Asseco - czy byki powalczą o strefę wsparcia?Cześć,
Asseco Poland pozostaje jedną z najbardziej stabilnych fundamentalnie spółek technologicznych notowanych na GPW. Model biznesowy oparty na własnym oprogramowaniu, długoterminowych kontraktach oraz konsekwentnej strategii akwizycji pozwala generować powtarzalne przychody i relatywnie odporne marże nawet w trudniejszym otoczeniu makroekonomicznym.
Wyniki finansowe za 2024 rok oraz kolejne kwartały 2025 potwierdzają systematyczny wzrost skali działalności oraz poprawę zyskowności operacyjnej, przy jednoczesnym zwiększaniu portfela zamówień. Jedocześnie mimo wzrostu r/r, III kwartał 2025 był mieszany względem oczekiwań analityków.
Przychody były gorsze o 6% oraz EBITDA o 15,7% według konsnensusu, natomiast zysk netto został lekko przebity.
Spółka nie jest typowym beneficjentem boomu technologicznego o wysokiej dynamice wzrostu — rozwija się wolniej niż globalny sektor software, co wynika z koncentracji na projektach enterprise i sektorze publicznym oraz integracyjnym charakterze działalności. Rozbieżności względem konsensusów w III kwartale 2025 pokazują, że krótkoterminowa dynamika wyników może być nierówna, choć nie wskazuje to na pogorszenie fundamentów.
Strategicznie Asseco próbuje zwiększać ekspozycję na obszary przyszłościowe — chmurę, cyberbezpieczeństwo i AI — jednak transformacja ta ma charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Największą wartością spółki pozostaje przewidywalność biznesu, globalna dywersyfikacja oraz wysoka widoczność przychodów wynikająca z backlogu.
Wracając do analizy technicznej, na wykresie dziennym Asseco Poland widać, że kurs jest obecnie w fazie wyraźnej korekty po wcześniejszym silnym trendzie wzrostowym. Piątkowa świeca zamyknęła się na 178,4 zł przy dziennym zakresie mniej więcej 174,3–182,0 PLN, co potwierdza, że rynek testuje strefę popytową „od góry” po dynamicznym zrzucie z wyższych poziomów.
Wykres D1 (wsparcia i opory):
Z perspektywy struktury ceny kluczowe jest to, że kurs po okresie wzrostów wszedł w rozległą strefę wahań, a następnie zszedł poniżej ważnych poziomów, które wcześniej działały jako wsparcie. W trakcie spadku rynek przebił i odrzucił poziomy 0,382 oraz 0,5 zniesienia Fibonacciego, co jest technicznie niekorzystne, bo oznacza, że korekta przestała być „płytka”, a zaczęła przyjmować charakter głębszego ruchu spadkowego. Najbliższe wsparcie wynikające Fibo to 0,618, czyli 172,8 zł. To poziom, który z punktu widzenia klasycznej analizy technicznej często jest broniony, ale warto podkreślić fakt z wykresu, że zejście poniżej ~178–180 otwiera drogę do testu 172 czy 160 zł nawet, a przy braku reakcji popytowej kolejnym ważnym obszarem jest dopiero 0,786, czyli 150,7 zł. Z kolei od góry najbliższym oporem do odbudowy struktury jest 186-188 zł, to obszar, który po wybiciu w dół ma tendencję do zmiany roli na opór. Dopiero powrót ponad 200 zł poprawiałby obraz średnioterminowy na tyle, żeby mówić o wyjściu ze strefy presji podaży.
Wykres D1 (zniesienie Fibonacciego):
Aktualnie kurs znajduje się bardzo blisko strefy 183-188, w której analizując profil wolumenu jest koncentracja obrotu POC. Tego typu miejsce często działa jak punkt równowagi rynku: jeżeli popyt go obroni, kurs ma przestrzeń do technicznego odbicia, ale jeżeli zostanie wybite w dół, spadek zwykle przyspiesza, bo rynek „wpada” w obszar o mniejszym historycznym obrocie. Poniżej 178 zł mamy zdecydowanie mniejsze klastry co może wywołać szybszy ruch w dół, przy ewentualnym wybiciu ceny.
Wykres D1 (profil wolumenu):
MACD jest poniżej zera i zbiega w dół, co zwykle oznacza, że ruch spadkowy ma jeszcze „impet”, a nie jest jedynie pojedynczym zrywem. RSI znajduje się poniżej neutralnych poziomów i schodzi w kierunku strefy słabości, co statystycznie częściej towarzyszy trendom spadkowym niż konsolidacji. Jednocześnie sama obecność wsparcia wolumenowego w okolicach 178–180 sprawia, że technicznie rynek może próbować „odbić z warstwy popytowej”, ale na dziś jest to scenariusz kontrujący dominujący kierunek, więc jego wiarygodność zależy od tego, czy kurs zacznie zamykać się wyżej i odzyska co najmniej 188,4.
Wykres D1 (oscylatory):
Część osób pisało o wyckoffie. Jeżeli chodzi o niego, na tym wykresie da się logicznie rozważyć dystrybucję w schemacie 2, ale ostrożnie, bo to zawsze jest interpretacja struktury, a nie „pewnik”. Dodatkowo, nie jest on tak precyzyjny. Po wyraźnym trendzie wzrostowym pojawił się szeroki zakres wahań z wielokrotnymi testami górnej strefy (rejony 230–250+), a następnie rynek wykonał mocniejszy zrzut, który przebił istotne poziomy (204 i 188,4) i sprowadził cenę w okolice dużego węzła wolumenowego 180 zł. Taki przebieg często pasuje do narracji Wyckoffa: faza budowania podaży w przedziale cenowym, potencjalny „upthrust”/pułapka na wybiciu w górnej części range’u i późniejszy „sign of weakness” z zejściem w dół. Żeby jednak mówić o schemacie 2 z większą pewnością, rynek musiałby utrzymać charakterystyczne zachowanie po wybiciu wsparć: słabe odbicia zatrzymywane na nowych oporach (np. 188,4 i 204) oraz kontynuację sekwencji niższych szczytów i niższych dołków. Na dziś ta logika jest spójna z tym, co widać, ale jej „potwierdzeniem” byłaby reakcja ceny na wskazane poziomy w kolejnych sesjach.
Wykres D1 (wyckoff):
Łącząc to z kontekstem fundamentalnym, warto pamiętać, że Asseco jako biznes ma charakter bardziej defensywny i przewidywalny (duży udział software’u i usług, widoczność przychodów, backlog), natomiast wykres pokazuje, że rynek w krótkim terminie prowadzi wycenę pod presją podaży niezależnie od jakości spółki. W praktyce oznacza to, że technicznie teraz liczy się przede wszystkim zachowanie ceny na 178–180 oraz 172,8 zł, bo to są poziomy, na których rozstrzyga się, czy mamy „tylko” głębszą korektę w dłuższym horyzoncie, czy wejście w bardziej uporządkowany trend spadkowy. Jeśli popyt obroni obecny rejon i kurs odzyska 188,4, będzie to pierwszy sygnał, że rynek przestaje sprzedawać „w panice” i przechodzi do odbicia. Jeśli jednak wsparcie pęknie i notowania utrzymają się poniżej 172,8, statystycznie rośnie ryzyko zejścia w kierunku 150,7, bo tam wypada kolejny wyraźny poziom techniczny z Twojej siatki.
Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.
Pomysły społeczności
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 4HMałe IMB 1D są nieproporcjonalne do przewagi, którą cena uzyskała na interwale 4H. Dlatego trzeba nałożyć kilka triggerów na siebie lub wiedzieć, co tak naprawdę pokazują knoty na różnych interwałach, bo to co na 4H, widać dobrze również na 1D.
Duże pole dla ceny do budowania LIQ i utrzymywania kontekstu spadkowego, na każdym indeksie tak samo. Do longów trzeba czegoś więcej.
Pozycja krótka złota na wysokich poziomach
I. Perspektywa podstawowa
Złoto ostatnio wykazało konsolidację o wysokiej zmienności, z mieszanymi czynnikami fundamentalnymi. Pomimo odbicia technicznego, utrzymuje się znaczący opór. Krótkoterminowe podejście handlowe powinno koncentrować się na kupowaniu na niskich i sprzedawaniu na wysokich poziomach w określonym przedziale, ze szczególną uwagą na przebicia powyżej lub poniżej kluczowych poziomów wsparcia i oporu. Sygnały handlowe podawane publicznie w ciągu ostatnich dwóch dni przyniosły zyski przekraczające 2500 pipsów.
II. Analiza fundamentalna
Czynniki niedźwiedzie
Silniejszy dolar amerykański: Indeks dolara amerykańskiego wzrósł do prawie tygodniowego maksimum, ograniczając wzrosty złota.
Realizacja zysków: Po poprzednim rekordowym wzroście niektórzy inwestorzy realizują zyski.
Jastrzębie oczekiwania Fed: Zmiany personalne w Rezerwie Federalnej wzmocniły oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych, ograniczając wzrosty złota. Czynniki wzrostowe
Ryzyko geopolityczne: Utrzymujące się napięcia między USA a Iranem nadal wspierają popyt na bezpieczne aktywa, chociaż rynek częściowo uwzględnił tę premię w cenach.
Odbicie techniczne: Złoto odnotowało trwałe odbicie od dołka na poziomie około 4430 USD, co wskazuje na aktywne zainteresowanie zakupami krótkoterminowymi.
III. Analiza techniczna
Wykres dzienny
Cena wypełniła poniedziałkowe otwarcie luki spadkowej, tworząc formację dołka. Jednak do otwarcia dalszej przestrzeni wzrostowej potrzebne jest wybicie i utrzymanie się powyżej 5100 USD.
Wskaźnik MACD pokazuje krzyż śmierci, co może ograniczyć siłę odbicia i wzywa do ostrożności przed ryzykiem korekty.
Wykres 4-godzinny
Od dołka na poziomie 4430 USD uformowało się siedem kolejnych świec wzrostowych, odzwierciedlając zaciętą walkę byków z niedźwiedziami.
Jeśli krótkoterminowe wsparcie na poziomie 4750–4790 USD utrzyma się, złoto może ponownie przetestować wyższy opór.
IV. Strategia handlowa
Podejście do handlu w zakresie:
Strefa kupna na spadkach: Zakres wsparcia 4750–4790 USD. Po stabilizacji rozważ lekkie długie pozycje, celując w 4950–5000 USD.
Strefa sprzedaży na wzrosty: Zakres oporu 4950–5000 USD. Jeśli ceny napotkają opór, rozważ krótkie pozycje, celując w okolice 4800 USD.
Kluczowe sygnały wybicia:
Wybicie powyżej 5000 USD: Utrzymujący się ruch powyżej tego poziomu może przedłużyć zyski w kierunku 5100 USD. Rozważ zajęcie długich pozycji po wybiciu.
Wybicie poniżej 4750 USD: Zdecydowany spadek może sygnalizować głębszą korektę w kierunku 4600–4650 USD. Zachowaj ostrożność.
Zarządzanie ryzykiem:
Ustawiaj zlecenia stop-loss na poziomie 20–30 USD poza kluczowymi poziomami wsparcia/oporu.
Ogranicz wielkość pozycji do ≤5% całkowitego kapitału, aby uniknąć pogoni za wzrostami lub sprzedaży w panice.
V. Kluczowe wydarzenia do monitorowania
Przemówienia przedstawicieli Rezerwy Federalnej i oczekiwania dotyczące polityki stóp procentowych.
Zmiany indeksu dolara amerykańskiego i rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.
Wydarzenia geopolityczne (np. relacje USA-Iran, konflikty na Bliskim Wschodzie).
Dane dotyczące globalnej inflacji i zmiany perspektyw ożywienia gospodarczego.
USDJPY – SELL - 09.02.2026📉 USDJPY – SELL (H8)
Zająłem pozycję krótką po odrzuceniu ceny ze strefy oporu na wyższym interwale. Ruch wzrostowy miał charakter korekcyjny, bez potwierdzenia kontynuacji trendu wzrostowego.
Na wykresie zaznaczyłem:
🔴 SL – powyżej strefy oporu
🔵 TP – na kluczowym wsparciu
Scenariusz zakłada kontynuację ruchu spadkowego przy korzystnym RR.
Przy dalszym ruchu zgodnym z planem SL zostanie przesunięty na BE lub na zabezpieczony zysk.
🇬🇧 ENGLISH VERSION
📉 USDJPY – SELL (H8)
I entered a short position after a clear rejection from the resistance / supply zone on the higher timeframe. The recent bullish move appears to be corrective, with no confirmation of a trend continuation.
On the chart I marked:
🔴 SL – above the resistance zone
🔵 TP – at a key support level
The scenario assumes a continuation of the bearish move with a favorable risk-to-reward ratio.
If price continues to move according to the plan, I will consider moving the SL to breakeven or to a secured profit.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1WEU - plan niemal taki sam na 1W jak tydzień temu. Niewielka korekta detali. Brak dobrego BOS i bardzo duże knoty nie są oznaką siły co pokazał jeszcze poprzedni tydzień. Nieznaczące ruchy, knoty po obu stronach, rynek mielił i kumulował range.
GU - najważniejsze dla dalszego kontekstu będzie to, co cena zacznie w końcu respektować. Jeżeli na min. 1D zejdziemy pod wzrostowy IMB 1W i będziemy respektować spadkowe POI 1D zanim zamknie się tydzień, wtedy już będę kierować się na niższe poziomy. Natomiast jeśli w tym IMB 1W otrzymam wzrostowe POI na 1D, będę chciał poszukać wzrostów do 50% knotów i to jest kolejne miejsce kulminacyjne dla kierunku. Żeby patrzeć w stronę nieba, ja oczekuję, że cena przebije 50% knota a wtedy pojadę za nimi wyżej.
DXY - nie mamy czystej sytuacji, mamy plan tylko na krótkie ruchy, śledząc to jak cena zachowuje się w danym POI. Skracając do minimum: IMB 1W respektowany z widocznym triggerem 4H-1D -> long do 50% knota. Przebicie 50% knota -> long HH. Obrona 50% knota z triggerem 4H-1D -> short żeby domknąć IMB i ewentualnie LL jeśli przebiją IMB.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1DEU - czekam na aktywację SMT 1D-1W lub nowe ruchy manipulacyjne/inwersje + wyjście powyżej 50% knotów żeby szukać dobrego longa. Na ten moment defensywnie, jeśli pękną te duże IMB 1D i zejdą poniżej, prawdopodobnie zaczniemy już schodzić w stronę SSL.
GU - dynamiczny ruch w głąb IMB 1W, jest potencjał żeby stworzyć inwersję co powinno nas nakierować już w stronę wyjścia z ruchu manipulacyjnego + 50% knota 1W. Natomiast sytuacja podobna jak na EU, jeśli pęknie seria IMB wzrostowych, wtedy cena będzie chciała dokończyć układ i znajdzie spokój dopiero na SSL.
DXY - dlatego cierpliwie czekam poza rynkiem na następne kroki, aż cena się wyklaruje i złapie synchro.
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1WES - ogólne PA na indeksach jest fatalne. ES - konsola, NQ - konsola ze wskazaniem na dół, YM - góra. Kompletny brak synchronizacji i jednoznacznych triggerów. Kwartał zbierania orderów i mielenia niemal w miejscu na 1W oznacza jedno: ten rok dopiero się rozkręca a okazje i jakość przyjdą. Szykuje się ruch. Jednak my spróbujemy dalej wymyślić coś sprytnego nawet tutaj. Świeca bez jakości na ES pozwoli jedynie na bardzo lokalne ruchy, 50% obu knotów pomogą w krótkich ruchach intraday. Jednak żeby oczekiwać prawdziwej jakości, cena musi wyjść z tej świecy doji i nic tego nie zmieni. Potrzebne jest nam SMT 1W, manipulacja, wyjście z range, ale same knoty będą pomocne na niższych TF.
NQ - skupmy się na LIQ. W obrębie listopadowego swingu spadkowego cena tworzyła małą konsolę, która została zebrana z obu stron. Pozornie większość nie zobaczy tu sensu, ale co nam to mówi? Układ tego małego range się wyzerował, zebrali to co było nad i pod co jest najcenniejszą informacją teraz. Gdzie spoczywa kolejna pula płynności teraz? Nad i pod aktualnym swingiem. Dlatego żeby uzyskać jakość, musimy zaczekać aż NQ wygrzebie się z tego range. Oczekujemy wyjścia z range, SMT poza nim i wtedy możemy wrócić do wykresów szukać jakości. Idealnym planem dla mnie jest zbiórka low, wtedy będę czekać na potwierdzenie żeby zacząć wracać do longów. ES/NQ nie otrzyma jakości dopóki będzie tkwić w tym range, skupiam się max na 1H-4H intraday, żeby rozgrywać sesję, jednak do planowania dłuższego ruchu potrzebujemy dobrego impulsu.
YM - wyjście z range do celów, dlatego chciałbym, żeby to ES/NQ zebrały low a YM utrzymał range i stworzył SMT. Dopiero, gdy cena zejdzie poniżej 50% range, możemy oczekiwać niższych poziomów.
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1DES - PA na 1D sugeruje, że najpierw dotrzemy do 50% górnego knota 1W. Następnie będę czekać na nowe triggery, gdy cena tam dojdzie zgodnie planem tygodniowym. Krótkie etapy.
NQ - sztafeta z etapami na NQ wygląda nieco inaczej. Mamy range, który zakończył się w IMB 1D. Patrząc na cały układ tygodniowy, bardzo chciałbym, żeby cena go respektowała i nie uciekła zbyt wysoko, żeby opierać na nim dalszą drogę. Natomiast jeśli cena z niego stanowczo wyjdzie, wtedy zaczekam tak jak na ES, co cena zrobi przy górnym knocie 1W. Kilka krótkich etapów, które złożą nam się w całość.
YM - nic nowego, tak naprawdę układ pokrywający się z 1W. Dopiero po zejściu pod 50% range 1W, będzie to oznaka słabości.
Ethereum kończy bullmarket?Witam, chciałbym podzielić się scenariuszem który może zakończyć aktualny cykl wzrostowy na kryptowalutach. Wykres ethereum wygląda jak ogromna dystrybucja na wysokich interwałach (tygodniowy oraz miesięczny) w której cena wykonała sweep dołów, a następnie sweep szczytów, ta kolejność ma ogromne znaczenie.
Potwierdzeniem tej formacji, będzie spadek pod kluczowy opór czyli 4050-4070$ a następnie potraktowanie tego poziomu jako opór na interwale tygodniowym. W momencie kiedy po korekcie ETH nie będzie miało siły przebić się powyżej 4050-4070$ i wykona niższy dołek, w mojej ocenie jest to TOP tego cyklu i będziemy kierować się na 250-490$.
AUD - USD LONGPL :
Szara strefa została wybita górą. Po powrocie ceny do strefy ustawiłem zlecenie BUY na poziomie 0,66841, które zostało aktywowane. Cena znajduje się w trendzie wzrostowym. Stop Loss ustawiłem na 0,66518, a Take Profit na 0,67253. Pozycję będę zarządzał w zależności od dalszego ruchu ceny.
EN :
The grey zone was broken to the upside. After the price returned to the zone, I placed a BUY order at 0.66841, which was triggered. The price is in an uptrend. I set the Stop Loss at 0.66518 and the Take Profit at 0.67253. The position will be managed depending on further price action.
Bardzo optymistyczny, globalny scenariusz ETHPrzedstawiam bardzo optymistyczny scenariusz dla ETH (cenowy, nie czasowy) na podstawie potencjalnych zasięgów fal wg. teorii Eliota.
Zakładając, że trwa fala 3 w 3 w 3 (hura optymistyczny wariant). Mamy zakończone trzy fale drugie, więc możemy wyznaczyć orientacyjne zasięgi dla fali 3. Zazwyczaj są to okolice 1,4-1,6 fibbo długości fali 1.
Target 1: okolice 4,5 k -> dla powtórzenia korekty zielonej (20-30% korekty).
Target 2: okolice 7 k i więcej -> dla powtórzenia korekty pomarańczowej (>40% korekty).
Target 3: okolice 9 k i więcej -> dla powtórzenia korekty żółtej (>40% korekty).
Oczywiście są to BARDZO orientacyjne poziomy z których należy odczytać informację. Analiza do kosza, gdy przed zaliczeniem 4,5 k spadniemy do 2,9 k.
SOLANA Wykres w skali logarytmicznej podpowiada że Solana może rozbudowywać wzrosty ruchem pięciofalowym. Zatem naszym zadaniem jest zatrzymać falę 4. Zejście poniżej 42USD zmniejszy prawdopodobieństwo słuszności tego oznaczenia falowego. Zatem szukamy sygnału do wzrostów: poszukiwanie sygnału PriceAction, złamanie trendu fali C, lokalny wzrost pięciofalowy. Po sygnałach BUY
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1WEU - mocna reakcja spadkowa po zbiórce szczytu na każdej parze. Nie dali nam czystego BOS i ważne będą kolejne kroki, które pokażą nam powrót siły lub słabość. Duże IMB wzrostowe, jeżeli cena nie utrzyma się w nich, tylko dostaniemy inwersje, wtedy najbliższy dołek stanie się naszym celem.
GU - na ten moment IMB pokrywają się z poprzednimi POI, musimy się przebić przez 50% knota, który nas trzyma w tym momencie w kierunku spadkowym, tak jak na indeksach, muszą pchać nad 50% knota, żeby rozpocząć etap kontynuacji.
DXY - dlatego cierpliwie czekam, aż cena na którymś walorze wpadnie do IMB, może zrobią nam SMT 1W wtedy i zauważymy wzrostowy ruch.
Dolar po 3,50 zł Cały rynek patrzy na dolara, który jest wyraźnie w odwrocie. Dzieje się to tuż przed decyzją FED w sprawie stóp procentowych, choć większość zakłada ich utrzymanie. Analitycy nie są zgodni co do powodu osłabienia.
Dolar nadal w odwrocie
Rynki przestały wierzyć w dolara. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia amerykańska waluta straciła na wartości ponad 2,5%, a chwilami było to nawet ponad 3%. Co tak mocno jej szkodzi? To dobre pytanie. Inwestorzy patrzą bowiem niechętnie na dolara, a nie na inwestycje w USA. Giełdy znów testują historyczne maksima, a rentowności obligacji w ostatnich dniach spadają, co sugeruje rosnące zainteresowanie tym rynkiem. Czy zatem inwestorzy obawiają się obniżek stóp procentowych? Być może, tylko dlaczego nie widać tego na notowaniach kontraktów terminowych na stopę procentową? Co więcej, w ostatnim tygodniu szanse na spadek stóp na kolejnych posiedzeniach spadały. Rosną natomiast oczekiwania na cięcia w okolicach połowy roku, ale tak odległe ruchy nie powinny mieć większego wpływu na rynek walutowy. Jedną z hipotez jest też to, co określa się jako zamykanie carry tradingu. Inwestorzy w USA czasami stosowali strategię polegającą na zadłużaniu się w jenie japońskim. Korzystali zarówno z niższego oprocentowania, jak i z osłabiającego się jena, który tracił m.in. właśnie przez ten proces. Silne ostatnie ruchy na jenie oraz pogłoski o możliwych interwencjach mogły zachęcić część inwestorów do konwersji długu na dolary i realizacji zysków.
Kto po Powellu?
Od grudnia już dwukrotnie zmieniał się lider wyścigu o fotel prezesa FED. Kevin Hassett jeszcze na początku grudnia miał – według portalu Polymarket – ponad 80% szans na objęcie tego stanowiska. Dzisiaj jego notowania spadły do zaledwie 6%. Po nim na chwilę liderem został Kevin Warsh. Dziś nadal liczy się w wyścigu, ale jego szanse z dnia na dzień topnieją i wynoszą 27%. Obecnie na prowadzeniu jest Rick Rieder z wynikiem 47%. To dyrektor ds. inwestycji w globalne instrumenty o stałym dochodzie w dobrze znanym w branży funduszu inwestycyjnym BlackRock. Być może to właśnie jego kandydatura ciąży dolarowi. Jest on bowiem entuzjastą niższych niż obecnie stóp procentowych. Jeśli objąłby to stanowisko, należałoby oczekiwać rewolucji w FED. Na razie jednak, patrząc na notowania kontraktów terminowych, rynki nie grają jeszcze pod ten scenariusz.
Co jeszcze powoduje tani dolar?
Słabszy dolar nie pozostaje bez wpływu na rynki, bo wiele instrumentów i surowców jest bowiem w nim wyrażanych. Gdy amerykańska waluta tanieje, to często ceny dolarowe idą proporcjonalnie w górę, utrzymując wartość w walutach lokalnych. Spadki dolara powodują zatem, że droższa staje się nie tylko baryłka ropy, ale również uncja złota. O ile ropa nadal jest na relatywnie niskich poziomach, o tyle złoto przekroczyło poziom 5300 dolarów, zapominając już, że 5000 miało być ważnym poziomem.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
15:45 – Kanada – decyzja w sprawie stóp procentowych,
20:00 – USA – decyzja w sprawie stóp procentowych.
Maciej Przygórzewski - główny analityk walutowy
Rekordowa dynamika wyników/silna presja srebra – wywiad z GALVOGalvo - spółka galwaniczna z rynku NewConnect (ticker: GAL) - notuje rekordową dynamikę wynikową, przy jednocześnie rosnącej presji cenowej kluczowego surowca w obróbce galwanicznej, jakim jest srebro.
Poprosiliśmy Ryszarda Szczepaniaka - Prezesa Zarządu Galvo S.A. o ekspercki komentarz do aktualnej koniunktury w przemyśle oraz wstępne podsumowanie wynikowe i operacyjne 2025 roku, w tym przybliżenie podstawowego czynnika presji rynkowej, jakim z perspektywy firmy galwanicznej jest skokowy wzrost ceny srebra. Nie zabrakło kluczowej kwestii inwestorskiej, czyli celów i perspektyw biznesowych na pierwszy kwartał tego roku
Wywiad na naszym kanale inwestorskim.
---
Galvo S.A. jest spółka publiczną, której akcje notowane są na rynku alternatywnym NewConnect (ticker: GAL), prowadzonym przez warszawską Giełdę Papierów Wartościowych.
Galvo S.A. jest przedsiębiorstwem o charakterze usługowym. Prowadzi działalność z zakresu galwanizowania, czyli chemicznej i elektrochemicznej obróbki powierzchni metalowych. Oferuje procesy chromowania, cynkowania kwaśnego i alkalicznego, cynowania, niklowania chemicznego, fosforowania, miedziowania i inne specjalistyczne pokrycia. Wykonane powłoki spełniają funkcje ochronne oraz nadają pożądane własności techniczne np.: twardość, odporność na ścieranie, przewodność elektryczną i inne.
CENTURION FINANCE ASI wkracza w robotykę humanoidalnąCenturion Finance ASI - alternatywna spółka inwestycyjna z rynku NewConnect - zarejestrowała nową spółkę zależną Centurion Robotics sp. z o.o., która operować będzie w obszarze zawansowanych robotów typu humanoidalnego, koncentrując się na budowaniu sieci sprzedaży, wsparciu technicznym oraz integracji robotów z infrastrukturą klientów, przyczyniając się tym samym do rozwoju nowoczesnej robotyki usługowej w Polsce i regionie.
Decyzja o utworzeniu spółki celowej dystrybucyjnej, związanej z robotyką humanoidalną i rozwiązaniami z zakresu nowoczesnych robotów autonomicznych, jest efektem rozmów Centurion Finance ASI z partnerem zagranicznym z siedzibą na Tajwanie. Na wcześniejszym etapie podpisano umowę NDA, a aktualnym celem stron jest zawarcie docelowej umowy dystrybucyjnej.
Ofertę zaawansowanych robotów użytkowych typu humanoidalnego Centurion Robotics sp. z o.o. skieruje w pierwszej kolejności do sektora opieki zdrowotnej i medycznej, w szczególności domów opieki i szpitali. W drugiej kolejności przewidziano również dystrybucję robotów do zastosowań militarno-obronnych. Jak podkreśla, w informacji giełdowej, Centurion Finance ASI przeprowadzono już rozpoznanie rynku, a dalsze czynności uzależnione będą od poniesienia dodatkowych kosztów i certyfikacji, jak również wizytacji zagranicznych fabryk.
„Od pewnego czasu pracowaliśmy intensywnie nad nowym segmentem inwestycyjnym, który będzie naturalnym dopełnieniem naszego zainteresowania w obszarze nowoczesnych technologii oraz rynku obronności i bezpieczeństwa. Finalizując stopniowo kolejne etapy negocjacji z partnerem z Tajwanu nadszedł moment na zarejestrowanie celowej spółki dystrybucyjnej, w której Centurion Finance ASI objął 100% udziału w kapitale zakładowym. Oznacza to, że ponosimy w chwili obecnej pełne ryzyko biznesowe tego projektu. Zakładamy jednak, że w wraz z rozwojem biznesu uzupełnimy strukturę udziałową o nowych inwestorów. Wierzymy, że rynek robotyki humanoidalnej to przyszłość, ponieważ niewątpliwie posiada ogromny potencjał, a my robimy już teraz odważny krok w tym kierunku. Roboty użytkowe mogą efektywnie wspierać liczne procesy w życiu codziennym, jednak absolutną zmianą jakościową są roboty bojowe skierowane do sektora militarnego - tutaj czeka nas trudna droga i mamy tego pełną świadomość” - komentuje decyzję o wejściu w nowy segment inwestycyjny Bartosz Boszko, Prezes Zarządu Centurion Finance ASI.
Przykładowym produktem, który będzie dystrybuowany przez Centurion Robotics sp. z o.o. jest wielozadaniowy robot serwisowy typu humanoidalnego, opracowany przez międzynarodowego producenta robotyki, który charakteryzuje się następującymi kluczowymi cechami i funkcjami:
- autonomiczną mobilnością i zaawansowaną nawigacją - robot porusza się samodzielnie w środowisku operacyjnym, rozpoznając przeszkody i reagując dynamicznie na otoczenie, co umożliwia mu bezpieczną pracę w przestrzeniach użytkowanych przez ludzi,
- dwuramienną konstrukcją - jedna z rąk wyposażona jest w narzędzia do realizacji zadań operacyjnych, m.in. transportu, dostawy materiałów, dezynfekcji, podczas gdy druga z rąk umożliwia wykonywanie prac pomocniczych, takich jak otwieranie drzwi czy obsługa wind,
- funkcjami wsparcia personelu medycznego i opiekuńczego - robot może m.in. realizować dostawy leków i materiałów medycznych, patrolować obszary obiektów, monitorować warunki oraz wspierać personel w zadaniach logistycznych. Jego algorytmy sztucznej inteligencji pozwalają na ciągłe uczenie się i optymalizowanie pracy.
Takie rozwiązania znajdują zastosowanie w różnorodnych środowiskach, w tym:
- szpitalach i klinikach - do dystrybucji leków, transportu materiałów i wsparcia logistycznego personelu,
- domach opieki i ośrodkach senioralnych - do wspomagania opieki nad pensjonariuszami oraz odciążania zespołów pielęgniarskich,
- placówkach publicznych i komercyjnych - w zadaniach dotyczących bezpieczeństwa, dozoru i rutynowych czynnościach pomocniczych.
---
Centurion Finance ASI jest alternatywną spółką inwestycyjną, wpisaną przez KNF na listę zarządzających ASI, której akcje notowane są na rynku alternatywnym NewConnect Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. (ticker: CTF).
Głównym obszarem zainteresowania Centurion Finance ASI jest szeroko rozumiany obszar nowoczesnych technologii oraz sektor militarny i obronny. Pod koniec sierpnia 2025 r. rozszerzono zakres dopuszczalnych inwestycji o rynek kryptoaktywów, po tym jak KNF nie zgłosiła uwag do Polityki oraz Strategii Inwestycyjnej Emitenta uwzględniających rozszerzenie dotychczasowych celów inwestycyjnych. Uzyskano w ten sposób dywersyfikację portfela inwestycyjnego oraz udział w dynamicznie rosnącym rynku kryptoaktywów.
Żabka Group – konsolidacja z lokalnym biasem wzrostowym?Kurs akcji Żabki od wielu miesięcy porusza się w szerokiej konsolidacji, której główny zakres wyznaczają okolice 20,0–20,5 zł od dołu oraz 23,7–24,3 zł od góry. Profil wolumenu jednoznacznie wskazuje na najsilniejszy obszar równowagi rynku w rejonie 22,0–22,2 zł. Jest to poziom, przy którym historycznie koncentrował się największy obrót, co czyni go kluczowym punktem odniesienia dla popytu i podaży. Obecna cena znajduje się bardzo blisko tego obszaru, co potwierdza, że rynek traktuje go jako fair value. Powyżej aktualnych notowań widoczna jest strefa oporu w przedziale 22,8–23,3 PLN, wynikająca zarówno z lokalnych szczytów, jak i z istotnych nawarstwień wolumenu, a także znacznemu spadkowi powyżej tej strefy. Jeszcze wyżej znajduje się rozległa strefa podaży w okolicach 23,7–24,3 zł, która wielokrotnie zatrzymywała ruch wzrostowy. Od strony wsparć najbliższym technicznym poziomem pozostaje obszar 22 zł, a poniżej 21,4–21,5 zł, oraz 20,9–20,5 zł, gdzie w przeszłości aktywizował się popyt. Najsilniejsze, długoterminowe wsparcie znajduje się w rejonie 19,6–20,0 PLN, co potwierdza zarówno reakcja ceny.
Wykres D1 (konsolidacja):
Wykres D1 (profil wolumenu):
Średnie kroczące EMA 20, 50, 100 i 200 są obecnie mocno spłaszczone i skupione w wąskim przedziale cenowym wokół 22,1–22,6 PLN. Taki układ świadczy o braku jednoznacznego trendu i potwierdza fazę konsolidacji. Kurs porusza się naprzemiennie powyżej i poniżej krótszych średnich, co wskazuje na krótkoterminową zmienność bez trwałej przewagi kupujących lub sprzedających. EMA 200 przebiega w pobliżu ceny, co dodatkowo podkreśla neutralny, boczny charakter rynku w średnim terminie.
Wykres D1 (średnie EMA):
Analiza struktury rynku w ujęciu HH/HL pokazuje, że w dłuższym horyzoncie sekwencja wyższych szczytów i wyższych dołków nie jest utrzymywana w sposób ciągły. Owszem, w poszczególnych falach wzrostowych pojawiały się lokalne higher highs i higher lows, szczególnie w ruchach od okolic 20 PLN w kierunku 24–25 PLN, jednak każdorazowo struktura ta była łamana przez głębsze korekty. Ostatnie tygodnie przyniosły powstanie niższego szczytu względem maksimum z grudnia, co osłabia protrendowy charakter rynku. Jednocześnie dołki wciąż bronione są powyżej strefy popytowej 21,0–20,5 PLN, co sugeruje, że presja sprzedaży nie ma na razie charakteru trendowego, a rynek pozostaje w fazie równowagi.
Wykres D1 (HH/HL):
Oscylatory potwierdzają neutralne nastawienie rynku. RSI (14) utrzymuje się w przedziale około 40–50 punktów, bez wejścia w strefy wykupienia ani wyprzedania. Taki odczyt jest typowy dla konsolidacji i wskazuje na brak silnego momentum w którąkolwiek stronę. MACD znajduje się poniżej linii zera, a histogram pozostaje ujemny, co sygnalizuje słabnące momentum wzrostowe i przewagę krótkoterminowej korekty, jednak bez dynamicznego impulsu spadkowego. Linie MACD i sygnału poruszają dały w połowie stycznia sygnał sprzedaży.
Wykres D1 (oscylatory):
Niebieska, rosnąca linia trendu wsparcia została poprowadzona od istotnego dołka w okolicach 19,7–19,8 PLN i łączy kolejne coraz wyżej położone minima. Linia ta dobrze koresponduje z zachowaniem ceny w ostatnich miesiącach, kiedy każda głębsza korekta kończyła się powyżej poprzedniego dołka. Aktualnie kurs znajduje się powyżej tej linii, a jej przebieg zbliża się do strefy 22,0 PLN, która jednocześnie jest kluczowym poziomem z profilu wolumenu i przebiegu średnich EMA. Zbieżność tych elementów wzmacnia znaczenie tej linii jako dynamicznego wsparcia. Dopóki kurs respektuje niebieską linię trendu i nie dochodzi do jej wyraźnego, potwierdzonego wolumenem przełamania, struktura krótkoterminowych wyższych dołków pozostaje nienaruszona. Jej złamanie byłoby pierwszym technicznym sygnałem, że rynek traci zdolność do budowania presji popytowej i może ponownie testować dolne ograniczenia konsolidacji.
Wykres D1 (linia trendu):
W ujęciu całościowym mamy jeszcze pomarańczowy boks, który działa u mnie jako statyczna strefa decyzyjna dla krótkiego terminu, a niebieska linia trendu jako dynamiczne wsparcie prowadzące cenę od dołków. Razem tworzą spójny układ, w którym dopóki kurs pozostaje powyżej obu tych elementów, rynek zachowuje konstrukcję sprzyjającą utrzymaniu notowań w górnej połowie konsolidacji. Dopiero jednoczesne zanegowanie pomarańczowego boksu i linii trendu zwiększałoby ryzyko przejścia w wyraźniejszą fazę spadkową.
Analiza nie jest rekomendacją, tylko moją subiektywną opinią.
Ziemia osuwa się spod dolaraAmerykańska waluta ma za sobą bardzo trudne godziny – mamy ponad 3% spadku względem jena i prawie 1,5% od piątku wobec euro. Mimo że był to słabszy moment dla złotego, dolar i tak staniał o ponad 2 grosze. W tle złoto bez większych problemów przebiło barierę 5000 dolarów za uncję.
Relacja jena z dolarem
Japońska gospodarka nie ma ostatnio dobrej passy. Jeszcze w 2022 roku była trzecim co do wielkości państwem świata pod kątem PKB. Od tego czasu została wyprzedzona przez Niemcy, a jeżeli dane się potwierdzą, to w zeszłym roku również przez Indie. Trzeba pamiętać, że na niekorzyść Japonii bardzo mocno wpływał kurs jena. O ile większość walut w ostatnim czasie zyskiwała względem dolara, to nie można tego powiedzieć o jenie japońskim. Od 9 miesięcy pozostawał on w silnym trendzie spadkowym względem dolara. Tak było do piątku, kiedy doszło do wyraźnego umocnienia japońskiej waluty. Na rynku pojawiły się nawet informacje, że w związku z nadmiernie osłabiającym się jenem FED rozważa interwencje. Trzeba pamiętać, że w ramach tzw. carry trade wiele inwestycji w USA jest finansowane bardzo nisko oprocentowanymi kredytami w JPY. Jeżeli inwestorzy uznają, że to czas je przewalutować, będziemy świadkami gigantycznego wzrostu popytu na japońską walutę. Wówczas ponad 3% umocnienia w ciągu ostatniej doby może nie być jeszcze ostatnim. Jeśli Japonia nie ustabilizuje swojej waluty, to w kolejce do wyprzedzania jej gospodarki po Indiach ustawiła się Wielka Brytania.
Dolar traci względem euro
Amerykańska waluta straciła na wartości nie tylko wobec jena. Spadek względem euro nie był aż taki spektakularny, ale zobaczyliśmy próbę podejścia pod poziom 1,19 USD za 1 EUR. Był to najwyższy wynik od września, kiedy to kurs na moment znalazł się powyżej poziomu 1,19. Poprzedni raz tak słaby dolar był na rynku w 2021 roku. Co szkodzi amerykańskiej walucie? Z pewnością dane makroekonomiczne. Piątkowe indeksy koniunktury w przemyśle pokazały lepsze od oczekiwań wyniki w strefie euro oraz słabsze w USA. Do tego dodać należy geopolitykę. Administracja prezydencka jest ostatnio bardzo aktywna, aczkolwiek na aktywności się niestety kończy. Sytuacja z Grenlandią pokazuje, że udało jej się wrócić do punktu wyjścia, spowodować poważny konflikt, a na końcu jeszcze ogłosić to sukcesem. Jakby tego było mało, w górę poszła rentowność obligacji amerykańskich, które mimo wyjaśnienia kwestii Grenlandii nie wróciły do punktu wyjścia. Inwestorzy lubią przewidywalność, a tej nie otrzymują. Na deser mamy jeszcze środową decyzję FED w sprawie stóp – nie zanosi się tam na obniżki. Gdyby jednak do nich doszło, poziom 1,20 wydaje się być bardzo blisko.
Pękło 5000
Jeszcze w piątek zastanawialiśmy się nie „czy”, a „kiedy” pęknie 5000 USD. Biorąc pod uwagę, że surowce zwyczajowo idą w górę, gdy dolar słabnie, nie możemy być szczególnie zdziwieni, że ta granica już jest za nami. Kurs jednak nie zatrzymał się i już przebił poziom 5100 USD. Analitycy nie nadążają stawiać nowych prognoz. Biorąc pod uwagę zmiany w FED w tym roku i parcie na dalsze obniżki stóp, stawianie kolejnych odważnych kamieni milowych przed ceną złota ma swoje uzasadnienie. Nie można jednak wykluczyć, że o ile banki kupują złoto by je trzymać, to indywidualni inwestorzy mogą chcieć zrealizować jednak duże zyski.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.
Maciej Przygórzewski – główny analityk walutowy
S&P 500 / NASDAQ 100 / US30 - 1WES - PA totalnie nas nie rozpieszcza, widać walkę shortów z longami i rynek jeszcze nie podjął swojej decyzji. Zbierają kapitał, musimy zaczekać na konkretne kroki, nie zaplanuję tutaj nic długiego bo mieliśmy już dobre POI, dotarliśmy z niego do celu, ale brakło pary na więcej żeby NQ też mógł dojechać. Wzrost w poprzednim tygodniu był spowodowany zamykaniem shortów a nie nowymi longami, brakuje nam iskry.
NQ - na ten moment wszystkie indeksy na styk utrzymały ostatnie miejsca dla longa, ale jak widać, ciągle tylko budujemy LIQ jeszcze. Żeby cena pokazała siłę, potrzebujemy zobaczyć stanowcze wyjścia nad gapy i najbliższe POI spadkowe, wtedy drzwi w górę nam się otworzą, więc dlatego czekam z większymi planami kierując się lokalnie od deski do deski.
YM - zejścia poniżej 50% knotów wykażą słabość, dlatego wtedy skieruję się na najbliższe dołki a z większymi ruchami zaczekam cierpliwie na dalsze etapy.
EUR/USD + GBP/USD + DXY - 1WEU - zwątpiłem w longi, natomiast poprzedni tydzień wyraźnie pokazał swój sprzeciw. Mamy dobre, nowe triggery. POI z ostatniego SMT bardzo dobrze utrzymało cenę i widać jednostronną wygraną. Nowe SMT i pełne synchro, do tego ładne engulfing, tutaj nie ma miejsca na shorty. Jedziemy do BSL.
GU - double top już jest blisko, oczekujemy, że całe trio obroni 50% ruchów i dokończy drogę.
DXY - również dobra reakcja jeszcze raz z POI z SMT tak jak EU, mają tam jakiś interes, który rozpoczęli, więc podążajmy za śladami dużego kapitału w stronę kolejnej puli LIQ. Dopóki cały swing z poprzedniego tygodnia jest broniony, oczekuję kontynuacji kierunków.
Monnari Trade stan na 25.01.2026Monnari Trade S.A. to polska firma z branży odzieżowej i detalicznej skoncentrowana na projektowaniu, sprzedaży i dystrybucji odzieży, dodatków i akcesoriów przede wszystkim dla kobiet. Spółka:
projektuje własne kolekcje odzieży i akcesoriów pod markami takimi jak MONNARI, MONNARI BAGS&SHOES, PABIA i Femestage; sprzedaż realizowana jest w sieci salonów firmowych, salonach franczyzowych oraz przez sklep internetowy;
działa głównie na rynku polskim poprzez sieć sklepów stacjonarnych, ale też wspiera się sprzedaży w sieci;
korzysta z zewnętrznych kontrahentów do produkcji odzieży (pochodzących m.in. z Polski, Azji i Europy), co redukuje potrzebę utrzymywania własnych mocy produkcyjnych;
notowana jest na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (WSE, ticker: MON) i generuje przychody liczone w setkach milionów złotych rocznie;
Patrząc na Monnari mamy dojrzały biznes odzieżowy, który próbuje dostosować się do zmieniających się nawyków zakupowych. E-commerce zaczyna pełnić rolę stabilizatora wyników, szczególnie gdy ruch w galeriach słabnie. Plusem jest dywersyfikacja marek i asortymentu — nie wszystko opiera się na jednej kolekcji czy jednym formacie sklepu. Spółka wydaje się finansowo poukładana, bez sygnałów problemów z płynnością.
Z drugiej strony to nadal biznes mocno cykliczny: zależny od kondycji konsumenta w Polsce, sezonowości i pogody. Wysoka ekspozycja na galerie handlowe, koszty najmu i ryzyko walutowe przy zakupach w USD ograniczają przewidywalność marż. Do tego dochodzą ryzyka operacyjne — IT i dane klientów — które w handlu detalicznym potrafią uderzyć nagle.
Kurs akcji po okresie spadków od czerwca 2024 do początku grudnia 2025 odzyskał sporo sił i obecnie mamy poziomu 7,3zł, które były właśnie w czerwcu 2024.
W ciągu zaledwie miesiąca (od 03.12.2025 do 02.01.2026) kurs akcji wzrósł o 50%.
Wykres 1. Interwał dzienny
To efekt również skupu akcji własnych, która spółka prowadzi.
Obecnie jednak mamy chwilowy postój i kurs zatrzymał się między 7,1-7,3zł.
Jeśli uznać, że kurs testuje punkt wybicia związany ze szczytem z czerwca 2024, czyli 7,1zł to można nałożyć rozszerzenie Fibonacciego bazujące na trendzie.
Wykres 2. Interwał dzienny
Wówczas mamy pierwszy opór na 8zł, a docelowo byłoby to 9zł czyli 50% rozszerzenia Fibonacciego.
Problemem jednak jest to, że na oscylatorze MACD mamy sygnał sprzedaży i jeśli kurs przebije 7,1zł to wówczas istnieje spore ryzyko zejścia w dół na wsparcie 6,85zł (EMA26) oraz dalej do EMA50 czyli 6,35zł
Wykres 3. Interwał dzienny (MACD)
Dodatkowo pozostałe wskaźniki jak RSI i RSX również schodzą w dół.
Dlatego spółka choć wydaje się w ciekawym miejscu daje pewien sygnał niepewności. Dlatego warto ustawić alert przy 7,1zł i obserwować czy dojdzie do zamknięcia sesji poniżej tego poziomu, ponieważ może to zapowiadać testowanie 6,85zł.
Jeśli jednak dojdzie do wyjścia ponad ostatni szczyt czyli 7,52zł to w mojej ocenie jest szansa na test nie tylko 8zł ale również 9zł.
Wsparcie: 6,85/6,3/5,6zł
Opór: 7,52/8/9,04zł
Dynatrace INC ciekawe miejsce na dołączenie. Dynatrace to amerykańska spółka (notowana na NYSE jako DT), która robi jedną z najlepszych platform do obserwability i monitoringu w chmurze.W skrócie: Automatycznie śledzi i analizuje działanie aplikacji, mikroserwisów, infrastruktury, bezpieczeństwa i doświadczenia użytkownika w środowiskach multi-cloud
Całość napędza ich własny silnik AI (Davis), który sam wykrywa problemy, podaje przyczyny i często sam je naprawia zanim ktokolwiek zauważy
To taki „mózg AI” dla dużych firm, które mają tysiące serwerów, kontenerów i aplikacji
AI mocno napędza branżę observability – im więcej chaosu w chmurze i im więcej generatywnego AI w firmach, tym bardziej potrzebne jest coś takiego jak Dynatrace, bo klasyczne monitoringi już nie dają rady.Finanse (stan na styczeń 2026, dane TTM / ostatnie kwartały): Kapitalizacja ≈ 11,7–12 mld USD
Przychody (revenue) ≈ 1,85–1,9 mld USD rocznie, rośnie ~17–19% rok do roku
Marża EBITDA ≈ 13–30% (w zależności od definicji GAAP vs non-GAAP; operacyjnie bardzo solidnie)
Dług netto → praktycznie zerowy (cash > dług, netto często ujemny dług, czyli spółka ma więcej kasy niż zobowiązań długoterminowych)
Podsumowując dla znajomych:
„Dynatrace to taki AI-powermonitoring dla wielkich firm w chmurze. Rośnie stabilnie 15–20% rocznie, zarabia coraz więcej, prawie zero długu, kupa gotówki – klasyczna jakość z SaaS premium.”
Z punktu analizy technicznej cena zatrzymała się w dobrym miejscu, które buduje na wykresie układ korekty płaskiej na interwale tygodniowym. Jest to mocny sygnał a co jeszcze bardziej wzmacnia jego siłę to wyładowane wskaźniki RSI oraz MACD , które znajduje się również w strefie świadczącym o coraz mniejszej sile sprzedających. Cena ma stabilne fundamenty więc jest to dobra spółka do średnio-długoterminowego trzymania w portfelu. Dobrze wpasuje sie w obecny trend. Aby zająć pozycję należy poczekać na pojawienia się w strefie zielonej formacji świecowej pokazującej popyt.






















