S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1WES - nasze poprzednie POI z SMT ciągle było w grze i powoli, powoli dążyliśmy do celów. ES dotarł do końca, ale NQ jeszcze jest w grze. Mamy nowe lokalne SMT aktywne. Przez to, że ES zebrało główny cel, może teraz się połasić po pierwszą płynność po drugiej stronie, dlatego do kontynuowania longa wybieram NQ.
NQ - daleko do głównego celu, więc po drodze mamy jeszcze pośredni przystanek w planach. Synchronizacja po SMT, więc najważniejsze jest bronienie 50% POI, jeśli połowa pęknie i wszystkie indeksy zejdą niżej, trzeba będzie myśleć nad nowym pomysłem i odpuszczę dłuższe pozycje. Wtedy po nowej świecy 1W zobaczymy co dalej.
YM - mocno spompowany jest bo ciągnął wiele sesji samodzielnie, ale zasady są jednakowe. 50% POI i kontynuacja.
Poza analizę techniczną
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1WEU - mamy synchronizację po SMT, dlatego oczekuję dotarcia do pierwszych poziomów LIQ, dopóki 50% POI będzie bronione. Po aktywacji SMT nie muszą wracać do POI na tym interwale, ale mogą. Najważniejsze jest respektowanie 50%.
GU - dobre PA po SMT, chcę żeby GU zebrało low poprzedniego tygodnia i kierowało się w stronę inwersji 1M. Na GU każdy poziom do S jest atrakcyjny, dopóki low poprzedniego tygodnia nie zostało zebrane.
DXY - na ten moment reakcje i nowe POI 1W pokrywają się z POI 1M.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1MEU - niepokojące jest to, że wszystkie pary bronią 50% POI z SMT 1M i wszędzie brakło mocy na przebicie miejsca kulminacyjnego. Na EU wyraźnie jesteśmy w premium swingu i zdrowy byłby powrót niżej do ruchu manipulacyjnego. Mamy dwa bliskie poziomy LIQ. Sprawdźmy, czy na niższych TF są nowe triggery w tym kierunku.
GU - również obrona 50% POI, ale jednocześnie inwersja wzrostowa, no i tutaj jest konflikt triggerów. Dzielę taki setup na dwa etapy, najpierw z POI do S zejście do inwersji, wtedy w inwersji oczekuję pokazania siły lub jej braku, aby rozpocząć drugi etap ruchu.
DXY - podobna sytuacja jak na GU, natomiast tutaj inwersja na ten moment przegrywa a cena przechodzi dalej (co nie oznacza, że świeca nie zostanie zamknięta broniąc inwersję, czasu jest jeszcze dużo) i zobaczymy, czy będą respektować dalsze triggery na niższych TF.
Świeża żywność, świeży zysk na akcję: FRPT zaskakuje Wall StreetRedoubling to mój własny projekt badawczy na platformie TradingView, który ma na celu odpowiedzieć na następujące pytanie: Ile czasu zajmie mi podwojenie kapitału? Każdy artykuł będzie skupiał się na innej spółce, którą spróbuję dodać do mojego modelowego portfela. Jako początkową cenę limitu kupna wykorzystam cenę zamknięcia ostatniej dziennej świecy w dniu publikacji artykułu. Wszystkie swoje decyzje podejmę w oparciu o analizę fundamentalną. Co więcej, w swoich obliczeniach nie będę korzystał z dźwigni finansowej, ale pomniejszę swój kapitał o kwotę prowizji (0,1% od transakcji) i podatków (20% zysków kapitałowych i 25% dywidendy). Aby sprawdzić aktualną cenę akcji spółki, wystarczy kliknąć przycisk Odtwórz na wykresie. Ale proszę używać tego materiału tylko w celach edukacyjnych. Chcę, żebyście wiedzieli, to nie jest porada inwestycyjna.
Poniżej znajduje się szczegółowy, ustrukturyzowany przegląd spółki NASDAQ:FRPT (Freshpet, Inc.) na podstawie jej kondycji finansowej:
1. Główne obszary działalności Freshpet, Inc. to amerykańska firma produkująca karmę dla zwierząt domowych, która zajmuje się produkcją i sprzedażą świeżych, chłodzonych posiłków i przysmaków dla psów i kotów. Podstawową działalność firmy stanowi opracowywanie, produkcja i dystrybucja naturalnej, minimalnie przetworzonej karmy dla zwierząt domowych pod własnymi markami, wykorzystując własną sieć dystrybucji chłodniczej w sklepach spożywczych, sklepach ze sprzętem dla zwierząt i innych kanałach sprzedaży detalicznej w Ameryce Północnej i Europie.
2. Model biznesowy Freshpet generuje przychody ze sprzedaży karmy dla zwierząt bezpośrednio partnerom detalicznym, w tym sieciom sklepów spożywczych, sklepom zoologicznym, dużym sprzedawcom, sklepom klubowym i platformom handlu elektronicznego. Model biznesowy firmy opiera się na modelu B2B2C: firma produkuje produkty i sprzedaje je za pośrednictwem sprzedawców detalicznych, którzy następnie sprzedają je właścicielom zwierząt domowych. Firma kładzie nacisk na lojalność wobec marki i powtarzalność zakupów, oferując wysokiej jakości, świeżą karmę, która wymaga przechowywania w lodówce i jest pozycjonowana jako produkt premium w porównaniu z tradycyjną suchą lub puszkowaną karmą dla zwierząt.
3. Flagowe produkty lub usługi Główna oferta Freshpet obejmuje chłodzoną karmę dla psów, karmę dla kotów i przysmaki dla zwierząt. Produkty są sprzedawane pod marką Freshpet, a w ofercie znajdują się również linie przysmaków, np. DogNation i Dog Joy. Produkty te powstają na bazie świeżego mięsa, warzyw i owoców, bez konserwantów ani sztucznych dodatków, a sprzedawane są w postaci posiłków, bułek i pojemników.
4. Kluczowe kraje dla biznesu Firma działa głównie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie jest największą obecnością detaliczną. Firma dystrybuuje swoje produkty również w Europie, rozszerzając swoją działalność poza Amerykę Północną. Dostępność detaliczna obejmuje wiele kanałów, w tym sklepy masowe, kluby, sklepy spożywcze i specjalistyczne sklepy zoologiczne.
5. Główni konkurenci Główni konkurenci to zarówno producenci tradycyjnej karmy dla zwierząt, jak i marki oferujące świeżą/naturalną karmę:
Blue Buffalo (General Mills) i Hill's Pet Nutrition (Colgate‑Palmolive) w kategorii karm premium dla zwierząt domowych.
Mniejsze marki świeżej/naturalnej karmy dla zwierząt, takie jak The Farmer's Dog, Ollie i Nom Nom, które często sprzedają ją bezpośrednio konsumentom.
Firmy działające na szerszą skalę w sektorze spożywczym, takie jak Vital Farms, Utz Brands, Lamb Weston itp., działają w szerszym sektorze artykułów spożywczych, ale mają podobną konkurencję w określonych kategoriach produktów.
6. Czynniki zewnętrzne i wewnętrzne wpływające na wzrost zysku Czynniki zewnętrzne:
Silny trend konsumencki w kierunku humanizacji zwierząt domowych i wysokiej jakości karmy dla zwierząt, co zwiększa popyt na świeże i zdrowe opcje.
Rosnąca liczba właścicieli zwierząt domowych i rosnące wydatki na opiekę nad nimi, szczególnie w Ameryce Północnej.
Trendy te stwarzają firmie Freshpet okazję do zwiększenia udziału w rynku i rozszerzenia działalności detalicznej.
Czynniki wewnętrzne: Unikalne pozycjonowanie produktu chłodzonego i lojalność wobec marki, odróżniające go od konwencjonalnej karmy dla zwierząt.
Strategiczne partnerstwa z detalistami i własne jednostki dystrybucji chłodniczej, zwiększające widoczność produktów i powtarzalność zakupów.
Ekspansja operacyjna i marketing skoncentrowane na właścicielach zwierząt domowych dbających o zdrowie, co umożliwia skalowalny wzrost na istniejących i nowych rynkach.
7. Czynniki zewnętrzne i wewnętrzne wpływające na spadek zysków Czynniki zewnętrzne: Presja ekonomiczna i zmiany w zachowaniach konsumentów, przy czym bardziej napięte budżety gospodarstw domowych mogą potencjalnie zmniejszyć liczbę zakupów premium.
Rosnąca konkurencja ze strony dużych firm spożywczych wkraczających na rynek świeżej karmy dla zwierząt, np. General Mills rozszerza ofertę Blue Buffalo o nowe produkty.
Czynniki wewnętrzne:
Uzależnienie od logistyki chłodniczej zwiększa koszty i złożoność w porównaniu z karmą dla zwierząt o długim terminie przydatności.
Wolniejszy wzrost w niektórych segmentach (np. karma dla kotów) może ograniczyć szersze przyjęcie produktu w miarę zmiany preferencji konsumentów.
8. Stabilność zarządzania Zmiany w kadrze kierowniczej w ciągu ostatnich 5 lat:
Kadrę kierowniczą Freshpet stanowi dyrektor generalny Billy Cyr, który ostatnio pełnił funkcje w zarządzie i na stanowiskach kierowniczych wyższego szczebla, co odzwierciedla skupienie na ciągłości przywództwa w realizacji strategii wzrostu.
Wpływ na strategię i kulturę korporacyjną:
Ciągłość zarządzania umożliwiła konsekwentne skupienie się na innowacjach w zakresie produktów premium, infrastrukturze dystrybucji chłodniczej i ekspansji marki, co przyczyniło się do długoterminowej spójności strategicznej i wzmocnienia pozycji rynkowej.
Analiza warunków biznesowych wskazuje, że zysk na akcję rośnie obecnie powyżej konsensusu prognoz analityków, przy stabilnym, długoterminowym wzroście przychodów, a wskaźniki efektywności i stabilności finansowej, takie jak wskaźnik rotacji należności i wskaźnik zadłużenia do przychodów, wydają się silne, co potwierdza wysoką jakość zarządzania operacyjnego i zdrową strukturę bilansu. Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, inwestycyjnej i finansowej oceniane są jako stabilne, co wskazuje na zrównoważoną zdolność spółki do generowania i alokowania kapitału. Wśród wskaźników o średnim priorytecie, stały długoterminowy wzrost zwrotu z kapitału i marży brutto potwierdza obraz stabilnej rentowności, osiągnięty wzrost wskaźnika kosztów operacyjnych odzwierciedla poprawę kontroli kosztów, a silne wartości warunków płatności z dostawcami, wskaźnika zapasów do przychodów i bieżącej płynności potwierdzają niezawodne zarządzanie kapitałem obrotowym; jednocześnie brak postępów w zakresie pokrycia odsetek pozostaje jedynym czynnikiem ograniczającym, który nie zmienia ogólnej pozytywnej oceny. Przy wskaźniku P/E wynoszącym 27, który jest uważany za akceptowalny, obecna wycena wydaje się rozsądna, biorąc pod uwagę umiarkowanie stabilny profil wzrostu. Nie pojawiły się żadne krytyczne informacje, które mogłyby zagrozić stabilności przedsiębiorstwa lub doprowadzić do ryzyka niewypłacalności. Biorąc pod uwagę współczynnik dywersyfikacji wynoszący 20 oraz odchylenie bieżącej ceny akcji od jej średniej rocznej wartości wynoszące ponad 4 EPS, podjęto decyzję o zainwestowaniu 5% kapitału w tę spółkę po cenie zamknięcia ostatniego dziennego słupka, co odzwierciedla zrównoważone i konserwatywne podejście do pozycji w zdywersyfikowanym portfelu.
Ameryka wygrywa z deficytemDocierają do nas zaległe dane statystyczne. Wczoraj był to deficyt handlowy, który wynosi już mniej niż jedną czwartą tego, co na początku prezydentury Trumpa. Ataki na flotę cienia powodują wzrost cen ropy. Szwajcaria wciąż nie jest w stanie spowodować inflacji i osłabić waluty.
Sukces polityki celnej USA
Gdy Donald Trump dochodził do władzy, w pierwszych trzech miesiącach jego prezydentury bilans handlu zagranicznego wahał się w przedziale od -138 mld USD do -123 mld USD. Nie mamy aktualnych danych z powodu lockdownu, który wysłał pracowników urzędu statystycznego na przymusowe urlopy. Dostajemy jednak powoli zaległe odczyty. Wczoraj otrzymaliśmy rezultat za październik – jest to obiektywnie rzecz biorąc sukces. Wynik wynosi bowiem zaledwie -29,4 mld USD. Dane statystyczne wskazują, że ostatni raz tak nisko byliśmy w czerwcu 2009 roku. Trzeba jednak pamiętać, że wymiana handlowa w tamtych czasach była jednak na innym poziomie. Jednak od tego czasu inflacja obniżyła wartość dolara. Obecny wynik jest zatem tym bardziej imponujący. Jak udało się Amerykanom tak bardzo wyrównać bilans wymiany handlowej? Analitycy za najważniejsze uznają cła na import towarów do USA oraz silnie osłabionego dolara, który powoduje, że amerykańskie towary są proporcjonalnie bardziej atrakcyjne.
Rynek wystraszył się ataku na flotę cieni
Początek roku przyniósł kilka zmian „zasad”. Sytuacja w Wenezueli to tylko jedna z nich. Dla rynków ważniejszy okazuje się zwrot w podejściu do tolerowania tzw. floty cienia – statków obchodzących sankcje eksportowe. Najbardziej znanym przypadkiem jest zajęcie jednego z tych statków należącego do Rosji przez USA w pobliżu Islandii. Na Morzu Czarnym doszło z kolei do udanego ataku na jeden z tankowców, co spowodowało konieczność odholowania go do tureckiego portu. Jak to wpływa na rynki? Inwestorzy przewidują problem z eksportem surowca z krajów objętych sankcjami. W rezultacie wczoraj w szczytowym momencie cena baryłki ropy naftowej podskoczyła z 60 do 63 dolarów. Wzrost o 5% w tak krótkim czasie to już wyraźny ruch. Kolejne dni pokażą nam, czy to początek regularnych akcji, czy pojedyncze działania mające wystraszyć potencjalne jednostki. Gdyby miało dojść do eskalacji, można spodziewać się dalszych wzrostów cen ropy.
Inflacja w Szwajcarii
Wczoraj poznaliśmy dane na temat zmian cen u Helwetów. W ujęciu rocznym inflacja przyspieszyła zgodnie z oczekiwaniami – z 0,0% do 0,1%. Nie jest to błąd – w ostatnim czasie zmiany cen w tym kraju są czysto symboliczne. Dzieje się to pomimo rozpaczliwych prób tego kraju, by wywołać inflację i osłabić walutę. Od czerwca Szwajcaria ma główną stopę procentową na poziomie 0%. W tym czasie jednak najwyższe wskazanie inflacji wyniosło 0,2%. Wiadomo, wiele państw zazdrości tych parametrów, szczególnie tanich hipotek. Musimy jednak pamiętać, że pomimo tego frank w tym czasie umacniał się zarówno względem euro, jak i dolara. Jest to dużym problemem dla eksportu towarów produkowanych w Szwajcarii, które tracą konkurencyjność cenową.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – sytuacja na rynku pracy,
14:30 – Kanada – sytuacja na rynku pracy.
Maciej Przygórzewski – główny analityk walutowy
Dolar wciąż mocnyAmerykańską walutę po słabszych danych ratują spekulacje na temat oddalających się obniżek stóp. Inflacja w strefie euro bez niespodzianek, za to w Czechach okazała się niższa od prognoz. Wiadomości z Wenezueli przebijają się na pierwsze strony, ale część z nich przypomina science fiction.
Dane z USA straszą
Wczoraj poznaliśmy kolejny pakiet danych. Najważniejszym z nich był słabszy od oczekiwań raport ADP, pokazujący szacowaną zmianę zatrudnienia w USA. 41 tysięcy to niby dobry wynik, ale problem w tym, że rynek oczekiwał 48 tysięcy. Warto też zwrócić uwagę, że od kiedy obecna administracja zaczęła walkę z nielegalnymi imigrantami, te odczyty wyglądają bardzo słabo. Jednocześnie populacja USA – w przeciwieństwie do Polski – cały czas rośnie. W XXI wieku średnio o 0,8%. To sugeruje, że jeżeli wśród przybyszów procent aktywnych zawodowo jest zbliżony do dotychczasowej populacji, to co roku na rynek pracy trafiało średnio 1,5 mln osób. Na tym tle przyrost o 41 tysięcy miesięcznie nie jest rozwiązaniem. Do tego warto dodać, że wczorajsze dane o zamówieniach również nie zachwyciły. To, co przeważyło, to wystąpienia członków FED oddalające obniżki stóp w USA. W rezultacie wczoraj amerykańska waluta delikatnie umacniała się względem euro, pomimo słabszych danych.
Inflacja w Europie
Wczoraj dane na temat inflacji podali Czesi. W skali roku ceny rosną ponownie o 2,1%, tak jak w listopadzie, podczas gdy analitycy spodziewali się przyspieszenia do 2,3%. Taki odczyt znów otwiera dyskusję na temat możliwej obniżki głównej stopy procentowej w Pradze, obecnie na poziomie 3,5% To właśnie z powodu tych danych widzieliśmy wczoraj przecenę korony czeskiej. Bez niespodzianek natomiast odbyło się w strefie euro – miało być 2% i było 2%. Trzeba jednak pamiętać, że jest to wynik uśredniony dla całej UE. W ramach tego organizmu są jednak kraje z inflacją powyżej 4% jak Estonia oraz państwa z deflacją, takie jak Cypr czy Finlandia. W rezultacie EBC prowadzi politykę środka dopasowaną do wspomnianej średniej. Ten odczyt ma jednak jeszcze jedną cechę – nie zaskakuje on rynków. Większość jego składowych jest znana rynkom wcześniej; wyjątkiem są dane z Włoch, które publikowane są równolegle. W efekcie sam komunikat nie wywołuje większych zmian kursów walut.
Wenezuelskie bitcoiny jak złoty pociąg?
Na rynku pojawiła się informacja, jakoby Wenezuela posiadała rezerwy bitcoina odpowiadające wciąż ponad 50 mld dolarów. Miałby to być efekt kilku działań: zamiany rezerw złota na bitcoina w 2018 roku, przyjmowania płatności za ropę w kryptowalutach w celu ominięcia sankcji oraz regularnego konfiskowania prywatnego sprzętu do wydobywania kryptowalut, który powodował problemy z prądem w kraju. Gdyby ta historia była prawdziwa, kraj ten mógłby spłacić niemal 1/3 swojego zadłużenia. Otwarte pozostaje jednak pytanie, jak rynki poradziłyby sobie z tak dużą wyprzedażą kryptowalut. Mogłoby to spowodować olbrzymią przecenę. Z drugiej strony wielu analityków wskazuje, że jeśli państwo naprawdę zamieniło w korzystnym momencie złoto na bitcoina, to szansa na to, że całość tych zasobów wciąż pozostaje w jego posiadaniu, jest niewielka. Musimy pamiętać, że Wenezuela od lat zmaga się z olbrzymimi problemami gospodarczymi oraz korupcją. To właśnie ten drugi argument uspokaja rynki. Jak pokazuje bowiem historia, wiele wysoko postawionych polityków miało łatwość do korzystania z majątku państwowego. Biorąc jednak pod uwagę, ile warte jest 600 000 BTC, temat pewnie będzie wracał co jakiś czas – być może nie tak długo, jak legenda „złotego pociągu” w Polsce, ale z pewnością jeszcze nie raz.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
Należy też pamiętać, że publikowany dziś o 14:30 odczyt handlu zagranicznego w USA to zaległe dane za październik, opóźnione z powodu zamknięcia rządu, a nie bieżąca informacja o aktualnej sytuacji.
Maciej Przygórzewski – główny analityk walutowy
Rynki wracają po urlopachPo serii dni wolnych wielu Polaków wraca dzisiaj do pracy. O ile złoty jest w miarę stabilny, o tyle na świecie trochę się dzieje. Dolar już kolejny rok zaczyna od umocnień. Rynek zdążył przetrawić obecną falę zamieszania w Wenezueli. Ceny w Turcji rosną niby wolniej, ale tempo normalizacji nie jest zadowalające.
Dolar znów silny
Początek roku jest bardzo korzystny dla dolara. Patrząc jednak na 2025, nie jest to pewny prognostyk na kolejne miesiące. Start poprzedniego roku był wszakże również bardzo dobry, a potem dolar zaczął gwałtownie tracić i zakończył rok z przeszło 13% przeceną. Co obecnie sprzyja amerykańskiej walucie? Wygląda na to, że najbliższe posiedzenie pod koniec stycznia nie przyniesie obniżek stóp procentowych. Co więcej, szanse na cięcie w marcu wciąż pozostają poniżej 50%. Do tego warto dodać spadający optymizm w strefie euro. Co prawda ankietowe badania w usługach pokazały we wtorek przewagę optymistów, ale jest ona niższa, niż oczekiwano. W rezultacie za jedno euro znów płaci się mniej niż dolara i 17 centów.
Rynek przetrawił wydarzenia w Wenezueli
Cena baryłki ropy naftowej Brent, notowanej w Londynie, jeszcze w poniedziałek chwilami spadała poniżej 60 USD. Następnie, niesiona niepokojem o dalszy rozwój sytuacji, we wtorek dotarła powyżej 62 USD. Dzisiaj jednak ponownie zeszła w okolice 60 USD. Pokazuje to, że wydarzenia w Wenezueli zwiększyły zmienność na rynku, ale nie spowodowały jednak gwałtownego wystrzału cen, którego wielu analityków obawiało się w przypadku eskalacji działań. Podobnie zachowało się złoto – po zbliżeniu się do poziomu 4500 USD, zawróciło. Pokazuje to, że początkowy strach został częściowo przeszacowany. Nie oznacza to oczywiście, że jeśli proces tworzenia nowego rządu nie będzie przebiegał sprawnie, nie dojdzie do kolejnych wstrząsów.
Ceny w Turcji
Inflacja w Turcji spada nieco szybciej, niż oczekiwano. Rynek spodziewał się zniżki tempa wzrostu cen o 0,1%, tymczasem finalnie inflacja wyhamowała o 0,2%. Brzmi to jak całkiem przyzwoita wiadomość – problem w tym, że mówimy o spadku z 31,1% do 30,9%. Przy takich poziomach nie jest to zmiana, którą Turcy realnie odczują w swoich portfelach. Z wyjątkiem drobnego potknięcia w październiku ubiegłego roku, jest to już 19. miesiąc z rzędu spadku inflacji. Wysoki poziom tego wskaźnika powoduje, że Turcja nie jest w stanie szybciej obniżać stóp procentowych. Z kolei utrzymywanie wysokich stóp wymusza stopniowe osłabianie liry wobec dolara, by zachować pewną równowagę w handlu. W samym tylko 2025 roku kurs dolara wyrażony w lirze wzrósł z 35 do 43 lir. I to w roku, który nie był szczególnie udany dla amerykańskiej waluty.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:15 – USA – raport ADP na temat zatrudnienia,
16:00 – USA – zamówienia w przemyśle.
Maciej Przygórzewski – główny analityk walutowy
Transmisja płynności USD (Repo + Rezerwy) a cena BitcoinaNiebieska linia reprezentująca płynność dynamicznie pnie się w górę, co oznacza, że warunki finansowe w USA ulegają poluzowaniu, a do sektora bankowego i prywatnego trafia szeroki strumień pieniędzy. Bitcoin, zaznaczony linią pomarańczową, na razie pozostaje nieco w tyle za tym ruchem. Taka rozbieżność może wskazywać, że rynek krypto jest być może chwilowo "niedowartościowany" względem ilości dostępnego pieniądza.
Jeśli historyczna korelacja z dwumiesięcznym opóźnieniem się utrzyma, kurs Bitcoina być może wkrótce zacznie gonić uciekającą płynność... Potwierdzenie lub zanegowanie tej zależności może przyjść już w tym miesiącu.
---
Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 70% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.
Obalenie Maduro bez rewolucji na rynkachJeszcze w sobotni poranek, gdy docierały do nas informacje o akcji USA, można było zakładać, że czeka nas bardzo burzliwy tydzień na rynkach. Okazało się, że na razie mamy względny spokój – szczególnie na walutach. Dolar umacnia się po sukcesie USA, ale pomagają mu dane makroekonomiczne. W tle dobra kondycja polskiego złotego.
Operacja USA i spokojna reakcja rynków
Stany Zjednoczone najwyraźniej pozazdrościły Rosji prowadzenie „specjalnych operacji wojennych”. W przeciwieństwie do Moskwy, Waszyngton przeprowadził działania w Wenezueli w założonym czasie i od razu się wycofał. Udało się jednak odsunąć od władzy i uprowadzić dyktatora Wenezueli, Nicolása Maduro. O tym, czy była to genialnie zaplanowana akcja, czy element jakiejś umowy, zapewne dowiemy się dopiero w przyszłości. Nie wchodząc w ocenę zgodności operacji z prawem międzynarodowym ani w moralne aspekty obalania dyktatorów, można skupić się na reakcji rynków. Inwestorzy uznali, że wydarzenia te sprzyjają dolarowi – od rana amerykańska waluta wyraźnie zyskuje. Co ciekawe, sytuacja w weekend na tyle się uspokoiła, że w dół ruszyły notowania ropy naftowej. Widać za to, że kapitał w dużych ilościach przemieszcza się poza sektor bankowy. Zyskuje zarówno złoto, jak i kryptowaluty. Warto pamiętać, że waluta Wenezueli nie jest wyceniana rynkowo, więc jej reakcji na wydarzenia nie da się sensownie przeanalizować.
Nie tylko interwencja w Wenezueli wspiera dolara
Piątek był dniem publikacji indeksów koniunktury. W Europie dane wypadły słabo. Dla Polski odczyt wyniósł 48,5 pkt – to nie tylko wynik o 0,5 pkt niższy od oczekiwań, ale też coraz mocniej oddalający się od poziomu 50 pkt, który oznacza równowagę odpowiedzi pozytywnych i negatywnych. Mamy zatem pesymistyczne przypuszczenia rozwoju sytuacji. Podobnie wygląda sytuacja w strefie euro. Zamiast oczekiwanych 49,2 pkt zobaczyliśmy 48,8 pkt. W rezultacie po publikacji danych kapitał zaczął odpływać z Europy za ocean, a dolar umacniał się względem euro. Popołudniowe dane z USA – zgodne z prognozami, indeks miał wynieść 51,8 pkt i dokładnie taki odczyt zobaczyliśmy – przyniosły korektę większości wcześniejszego ruchu. Weekendowe wydarzenia wokół Wenezueli ponownie jednak znów spowodowały napływ kapitału.
Początek roku dobry dla złotego
Na rynku widać obecnie bardzo dobrą formę polskiego złotego. Niewiele gorzej radzą sobie inne waluty regionu. To o tyle zaskakujące, że zazwyczaj mocny dolar względem euro powoduje, że kapitał odpływa również z tej części świata. Tym razem mamy sytuację, w której mimo umocnienia dolara o ponad 0,5% od początku roku kurs euro znów wynosi 4,21 zł – brakuje więc niespełna grosza do najtańszego euro z grudnia. Gdyby ten poziom został przebity, złoty znalazłby się najsilniej wobec euro od kwietnia. Warto pamiętać, że dopiero środa będzie pierwszym dniem, gdy większość pracowników wróci z urlopów po świąteczno-noworocznej przerwie. Część analityków zwraca uwagę, że może to mieć istotny wpływ na zachowanie rynku walutowego w kolejnych dniach.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów. Warto jednak mieć na uwadze, że 6 stycznia jest dniem wolnym – poza Polską – tylko w Rumunii, na Słowacji i w Szwecji, zatem globalne rynki finansowe będą funkcjonować normalnie.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1YES/NQ/YM - dobre PA i synchronizacja kierunkowa. Zostały duże knoty na dole, byłoby to idealne zagranie, żeby zejść w okolice 50% knota, chociaż na jednym indeksie i ogólnie z discount całej świecy ruszyć dalej w kierunku HH. Dopóki low jest bronione, celem jest HH. Każdy pullback i poziom poprzedniej świecy są atrakcyjne dla kontynuacji kierunku.
Za tydzień powrót do regularnych analiz, teraz jeszcze luźniej w najbliższych dniach i wracam do rytmu ✌🏼
Bułgaria kolejnym krajem w strefie euro
Euro zastępuje bułgarskiego lwa, a politykom w tym kraju udało się wykreować strach przed wspólną walutą. Jak bardzo niesłusznie? Czas pokaże. Inflacja w Polsce znów poniżej 2,5% we wstępnym odczycie, a amerykański rynek pracy kończy rok bardzo solidnym akcentem.
Bułgaria wchodzi do strefy euro
Pierwszego stycznia Bułgaria stała się oficjalnym członkiem strefy euro, a bułgarski lew ostatecznie wyszedł z obiegu. Sęk w tym, że od dawna waluta Bułgarii była tylko zamiennikiem euro. Po raz ostatni zmienność roczna przekroczyła 1% w 2007 r., a później kurs usztywniono (1,9558 bułgarskiego lwa za euro) i tak stan został utrzymany do momentu wymiany. Co ciekawe – choć w Bułgarii pełnoletność uzyskały już osoby, które nie tylko nie pamiętały, ale nawet nie żyły w czasach suwerenności walutowej – wielu politykom udało się nakręcić niechęć do wejścia do strefy euro. W kraju, który od dawna realnie korzystał z ekwiwalentu euro, w ostatnich sondażach widać było równowagę pomiędzy zwolennikami wejścia do strefy euro i przeciwnikami tego kroku. Głównym argumentem „przeciw” jest oczywiście drożyzna. Tej nigdy wykluczyć nie można, ale musimy pamiętać, że Bułgarzy nie tylko od 18 lat mają stały przelicznik do euro, ale również od sierpnia wszystkie ceny w sklepach były podawane podwójnie. Dlaczego zatem ludzie boją się podwyżek? Jeżeli wykreuje się strach przed podwyżkami, ludzie się z nimi oswoją i wtedy łatwiej będzie je przeprowadzić. W rezultacie najprawdopodobniej w momencie przeliczania cen sklepy lekko je zaokrąglą w górę, ale jest minimalna szansa by były to apokaliptyczne zmiany. Pamiętajmy, że w Bułgarii inflacja wynosi ponad 5%. Ceny tam powinny rosnąć średnio o niemal 0,5% miesięcznie. Część obserwatorów uważa, że podwyżki odbyły się już w wakacje przy okazji wprowadzenia obowiązku pokazywania podwójnych cen.
Inflacja w Polsce dalej spada
O ile w Bułgarii trwa lęk o stan portfeli, o tyle w Polsce sytuacja wygląda coraz lepiej. Jeszcze w sylwestra poznaliśmy dobrą informację. Wstępny wzrost cen za grudzień wyniósł 2,4%. Na szczególną uwagę zasługują jednak miesięczne wzrosty. W ostatnich 4 miesiącach mieliśmy dwa razy 0,0% i dwa raz 0,1%. Liczenie na to, że cały rok będzie przebiegał w ten sposób to trochę szaleństwo – dałoby to nam 0,6% rocznej inflacji. Grudniowy odczyt jest jednak bardzo ważny, bo pokazuje, że listopadowy spadek to nie anomalia w danych. W rezultacie pojawia się znowu pytanie: co na to RPP? Teoretycznie bowiem nie mamy cyklu obniżek stóp. Z drugiej strony spadająca inflacja otwiera okno do cięć. O ile jednak stopy procentowe spadają o 0,25% miesięcznie, o tyle inflacja nie powinna spadać tak szybko. Musimy jednak pamiętać, że rok temu styczeń był miesiącem silnego wzrostu cen. Styczniowy wynik powinien zatem zaskoczyć wielu analityków.
Amerykański rynek pracy zamyka rok
Ostatnie ważne dane makroekonomiczne za 2025 rok to odczyt z amerykańskiego rynku pracy. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła zaledwie 199 tysięcy. Jest to wynik, który – o ile się utrzyma – sugeruje obniżanie się poziomu stopy bezrobocia. To między innymi dlatego dolar zakończył rok delikatnie mniejszą stratą niż się zanosiło. To nadal był oczywiście fatalny rok dla amerykańskiego dolara, ale wcale nie taki zły dla amerykańskiej gospodarki. Biorąc pod uwagę, że wybory uzupełniające wygrywa raczej silna gospodarka niż silny dolar, wydaje się, że nie należy się spodziewać działań administracji, które mogłyby gwałtownie odwrócić tę tendencję w 2026 roku.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – analityk walutowy
Bańki spekulacyjne pękają?Koniec roku przyniósł nam silne przeceny niektórych aktywów. Polski złoty również złapał zadyszkę, jednak – patrząc z większego dystansu – nadal może być uważany za silnego. Na rynku złota końcoworoczna wyprzedaż.
Poświąteczna przecena złotego
Jeszcze tydzień przed świętami za jedno euro płaciliśmy niewiele powyżej 4,20 zł. Jednak już w tygodniu świątecznym po poniedziałkowej i wtorkowej przecenie kurs dotarł do 4,23 zł. Podobnego ruchu nie było widać na czeskiej koronie. Forint również tracił w tych dniach. Jest jednak kluczowa różnica w kondycji tych walut. Polski złoty wciąż jest relatywnie słaby, na moment pisania tego tekstu jedno euro kosztuje ponad 4,2250. Z kolei zarówno czeska korona, jak i forint są po poświątecznych umocnieniach silniejsze. Warto jednak zwrócić uwagę, że wszystkie te trzy waluty w grudniu wyznaczały swoje najsilniejsze poziomy względem euro od wielu kwartałów. Po prostu złoty wyznaczył swój około 2 tygodni później. Trochę wygląda to tak, jakby pod koniec roku zmiany na polskim złotym były opóźnione względem zmian na koronie czeskiej i forincie. Jeżeli ta sytuacja się utrzyma, może nas czekać mocny początek roku w wykonaniu polskiej waluty.
Dolar kończy rok odrabiając część strat
Pomimo umocnienia w ostatnich dniach, dolar kończy ten rok przeszło 13% osłabieniem względem euro. Początek prezydentury Donalda Trumpa charakteryzował się dużą liczbą prognoz mówiących o umacnianiu się tej waluty. Okazało się jednak, że od silnego pieniądza ważniejsze jest zrównoważenie wymiany handlowej, a osłabienie waluty mocno pomaga osiągnąć ten cel. Przez zamknięcie rządu nie poznaliśmy jeszcze danych za ostatnie miesiące 2025 roku, ale już we wrześniowych widać, że udało się zdusić ponad połowę deficytu z pierwszych miesięcy prezydentury Trumpa. To właśnie ucieczka kapitału z USA połączona z silnie obniżanymi stopami procentowymi powoduje, że na rynku pojawia się dużo kapitału szukającego korzystnych stóp zwrotu. Wzrosty polskiego złotego są tylko jednym z elementów tej układanki. Surowce takie jak złoto czy srebro – kolejnym.
Rzeź na rynku złota
Koniec roku przyniósł nam kilka niespodzianek. Przez całe święta inwestorzy cieszyli się ze złota powyżej 4 500 dolarów za uncję. Po świętach doszło do jeszcze jednej próby i wyznaczenia rekordu cenowego wszechczasów na poziomie niemal 4 550 dolarów. Potem przyszedł jednak sądny 29 grudnia. Doszło wówczas do realizacji zysków na rynku złota. Część analityków jako powód wskazuje umocnienie się dolara. Patrząc jednak na spadki cen kruszcu, nastąpiły one jeszcze przed głównymi ruchami na walutach. Jest też grupa ekspertów wskazująca na inny powód – część funduszy chciała domknąć pozycję przed końcem roku, by pochwalić się odpowiednim zyskiem. Patrząc na kalendarz, hipoteza ta wydaje się dość wiarygodna. Nie tłumaczy ona jednak siły spadków, które zatrzymały się niewiele powyżej 4300 dolarów. Tutaj jednak prawdopodobnie zadziałały zlecenia automatyczne, które – zrealizowane na rynku pod nieobecność części inwestorów w przerwie między świętami a nowym rokiem – przesunęły cenę mocniej niż miałoby to miejsce w standardowej sytuacji. O tym, czy można mówić o pęknięciu bańki na złocie, czy tylko o szokowej korekcie, powiedzą nam pierwsze sesje w styczniu.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – analityk walutowy
Posumowanie wyników badań z 18.12.2025Wyniki te potwierdzają wysoce synergiczny mechanizm działania kombinacji RVU120+VEN oraz potencjał do przezwyciężenia pierwotnej/nabytej oporności na VEN w chorobie AML z nawrotem/oporem. Łącznie, przedstawione wyniki wspierają trwające badania kliniczne oceniające romaciclib i VEN u pacjentów z opornością na VEN/HMA (NCT06191263) oraz stanowią podstawę do przyszłych badań jako terapia pierwszej linii u pacjentów z VEN.
Żródło: www.biorxiv.org
Żadna rekomendacja.....tylko zerknięcie w artykuł.
Carabao: Tajski marsz trwaRedoubling to mój własny projekt badawczy na platformie TradingView, który ma na celu odpowiedzieć na następujące pytanie: Ile czasu zajmie mi podwojenie kapitału? Każdy artykuł będzie skupiał się na innej spółce, którą spróbuję dodać do mojego modelowego portfela. Jako początkową cenę limitu kupna wykorzystam cenę zamknięcia ostatniej dziennej świecy w dniu publikacji artykułu. Wszystkie swoje decyzje podejmę w oparciu o analizę fundamentalną. Co więcej, w swoich obliczeniach nie będę korzystał z dźwigni finansowej, ale pomniejszę swój kapitał o kwotę prowizji (0,1% od transakcji) i podatków (20% zysków kapitałowych i 25% dywidendy). Aby sprawdzić aktualną cenę akcji spółki, wystarczy kliknąć przycisk Odtwórz na wykresie. Ale proszę używać tego materiału tylko w celach edukacyjnych. Chcę, żebyście wiedzieli, to nie jest porada inwestycyjna.
Poniżej znajduje się szczegółowy opis Carabao Group Public Company Ltd — notowanej na giełdzie tajskiej firmy produkującej napoje SET:CBG , najbardziej znanej z napojów energetycznych, w szczególności marki Carabao Dang.
1. Główne obszary działalności Carabao Group Public Company Ltd to holding z siedzibą w Tajlandii, którego działalność koncentruje się głównie na produkcji, wytwarzaniu, marketingu, sprzedaży i dystrybucji napojów energetycznych i innych napojów. Działalność firmy obejmuje rynki krajowe i międzynarodowe kanały eksportowe, a w jej ofercie znajdują się m.in. napoje energetyczne, napoje funkcjonalne/niegazowane, napoje sportowe, woda pitna, produkty kawowe (rozpuszczalne i gotowe do spożycia), a także usługi dystrybucyjne dla produktów spożywczych i nieżywnościowych innych firm.
2. Model biznesowy Spółka generuje przychody poprzez pionowo zintegrowany model biznesowy sprzedaży napojów. Firma produkuje napoje i napoje pod własnymi markami i sprzedaje je bezpośrednio za pośrednictwem swojej sieci dystrybucji w Tajlandii i za granicą. Ponadto firma osiąga przychody poprzez dystrybucję własnych produktów oraz produktów innych firm za pośrednictwem kanałów sprzedaży detalicznej i handlu nowoczesnego. Obejmuje to przychody ze sprzedaży napojów gotowych, usług dystrybucyjnych i sprzedaży produktów OEM/opakowań ze spółek zależnych.
3. Flagowe produkty i usługi Flagowym produktem firmy Carabao jest napój energetyczny Carabao Dang, sprzedawany pod marką Carabao na całym świecie. Oprócz napojów energetycznych firma oferuje napoje elektrolitowe (Carabao Sport), napoje funkcjonalne/wzbogacone witaminami (np. Woody C+ Lock), woda pitna, kawa w proszku 3 w 1, kawa gotowa do spożycia i inne rodzaje napojów. Zajmuje się również dystrybucją produktów konsumenckich innych firm w kategoriach żywność i produkty nieżywnościowe.
4. Kluczowe kraje dla biznesu Działalność Carabao koncentruje się w Tajlandii, która generuje największą część przychodów firmy (około 15,35 mld THB z 20,96 mld THB w ostatnim roku obrotowym). Firma działa również na rynkach zagranicznych w Azji Południowo-Wschodniej (w tym w Kambodży, Mjanmie, Laosie i Wietnamie) i poza nią, eksportując napoje energetyczne i inne napoje do około 42 krajów.
5. Główni konkurenci Carabao konkuruje zarówno z regionalnymi, jak i globalnymi markami napojów, szczególnie w segmencie napojów energetycznych. Do głównych konkurentów należą: M‑150 firmy Osotspa Public Company Ltd — wiodąca tajska marka napojów energetycznych.
Krating Daeng firmy TC Pharmaceutical Industries — oryginalny tajski napój energetyczny, prekursor Red Bulla.
Red Bull GmbH (globalna marka napojów energetycznych).
Międzynarodowi gracze, tacy jak Monster Beverage i inne firmy produkujące napoje, oferujące napoje energetyczne, funkcjonalne i gotowe do spożycia.
6. Czynniki zewnętrzne i wewnętrzne wpływające na wzrost zysku Czynniki zewnętrzne:
Rosnący popyt na napoje w Azji Południowo-Wschodniej, napędzany rosnącym spożyciem napojów energetycznych i ekspansją sprzedaży detalicznej.
Penetracja rynku eksportowego, zwłaszcza w krajach CLMV, wspierająca wzrost przychodów poza Tajlandią.
Czynniki wewnętrzne: Działania zintegrowane pionowo, obejmujące możliwości pakowania i dystrybucji, poprawiające kontrolę kosztów i stabilność marży.
Silna sieć dystrybucji krajowej obejmująca handel tradycyjny i nowoczesny, zwiększająca zasięg rynkowy.
Dywersyfikacja poprzez wejście w segment piwa: Grupa Carabao inwestuje w rozwój własnej marki piwa, dodając kolejne źródło przychodów do swojego portfolio napojów. Ten krok jest odpowiedzią na rosnący rynek piwa w Azji Południowo-Wschodniej i może zmniejszyć zależność firmy od sprzedaży napojów energetycznych. Udane wprowadzenie na rynek piwa wzmacnia ogólną obecność firmy w handlu detalicznym i poszerza jej długoterminowe możliwości rozwoju.
7. Czynniki zewnętrzne i wewnętrzne wpływające na spadek zysków Czynniki zewnętrzne:
Rosnąca konkurencja ze strony lokalnych i globalnych marek napojów energetycznych wywiera presję na ceny i udziały w rynku.
Wahania cen surowców i opakowań, zwłaszcza aluminium i cukru, mogą powodować obniżenie marż.
Czynniki wewnętrzne:
Uzależnienie od kategorii napojów energetycznych sprawia, że firma jest wrażliwa na zmiany w gustach konsumentów, którzy wybierają zdrowsze alternatywy.
W ostatnich trendach dotyczących zysków zaobserwowano wahania zysków w porównaniu z konkurencją w branży.
8. Stabilność zarządzania Zmiany w kadrze kierowniczej w ciągu ostatnich 5 lat:
Kadra kierownicza Carabao Group pozostała w dużej mierze stabilna, z Sathienem Setthasitem na stanowisku dyrektora generalnego i wiceprezesa wykonawczego oraz spójnym zespołem kierowniczym ds. finansów i operacji. Wśród kluczowych postaci znajdują się również dyrektorzy ds. sprzedaży i operacji pełniący tę funkcję przez kilka lat.
Wpływ na strategię i kulturę korporacyjną:
Stabilność ta umożliwiła zachowanie długoterminowej ciągłości strategii, w tym spójnego budowania marki, ekspansji dystrybucji i dywersyfikacji w kierunku napojów funkcjonalnych i nowych produktów. Dłuższy staż na stanowisku kierowniczym prawdopodobnie przyczynia się do spójności kultury korporacyjnej i jasności strategicznej.
Analiza wskazuje, że zysk na akcję obecnie nie rośnie, ale jest to zrównoważone przez stały, długoterminowy wzrost całkowitych przychodów i bardzo silne wskaźniki o wysokim priorytecie, w tym doskonały wskaźnik sprzedaży w dniach, wskaźnik zadłużenia do przychodów, który wygląda świetnie, a także przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, inwestycyjnej i finansowej, które wydają się silne, co wspiera ogólną stabilność finansową. Wskaźniki o średnim priorytecie w dużej mierze potwierdzają tę ocenę: zwrot z kapitału własnego wykazuje stały, długoterminowy wzrost, solidne dni płatności i pozycje zapasów w stosunku do przychodów, dobre pokrycie odsetek i wskaźnik płynności bieżącej, który nie wykazuje ostatnich postępów, ale nie sygnalizuje napięć, podczas gdy marże i wskaźniki kosztów operacyjnych pozostają na niezmienionym poziomie. Przy wskaźniku P/E wynoszącym 15 wycenę uznaje się za akceptowalną i zgodną z obecnym profilem wzrostu i rentowności spółki. Nie pojawiły się żadne krytyczne informacje, które mogłyby zagrozić działalności firmy lub wywołać obawy o niewypłacalność. Biorąc pod uwagę współczynnik dywersyfikacji wynoszący 20 oraz odchylenie bieżącej ceny akcji od jej średniej rocznej wynoszącej ponad 4 zysku na akcję, alokacja 5% według ceny zamknięcia ostatniego dziennego słupka odzwierciedla wyważone i ostrożne pozycjonowanie portfela, zgodne z zasadami dywersyfikacji.
Euro znów za 4,22 zł
Intensywne ostatnie dni przed świętami na rynku. Złoty w odwrocie. Zamiast atakować poziom 4,20 zł na euro, wycofał się powyżej poziomu 4,22 zł. Złoto bije kolejne rekordy wszechczasów i przekracza już 4500 dolarów za uncję. Dni wolne w Polsce to jednak nie wolne na rynkach – zobaczymy w jakiej rzeczywistości obudzimy się po świętach.
Polska waluta w odwrocie
Wczorajsze dane o sprzedaży detalicznej to niby tylko 1% różnicy względem prognoz. Jednak wielu inwestorów czekało na sygnał do realizacji zysków. W rezultacie wykorzystano moment i mimo tego, że dane w standardowych warunkach nie miałyby aż takiego potencjału, doszło do wzrostu kursu euro o około 1,5 grosza. 4,22 zł to nadal tanie euro, patrząc na ostatnie miesiące, ale to silny odwrót od odbywającego się w ostatnich dniach ataku na poziom 4,20 zł. Trzeba też zwrócić uwagę, że osłabienie złotego miało miejsce podczas osłabiania się dolara względem euro. Jest to sytuacja, która zwyczajowo sprzyjała polskiemu złotemu. Wraz ze złotym traci również forint, co pokazuje, że nie jest to tylko nasz lokalny problem.
Złoto przebiło 4500 dolarów
Słabnący dolar nie tylko wspiera polskiego złotego. To również pożywka dla alternatywnych – względem tych opartych o stopę procentową – inwestycji. Wczoraj w górę szły giełdy, ale to złoto skupia chyba obecnie najwięcej uwagi. Tym bardziej, że doszło do przebicia ważnego psychologicznie poziomu 4500 dolarów za uncję. W rezultacie znajdujemy się już wyraźnie powyżej 100 dolarów w porównaniu do ostatnich rekordów z października. Prognozy 5000 dolarów na koniec roku, które już wtedy padały, mają małe szanse się spełnić. Jednak do końca roku możemy zbliżyć się jeszcze bardziej do tej wartości. Nie można oczywiście wykluczyć, że któryś z silnie kupujących banków (np. chiński) ujawni skalę zakupów i rynek wystrzeli w górę. Wielu analityków uważa bowiem, że Chińczycy kupują dużo więcej złota niż w ostatnich kwartałach raportują.
Przerwa świąteczna na rynkach
W tym roku po raz pierwszy wolnym dniem jest Wigilia Bożego Narodzenia. Nadal jednak wiele państw, w tym USA, otwierają tego dnia notowania. W rezultacie, nawet jeżeli są to sesje skrócone, trzeba się nastawić, że na rynku może się dziać. Również drugi dzień świąt za oceanem jest teoretycznie dniem pracującym. Teoretycznie, gdyż kalendarz pokazuje, że będzie to bardzo popularny dzień urlopowy. Co z tego kalendarza wynika dla rynków walutowych? O ile Polska zamyka się już dzisiaj wieczorem, o tyle notowania złotego będą otwarte jeszcze dwa dni w tym tygodniu. W rezultacie poniedziałek może być ciekawym dniem na rynkach. Tym bardziej, że przy braku sporej części inwestorów i związanej z tym niższej płynności może dojść do sporych zmian, jeżeli wydarzy się coś ważnego.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – PKB,
14:30 – USA – zamówienia na dobra.
Maciej Przygórzewski – analityk walutowy






















