Internetowykantor

Wątpliwa interwencja NBP na złotym

SAXO:EURUSD   Euro / Dolar USA
Dolar amerykański nie zwalnia tempa. Kłopotów walut rynków wschodzących ciąg dalszy. EUR/PLN najwyżej od 12 lat, USD/PLN już na poziomie 4,15. Słaby złoty to również czynnik proinflacyjny. Czy załamanie na rynku akcji w USA może przynieść zmianę sytuacji na EUR/USD za sprawą odwracania transakcji carry trade? Funt czeka na decyzję BoE w grudniu.

Dzisiejszej analizy nie można zacząć inaczej, jak od omówienia sytuacji na głównej parze walutowej świata. Ostatnie mocne ruchy w dół wręcz wysysają kapitał z rynków wschodzących, w tym ze złotego. Od prezentacji najwyższej od 30 lat inflacji CPI w USA amerykańska waluta przeszła do zdecydowanej kontrofensywy i w relacji do większości walut dominuje. Nie może dziwić fakt, że nie inaczej jest w przypadku euro , skoro fundamenty w postaci polityki monetarnej są zdecydowanie na innych biegunach. Inwestorzy mocno spekulują, że Fed szybciej rozpocznie podwyżkę stóp procentowych i to nawet jeszcze podczas trwania procesu taperingu. Napędza to spadki EUR/USD , podtrzymywane również wzrostem rentowności amerykańskich obligacji. Pod kątem technicznym wydawało się, że solidnym wsparciem będzie zniesienie Fibo 61,8 pkt w okolice właśnie 1,13. Wczoraj nastąpiło nawet lekkie odbicie od tego poziomu, ale korekta była bardzo krótka, a w tym wypadku decydują fundamenty, a nie technika. O sile dolara analitycy powiedzieli już niemal wszystko w ostatnich dniach, więc może warto spojrzeć trochę od innej strony i poszukać zagrożeń dla kontynuacji umocnienia zielonego. Na pierwszy plan wysunąłbym oczywiście dane makro, które mogą powstrzymać Fed z szybszymi decyzjami odnośnie podwyższania kosztu pieniądza. Jak choćby niższa inflacja, która mogłaby wykazywać stabilizację, czy też np . słabsze tempo wzrostu gospodarczego. Po drugie świat ciągle zmaga się z pandemią, która aktualnie daje o sobie znać na Starym Kontynencie i niewykluczone, że znów uderzy w USA. I po trzecie wcale niemniej ważna rzecz, a więc transakcje carry trade na rynku. Inwestorzy zaciągają kredyty tam, gdzie jest niski procent, by poszukać wyższych stóp zwrotu. Jeśli tanio, to na pierwszy rzut oka pojawia się kredyt w euro . Taki gracz sprzedaje więc euro , kupując inne aktywa, choćby dolara, żeby inwestować w akcje np . z Wall Street. Efekt? Popyt na USD powoduje umocnienie, wyprzedaż EUR spadek kursu. Tyle tylko, że to wszystko do czasu aż trwa hossa na rynku. Jeśli się załamie, wtedy inwestor musi z powrotem kupić euro , by spłacić kredyt. Sytuacja taka była widziana już podczas wybuchu pandemii w kilka miesięcy po jej rozpoczęciu. Nagle obserwowaliśmy spory zwrot EUR/USD właśnie z tego powodu. Niewykluczone, że podobna sytuacja będzie miała miejsce i teraz. Niemniej jednak, podsumowując, fundamentalnie EUR/USD ma szansę zejść do poziomu 1,10.