Niewielka różnica, ale stabilna.
Jest haczyk. Efekt stycznia słabnie. Zbyt wiele osób o nim wie. Rynek wycenia wzorzec z wyprzedzeniem, rozmywając ruch pomiędzy grudniem a styczniem. Ale nie znika całkowicie.
Sell in May and Go Away
Stare giełdowe powiedzenie. Sprzedaj w maju, wróć we wrześniu. Lub w październiku, zależy od wersji.
Letnie miesiące są tradycyjnie słabsze dla akcji. Od maja do października średni zwrot amerykańskiego rynku wynosi około 2%. Od listopada do kwietnia — ponad 7%. Niemal czterokrotnie więcej.
Jest kilka powodów. Wolumeny obrotu spadają latem. Traderzy są na wakacjach, inwestorzy instytucjonalni zmniejszają aktywność. Niska płynność wzmacnia zmienność. Rynek staje się nerwowy.
Plus psychologia. Lato przynosi relaksujący nastrój. Mniej uwagi na portfel, mniej zakupów. Jesień przynosi aktywność biznesową. Firmy publikują raporty, inwestorzy wracają, pieniądze płyną z powrotem.
Wzorzec nie działa każdego roku. Są wyjątki. Ale przez ostatnie 70 lat statystyki są uparte — zimowe miesiące są bardziej dochodowe niż letnie.
Rajd Świętego Mikołaja
Ostatni tydzień grudnia często cieszy byki. Ceny rosną bez oczywistych powodów.
Efekt nazywa się Santa Claus Rally. Amerykański rynek pokazuje wzrost w tych dniach w 79% przypadków od 1950 roku. Średni zysk jest niewielki, około 1,3%, ale stabilny.
Jest wiele wyjaśnień. Przedświąteczny optymizm, niskie wolumeny obrotu, zakupy z premii rocznych. Inwestorzy instytucjonalni idą na urlop, traderzy detaliczni przejmują inicjatywę. Nastrój jest świąteczny, nikt nie chce sprzedawać.
Jest interesująca statystyka. Jeśli nie ma rajdu Świętego Mikołaja, następny rok często zaczyna się źle. Traderzy postrzegają brak wzrostu jako sygnał ostrzegawczy.
Towary i Pogoda
Tutaj sezonowość działa mocniej. Natura dyktuje zasady.
Uprawy zbóż zależą od siewu i zbiorów. Ceny kukurydzy zazwyczaj rosną wiosną, przed siewem. Niepewność jest wysoka — jaka będzie pogoda, ile się zasieje. Latem zmienność osiąga szczyt, każda susza czy powódź porusza cenami. Jesienią, po zbiorach, podaż rośnie, ceny spadają.
Gaz ziemny podąża za cyklem temperatur. Zimą popyt na ogrzewanie popycha ceny w górę. Latem popyt spada, magazyny gazu się zapełniają, ceny spadają. Sierpień-wrzesień często dają lokalne minimum. Październik-listopad — wzrost przed sezonem grzewczym.
Ropa jest bardziej skomplikowana. Ale i tu istnieją wzorce. Latem popyt na benzynę rośnie w sezonie urlopowym i wycieczek. Ceny ropy zazwyczaj umacniają się w drugim kwartale. Jesienią, po letnim szczycie, często następuje korekta.
Rynek Walutowy i Koniec Kwartału
Forex jest mniej sezonowy niż towary czy akcje. Ale wzorce istnieją.
Koniec kwartału przynosi zmienność. Firmy repatriują zyski, fundusze hedgingowe zamykają pozycje do raportowania. Wolumeny konwersji walut gwałtownie rosną. Dolar często umacnia się w ostatnich dniach marca, czerwca, września i grudnia.
Styczeń jest interesujący dla jena. Japońskie firmy zaczynają nowy rok fiskalny, repatriują zyski. Popyt na jena rośnie, USD/JPY często spada.
Dolary australijski i nowozelandzki są powiązane z towarami. Ich sezonowość odzwierciedla wzorce rynków towarowych.
Kryptowaluty: Nowy Rynek, Stare Wzorce
Rynek krypto jest młody, ale sezonowość już się pojawia.
Listopad i grudzień są często bycze dla Bitcoina. Od 2013 roku te miesiące pokazują wzrost w 73% przypadków. Średni zwrot wynosi około 40% w ciągu dwóch miesięcy.
Wrzesień jest tradycyjnie słaby. W ciągu ostatnich 10 lat Bitcoin spadał we wrześniu 8 razy. Średnia strata wynosi około 6%.
Wyjaśnienia są różne. Cykle podatkowe, kwartalne zamknięcia funduszy instytucjonalnych, psychologiczne kotwice. Rynek jest młody, wzorce mogą się zmienić. Ale na razie statystyki działają.
Dlaczego Sezonowość Działa
Trzy główne powody.
Pierwszy — cykle instytucjonalne. Raportowanie, podatki, premie, rebalansowanie portfeli. Wszystko jest powiązane z kalendarzem. Kiedy miliardy poruszają się według harmonogramu, ceny podążają za pieniędzmi.
Drugi — psychologia. Ludzie myślą cyklami. Nowy rok, nowe cele. Lato, czas odpoczynku. Zima, czas podsumowań. Te wzorce wpływają na decyzje tradingowe.
Trzeci — samospełniająca się przepowiednia. Kiedy wystarczająco wielu traderów wierzy w sezonowość, zaczyna ona działać sama. Wszyscy kupują w grudniu spodziewając się rajdu — rajd się dzieje.
Jak Wykorzystać Sezonowość
Sezonowość to nie strategia, to filtr.
Nie musisz kupować akcji tylko dlatego, że nadszedł styczeń. Ale jeśli masz długą pozycję, sezonowy wiatr w plecy dodaje pewności. Jeśli planujesz otworzyć short w grudniu, statystyki sezonowe są przeciwko tobie — warto poczekać lub poszukać innego pomysłu.
Sezonowość działa lepiej na szerokich indeksach. ETF-y na S&P 500 czy Russell 2000 podążają za wzorcami bardziej niezawodnie niż pojedyncze akcje. Pojedyncza firma może wystrzelic lub załamać się w każdym miesiącu. Indeks jest bardziej przewidywalny.
Łącz z analizą techniczną. Jeśli styczeń jest historycznie byczy, ale wykres pokazuje przebicie w dół — zaufaj wykresowi. Sezonowość daje prawdopodobieństwo, nie gwarancję.
Uwzględniaj zmiany. Wzorce słabną, gdy wszyscy o nich wiedzą. Efekt stycznia dzisiaj nie jest tak jasny jak 30 lat temu. Rynki się adaptują, arbitraż się zwęża.
Pułapki Sezonowości
Główny błąd to poleganie tylko na kalendarzu.
2020 rok złamał wszystkie sezonowe wzorce. Pandemia wywróciła rynki do góry nogami, statystyki z przeszłości nie działały. Ekstremalne wydarzenia są silniejsze niż sezonowość.
Nie uśredniaj. "Średnio styczeń rośnie o 2%" brzmi nieźle. Ale jeśli 6 z 10 lat miało wzrost 8%, a 4 lata miały spadek 10%, średnia jest bezużyteczna. Patrz na medianę i częstość, nie tylko średnią.
Prowizje zjadają przewagę. Jeśli efekt sezonowy daje 1-2% zysku, a płacisz 0,5% za wejście i wyjście, zostaje niewiele. Strategie sezonowe działają lepiej dla inwestorów długoterminowych.
Narzędzia do Pracy
Dane historyczne to fundament. Bez nich sezonowość to tylko plotki.
Backtesty pokazują, czy wzorzec działał w przeszłości. Ale przeszłość nie gwarantuje przyszłości. Rynki się zmieniają, struktura się zmienia.
Kalendarze wydarzeń ekonomicznych pomagają zrozumieć przyczyny sezonowości. Kiedy publikowane są raporty kwartalne, kiedy wypłacane są dywidendy, kiedy zamykają się okresy podatkowe.
Wielu traderów używa wskaźników do śledzenia wzorców sezonowych lub po prostu uważa za wygodne mieć wizualizację danych historycznych bezpośrednio na wykresie.
Discovering support and resistance levels that holdJak Znaleźć Poziomy Wsparcia i Oporu, Które Naprawdę Działają
Cena nigdy nie porusza się w linii prostej. Odbija się od niewidzialnych barier, zatrzymuje się, odwraca. Te bariery nazywane są poziomami wsparcia i oporu.
Brzmi prosto. Ale traderzy często rysują linie tam, gdzie ich nie ma. Albo przegapiają naprawdę silne strefy. Zobaczmy, jak znaleźć poziomy, na które cena reaguje raz za razem.
Czym Są Wsparcie i Opór
Wyobraź sobie piłkę rzuconą w pokoju. Uderza o podłogę i sufit. Podłoga to wsparcie, sufit to opór.
Wsparcie działa od dołu. Gdy cena spada do tej strefy, kupujący się aktywują. Uważają aktywa za tanie i zaczynają kupować. Spadek zwalnia lub się zatrzymuje.
Opór działa od góry. Cena rośnie, osiąga określoną wysokość, a sprzedający się budzą. Niektórzy realizują zyski, inni uważają aktywa za przewartościowane. Wzrost spowalnia.
Dlaczego Poziomy W Ogóle Działają
Tysiące traderów patrzy na ten sam wykres. Wielu widzi te same punkty odwrócenia w przeszłości.
Gdy cena znów zbliża się do tej strefy, traderzy pamiętają. Niektórzy ustawiają zlecenia oczekujące kupna na wsparciu. Inni przygotowują się do sprzedaży przy oporze. Staje się to samospełniającą się przepowiednią.
Im więcej osób zauważyło poziom, tym jest silniejszy.
Gdzie Szukać Wsparcia i Oporu
Zacznij od wykresów tygodniowych lub dziennych. Oddal widok, aby zobaczyć historię z kilku miesięcy lub lat.
Szukaj miejsc, gdzie cena odwróciła się wiele razy. Nie jedno odbicie, ale dwa-trzy-cztery. Im częściej cena reagowała na poziom, tym bardziej jest niezawodny.
Patrz na okrągłe liczby. Psychologia tradera działa tak, że poziomy takie jak 100, 1000, 50 przyciągają uwagę. Zlecenia gromadzą się wokół tych znaczników.
Szukaj starych maksimów i minimów. Szczyt z 2020 roku może stać się oporem w 2025. Dno kryzysu zamienia się we wsparcie rok później.
Rysowanie Poziomów Prawidłowo
Poziom to nie cienka linia. To strefa szeroka o kilka punktów lub procent.
Cena rzadko odbija się od dokładnego znacznika. Może przebić poziom o kilka punktów, zebrać stop-lossy i wrócić. Albo zatrzymać się trochę wcześniej.
Rysuj linię poziomą przez korpusy świec, nie przez knoty. Knoty pokazują krótkoterminowe wybuchy emocji. Korpus świecy to miejsce, gdzie cena się zamknęła. Gdzie traderzy zgodzili się na kompromis.
Nie zaśmiecaj wykresu setką linii. Zachowaj 3-5 najbardziej oczywistych poziomów. Jeśli narysowałeś 20 linii, połowa z nich nie działa.
Jak Sprawdzić Siłę Poziomu
Policz dotknięcia. Trzy odbicia są bardziej niezawodne niż jedno. Pięć odbić - to potężna strefa.
Spójrz na wolumen. Jeśli na poziomie jest dużo handlu, potwierdza to jego znaczenie. Duży wolumen pokazuje, że główni gracze są tu aktywni.
Zwróć uwagę na czas. Poziom, który działał pięć lat temu, może stracić siłę. Świeże poziomy są zwykle silniejsze niż stare.
Gdy Poziom się Przełamuje
Przebicie następuje, gdy cena zamyka się poza poziomem. Nie tylko dotknęła knotem, ale zamknęła się.
Po przebiciu wsparcie staje się oporem. I odwrotnie. Nazywa się to zmianą biegunowości. Traderzy, którzy kupili przy starym wsparciu, teraz siedzą na stratach i czekają na powrót do punktu wejścia, aby wyjść bez strat.
Przebicie musi być potwierdzone. Jedna świeca poza poziomem to jeszcze nie przebicie. Poczekaj na zamknięcie dnia, sprawdź wolumen, upewnij się, że cena nie wróciła.
Fałszywe przebicia zdarzają się cały czas. Główni gracze celowo wybijają stopy, aby zebrać płynność.
Typowe Błędy
Traderzy rysują poziomy na małych interwałach. Wykres pięciominutowy jest pełen szumu. Poziomy z wykresów godzinowych lub dziennych działają lepiej.
Traderzy ignorują kontekst. Wsparcie w trendzie wzrostowym jest silniejsze niż w trendzie spadkowym. Opór w spadającym rynku przebija się łatwiej.
Traderzy wchodzą dokładnie na poziomie. Lepiej poczekać na odbicie i potwierdzenie. Cena może przebić poziom o kilka punktów, wybić twój stop, a potem się odwrócić.
Poziomy Diagonalne
Wsparcie i opór nie są tylko poziome. Linie trendu działają jako dynamiczne poziomy.
W trendzie wzrostowym narysuj linię przez minima. Cena będzie odbijać się od tej linii w górę.
W trendzie spadkowym połącz maksima. Linia staje się dynamicznym oporem.
Linie trendu przełamują się tak samo jak poziome poziomy. Przebicie linii trendu często sygnalizuje odwrócenie trendu.
Łączenie z Innymi Narzędziami
Poziomy nie działają w izolacji. Ich siła rośnie, gdy pokrywają się z innymi sygnałami.
Poziom na okrągłej liczbie + skupisko przeszłych odbić + strefa wykupienia na oscylatorze - to potężna kombinacja do szukania odwróceń.
Traderzy często dodają wskaźniki techniczne do swoich wykresów, aby pomóc potwierdzić reakcję ceny na poziomie. To sprawia, że analiza jest bardziej niezawodna i redukuje fałszywe sygnały.
Bitcoin a indeks warunków finansowych ANFCIOdwrócony wykres indeksu warunków finansowych FRED:ANFCI wciąż wskazuje na rozluźnianie warunków finansowych w Stanach Zjednoczonych.
Indeks ten zazwyczaj istotnie korelował z ceną BTC lub – odwrotnie – to Bitcoin poruszał się w rytm zmian warunków finansowych.
Jednak w ostatnim czasie obserwujemy pewną rozbieżność: warunki finansowe się rozluźniają, a BTC uległ korekcie. Na razie wniosek jest taki, że inny czynnik, niezwiązany z makroekonomią, był motorem napędowym spadków.
Historia zdaje się wskazywać w długim terminie na to, że to właśnie warunki finansowe są bardziej dominującym czynnikiem niż cokolwiek innego, co obecnie doprowadziło do przeceny, a obecne dane zdają się wskazywać na możliwość osiągnięcia nowych szczytów.
-----
Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 68% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.
Czy będzie kolejne cięcie za oceanem?Dobre dane z amerykańskiego rynku pracy poprawiają nastroje. Rynki przychylniej patrzą na rubla i rosyjską giełdę, co sugeruje oczekiwania na porozumienie pokojowe. Ropa naftowa znów szuka dna.
Rynek pracy a stopy procentowe
Wczoraj poznaliśmy dane na temat liczby wakatów z badania JOLTS. Jest to ankieta sprawdzająca liczbę wolnych miejsc pracy, na które trwa aktywna rekrutacja i gdzie możliwe jest rozpoczęcie zatrudnienia w ciągu miesiąca. Tym razem opublikowano odczyty zarówno za wrzesień, jak i październik, ponieważ po zamknięciu rządu trzeba nadrabiać statystyki, które wcześniej nie zostały podane. Co to oznacza dla rynków? Więcej otwartych rekrutacji, na które nie ma chętnych, pokazuje, że gospodarka ma problemy ze specjalistami. Dla samej gospodarki dodatkowe etaty są jednak dobrym sygnałem. W rezultacie jeden z argumentów za obniżkami stóp procentowych, czyli słabsza kondycja rynku pracy, staje pod większym znakiem zapytania. Nie zmienia to faktu, że na dzisiejszym posiedzeniu nie powinno to wpłynąć na obniżkę. Może to mieć jednak wpływ na konferencję prasową i oczekiwania budowane na kolejne posiedzenia.
Co z rublem?
Waluta Rosji jest (słusznie) odcięta od rynków światowych po ataku na terytorium Ukrainy. Pomimo tego jednak na rynku międzybankowym dostępne są notowania rosyjskiego rubla. Ostatnie doniesienia o planie pokojowym, którego okoliczności powstawania budzą spore wątpliwości, nie pozostają bez wpływu na notowania waluty. Jeszcze we wrześniu za 1 dolara trzeba było płacić 85 rubli. Dzisiaj jest to już tylko 77 rubli, mimo lekkiego odbicia w górę. Pokazuje to, że rynek powoli przygotowuje się do znormalizowania stosunków gospodarczych z Rosją. Giełda reaguje z pewnym opóźnieniem, ale w ciągu ostatniego miesiąca główny indeks rosyjskiej giełdy urósł o ponad 12%. Mowa tutaj o indeksie wyrażonym w dolarze. Potwierdza to, że zdaniem inwestorów porozumienie może być bliżej, niż wiele osób sądzi. Patrząc na reakcję rynków, można odnieść wrażenie, że liczą one na scenariusz korzystny dla Moskwy, mimo że to ona jest agresorem.
Korekta na ropie
Jeszcze w piątek ropa naftowa wyznaczała najwyższe poziomy od dwóch tygodni. Od początku tygodnia inwestorzy doszli jednak do wniosku, że fundamenty tych wzrostów są co najmniej dyskusyjne. Na rynku nadal mamy nadwyżkę surowca, a kupowany towar w coraz większej części ląduje w magazynach. Jeżeli dodamy do tego fakt, że OPEC nie zamierza rezygnować z walki o udział w rynku z krajami niezrzeszonymi w kartelu, maluje nam się obraz uzasadniający spadki cen. Od początku tygodnia cena baryłki ropy Brent notowanej w Londynie spadła z 64 USD na 62 USD. W październiku przez chwilę widzieliśmy cenę 60 USD, więc do tamtych minimów jeszcze trochę nam brakuje. Jeżeli tempo spadków się utrzyma, możemy je zobaczyć jeszcze w tym tygodniu.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
15:45 – Kanada – decyzja w sprawie stóp procentowych,
20:00 – USA – decyzja w sprawie stóp procentowych,
20:30 – USA – konferencja prasowa po decyzji.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy
Wtorek złoto LongRano było zejście które trafiło na silny popyt po wyrzuceniu płynności z dnia poprzedniego i kolejnego dołka z poprzedniego tygodnia nie naruszając płynności z poprzedniego miesiąca. Zrobiliśmy ładne odwrócenie które na m1 wyglądało na bycze. Obecenie mamy akumulacje która pewnie przetestuje poziomy 4198 na cfd, a minimalny zasięgo to 4212
Co dalej ze stopami procentowymi?Dane z USA zostały zdominowane przez słabsze wydatki i lepszy od oczekiwań indeks Uniwersytetu Michigan. W Polsce główne ośrodki analityczne nie są zgodne, co dalej ze stopami procentowymi. Rynek pracy w Kanadzie poprawia się dzięki dużemu wzrostowi zatrudnienia na ułamki etatu.
Portfele Amerykanów
Piątek przyniósł dwa ważne odczyty z amerykańskiej gospodarki. Wydatki Amerykanów zwiększyły się o 0,3%, co jest wynikiem słabszym od oczekiwanego wzrostu o 0,4%. Z kolei dochody rosną zgodnie z prognozami o 0,4%. Trzeba pamiętać, że są to dane za wrzesień, mamy tutaj zatem lekkie opóźnienie. Intuicyjnie – skoro wydatki nie rosną tak szybko jak dochody – to dobrze, bo obywatele się nie będą aż tak zadłużać. Problem w tym, że tak to nie działa. Tamtejsza gospodarka jest silnie zbudowana na konsumpcji i wszystkie spowolnienia wydawania pieniędzy odbijają się negatywnie na rynkach. Piątek dla dolara uratował co prawda indeks Uniwersytetu Michigan, który pokazał wyraźnie lepszy od oczekiwań wynik. Pomimo tego dobrego rezultatu umocnienie dolara względem euro było zaledwie symboliczne.
Co dalej ze stopami w Polsce?
Jesteśmy obecnie w dziwnej sytuacji. Podczas ostatnich siedmiu posiedzeń decyzyjnych RPP stopy procentowe spadały średnio o 0,25% na spotkanie. Obecnie jednak rynek coraz częściej mówi o możliwej przerwie. Wśród analityków bankowych nie ma jednak zgody. Są tacy, co sugerują, że RPP będzie czekać do marcowej projekcji inflacyjnej. Jeżeli coś wydaje się pewne, to tylko kierunek w dół. Wątpliwości budzą pytania: kiedy i o ile. Asekuracyjne prognozy wskazują o 0,5% w 2026 roku. Są jednak również ośrodki mówiące o 3%. Wydaje się, że kluczowa będzie grudniowa inflacja. Pokaże ona, czy listopadowy spadek do 2,4% to anomalia w danych, czy naprawdę mamy ceny pod kontrolą. Potwierdzenie w grudniu kolejnego wyniku poniżej 2,4% mogłoby znów otworzyć worek z obniżkami stóp. Im dalej jednak będziemy od kolejnych ruchów w dół, tym mocniejszy powinien być złoty i odwrotnie – im bliżej, tym bardziej powinien słabnąć.
Rynek pracy w Kanadzie
W piątek oczekiwano wzrostu stopy bezrobocia w Kanadzie z 6,9% na 7,0%. Niespodziewanie jednak odczyt wyniósł zaledwie 6,5%. Tak duża niespodzianka we wskaźnikach bezrobocia jest bardzo rzadkim wynikiem. Co wpłynęło na ten rezultat? Analitycy spodziewali się spadku liczby miejsc pracy o 5,5 tysiąca, tymczasem mamy wzrost o 53,6 tysiąca. Dane te mają jednak swoje drugie dno. Chodzi o podział na zatrudnienie w pełnym i niepełnym wymiarze czasu. Niestety, pomimo wzrostu liczby miejsc pracy o 53,6 tysiąca, liczba pełnoetatowych stanowisk spadła o 9,4 tysiąca. W rezultacie ta nagła poprawa wynika z miejsc pracy na niepełny etat. Jak reagowały waluty? Mimo takiej struktury wzrostu zatrudnienia – optymistycznie. Dolar kanadyjski podskoczył po tych danych o dwa grosze, z okolic 2,60 zł do 2,62 zł.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – główny analityk walutowy
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1WES - w tym momencie pokonał wszystkie POI do S, jednocześnie okazując najwięcej siły. Dodatkowo po SMT wyjście było w pełnym synchro, każdy indeks stworzył POI do kontynuacji kierunku. Nie muszą do niego wracać, ale byłoby to idealne. Celem staje się najbliższe BSL i kontynuacja struktury potem.
NQ - teoretycznie cena jeszcze zamknęła się w inwersji do S, mogą walczyć na początku, ale to już jest po nieskutecznej próbie wyjścia na dole z ruchu manipulacyjnego, dlatego sądzę, że to tylko pozorny respekt POI, aż wejdzie nowy kapitał i w drugie tempo przejdziemy dalej. Brak wyjścia z ruchu manipulacyjnego i zamknięcie się nad jego 50%, świadczy w większości przypadków o sile ruchu i dalszej kontynuacji, więc stawiam na nowe SMT i gram same longi, dopóki trzy indeksy wspólnie nie zanegują mojego POI.
YM - zamknął się w połowie POI, to mnie niepokoi w tym momencie jeszcze bo setup przez to nie jest w 100% perfekcyjny, ale dopóki będzie utrzymywać świeże POI zgodne z SMT wzrostowym, powinien nadrobić ruch. Nie chcemy żeby cena zamknęła się poniżej 50% POI, może tam zejść, ale chcemy żeby cały tydzień utrzymał się powyżej lub zrobił od razu cele.
Cyklu obniżek nie maZgodnie z oczekiwaniami konferencja prezesa NBP nie zawiodła fanów gatunku. Stopy wciąż spadają, ale nie jest to cykl obniżek i nadal nie wiadomo, co dalej. W USA dobre dane z rynku pracy wspierają dolara, a Indie obcinają stopy procentowe po tym, jak prawie wyzerowały inflację.
Konferencja prezesa NBP
Wczorajsze wystąpienie profesora Adama Glapińskiego nie zawiodło fanów gatunku. Przywrócenie inflacji do celu jest oczywiście wynikiem decyzji RPP i jej konsekwentnej polityce pieniężnej. Ponownie pojawiły się banały o czekaniu na napływające dane. Pomimo tego, że w ciągu ostatnich siedmiu posiedzeń decyzyjny średni spadek stóp procentowych wynosił 0,25%, prezes nie zgadza się by mówić o cyklu. Obecnie Rada podobno przechodzi w tryb „wait and see”. Rynki nie są jednak przekonane do tego konceptu, o czym świadczą kolejne spadki stawki WIBOR. Analitycy nie są zgodni, czego oczekiwać dalej. Z jednej strony nadal mamy realne stopy procentowe, czyli skorygowane o inflację, wynoszące 1,6%. Z drugiej strony – zapowiedzi czekania. Warto jednak zwrócić, że to oczekiwanie mamy kolejny już miesiąc.
Dane z USA
Jeszcze wczoraj pisaliśmy o bardzo słabych danych z amerykańskiego rynku pracy. Raport na temat miejsc pracy był bowiem, delikatnie mówiąc, niezadowalający. Wczoraj natomiast poznaliśmy liczbę nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Po poprzednich odczytach wielu analityków spodziewało się negatywnego odbicia. Otrzymaliśmy jednak najniższy poziom od września 2022 roku. Później tego dnia publikowano jeszcze informacje na temat zamówień w przemyśle. Te jednak okazały się dokładnie zgodne z oczekiwaniami, w związku z czym nie przykryły optymizmu inwestorów wywołanego danymi z rynku pracy. W rezultacie dolar wczoraj odrobił część strat względem euro. Nadal jednak amerykańska waluta jest w trendzie spadkowym w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Ruch ten nie był dość silny, by wybić ją z tego trendu.
Indie tną stopy procentowe
Na konferencji prezesa NBP sporym fragmentem była informacja, że prezycyjna polityka monetarna jest powodem sukcesów w walce z inflacją. Wielu analityków zarzuca jednak RPP, że zbyt długo utrzymywała wysokie stopy procentowe, co owszem działało antyinflacyjnie, ale również antywzrostowo, gdyż dociskało gospodarkę drogim kredytem. W RPP jest nawet ekonomistka, która jeszcze niedawno chciała stopy procentowe podnosić – wiele osób określało jej pogląd jako ekstremalny. Jak się łatwo domyślić, wcale aż taki nie był. Są bowiem jeszcze Indie. Dzisiaj rano obniżono tam główną stopę procentową z 5,25% na 5,5%. Ile zatem wynosi inflacja? W październiku spadła z 1,44% na 0,25%. Mamy zatem realne stopy procentowe na niemal niespotykanym poziomie 5%.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – dochody i wydatki Amerykanów,
14:30 – Kanada – sytuacja na rynku pracy.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy
RPP tnie stopy procentoweWczoraj – zgodnie z oczekiwaniami większości analityków – doszło do obniżek stóp procentowych w Polsce. Amerykanie pokazali słabsze dane z rynku pracy. Inflacja w Czechach spada, a dyskusja o obniżkach w Pradze znów wraca.
Stopy w dół
Wczoraj zgodnie z oczekiwaniami doszło do obniżek stóp procentowych. Główny wskaźnik wynosi obecnie 4% po spadku o 0,25%. Było to zgodne z prognozami, stąd niewielkie reakcje rynków. Co ciekawe, te niewielkie reakcje oznaczały umocnienie waluty. Jedna z hipotez zakłada, że część inwestorów grała już pod podwójne obniżki stóp i po samej decyzji odwracała pozycje inwestycyjne. Waluta umacnia się bowiem wtedy, gdy po decyzji stopy są wyższe od oczekiwań. Druga hipoteza łączy ten ruch z osłabiającym się dolarem i napływem kapitału do Europy. Ciekawie zapowiada się dzisiejsza konferencja prasowa. Z jednej strony mamy rozbudzone oczekiwania rynków, które liczą na dalsze cięcia w kolejnych miesiącach. Z drugiej – prezesa NBP, który po przydługawym wstępie o własnych sukcesach będzie ponownie opowiadał historię, że to nie cykl obniżek, a reakcja na dane. Problem w tym, że na ostatnich 7 posiedzeniach decyzyjnych stopy procentowe spadły w sumie o 1,75%.
Słabsze dane zza oceanu
Na rynki trafił wczoraj raport ADP na temat zatrudnienia w USA. Spodziewano się niskiego wyniku – zaledwie 5 tysięcy nowych miejsc pracy w listopadzie. Problem w tym, że w raporcie mieliśmy spadek o 32 tysiące. Oprócz tego widać, że dużo poniżej oczekiwań wypadło wykorzystanie mocy produkcyjnych. Publikowano również indeksy koniunktury, jednak wypadły one niejednoznacznie – jeden rósł, a drugi spadał. W przypadku tych wskaźników, z racji tego, że powstają na podstawie badań ankietowych, takie sytuacje wcale nie należą do rzadkości. W tym zestawieniu dane z rynku pracy są jednak najważniejsze i to one powodowały, że dolar wczoraj znów wyznaczał swoje najsłabsze poziomy od października.
Sukces walki z cenami w Czechach
Nie tylko Polska pokazała nagły spadek inflacji w listopadzie. Generalnie nasz region Europy pokazuje dobre dane. Dzisiaj nad ranem poznaliśmy tempo wzrostu cen w Czechach. Analitycy oczekiwali wzrostu na poziomie 2,6%, a otrzymali zaledwie 2,1%. W rezultacie ponownie otwiera to dyskusję o potencjalnych obniżkach stóp procentowych u naszego południowego sąsiada. Widać to wyraźnie na rynku walutowym. Od momentu publikacji korona czeska traci na wartości około 0,4%, co pokazuje, że inwestorzy zaczęli wierzyć w ten scenariusz.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych,
15:00 – Polska – konferencja prezesa NBP.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy
Gaz ziemny w USA - od contango do backwardationNa początku grudnia 2025 ceny kontraktów futures na gaz ziemny w USA wzrosły do ponad 5 USD/MMBtu – najwyżej od 3 lat. W rezultacie krzywa terminowa przesunęła się z contango, które zazwyczaj występuje w dołkach cen, do backwardation, które zazwyczaj występuje bliżej szczytów.
Od strony fundamentalnej zobaczyliśmy silny eksport LNG +40% r/r w listopadzie (10,7 mln ton), napędzana przedłużeniem bojkotu rosyjskiego gazu przez Europę (całkowite wycofanie rosyjskiego LNG do końca 2027 r.).
Zapowiadana zimna pogoda na północnym wschodzie i w rejonie Wielkich Jezior w USA i niespodziewany pobór 11 Bcf gazu w tygodniu kończącym się 21 listopada – pierwszy wyraźny sygnał startu sezonu grzewczego.
Efekt: gwałtowny wzrost popytu eksportowego + początek zimy = najmocniejszy rajd cen od lat od bardzo dynamiczne odwrócenie krzywej terminowej, czemu wtórował silny wzrost cen spot.
____
Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 68% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.
BTC - początek akumulacji faza A !?!Witam. Nawiązując do mojej wcześniejszej analizy wydaje mi się ze mam to na co czekałem. Na wykresie pojawiła się świeca z bardzo dużym wolumenem która chwilowo zatrzymała spadki ceny na tym rynku - oznaczyłem ją symbolem SC (Selling Climax). Następnie pojawił największy wzrost ceny w tym trendzie spadkowym, który doprowadził nas do wierzchołka opisanego przeze mnie jako AR (Automatic Rally). Te dwa wierzchołki budują nam tzw. Trading Range - czyli miejsce w którym cena będzie się poruszała w trendzie bocznym. To wszystko daje mi potencjalny sygnał podaż zmalała i pojawili się na tym rynku pierwsi agresywni kupujący - smart money. Algorytm będzie teraz budował napięcie i "nadzieje" na zarobek dla obu stron rynku - kupujących i sprzedających. Moje oczekiwania narysowałem dwoma ścieżkami: fioletową i zieloną. Nigdy nie wiemy dokładnie co zrobi algorytm rozkładający zlecenia na rynku ale znając podstawowe schematy R.Wyckoffa mogę palcem na wodzie narysować możliwy ruch ceny - czekam na SPRING akumulacji w którymś z zielonych boxów. Bardziej pasuje mi ten wyżej box ale śmiało algorytm może zlecieć niżej do drugiego. Cały ten proces akumulacji zleceń na pewno zajmie trochę czasu, ponieważ Composite Man musi odwrócić swoje największe zlecenia z short na long a do tego zbudować Liquidity po obu stronach Trading Range - to nic innego jak stoplosy swoich pozycji, które nad i pod knotami świec stawiają traderzy banki itd :) powodzenia
Link do wcześniejszej analizy:
Karuzela na złotym przed decyzją RPPNiby wielu z nas wie, jaka powinna być decyzja RPP, ale już tyle razy byliśmy zaskoczeni, że naprawdę nie warto wykluczać niespodzianek. Za oceanem również zbliżają się obniżki stóp procentowych. Inflacja w Turcji spada, jednak wciąż jest na absurdalnych poziomach.
Efekt jojo na złotym
Wczoraj polska waluta niespodziewanie traciła z rana na wartości. Przez moment oznaczało to około 1,5 grosza osłabienia wobec euro. W drugiej części dnia emocje szybko opadły i kurs wrócił mniej więcej do punktu wyjścia. Skąd zatem ten nagły ruch? Jest to bardzo dobre pytanie. Być może była to próba rozegrania rynku pod dzisiejszą decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Gdyby faktycznie chodziło o plotki dotyczące dzisiejszego posiedzenia, otwarte pozostaje pytanie, dlaczego kurs tak szybko zawrócił. Nie można wykluczyć, że na rynek trafiały sprzeczne informacje. Na ten moment wciąż dominuje scenariusz obniżki o 0,25%. Biorąc pod uwagę inflację na poziomie 2,4%, ewentualny brak cięcia sprawiłby, że jutrzejsza konferencja miałaby z pewnością dużą oglądalność. Ciężko byłoby bowiem wytłumaczyć taki zwrot akcji, choć z drugiej strony konferencje prezesa NBP już nie raz potrafiły „wytłumaczyć” bardzo wiele.
Dolar słabnie
Od kilku dni na rynku panuje zgoda, że na grudniowym posiedzeniu Rezerwy Federalnej należy oczekiwań obniżek stóp procentowych. Jak reagują rynki? Na głównej parze walutowej widzimy znów osłabienie się dolara. Skoro ma dojść do cięć, to nie jest niczym dziwnym, że waluta traci. To właśnie dlatego za 1 EUR trzeba znów zapłacić 1,1650 USD. Wzrosty widać również na giełdach, które powinny być beneficjentami tej sytuacji. Nie dotarliśmy jeszcze do szczytów z października, ale tendencja za oceanem jest bardzo obiecująca. Złoto również w ostatnich dniach pokazuje, że może być rozsądną alternatywą inwestycyjną na epokę taniego pieniądza.
Spadek inflacji w Turcji
Turcja to nie tylko wspomniany wczoraj wolniejszy od oczekiwań wzrost gospodarczy. To również powolne (ale jednak) wygrywanie z inflacją. Od maja 2024 roku tylko w jednym miesiącu odnotowano przyspieszenie wzrostu cen. W tym czasie roczne tempo inflacji spadło z 75,45% do 31,1%. Z jednej strony to imponująca skala spadku, z drugiej – nadal mówimy o poziomie, który docelowo musiałby obniżyć się jeszcze mniej więcej dziesięciokrotnie. W takim otoczeniu dzisiejsze dane, w których inflacja okazała się niższa od oczekiwań o 0,5%, są oczywiście miłą niespodzianką, ale przed turecką gospodarką wciąż wiele kwartałów pracy, zanim sytuacja wróci w okolice „normalności”. Wraz ze spadkiem inflacji, możliwe jest jednak obniżanie stóp procentowych, które obecnie wynoszą imponujące 39,5%. Bez względnej stabilizacji tego parametru na bardziej standardowych poziomach ciężko oczekiwać, że dojdzie do uwolnienia kursu liry względem dolara na rynku.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:15 – USA – raport ADP na temat zatrudnienia,
15:15 – USA – produkcja przemysłowa,
16:00 – USA – raport ISM dla usług.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy
Niespodziewana słabość złotegoKoniunktura w Europie wypadła gorzej niż w USA, a reakcję na te dane można było zauważyć na głównej parze walutowej. Na złotym widać silne ruchy, a w tle trwa dyskusja o tym, jak silnej obniżki stóp oczekują analitycy. Tymczasem w Turcji ostatnie dane z gospodarki nie napawają optymizmem.
Koniunktura w strefie euro
Wczoraj poznaliśmy dane na temat koniunktury w strefie euro. Wstępne odczyty okazały się lepsze od finalnych głównie z powodu słabszego wyniku z Niemiec. Wynik dla przemysłu całej strefy (49,6 pkt) to rezultat bardzo bliski 50 pkt, czyli poziomu, który oznacza przewagę pozytywnych komentarzy nad negatywnymi. W ostatnich latach łączny indeks dla strefy euro był tylko raz powyżej tej bariery. Co ciekawe, pomimo tego wyniku, rano euro zyskiwało na wartości. Ruch w górę powstrzymały dopiero dobre dane z indeksów koniunktury za oceanem. Tamtejsi ankietowani wyraźnie nie boją się nadchodzącego styczniowego zamknięcia rządu.
Czy to już ruch pod obniżki?
Dzisiaj od rana złoty znalazł się wyraźnie w odwrocie. Rynek otwierał się przy wycenie euro 4,2300. Na moment pisania tego tekstu jest już na poziomie 4,2450. Co się dzieje na rynku? To bardzo dobre pytanie, ponieważ nie było w tym czasie żadnych ważnych danych. Część analityków uważa, że może to być już ruch pod nadchodzące obniżki stóp procentowych. Jest to jednak bardzo silna reakcja, tym bardziej, że rynek już wcześniej oczekiwał, że grudzień będzie miesiącem cięcia stóp. Tutaj warto przypomnieć, że prezes NBP wycofywał się już z zapowiedzi braku zmian w grudniu. Mamy obecnie 2,4% inflacji i 4,25% stóp procentowych. Wyższe realne stopy procentowe, czyli te po uwzględnieniu inflacji, są w tej chwili w Unii Europejskiej tylko w Finlandii i na Cyprze. Z tego powodu najodważniejsi analitycy sugerują, że tak silna przecena może być związana z przygotowaniem do podwójnej obniżki na jutrzejszym posiedzeniu. Gdyby do niej doszło, nie powinien to być koniec ruchu osłabiającego złotego.
Turcja zwalnia
Wczorajsze dane z tureckiej gospodarki nie napawają optymizmem. W trzecim kwartale PKB, zgodnie z oczekiwaniami, spowolniło. Problem w tym, że rynek oczekiwał spowolnienia z 4,9% na 4,2%, a finalnie zobaczyliśmy 3,7%. Z drugiej strony warto zwrócić uwagę, że poprzedni kwartał miał tak wysoki wynik, bo odnosił się do bardzo słabego drugiego kwartału w 2024 roku. Na rynku walutowym, pomimo interwencji tureckiego banku centralnego, widać było tąpnięcie. Kurs jednak szybko wrócił do administracyjnych wytycznych. Lira turecka jest wciąż usztywniona do dolara. Jest ona jednak w trybie ciągłym osłabiana, co uwzględnia różnicę w stopach procentowych.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – analityk walutowy
META odwraca i inwestorki robią zakupyWiele inwestorek już skorzystało z niższych cen i zrobiło swoje „przedświąteczne zakupy” na akcjach Mety. Te bardziej ostrożne wciąż czekają na powrót kursu powyżej średniej SMA200.
Po bardzo mocnych wzrostach z całego roku Meta weszła jesienią w wyraźniejszą korektę. Na wykresie zobaczyliśmy gwałtowne załamanie trendu, które sprowadziło cenę w okolice 580 USD. Od tego momentu trwa odbicie, które w ostatnich dniach wygląda coraz bardziej stabilnie.
Meta powoli kieruje się w stronę luki spadkowej, która powstała pomiędzy 742 USD a 681 USD. W tej strefie znajduje się silny opór, który może na jakiś czas zatrzymać dalsze wzrosty. To również poziom, w którym przebiega SMA200 – jedna z najważniejszych średnich dla oceny długoterminowego trendu. Jeżeli cena zdoła przebić SMA200 i utrzyma się powyżej niej, będzie to wyraźny sygnał, że Meta wraca na ścieżkę siły, a rynek ma otwartą drogę do kontynuacji wzrostów.
Najważniejsze wsparcia:
581 USD – mocne wsparcie, które zatrzymało listopadową wyprzedaż i rozpoczęło się odbicie.
Najważniejsze opory:
672–681 USD – średnie kroczące (MA50 i MA100), które mogą zatrzymać dalsze wzrosty, miejsce w której zamknęła się luka
742 USD - Otwarcie luki spadkowej
Przebicie tej górnej luki byłoby bardzo silnym sygnałem powrotu trendu wzrostowego do pełnej siły.
MACD
MACD zaczyna wyraźnie zawracać w górę po długim okresie spadków.
Histogram sygnalizuje pierwsze oznaki poprawy momentum.
To zgodne z ruchem odbicia, ale na razie nie mamy silnego sygnału kupna – jedynie pierwsze oznaki, że presja spadkowa słabnie.
RSI
RSI odbiło od strefy wyprzedania (ok. 33)
Aktualnie znajduje się w okolicach 49
To sugeruje, że rynek wraca do równowagi i nie jest już w skrajnych poziomach.
Podumowanie
Meta weszła w okres odbicia po silnej korekcie z listopada, ale wciąż znajduje się pod ważnymi średnimi MA50 i MA100. Cena obecnie testuje pierwsze opory w okolicach 640 USD.
Najważniejsze dla inwestorek:
Trend pozostaje spadkowy, dopóki cena jest pod MA200.
Duża luka spadkowa może być celem kolejnego ruchu, jeśli odbicie będzie kontynuowane.
Wsparcie 581 USD okazało się kluczowe – dopóki jest utrzymane, rynek pozostaje w strukturze „zdrowej korekty”.
Meta w tej chwili buduje bazę pod potencjalny większy ruch, ale najpierw musi przebić średnie kroczące oraz zamknąć lukę z początku korekty.
Disclaimer:
To nie jest porada inwestycyjna. Treści mają charakter edukacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu przepisów prawa. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem, dlatego zawsze podejmuj decyzje w oparciu o własną analizę.
Analiza Google - jak widzi to inwestorka?Alphabet (Google) od miesięcy pozostaje jedną z najsilniejszych spółek z sektora technologicznego. W listopadzie weszła wręcz w fazę przyspieszenia, gdy rynek zaczął mocniej wyceniać jej przewagę w AI, a informacje o TPU oraz współpraca z Meta dodatkowo pobudziły popyt.
W ostatnich dniach tempo wzrostów spowolniło, ale struktura trendu pozostaje silna. Na wykresie pojawiły się jednak elementy, które warto omówić: luki (gapy), testy trendline, a także pierwsze oznaki schłodzenia.
Trend główny – silny, ale na krótkim terminie wychładza się
Na wykresie Google widzimy bardzo czytelny trend wzrostowy. Cena od tygodni porusza się powyżej wszystkich kluczowych średnich, a każdy spadek kończy się szybkim powrotem kupujących.
Najważniejsze wnioski:
Cena znajduje się powyżej MA50, MA100 i MA200, co jest klasycznym sygnałem hossy.
Została jednak przebita lokalna linia trendu poprowadzona pod listopadowymi dołkami – to pierwsze techniczne ostrzeżenie.
Główny opór przy 328 USD (ATH czyt. all time high najwyższy szczyt notowań) zatrzymał kupujących.
Wciąż mamy trend wzrostowy, ale jest to moment, w którym rynek „sprawdza”, czy popyt ma jeszcze siłę.
Na Twoim wykresie widzimy kilka wyraźnych gapów, które w analizie technicznej Alphabet są bardzo ważne. Gapy często działają jak magnes — rynek ma tendencję do ich domykania.
Najważniejsze luki:
Gap 1: 303–309 USD
To luka po silnej świecy impulsowej, która wypchnęła cenę do nowego zakresu. RYNEK JESZCZE JEJ NIE DOMKNĄŁ.
To oznacza:
Jest duże prawdopodobieństwo powrotu ceny do tej strefy.
Luka cenowa wskazuje obszar, do którego cena może wrócić, żeby „domknąć” wcześniejszy ruch. W takich miejscach akcje często znajdują chwilowe wsparcie.
Strefy wsparcia i oporu
Opory:
318–320 USD – główny opór, który zatrzymał wzrosty
325 USD – wybicie tego poziomu otworzyłoby drogę do nowych historycznych maksimów
Wsparcia:
309–303 USD – najbliższe linie wsparcia i potencjalny cel spadku
MACD
Wciąż w strefie dodatniej, ale zaczyna się zawijać.
Histogram rośnie wolniej, co sugeruje słabnące momentum.
To typowe po dynamicznym rajdzie.
RSI
RSI w strefie 67–68.
To wysokie, ale nie ekstremalne poziomy.
Widać jednak pierwsze dywergencje, co może sugerować potencjalną korektę. Dla inwestorek to sygnał ostrożności, nie sygnał do paniki.
Podsumowanie
Google pozostaje w silnym trendzie wzrostowym i nadal jest jedną z najmocniejszych spółek technologicznych. Mimo lekkiego schłodzenia struktura wykresu jest zdrowa, rynek może chcieć wrócić do wypełnienia luki 302–306 USD co jest idealnym miejsca do dokupienia akcji Google
Disclaimer:
To nie jest porada inwestycyjna. Treści mają charakter edukacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu przepisów prawa. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem, dlatego zawsze podejmuj decyzje w oparciu o własną analizę.
Analiza techniczna Nvidia - Okiem inwestorkiAnaliza NVIDIA (NVDA) – czy to koniec korekty, czy dopiero jej początek?
Nvidia była jedną z najgorętszych spółek tego roku, napędzając hossę w sektorze sztucznej inteligencji i wielokrotnie ciągnąc cały Nasdaq oraz S&P 500. Jednak od kilku tygodni widzimy mocniejsze schłodzenie – cena porusza się w dół i nie potrafi wrócić do wcześniejszej dynamiki.
Na wykresie dziennym widać wyraźny trend spadkowy. Cena porusza się w dół wzdłuż linii trendu, a każde podejście do górnego ograniczenia kanału kończy się odrzuceniem. To oznacza, że kupujący nie mają jeszcze wystarczającej siły, by odwrócić korektę. Ten typ ruchu jest bardzo charakterystyczny po dużych rajdach. Nvidia od połowy roku zyskała ogromnie dużo, więc obecna faza ochłodzenia jest naturalnym etapem większego trendu.
Najważniejsze poziomy: wsparcia i opory
Opory, które hamują wzrosty:
185 USD – w tym miejscu przebiega średnia 50-dniowa, która od kilku tygodni działa jak opór.
195–202 USD – strefa, z której rozpoczęły się ostatnie spadki.
212 USD – lokalny szczyt i kluczowy poziom, który musi zostać pokonany, by wrócić do wzrostów.
Wsparcia, które utrzymują cenę
173–170 USD – najważniejsza strefa obrony. Cena kilkukrotnie testowała te poziomy.
153 USD – bardzo silne wsparcie, wynikające z 200-dniowej średniej ruchomej.
132 USD – dopiero w przypadku głębszego załamania, mało prawdopodobne przy obecnej strukturze rynku.
W skrócie: Nvidia wciąż jest wysoko nad MA200, co oznacza, że długoterminowy trend pozostaje wzrostowy, a obecne spadki mają charakter korekty, a nie odwrócenia trendu.
Co pokazują wskaźniki?
MACD
Wskaźnik MACD pozostaje w strefie negatywnej, a linia sygnałowa znajduje się nad krzywą MACD. To oznacza, że momentum spadkowe wciąż dominuje. Na razie nie widać wyraźnego impulsu, który wskazywałby na powrót kupujących.
RSI
Wartość RSI utrzymuje się w okolicach 45 punktów, czyli w strefie neutralnej, ale blisko dolnych poziomów. To potwierdza słabość kupujących i brak wyraźnego odbicia.
Podsumowanie
Nvidia znajduje się obecnie w naturalnej fazie korekty po bardzo dużym rajdzie. W krótkim terminie przewagę mają sprzedający, jednak długoterminowy trend wciąż pozostaje wzrostowy, dopóki cena trzyma się nad średnią 200-dniową. Najbliższe dni będą kluczowe, bo cena testuje ważną strefę 173–170 USD. To miejsce, gdzie rynek już wielokrotnie szukał równowagi. Jeżeli wsparcie się utrzyma, Nvidia może rozpocząć kolejne podejście pod górną część kanału. Jeżeli jednak zostanie przełamane, korekta może się pogłębić.
Disclaimer:
To nie jest porada inwestycyjna. Treści mają charakter edukacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu przepisów prawa. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem, dlatego zawsze podejmuj decyzje w oparciu o własną analizę.
Euro znów poniżej 4,23 złPKB w Polsce rośnie niemal najszybciej w UE – przekłada się to na umocnienie złotego. W Niemczech ceny nie przyspieszają, co ponownie zamyka dyskusję o zmianach stóp przez EBC. Na rynku kryptowalut znów spadki.
Dobre dane z Polski
Dzisiaj nad ranem poznaliśmy dane makroekonomiczne z Polski. PKB rośnie o 3,8%. Oznacza to, że trzeci kwartał okazał się o 0,1% lepszy od oczekiwań, a także o 0,4% lepszy od drugiego kwartału. Wzrost ten odbywa się oczywiście przy istotnym deficycie budżetowym. W Unii Europejskiej wyższy rezultat mają obecnie Dania i Irlandia. Przewaga Danii to zaledwie 0,1%, natomiast przypadek Irlandii jest specyficzny. Co jest nie tak z Zieloną Wyspą? Statystyki gospodarcze z tego kraju są realnie bzdurą. Jest to raj podatkowy, gdzie największe korporacje rozliczają swoje biznesy. Statystyki gospodarcze są tam zaburzone przez ogromne zyski tych firm, opodatkowywane przy bardzo niskich stawkach. Z tego powodu Irlandia jest regularnie pomijana w analizach. Jaki wpływ na złotego miały dobre dane z Polski? Od rana obserwujemy umacnianie się polskiej waluty. Kurs euro ponownie spadł poniżej 4,23 zł.
Inflacja w Niemczech
Wbrew oczekiwaniom inflacja w Niemczech nie wzrosła do 2,4%, tylko utrzymała się na poziomie 2,3%. Są to co prawda dopiero wstępne dane, więc nie można wykluczyć, że w finalnych danych pojawi się negatywna niespodzianka. Co taki wynik oznacza w praktyce? Główna gospodarka strefy euro znajduje się bardzo blisko docelowego poziomu 2%. W rezultacie nie należy oczekiwać zmian stóp procentowych. W dłuższym horyzoncie powinien to być sygnał sprzyjający europejskiej walucie, zwłaszcza że w najbliższych kwartałach większość państw będzie stopy procentowe obniżać. Dotyczy to zarówno Polski, jak i chociażby USA.
Nowy miesiąc – nowe spadki
Grudzień zaczął się poważnym spadkiem na rynku kryptowalut. W szczytowym momencie Bitcoin tracił dzisiaj w nowy ponad 5 000 dolarów. Co ważne, zbliżonej reakcji nie widać na innych inwestycjach alternatywnych. Przykładowo złoto, które bywa wskazywane jako alternatywa dla Bitcoina, w tym samym czasie zyskuje na wartości. Co szkodzi zatem kryptowalotom? Między innymi zwątpienie na rynku, wywołane udanym atakiem na jeden z funduszy. Udało się w nim wyprowadzić, relatywnie niewielką ilość środków w kryptowalucie ETH. Z jednej strony 3 miliony dolarów to nie jest kwota, która powinna potrząsnąć rynkiem. Z drugiej – głównym problemem jest kolejny kryzys zaufania, który takie włamanie wywołuje. W tle brakuje zgody, jak rynek zareaguje na grudniową obniżkę stóp procentowych. Część analityków wskazuje, że jest ona już w cenach, inni z kolei spodziewają się odbicia w górę o około 10%.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
15:45 – USA – indeks PMI dla przemysłu.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1WEU - brak póki co jakiejkolwiek sensownej reakcji w POI, budują LIQ po obu stronach i nie będę zgadywać co się wydarzy. Teoretycznie nadal POI trzyma spadki, ale zamknęli się powyżej 50% i lokalnie cena pokazuje brak jakości. Najpierw chcę zobaczyć konkretny impuls, jeśli zejdą poniżej obecnej wzrostowej świecy i zrobi to również GU, żeby aktywować nowe SMT, wtedy sytuacja nieco się wyklaruje, natomiast teraz jeszcze nie widać chęci. Trzeba pamiętać też o kontekście w którym się znajdujemy, dlatego nie strzelam dalekich predykcji w górę i w dół bo nie ma na to warunków.
GU - spodziewaliśmy się, że GU może zrobić HH, ale zamknął się zbyt wysoko w IMB, dlatego musimy zaczekać na pokaz dalszych intencji. Pomimo POI do S, oni muszą pokazać, że chcą tego S, sytuacja nie jest na tyle czysta w tym miejscu, żeby w ciemno strzelać, chcę powrotu poniżej -OB lub trochę niżej żeby wyszli z ruchu manipulacyjnego i wtedy w kierunku niższego SSL. Na ten moment brak jakości na tym TF jeszcze.
DXY - zatrzymali ruch w dobrym miejscu POI, teraz potrzebujemy synchronizacji pokazującej obronę.






















